Witam.
Mam pytanie do kogoś, kto zna się na serwisie Mastercooka.
W trakcie pieczenia nastapiło zwarcie w kuchence, z fazy do zera.
Oczywiście, natychmiast poleciały bezpieczniki.
Szybkie badanie wykazało, że przy próbie uruchomienia wyłącznika piekarnika następuje natychmiastowe zwarcie. Oczywiście diagnoza pierwsza - diabli wzieli grzałkę górną, lub silnik wentylatora. Niestety, po odłączeniu grzałek (znalazłem na schemacie 4, a w instrukcji piszą tylko o trzech) i silnika, zwarcie dalej występuje.
Nie występuje natomiast przy regulatorze ustawionym na zero.
Myślałem o neonce sygnalizacji włączenia grzałek (czerwona) ale to nie to.
W końcu, rozkręciłem wyłącznik pakietowy. I tu pojawił się problem.
Znalazłem ślady zwarcia "po węglu" na wejściu wyłacznika. Pomiędzy stykiem 6 (wejście z regulatora) a stykiem 8 (zero). Styk 8 jest wykorzystany jako zero piekarnika, ale nie ma tego na schemacie (doszedłem metodą ruskich inzynierów - po przewodach). Zero jest załączone przy wszystkich programach piekarnika, a rozłączone w pozycji "wyłącz".
pomyślałem o zdjęciu przewodów zerowych i ich spięciu na stałe. Boję się tylko czy wtedy nie wystąpią jakieś niekorzystne zjawiska. Szczególnie boję się o styki fazowe. Grzałki będą wtedy rozłączane i włączane tylko jednym stykiem. Wyłącznik ma styki 16A.
I czy spięte zera w czasie "postoju" piekarnika nie będą miały wpływu na elektronikę regulatotora?
Kuchenka pochodzi z jednej z pierwszych serii Mastercooka, model 3455.
PS - na schemacie w instrukcji, są 4 grzałki:
- Dolna
- Gorna
- Opiekacz
- Czwarta "zawinięta" dookoła wentylatora. Nie ma jej w opisie kuchenki, ani w tabeli programu działania. Jest podłączona pod Styk nr 7 wyłacznika.
Wie ktoś, co to za grzałka?
Mam pytanie do kogoś, kto zna się na serwisie Mastercooka.
W trakcie pieczenia nastapiło zwarcie w kuchence, z fazy do zera.
Oczywiście, natychmiast poleciały bezpieczniki.
Szybkie badanie wykazało, że przy próbie uruchomienia wyłącznika piekarnika następuje natychmiastowe zwarcie. Oczywiście diagnoza pierwsza - diabli wzieli grzałkę górną, lub silnik wentylatora. Niestety, po odłączeniu grzałek (znalazłem na schemacie 4, a w instrukcji piszą tylko o trzech) i silnika, zwarcie dalej występuje.
Nie występuje natomiast przy regulatorze ustawionym na zero.
Myślałem o neonce sygnalizacji włączenia grzałek (czerwona) ale to nie to.
W końcu, rozkręciłem wyłącznik pakietowy. I tu pojawił się problem.
Znalazłem ślady zwarcia "po węglu" na wejściu wyłacznika. Pomiędzy stykiem 6 (wejście z regulatora) a stykiem 8 (zero). Styk 8 jest wykorzystany jako zero piekarnika, ale nie ma tego na schemacie (doszedłem metodą ruskich inzynierów - po przewodach). Zero jest załączone przy wszystkich programach piekarnika, a rozłączone w pozycji "wyłącz".
pomyślałem o zdjęciu przewodów zerowych i ich spięciu na stałe. Boję się tylko czy wtedy nie wystąpią jakieś niekorzystne zjawiska. Szczególnie boję się o styki fazowe. Grzałki będą wtedy rozłączane i włączane tylko jednym stykiem. Wyłącznik ma styki 16A.
I czy spięte zera w czasie "postoju" piekarnika nie będą miały wpływu na elektronikę regulatotora?
Kuchenka pochodzi z jednej z pierwszych serii Mastercooka, model 3455.
PS - na schemacie w instrukcji, są 4 grzałki:
- Dolna
- Gorna
- Opiekacz
- Czwarta "zawinięta" dookoła wentylatora. Nie ma jej w opisie kuchenki, ani w tabeli programu działania. Jest podłączona pod Styk nr 7 wyłacznika.
Wie ktoś, co to za grzałka?