Posiadam lampę która jest ogólnie dostepna w sklepach typu CASTORAMA. Jest to stojąca konstrukcja o wysokosci ok 1.7m wyposarzona w świecącą do góry swietlówkę halogenową 300W oraz gietkie ramię z małą żaróweczką o mocy 50 Watt. Obie lampy sterowane są za pomocą dwóch potencjometrów (siła świecenia oraz włącznik oddzielnie na każdą z sekcji lampy tj 300W i 50W)
Całość oczywiście MADE IN CHINA
A teraz problem. Bywa że lampa nie działa wogóle - zupełnie tak jakby nie dostawała napiecia. Rozebrałem raz to ustrojstwo (regulator) - posprawdzałem bezpieczniki (wszystkie sprawne), poskręcałem i...zadziałało
Problem jednak się systematycznie powtarza. Wystarczy niekiedy wyjąć bezpiecznik i wkręcic go z powrotem i lampa "zaskakuje". Dzis jednak to nie pomogło (podobnież zwarcie na krótko gniazda bezpiecznika śrubokrętem)
Co może być przyczyną takiej krnąbrności lampy ?
Dodam że kiedy już lampa łaskawie zaswieci - im silniej regulator przyciemnia światło- tym głosniejszy przydźwiek (50 Hz) daje sie słyszeć z owego regulatora (ale chyba to jest normalnym objawem pracy elementu sterującego przepływem napięcia)
Proszę o pomoc co z tym dziadostwem zrobić
Całość oczywiście MADE IN CHINA
A teraz problem. Bywa że lampa nie działa wogóle - zupełnie tak jakby nie dostawała napiecia. Rozebrałem raz to ustrojstwo (regulator) - posprawdzałem bezpieczniki (wszystkie sprawne), poskręcałem i...zadziałało
Problem jednak się systematycznie powtarza. Wystarczy niekiedy wyjąć bezpiecznik i wkręcic go z powrotem i lampa "zaskakuje". Dzis jednak to nie pomogło (podobnież zwarcie na krótko gniazda bezpiecznika śrubokrętem)
Co może być przyczyną takiej krnąbrności lampy ?
Dodam że kiedy już lampa łaskawie zaswieci - im silniej regulator przyciemnia światło- tym głosniejszy przydźwiek (50 Hz) daje sie słyszeć z owego regulatora (ale chyba to jest normalnym objawem pracy elementu sterującego przepływem napięcia)
Proszę o pomoc co z tym dziadostwem zrobić