Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Symulacja wschodu i zachodu - problem

Kudzu 27 Paź 2007 14:07 6550 28
  • #1 27 Paź 2007 14:07
    Kudzu
    Poziom 14  

    Probuję stworzyć w akwarium oryginalny system symulacji wschodu i zachodu słońca. Na razie ma to polegać na mechanicznym przysłanianiu i odsłanianiu źródła światła.

    Jednak mam pewne problemy. Oto częściowy schemat:

    Symulacja wschodu i zachodu - problem

    Zasada działa jest następująca (wg rysunków):

    1. Wyłącznik czasowy (zwykły mechaniczny na 220) jest wyłączony. Oświetlenie oraz silnik poruszający przysłoną również nie działają.

    2. Zadziałanie włącznika czasowego (ranek) - przekaźnik załącza przełącznik S3 - silnik zaczyna się obracać. W tym czasie powinno włączyć się również oświetlenie.

    3. Silnik po kilkudziesięciu sekundach (przekładnia mechaniczna) osiągnął drugie położenie krańcowe - przełączył przełącznik S1,S1 w drugie położenie i wyłączył się. Oświetlenie wciąż świeci (dzień).

    4. Wyłącznik czasowy odłącza przekaźnik - przełącznik S3 zmienia położenie na pierwotne. Silnik zaczyna się obracać w drugą stronę (zachód słońca). Oświetlenie wciąż świeci.

    5. Silnik osiąga położenie krańcowe i przełącza przełączniki S1,S2. Oświetlenie powinno w tym momencie zgasnąć (noc). Cykl zaczyna się od początku.

    I teraz pytanie: jak podłączyć przekaźnik do oświetlenia, żeby działał tak, jak to opisałem?

    A może ktoś ma lepszy pomysł, jak to rozwiązać? Oczywiście rozumiem, że równie dobrze można zaprogramować jakiś mikrokontroler - wtedy można nawet usunąć wyłącznik czasowy. Ale mnie chodzi o prostą konstrukcję z prostych elementów.

    0 28
  • Semicon
  • #2 28 Paź 2007 02:09
    misiupan
    Poziom 35  

    Witam , czy przesłona jest konieczna ? , ja mam taki pomysł w sprzedaży są lampki nocne z czujnikiem dotyku , dotknięcie czujnika powoduje włączenie lampki , przytrzymanie powoduje rozjaśnianie lub ściemnianie , można by zastosować dwa timery , jeden który daje impuls włączenia ,a drugi który by symulował przytrzymanie sensora -rozjaśnienie lub ściemnienie oświetlenia , generalnie projekt zależał by od sposobu działania lampki -mogłem pomylić procedurę jej działania , drugi pomysł to silnik krokowy , sterownik i timer załączający w odpowiedim czasie właściwą funkcję Prawo - Lewo itp. Można by zaprogramować timer tak by dawał impuls co odpowiedni czas np co godzinę i przesłona by się przesunęła o kilka stopni , w celu uzyskania większej precyzj można by zastosować mały mechanizm z przekładnią. Nie wiem czy dobrze utrafiłem sedno sprawy .

    0
  • #3 28 Paź 2007 10:50
    r2d2004
    Poziom 31  

    Witam!

    misiupan ma racię. Przesłonki, silniczki i ta cała elektrotechnika w takim zastosowaniu, to było dobre na przełomie XIX i XX wieku ;-) , z braku innych możliwości. Sądzę, że dla ryb, tak jak dla wszystkich organizmów żywych, dysponujących narządem wzroku, szkodliwe, mogące wywoływać szok-stres jest przede wszystkim gwałtowne włączanie/wyłączanie światła. Oczywiście w takiej sytuacji najbardziej korzystne będzie stopniowe rozjaśnanie/ściemnianie oświetlenia, którego czas trwania nie jest chyba już tak krytyczny - myślę, że nie musi przypominać czasu trwania naturalnego zmierzchu/świtu. Jeśli zrobimy takie założenie i chcesz coś sam zmajstrować to proponuję zwrócić uwagę na interesujący układ scalonego ściemniacza nowej generacji, dobrego zarówna dla zwykłych żarówek 230VAC, jak również dla halogenów 12V, o oznaczeniu LS7631 (układ przy wyjątkowo prostej aplikacji daje możliwość powolnego załączania-rozjaśniania/przygaszania-wyłączania światła) . Zajrzyj do najnowszego numeru Elektroniki Praktycznej: EP 10/2007 - artykuł "Inteligentny regulator oświetlenia halogenowego.

    Pozdrawiam.

    0
  • #4 28 Paź 2007 10:56
    Kudzu
    Poziom 14  

    Jeśli myślimy o tym samym, to te ściemniacze są na tyrystorach chyba, a realizacja dotyku na warikapie. Tyle, że oświetlenie jest na świetlówce PLL i stateczniku elektronicznym. Są stateczniki elektroniczne z funkcją ściemniania, ale drogie są:/

    Ja jednak chciałem zastosować przysłanianie mechaniczne - bardzo efektowne, zwłaszcza przy estetycznym wykonaniu:) Wiesz, silnik krokowy to całkiem fajny pomysł. Odpada wtedy duża przekładnia. Ale to znów zabawa z układem elektronicznym. Ale wtedy można by jako czujnik położenia przysłony zastosować fotodiody.
    Muszę poczytać o sterownikach silników krokowych, bo nie wiem za bardzo w jaki sposób przebiega sterowanie.
    Szczerze, to myślałem, że można to w jakiś prostszy sposób rozwiązać. Poza tym chciałbym, żeby wszystko, tzn przysłanianie i zapalanie światła, sterowane było jednym timerem.

    r2d2004
    Właśnie o to chodzi, żeby ta przysłona niwelowała szok zapalanego światła. Jak pisałem wyżej akwarium oświetlane jest świetlówkami, więc zwykłe ściemniacze odpadają. A stateczniki z funkcją ściemniania są b.drogie.

    0
  • #5 28 Paź 2007 11:01
    r2d2004
    Poziom 31  

    W układzie LS7631 jest zwykły wyłącznik monostabilny, co daje możliwość łatwego sprzężenia tego układu z jakimś tanim "supermarketowym" timerem elektronicznym (po ewentualnym dodaniu np. NE555), ale oczywiście musiałbyś przejść na oświetlenie halogenowe (nie wiem czy dla ryb będzie dobre).

    PS
    Silnik krokowy z układem sterowania też nie jest tanim rozwiązaniem, no chyba, że wykorzystasz wszystko z "demobilu"

    0
  • #6 28 Paź 2007 11:04
    Kudzu
    Poziom 14  

    Oświetlenie halogenowe stosuje się (o ile lampy HQI to halogeny), ale w dużo większych zbiornikach o dużym zapotrzebowaniu na światło. Poza tym halogeny są bardzo nieekonomiczne. Choć rozwiązanie byłoby ok.

    Gdzieś w szufladzie posiadam 2 silniki krokowe z jakimś sterownikiem wyjęte z faksu.

    0
  • #7 28 Paź 2007 11:19
    r2d2004
    Poziom 31  

    Przy cenie LC7631 wynoszącej 15,- zł (a więc jeszcze nie astronomicznej) można z tym poeksperymentować, a jasność świecenia halogenów można przecież regulować. Na upartego można nawet zasymulować pory roku, co dla rozmnażania ryb jest chyba istotne.

    PS
    Elementy mechaniczne typu przesłony, silniki przecież wytwarzają jakieś dźwięki i wibracje. Czy to aby też nie będzie stresujące dla ryb?

    0
  • #8 28 Paź 2007 11:55
    Kudzu
    Poziom 14  

    r2d2004 napisał:
    Przy cenie LC7631 wynoszącej 15,- zł (a więc jeszcze nie astronomicznej) można z tym poeksperymentować, a jasność świecenia halogenów można przecież regulować. Na upartego można nawet zasymulować pory roku, co dla rozmnażania ryb jest chyba istotne.


    Nom, halogeny tak, ale nie będę zmieniał całego oświetlenia po to, żeby móc ściemniać. Chciałbym jednak spróbować z tą przysłoną.
    A może jakiś sterownik silnika DC?

    Cytat:

    Elementy mechaniczne typu przesłony, silniki przecież wytwarzają jakieś dźwięki i wibracje. Czy to aby też nie będzie stresujące dla ryb?


    Pracujący filtr również wytwarza wibracje - nie dajmy się zwariować;) A zapalające się nagle kilkaset lumenów może być szokiem.

    0
  • Semicon
  • #9 28 Paź 2007 12:19
    r2d2004
    Poziom 31  

    Kudzu napisał:
    A może jakiś sterownik silnika DC?


    Np. kit AVT 2843 opisany w Elektronice dla Wszystkich: EdW 10/2007 na scalaczku BA6219. Układ daje możliwość sterowania rewersyjnego silnikiem DC (do 24V i do 2,2A). Jego najważniejszą cechą jest możliwość w bardzo krótkim czasie wyhamowania wirnika silnika z dużych obrotów do zera. Na "elce" też pewnie znajdziesz coś na ten temat.

    Pozdrawiam

    0
  • #10 28 Paź 2007 14:47
    Kudzu
    Poziom 14  

    Ok, na razie dzięki. Rozejrzę się po schematach i przemyślę.
    Pozdrawiam gorąco

    0
  • #11 28 Paź 2007 20:25
    r2d2004
    Poziom 31  

    Witam!

    Okazuje się, że są już energooszczędne świetlówki kompaktowe, które można ściemniać (zakres od 2 do 100%) przy użyciu zwykłego ściemniacza (regulatora fazowego):

    http://www.instalacjebudowlane.pl/4298-29-62.htm

    ... firmy EMC Sp. z o. o. o nazwie GOVENA, w których wykorzystano jakąś "tajemniczą", innowacyjną technologię FlexDigit.

    Myślę więc, że rozwiązanie ze ściemniaczem i takimi świetlówkami energooszczędnymi będzie chyba najlepsze w Twoim przypadku. Układ mechaniczny z przesłoną segmentową typu np. żaluzji (coś jak w świetlnych sygnalizatorach okrętowych), otwieraną/zamykaną silnikiem z dużą przekładnią, spowalniającą obroty, jest oczywiście możliwy do wykonania w warunkach amatorskich, ale sądzę, że wcale nie będzie to takie proste (ani tańsze), jak wygląda w teorii i na rysunku (sporo problemów do pokonania, chociażby ze zwiększoną wilgotnością w miejscu zamontowania takiego układu mechanicznego).

    Pozdrawiam
    PS Te rewelacyjne świetlówki wprowadzono w tym roku na rynek. Zainteresowały mnie również. Trzeba będzie się przyjrzeć faktycznym cenom w sklepach, bo jeśli nie odbiegają znacznie od sugerowanej (49 zł) to pewnie parę wymienię w domu, tu gdzie mam ściemniacze. :-) Jeśli jest tak jak piszą o tych świetlówkach - to jest to naprawdę HIT. Ciekawe jak z ich trwałością, bo w te 16 lat to nie wierzę. ;-)

    0
  • #12 28 Paź 2007 21:33
    Kudzu
    Poziom 14  

    r2d2004 napisał:
    Witam!

    Okazuje się, że są już energooszczędne świetlówki kompaktowe, które można ściemniać (zakres od 2 do 100%) przy użyciu zwykłego ściemniacza (regulatora fazowego):

    http://www.instalacjebudowlane.pl/4298-29-62.htm

    ... firmy EMC Sp. z o. o. o nazwie GOVENA, w których wykorzystano jakąś "tajemniczą", innowacyjną technologię FlexDigit.

    Myślę więc, że rozwiązanie ze ściemniaczem i takimi świetlówkami energooszczędnymi będzie chyba najlepsze w Twoim przypadku.


    Oczywiście byłoby to dobre rozwiązanie, lecz problem z kompaktami jest taki, że producenci nie bawią się w rozważania nad widmem i temperaturą barwową - wszystko jest dla ludzi, nie dla ryb i roślin.

    Cytat:
    Układ mechaniczny z przesłoną segmentową typu np. żaluzji (coś jak w świetlnych sygnalizatorach okrętowych), otwieraną/zamykaną silnikiem z dużą przekładnią, spowalniającą obroty, jest oczywiście możliwy do wykonania w warunkach amatorskich, ale sądzę, że wcale nie będzie to takie proste (ani tańsze), jak wygląda w teorii i na rysunku (sporo problemów do pokonania, chociażby ze zwiększoną wilgotnością w miejscu zamontowania takiego układu mechanicznego).


    Problem wilgotności akurat zupełnie odpada w moim przypadku, ponieważ oświetlenie jest w formie belki podwieszanej nad akwarium.

    Ale jeśli już mówimy o elektronicznym ściemnianiu, to są rozwiązania (poruszane nawet na forum), pozwalające na ściemnianie zwykłych rurek czy PLLek. Tyle, że są to układy jak dla mnie dość skomplikowane i podejrzewam drogie.
    Zastanawiam się więc nad silnikiem krokowym. Jak już pisałem mam gdzieś dwa silniki wraz z elektroniką (sterownik prawdopodobnie Toshiby, ale nie jestem pewny, a na razie nie mam do niego dostępu).

    Mam już pewną koncepcję, ale potrzebuję odpowiedzi na 2 pytania:
    - kroki wymusza się podając na STEP "jedynkę", tak? I można to realizować z popularnego NE555?
    - a zmianę kierunku realizuje się przez podawanie na DIR impulsów (przełącznik) czy kierunek zmienia się w zależności od stanu (np "0" to prawo, "1" to lewo)?

    Cytat:

    PS Te rewelacyjne świetlówki wprowadzono w tym roku na rynek. Zainteresowały mnie również. Trzeba będzie się przyjrzeć faktycznym cenom w sklepach, bo jeśli nie odbiegają znacznie od sugerowanej (49 zł) to pewnie parę wymienię w domu, tu gdzie mam ściemniacze. :-)


    Dla mnie to również dobra informacja. Nie dalej jak miesiąc temu musiałem zrezygnować ze ściemniacza na rzecz zwykłego pstryczka elektryczka właśnie ze względu na kompakty. Ekonomia (żyrandol 5cio żarówkowy) zwyciężyła lenistwo (ściemniacz na pilota);)

    0
  • #13 29 Paź 2007 12:40
    r2d2004
    Poziom 31  

    Witam!

    Z krokowcem jest tak jak piszesz, jesli dysponujesz sterownikiem do niego rzecz jasna, ale to akurat "mały pryszcz" w porównaniu z układem mechanicznym przesłony segmentowej do lampy, jaki musisz zrobić. Lepiej napisz jak chcesz to zmajstrować i zasprzęglić z silnikiem (bo na papierze to wszystko ładnie wygląda, ale dopiero w realu robi się "pod górkę"). Tak przyszło mi do głowy, że prosty układ mechaniczny do otwierania i zamykania takiej przesłony-żaluzji dla lampy, można zrobić w oparciu o jakiś najtańszy serwomechanizm modelarski z demobilu, kupiony na aukcjach internetowych za grosze. Sterowanie takim serwomechanizmem impulsowym da się rozwiąząć na kiku NE555 i CD4066, niekoniecznie zaraz musi to być mikroprocesor.

    Pozdrawiam
    PS W zamierzchłych czasach ;-) mój syn miał przez parę lat akwarium słodkowodne i dziwnym trafem wszystko co było podatne na korozję, a znajdowało się w pobliżu akwarium (niekoniecznie przy samej wodzie) ulegało przyspieszonej "destrukcji" - dlatego pisałem o problemach ze zwiększoną wilgotnością w pobliżu akwarium.

    0
  • #14 29 Paź 2007 16:23
    Kudzu
    Poziom 14  

    r2d2004 napisał:

    Lepiej napisz jak chcesz to zmajstrować i zasprzęglić z silnikiem (bo na papierze to wszystko ładnie wygląda, ale dopiero w realu robi się "pod górkę").


    Tak na szybko naskrobałem bardzo ogólny schemat działania:

    Symulacja wschodu i zachodu - problem
    Jeżeli jest mało czytelny, to wyjaśnię, że to, co szumnie nazwałem przysłoną, to po prostu płyta sklejkowa nasuwająca się na źródło światła. Bardzo proste rozwiązanie, a odpowiednio wykonane może być nawet estetyczne. Cała belka, jak już wspominałem, jest podwieszana. Przesunięcia środka ciężkości będą niwelowane przeciwwagą - również proste.

    Cytat:
    Tak przyszło mi do głowy, że prosty układ mechaniczny do otwierania i zamykania takiej przesłony-żaluzji dla lampy, można zrobić w oparciu o jakiś najtańszy serwomechanizm modelarski z demobilu, kupiony na aukcjach internetowych za grosze. Sterowanie takim serwomechanizmem impulsowym da się rozwiąząć na kiku NE555 i CD4066, niekoniecznie zaraz musi to być mikroprocesor.


    Z serwami akurat również nie byłoby problemu, ponieważ mój ojciec bawił się kiedyś w modelarza (prowadził nawet modelarnię) i w piwnicy znajdzie się kilka kompletnych aparatur, silniki spalinowe, na CO2, a nawet kilka szybowców i modeli na uwięzi;) Ale ponieważ są to dość stare modele aparatur to serwa są dość spore. A dysponuję również uszkodzonymi komputerowymi CD oraz flopami, więc o mały silnik krokowy nie będzie ciężko.


    Cytat:
    PS W zamierzchłych czasach ;-) mój syn miał przez parę lat akwarium słodkowodne i dziwnym trafem wszystko co było podatne na korozję, a znajdowało się w pobliżu akwarium (niekoniecznie przy samej wodzie) ulegało przyspieszonej "destrukcji" - dlatego pisałem o problemach ze zwiększoną wilgotnością w pobliżu akwarium.


    U mnie ten problem zupełnie odpada, ponieważ dla dobra ryb akwarium jest kryte i w zasadzie niezbyt dobrze spisuje się w roli nawilżacza powietrza;)

    AHA! To jak w końcu jest z wejściem DIR w sterowniku? "0" to prawo, "1" to lewo (lub odwrotnie) czy na zasadzie przełącznika: jeden impuls to prawo, drugi to lewo itd?

    0
  • #15 29 Paź 2007 22:54
    r2d2004
    Poziom 31  

    Witam!

    Kudzu napisał:
    AHA! To jak w końcu jest z wejściem DIR w sterowniku? "0" to prawo, "1" to lewo (lub odwrotnie) czy na zasadzie przełącznika: jeden impuls to prawo, drugi to lewo itd?


    ... jest dokładnie tak jak piszesz, tzn.: DIR = L obroty w jedną stronę, DIR = H obroty silnika w drugą stronę (w którą ?? najlepiej sprawdzić w konkretnym sterowniku). Stany logiczne na wejścia DIR podawane są na stałe (nie ma tam "zatrzasków" pamiętających stany logiczne). Na wejście STEP podajesz impulsy sterujące obrotami silnika. Jeśli silnik ma 200 kroków na obrót to podanie 200 impulsów na STEP spowoduje, że silnik krokowy wykona jeden obrót. Tak jest przy sterowaniu pełnokrokowym. Przy sterowaniu półkrokowym (jeżeli sterownik ma taką opcję) na jeden obrót potrzeba będzie 400 impulsów. Jak szybko będzie się kręcić silnik krokowy zależeć będzie od częstotliwości impulsów podawanych na wejście STEP. Każdy silnik krokowy ma jakieś tam swoje parametry i trzeba się z tym zapoznać. Tutaj masz trochę więcej o silnikach krokowych:

    http://www.silniki.pl/wstep/podstawysilnikowkrokowych.htm

    ... oraz oczywiście proponuję zajrzeć na forum cnc (amatorskie maszyny CNC - obrabiarki sterowane numerycznie):

    http://www.cnc.info.pl/

    ... tutaj dowiesz się wszystkiego o silnikach krokowych i sterownikach do nich.

    Jeśli chodzi o Twoje opracowanie mechaniki przesłony to raczej proponowałbym wykonać ją z cienkiej blachy aluminiowej. Sklejka będzie ciężka i w pobliżu bądź co bądź sporego zbiornika wody szybko zacznie się "paczyć".

    Gdybym ja miał to robić, wykonałbym przesłonę w postaci żaluzji (tak jak świetlne sygnalizatory okrętowe, o których wspominałem wcześniej) z cienkiej blachy aluminiowej (może nawet wykorzystałbym elementy ze starej żaluzji, która wala mi się w piwnicy ;-) ) Zaleta takiego rozwiązania - nie potrzeba przeciwwag, ani dużych sił aby sterować taką przesłoną Jako sterownik otwierający żaluzję, wykorzystałbym mały silnik synchroniczny z przekładniami (ze starej "czasówki" elektromechanicznej), który poprzez odpowiednie krzywki, sterowałby w cyklu dobowym włączaniem światła/ otwieraniem żaluzji - zamykaniem żaluzji/wyłączaniem światła (można również taki wyłącznik czasowy -"kołkowy" z silnikiem synchronicznym kupić w supermarkecie za 20-30 zł). W takim rozwiązaniu nie potrzeba żadnej elektroniki, ani dodatkowego wyłącznika czasowego (dobowego). Drugie ewentualne rozwiązanie to tak jak wspominałem wcześniej wykorzystanie starego serwomechanizmu do otwierania/zamykania żaluzji z dodatkową elektroniką nim sterującą (taki serwomechanizm "starej daty" mimo, że wielki w porównaniu z nowoczesnymi serwkami, to na pewno dużo mniejszy od silnika krokowego z dodatkowymi przekładniami - mam takie serwomechanizmy z rosyjskiej aparatury SUPRANAR z lat 70 ubiegłego wieku i wiem o czym mówię!). A gdyby naprawdę zależało mi na moich rybkach to odżałowałbym trochę więcej grosza i kupił te nowoczesne, energooszczędne świetlówki kompaktowe (GOVENA) z możliwością ściemniania i opracował do nich mikroprocesorowy sterownik oświetlenia i kontroli istotnych parametrów akwarium (temperatura, ph itp. itd.), ale musiałbym być zapalonym akwarystą, aby mieć "impuls" do wykonania czegoś takiego. ;-)

    Pozdrawiam

    0
  • #16 29 Paź 2007 23:21
    Kudzu
    Poziom 14  

    Dziękuję za te informacje, choć działanie silnika krokowego znam;) Chodziło mi w zasadzie tylko o DIR - czy na stałe czy na zasadzie zatrzasków, jak to pięknie nazwałeś:)

    Mam już info o moich rupieciach: elektronika do tych dwóch silników krokowych opiera się na TD62164AP (dodaję notkę producenta).

    Ale coś mi tu nie gra... To nie jest taki sterownik, o jaki mi chodzi, prawda?

    0
    Załączniki:
  • #17 29 Paź 2007 23:37
    r2d2004
    Poziom 31  

    ... przeczytaj jeszcze raz mój powyższy post, bo coś tam jeszcze dopisałem jak ty w tym samym czasie pisałeś swojego posta. Mysle, że pomysł z silnikiem synchronicznym jest niezły.

    Ten układ to NIE jest sterownik silnika krokowego, to tylko driver prądowy do cewek małego silniczka krokowego (700 mA).

    Prawdziwe sterowniki z driverami to masz tutaj:

    http://www.alldatasheet.com/datasheet-pdf/pdf/31500/TOSHIBA/TA8415.html

    http://www.alldatasheet.com/datasheet-pdf/pdf/31509/TOSHIBA/TA8435H.html

    ... układy niestety drogie i do takiego zastosowania "za dobre"

    Zostaw te silniki krokowe i pomyśl nad silnikiem synchronicznym (tak jak wyżej pisałem)

    0
  • #18 30 Paź 2007 02:03
    misiupan
    Poziom 35  

    Witam , mam kolejny pomysł może nieco szalony ,ale zapewne działał by idealnie jak chcesz ,już wyjaśniam : przysłona - z jednej strony lekka sprężynka ,z drugiej elektromagnes , cała konstrukcja musiała by mieć niewielką wagę lub zastosowac by trzeba było kilka elektromagnesów , myślę że podając stopniowo napięcie elektromagnes chował by sie stopniowo ciągnąc przysłonę , całość zaprzęgnięta z prostym układem elektronicznym połączonym z fotorezystorem czy diodą umieszczoną za oknem , układ działał by idealnie i precyzyjnie , generalnie pozostaje tylko rozwiązanie problemu przemieszczania sie przesłony , czy elektromagnes , czy silnik krokowy , przekładnie można wykorzystać ze starego budzika mechanicznego jakby co.

    0
  • #19 30 Paź 2007 10:10
    Kudzu
    Poziom 14  

    r2d2004 - przepraszam, nie zauważyłem edycji postu. Rozwiązanie z silniczkiem synchro wydaje się być proste i funkcjonalne. Przemyślę również tą opcję.

    misiupan - szczerze, nie spotkałem elektromagnesu, który dałoby się łatwo ustawić w jakiekolwiek położenie pośrednie (chyba tylko soczewka w głowicy laserowej). Myślę, że byłby spory problem ze stopniowym otwieraniem przysłony, np przez pół godziny.

    Wszystko do przemyślenia. Na razie życzę wszystkim udanego wypoczynku i pustej drogi, jeśli będziecie gdzieś wyjeżdżać

    Pozdrawiam

    0
  • #20 05 Lis 2007 21:45
    Kudzu
    Poziom 14  

    Niedawno miałem tą elektronikę, o której wspominałem, w rękach i oprócz dwóch TD62164AP jest też TA8428K. Czytałem specyfikację, ale nie bardzo rozumiem do czego to służy. Czy ktoś mógłby mi to wytłumaczyć?

    Nie upieram się przy tym rozwiązaniu, ale jeśli mam odpowiednie elementy, to nie interesuje mnie ich cena i to, że są "za dobre", bo i tak do czego innego ich nie wykorzystam.

    0
  • #21 06 Lis 2007 09:15
    r2d2004
    Poziom 31  

    Witam!

    To nie jest sterownik silnika krokowego. Jest to kompletny mostek do sterowania kierunkiem obrotów, oraz prędkością obrotów (PWM) silnika DC (max. 30V, 1,5A), przeznaczony do współpracy z mikroprocesorem.

    Pozdrawiam

    0
  • #22 06 Lis 2007 11:05
    Kudzu
    Poziom 14  

    Ok, sterowanie przód, tył, hamowanie i rozłączanie odbywa się poprzez zmiany stanów na dwóch wejściach. A w jaki sposób reguluje się prędkość?

    0
  • Pomocny post
    #23 06 Lis 2007 13:02
    r2d2004
    Poziom 31  

    Witam!

    Nie słyszałeś o PWM (Pulse Width Modulation)? Na zasilanie silnika DC idą impulsy prostokątne, a nie napięcie stałe. Dla silnika nie ma to znaczenia, że dostaje impulsy (bo wirnik ma sporą bezwładność, jeśli tylko częstotliwośc przebiegu bedzie miało odpowiednią wartość). Nie jestem akurat fachowcem w tej dziedzinie, ale częstotliwośc tych impulsów powinna być chyba w zakresie kilkadziesiąt-kilkaset Hz. Układ regulacyjny nie zmienia częstotliwości, a zmienia współczynnik wypełnienia tego przebiegu prostokątnego. Łopatologicznie to mówiąc na silniku masz albo krótkie impulsy H (napięcie na silnku), a długie przerwy w zasilaniu (poziom L) - co daje w rezultacie małe obroty silnika, albo długie impulsy H, a krótkie przerwy w zasilaniu L - co daje duże obroty. Zwróć uwagę, że przy takim sposobie sterowania obrotam, silnik nawet przy małych obrotach dostaje impulsy "pełnego" napięcia, dzięki czemu nie spada moment obrotowy na wale (co by miało miejsce, gdybyś obroty zmniejszał napięciem zasilającym silnik).

    Pozdrawiam
    PS W przypadku tego driwera na jedno z wejść podajesz impulsy, a na drugie potncjał stały i silnik kręci w jedną stronę z różną prędkością zależną od współczynnika wypełnienia (regulowanego np. z uPC)

    0
  • #24 10 Lis 2007 21:57
    Kudzu
    Poziom 14  

    Przemyślałem sytuację i wypociłem mały schemacik

    Symulacja wschodu i zachodu - problem

    Pierwotnie silnik sterowany był tym TA8428K, ale jak przeczytałem ostatni post r2d2004 to zmieniłem to na tranzystory - prostszy układ;)

    Symulacja wschodu i zachodu - problem

    Opis przebiegów:

    A - sygnał z zegara - przykładowo załączenie rano, wyłączenie wieczorem;
    B - sygnał z transoptora - reaguje na krańcowe połączenia silnika;
    C - sygnał z zatrzasku - ogólnie chodzi o to, że jedno krańcowe położenie
    silnika "załącza" przerzutnik, drugie "wyłącza";
    D - dokładnie A AND C;
    E - A NOR C;
    F - A OR /C;

    Czy mógłby ktoś sprawdzić poprawność tego schematu? Pozostaje jeszcze kwestia zasilania awaryjnego zabezpieczającego zatrzask przed nieoczekiwanymi stanami;)

    0
  • #25 11 Lis 2007 12:03
    r2d2004
    Poziom 31  

    Witam!

    Jak możesz, to zrób zdjęcia twojej lampy do akwarium, tak żeby widać było wewnętrzną konstrukcję i wszystkie szczegóły. Jakie masz tam świetlówki (rury, czy kompaktowe?? ile i jakiej mocy). Zwymiaruj lampę. Najpierw trzeba przemyśleć konstrukcję mechaniczną, a potem dopiero sterowanie. Schemacik niestety nie jest dobry, ale o tym później.

    Pozdrawiam
    PS Przebiegi w realu mogą nie wyglądać tak pięknie jak w teorii ;-)

    0
  • #26 11 Lis 2007 15:54
    Kudzu
    Poziom 14  

    Jak tylko będę miał więcej czasu, to opiszę dokładnie belkę. Na razie na szybko mogę napisać, że z braku profesjonalnych narzędzi (przeprowadzka na nowe mieszkanie) konstrukcja została oparta na foremce do ciasta o przekroju trapezu (ramiona 80 mm, podstawy 80 i 120 mm) i długości ok 350 mm;) Pełniła rolę dodatkowego odbłyśnika. Ale okazało się, że jest to bardzo wdzięczna konstrukcja, więc pozostanę przy niej. Mam w planie zrobić do tego obudowę ze sklejki kształtu mniej więcej jak na rysunku na początku wątku. Źródła światła to jedna PLL 18W (w przyszłości 24W) i w miarę potrzeb dodatkowo jedna T5 18W. Do tego jest odbłyśnik aluminiowy chyba i statecznik elektr TCI.

    Jak widać jest to malutka belka i nie będzie problemu z masą przysłony. IMHO mechanika również nie może być skomplikowana. Uparłem się na pierwotne rozwiązanie i szczerze nie widzę przeszkód. Gorzej ze sterowaniem. Co więc jest nie tak z tym układem?:/

    0
  • #27 11 Lis 2007 17:36
    r2d2004
    Poziom 31  

    Witam!

    Zostawmy na razie sterowanie, bo to drobnostka. Dla mnie istotny jest układ mechaniczny przesłony, skoro się na nią uparłeś i myślę, że zanim przystąpisz do jego wykonania, trzeba to dobrze przemyśleć. Twój układ przedstawiony na rysunkach, aczkolwiek słuszny mechanicznie, jest jednak wg mnie mało elegancki i wręcz toporny. Mam jeszcze jeden pomysł jak wykonać taką przesłonę, myślę, że interesujący i co ważne taką przesłonę można by sterować na kilka sposobów. Otóż, gdyby wykonać odpowiednie mocowanie świetlówek, to układ mechaniczny przysłony mógłby być wykonany w postaci dwóch półwalców, o różnej średnicy (wykonanych np. z lekkiej blachy aluminiowej), z czego jeden walec-odbłyśnik byłby nieruchomy, a drugi walec-przysłona obracałby się wokół wspólnej osi obu walców. Świetlówka umieszczona byłaby wewnątrz, we wspólnej osi walców. Rozwiązanie eleganckie mechanicznie, ładnie wyglądające i wcale nieskomplikowane do wykonania. Gdyby zorganizować to tak, aby przesłona-walec obracała się o 360° to silnik nie wymagałby sterowania nawrotnego i co ciekawe wystarczy zastosować mały silnik synchroniczny z przekładnią - nie potrzeba prawie żadnej elektroniki. Oczywiście można również zrobić rozbudowany układ elektroniczny jak kto woli z silnikiem DC, czy nawet "krokowcem". Powiem więcej, konstrukcyjnie (mechanicznie) to nie muszą być półwalce, ale np. cienkościenne rury aluminiowe o różnej średnicy, odpowiednio nacięte (do kupienia w sklepach metalowych)! Spróbuj zastanowić sie nad taką konstrukcją, jeżeli ma to być koniecznie przesłona.

    Pozdrawiam
    PS O sterowaniu pogadamy, jak już wyklaruje się układ mechaniczny. Zauważ dodatkowo, że przy takiej obracającej się dookoła przesłonie, wystąpiłby dodatkowy ciekawy efekt - "przemieszczania" się promieni świetlnych-"pseudosłonecznych" po "rybim światku" zawsze w jedną stronę, czyli jak w naturze.
    Foremka do ciasta jest OK! ;-) Ja w akwarium dla syna, o którym wspominałem wyżej, lampę oświetlającą zrobiłem, w swoim czasie, ze skrzynki plastykowej (zielonej) do kwiatów balkonowych. :-)

    0
  • #28 12 Lis 2007 01:04
    Kudzu
    Poziom 14  

    Wyobraź sobie, że miałem swego czasu bardzo podobny pomysł do Twojego. Powiedzmy, że mi się przyśnił;) Koncepcja pełnego obrotu czyli wschodu po jednej i zachodu po drugiej stronie jest świetna. Niestety belka ma być podwieszana na stalowych linkach - jest już przygotowany projekt i częściowa konstrukcja pod miedziane dźwigary. Dlatego obrót przysłony o 360* jest niemożliwy. Chyba, że punkt zawieszenia belki byłby w osi obrotu przysłony, ale wtedy odpada zawieszenie elastyczne - jedynie sztywne się sprawdzi, a to już psuje efekt.
    A jeśli chodzi o rurę w rurze to rozwinąłem Twój pomysł w takie dwie formy:

    Symulacja wschodu i zachodu - problem Symulacja wschodu i zachodu - problem

    Jak widać na ostatnim rzucie drugiego rysunku w belce od góry umieściłem dziury na zamocowanie stalowych linek podwieszenia. To jest ograniczeniem ruchu przysłony.

    A jeśli chodzi o napęd przysłony, to w obu przypadkach wystarczy jedno czy dwustopniowa przekładnia zębata, a najlepiej ze ślimakiem.

    Jeśli zaś zamontowana elastycznie belka miałaby się przechylać z powodu przesuwającego się środka ciężkości, to zarówno w jednej, jak i drugiej wersji można zamontować przeciwwagi. Zresztą linki stalowe (np rowerowe) są na tyle sztywne, że nie powinno być dużego przechyłu.

    Dodano po 45 [minuty]:

    Ha! Pod prysznicem wpadł mi do głowy pomysł, jak w prosty i estetyczny sposób dostosować wersję 360* do podwieszania. Poza tym odpadnie problem mocowania ścian do rur i przy okazji zostanie rozwiązany problem chłodzenia świetlówek i stateczników:)

    Ale o tym w wolnej chwili. Dziś już za późno.

    Pozdrawiam

    0
  • #29 12 Lis 2007 09:25
    r2d2004
    Poziom 31  

    Witam!

    Myślę, że ten pomysł z drugiego rysunku jest bardzo dobry. Zwróć uwagę na to, że jeśli zastosujesz przysłonę ruchomą, składającą się z dwóch, rozsuwanych części (do których rozsuwania można również opracować automatykę), to uzyskamy "symulację" pór roku - krótszy lub dłuższy "dzień" (chyba ważne dla rozmnażania ryb). Czekam na dalsze szczegóły mechaniki, potrzebne do opracowania układu sterowania.

    Pozdrawiam
    PS Co prawda moja koncepcja była troszkę odmienna. Oprawa dowolna, natomiast wewnątrz oprawy układ mechaniczny, tak jak na twoich rysunkach bezpośrednio na świtlów/ce/kach w mniejszej skali, ale można i tak.

    0