logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Lutownica transformatorowa czy stacja lutownicza do budowy robotyki?

ShadowAdi 04 Lis 2007 12:37 8490 2
  • #1 4444709
    ShadowAdi
    Poziom 10  
    Posty: 37
    Chciałbym dowiedzieć się czy lutownica transformatorowa wystarczy mi do budowania prostej elektroniki która powoli będzie ewoluować w stronę robotyki? Jeśli nie to kiedy powinienem przestawić się na stację?
  • #2 4444856
    Krater28
    Poziom 18  
    Posty: 292
    Pomógł: 4
    Ocena: 45
    Witam.
    Powiem tak: powinieneś mieć oba rodzaje lutownic ;)
    Mam lutownicę transformatorową 100W i każdemu bym taką polecał - jest lepsza niż ta przełączana 75/45W. Odpowiednie operowanie wyłącznikiem doprowadza lutowanie do perfekcji (nic się nie przegrzewa). Wystarczy odpowiednio "klikać" wyłącznikiem i można świetnie lutować. Nie ma się co martwić o wyłącznik - używam swojej przez jakieś 10 lat i tylko 3 razy skracałem kabel bo się urywa żyła przy wejściu do lutownicy z powodu zginania (typowa usterka również przy wiertarkach). Lutownica nadaje się świetnie do rozlutowywania elementów które przylutowane są do dużych pól lutowniczych lub grubszych przewodów (nie zrobisz tego lutownicą 75W a już na pewno nie stacją lutowniczą). Można dowolnie profilować sobie groty - rozlutujesz spokojnie scalaka w obudowie DIP podgrzewając wszystkie jego nóżki (najpierw jedna później druga strona jeszcze raz pierwsza i tyle - robię to w 3 ruchach) bez używania wysysarki.
    Natomiast stacja lutownicza przydaje się bardzo przy elementach lutowanych powierzchniowo czyli SMD. Są to małe elementy więc potrzebują precyzji przy lutowaniu. Krytyczna jest również masa lutownicy - dużą ciężko się operuje. Dodam jeszcze że jest jeszcze jedna niedogodność lutowania lutownicą transformatorową elementów SMD - podczas pracy lutownicy w grocie powstaje duże pole elektromagnetyczne i małe elemenciki przyklejają się do grota - potrafi to nieźle wnerwić.
    Podsumowując: częściej używam lutownicy transformatorowej ale stację lutowniczą też mam i się czasem przydaje. Więc jeśli poważnie myślisz o lutowaniu to bez obu rodzajów lutownic się nie obejdziesz.
    Pozdrawiam.
  • #3 4445994
    k4m3l
    Poziom 15  
    Posty: 114
    Pomógł: 4
    Ocena: 3
    osobiscie mam stacje (taka za 120 zl wiec nic takiego genialnego ale sie sprawdza) oraz transformatorowke. Ta pierwsza jest idealna do lutowania malych elementow na plytkach (niekonecznie na smd) i ma taka zalete ze bardzo dobrze lezy w rece i nie meczysz sie tak szybko jak przy transformatorze. natomiast lutowanie kabli, rozlutowywanie i duzo innych rzeczy gdzie nie potrzebujesz precyzji to transformator .. dalem za niego chyba 50 zl jakies 2 lata temu i jakos dziala do dzis :)
REKLAMA