Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Lutownica transformatorowa a stacja lutownicza

ShadowAdi 04 Nov 2007 12:37 7314 2
  • #1
    ShadowAdi
    Level 9  
    Chciałbym dowiedzieć się czy lutownica transformatorowa wystarczy mi do budowania prostej elektroniki która powoli będzie ewoluować w stronę robotyki? Jeśli nie to kiedy powinienem przestawić się na stację?
    [28-30.06.2022, targi] PowerUP EXPO 2022 - zasilanie w elektronice. Zarejestruj się za darmo
  • #2
    Krater28
    Level 18  
    Witam.
    Powiem tak: powinieneś mieć oba rodzaje lutownic ;)
    Mam lutownicę transformatorową 100W i każdemu bym taką polecał - jest lepsza niż ta przełączana 75/45W. Odpowiednie operowanie wyłącznikiem doprowadza lutowanie do perfekcji (nic się nie przegrzewa). Wystarczy odpowiednio "klikać" wyłącznikiem i można świetnie lutować. Nie ma się co martwić o wyłącznik - używam swojej przez jakieś 10 lat i tylko 3 razy skracałem kabel bo się urywa żyła przy wejściu do lutownicy z powodu zginania (typowa usterka również przy wiertarkach). Lutownica nadaje się świetnie do rozlutowywania elementów które przylutowane są do dużych pól lutowniczych lub grubszych przewodów (nie zrobisz tego lutownicą 75W a już na pewno nie stacją lutowniczą). Można dowolnie profilować sobie groty - rozlutujesz spokojnie scalaka w obudowie DIP podgrzewając wszystkie jego nóżki (najpierw jedna później druga strona jeszcze raz pierwsza i tyle - robię to w 3 ruchach) bez używania wysysarki.
    Natomiast stacja lutownicza przydaje się bardzo przy elementach lutowanych powierzchniowo czyli SMD. Są to małe elementy więc potrzebują precyzji przy lutowaniu. Krytyczna jest również masa lutownicy - dużą ciężko się operuje. Dodam jeszcze że jest jeszcze jedna niedogodność lutowania lutownicą transformatorową elementów SMD - podczas pracy lutownicy w grocie powstaje duże pole elektromagnetyczne i małe elemenciki przyklejają się do grota - potrafi to nieźle wnerwić.
    Podsumowując: częściej używam lutownicy transformatorowej ale stację lutowniczą też mam i się czasem przydaje. Więc jeśli poważnie myślisz o lutowaniu to bez obu rodzajów lutownic się nie obejdziesz.
    Pozdrawiam.
  • #3
    k4m3l
    Level 14  
    osobiscie mam stacje (taka za 120 zl wiec nic takiego genialnego ale sie sprawdza) oraz transformatorowke. Ta pierwsza jest idealna do lutowania malych elementow na plytkach (niekonecznie na smd) i ma taka zalete ze bardzo dobrze lezy w rece i nie meczysz sie tak szybko jak przy transformatorze. natomiast lutowanie kabli, rozlutowywanie i duzo innych rzeczy gdzie nie potrzebujesz precyzji to transformator .. dalem za niego chyba 50 zl jakies 2 lata temu i jakos dziala do dzis :)