Pytanie jak w temacie. Jaki jest sens stosowania kabli sieciowych za 2tysie na odcinku gniazdko-wzmacniacz skoro w ścianie mamy i tak "normalny kabel". Czy to po prostu łapanie naiwniaków, czy rzeczywiście jest jakas różnica, a jeśli jest to czy można ją jakoś obiektywnie udowodnić (zmierzona różnica dźwięku).
Tutaj np. jest test kabli sieciowych: http://www.hi-fi.com.pl/testy_hifi_k_s.php4
I niesty poza tekstami typu "Właśnie jemu zawdzięczam uświadomienie sobie, jaka przepaść dzieli zwykły przewód od audiofilskiej sieciówki. Podłączony do końcówki mocy odmienił na korzyść brzmienie całego systemu. I to pod każdym względem. Tym, co zaimponowało mi najbardziej była płynność dźwięku. Po kilku minutach zdałem sobie także sprawę, co znaczy komfort wglądu w szczegóły: wszystko było słychać wyraźnie, a góra pasma mimo to zagrała z elegancją i delikatnością. Bas był nieźle kontrolowany i dobrze zróżnicowany. W ogóle czuło się większą swobodę w całym zakresie. Mikrodynamika na piątkę." nie znalazłem jakiś pomiarów strat napięcia itp.
Czy ktos może zagłębiał się w ten temat i potrafi wyjaśnić w czym droższy kabel pomaga?
Tutaj np. jest test kabli sieciowych: http://www.hi-fi.com.pl/testy_hifi_k_s.php4
I niesty poza tekstami typu "Właśnie jemu zawdzięczam uświadomienie sobie, jaka przepaść dzieli zwykły przewód od audiofilskiej sieciówki. Podłączony do końcówki mocy odmienił na korzyść brzmienie całego systemu. I to pod każdym względem. Tym, co zaimponowało mi najbardziej była płynność dźwięku. Po kilku minutach zdałem sobie także sprawę, co znaczy komfort wglądu w szczegóły: wszystko było słychać wyraźnie, a góra pasma mimo to zagrała z elegancją i delikatnością. Bas był nieźle kontrolowany i dobrze zróżnicowany. W ogóle czuło się większą swobodę w całym zakresie. Mikrodynamika na piątkę." nie znalazłem jakiś pomiarów strat napięcia itp.
Czy ktos może zagłębiał się w ten temat i potrafi wyjaśnić w czym droższy kabel pomaga?