Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Szkolenia SEP
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak praktycznie wykorzystać wiedzę o ekologicznej energii,

Oloo66 04 Lis 2007 12:57 17553 91
  • Poziom 13  
    wpisz swoje pomysły, zamierzenia, osiągnięcia...
    Kilka moich impresji na temat alternatywnej energii.
    Po pierwsze energia jest opodatkowana vat i akcyzą, co powoduje wysoki koszt dla urzytkownika.
    Po drugie jest w rękach monopolistów ustawiających ceny bez kontroli - od przedwczoraj!!!
    W jaki sposób nie dokładać do cudzego interesu?
    Nie było jeszcze takiego postu. Proponuję popatrzec z boku na temat i wspólnie uradzić w jakim kierunku iść.
    W każdej firmie jest manager projektu, który kieruje ale... przede wszystkim jest projekt.
    Co chcemy osiągnąć i co jest realne. Co ważne np. dla mnie-co jest powtarzalne? Tak żeby opracować rozwiązania możliwe do stosowania przez wielu użytkowników elektrody.
    NA CZYM PRZEPŁACAM:
    1. telefonia komórkowa - tu raczej nie zaszalejemy
    2. prąd - tu O.K. - własne elektrownie
    3. ogrzewanie-tu jest też O.K.
    4. przejazdy - popróbujmy bo ceny paliw są raczej w tendencji wzrostowej

    Czyli oprócz jedzenia i mieszkania same najważniejsze obszary aktywności.
    Chciałbym zgromadzić konstruktywne uwagi i kwintesencję tematów, zgodnie zresztą z sugestiami kolegów z 201 stronnicowego postu o wiatrakach.
    W temacie elektrowni wiatrowych i wodnych nie chodzi o powielanie postów, ale o określenie co jest najbardziej korzystne w jakiej suytuacji - np.:
    1)czy można i w jaki sposób podłączyć niewielki generator wiatrowy, aby obniżyć wskazania licznika poboru prądu - gotowe optymalne rozwiązanie (oczywiscie jest taki post),
    2)jak wybudować najtańszym kosztem wiatrowy generator umożliwiający sprzedaż prądu 9 (w wersji gdzie wykonujemy sami generator i wirnik oraz w wersji gdy te rzeczy tchcemy kupić).
    3) czy jest sens budowy elektrowni wodnej, gdzie i jak najlepiej.

    Mogę ze swojej strony dodać, że np. w temacie ogrzewania założyłem post dotyczący REKUPERACJI i motywowałem to głównym przesłaniem - ok 40-50% energii dostarczanej z ogrzewania ogrzewa powietrze w pomieszczeniach. To ogrzane powietrze uchodzi przez otwory wentylacyjne (których nie można zatkać - bo wilgoć) - efekt jest taki jakby w dachu była dziura o powierzchni 0,5m2. Rekuperacja nie jest kosmicznie droga i nie koliduje z żadnym systemem ogrzewania. Jeszcze jedna ważna rzecz - JA TO FAKTYCZNIE ZROBIŁEM. Z wymiennikiem gruntowym.
    Dlatego proszę o wpisy osób które mają faktyczne doświadczenie.
    Wszelkie krytyczne uwagi musza być poparte jakimś wyliczeniem czy innym dowodem na głoszoną tezę.
    Po przeczytaniu postu o holtzgazie i zagazowaniu drewna zdałem sobie sprawę dlaczego mój sąsiad ciągle dokłada do pieca C.O. właśnie takiego.
    Dla mnie to odpada, a wykład o węglowodanach przypomniał mi o co chodzi z drewnem. Co z tego, że uczyłem sie o tym w szkole jesli zapomniałem. Teraz wiem, że dobrze ocieplony, szczelny dom z intalacją rekuperacji to niewiele drożej niż piec na zagazowanie drewna w nieprawidłowo ocieplonym domu, choćby drewno było odpadowe i półdarmo.
    Postaram się poruszyć temat alternatywnego napędu samochodów np. smalcem hahaha. Mam mieć trochę szczegółów. Poczytałem w sieci o napędzie elektrycznym i powietrznym. Jakoś to do mnie nie przemawia. Jedynie tankowanie w domu CNG brzmi jakoś realnie.
    Jest tez projekt solara z ciemnej plexi - dwie płyty, a pomiędzy nimi labirynt wykonany z listewek z tej samej plexi klejonej na klej z plexi. Na ramce z c-owników duralowych powinno być ok. ALE tego nie robiłem.
    Co myslicie?
  • Szkolenia SEP
  • Poziom 37  
    Plexi chyba odpada, tak mi się wydaje, że ma dość sporą rozszerzalność cieplną.
    Co do ekologicznej energii:
    -napęd hybrydowy to połączenie zalet silnika spalinowego i elektrycznego (np. energia podczas hamowania zamiast wydzielana w postaci ciepła na tarczy jest magazynowana w akumulatorze - do powtórnego użytku w silniku elektrycznym)
    - ogniwa wodorowe
    - energia słoneczna (i to zarówno ta przekształcana w ciepło jak i ta przekształcana w elektryczność)
    - energia geotermalna
    - biogaz
    - biopaliwa (przy czym największe nadzieje widzę w ...rzepaku i zbożach)
    Ogółem jest tego wiele, wiele więcej. A dlaczego tak rzadko się to wykorzystuje? Zazwyczaj na przeszkodzie stoją koszty...taki kolektor słoneczny z instalacją troszkę może po kieszeni uderzyć, no i przeznaczony jest głównie do użytkowników indywidualnych (a szkoda). Jeśli chodzi o biogaz to niestety w obecnej chwili też nie widzę specjalnego zainteresowania - a większych gospodarstw hodowlanych jednak trochę w Polsce jest. Instalacja to spory wydatek, ale wydaje mi się, że taka inwestycja cieszyłaby się wsparciem UE, no i dodatkowo raczej szybko by się zwróciła. 100 świnek troszkę odchodów produkuje, w 'bioreaktorze' zatem otrzymałoby się sporo gazu.
    Szkoda, że statystyczny Polak nie interesuje się czymś takim jak ekologiczne źródła energii (w końcu nie chodzi tylko o prąd) - gdyby większa świadomość społeczeństwa może ruszyłyby jakieś większe akcje wspomagania ekologicznych przedsięwzięć. Ze swojej strony dodam, że w mojej rodzinnej wsi od lat wdrażany jest program ograniczenia niskiej emisji - wielu ludzi z sąsiedztwa zainstalowało kolektory słoneczne, wielu innych zmieniło ogrzewanie na ekologiczne kotły co. Jest to dowód na to, że jesli się chce, to można coś zrobić.
  • Specjalista elektryk
    Powód jest bardzo prosty i zarazem bardzo istotny : koszty ! Jak myślicie dlaczego młyny przestano napędzać wiatrem a zaczęto prądem ? Czyżby po to żeby zwiększyć emisję spalin lub żeby było nieekologicznie ?
    Wszystkie pomysły "ekologów" sprowadzają się do ukrytych dotacji do rozwiązań "ekologicznych". Jest to realizowane w formie np. słynnych zielonych certyfikatów. Dlaczego straszy się podwyżką cen prądu nie wspominając o wprowadzonym przez władze obowiązku zakupu energii z wiatraków ? Energii za którą trzeba zapłacić mniej więcej trzykrotnie więcej. A dodatkowo i tak trzeba utrzymywać pod parą elektrownie konwencjonalne bo nikt nie chciałby aby zgasło mu światło w domu wtedy gdy wiatr ustanie. Za to prędzej czy póżniej zapłacą odbiorcy prądu czyli my wszyscy. Zachęciło to założyciela wątku do kombinacji z jakimiś "cudami na kiju" w celu .... ograniczenia kosztów spowodowanych pseudoekologią. Czyli stworzony został samograj napychający kabzy cwaniaczkom (oligarchom ?). Oni już wykorzystali praktycznie wiedzę o ekologicznej energii. A w zasadzie niewiedzę reszty społeczeństwa.
  • Poziom 37  
    Oj stomat ;) nie przesadzajmy, obowiązek zakupu energii od właścicieli wiatraków? A jak to się ma do tego za co płacą użytkownicy energii? Koszty utrzymania linii, transferu, czary mary inne koszmary? A ZE kupują energię za KWh i ma całą resztę 'kosztów' tak naprawdę gdzieś :) Gdyby bardzo optymistycznie przyjąć, że nasze elektrownie cieplne mają sprawność ok. 50%, że 1tona węgla powstała z 10 ton drewna, a drzewo *przedpotopowe* przetwarzało 10% dostarczonej energii słonecznej - to nasze elektrownie są baaaaardzo nieekonomiczne w porównaniu z systemami solarnymi :) Oczywiście wszystkie powyższe dane są (z grubsza) wyssane z palca, niemniej powinno to troszkę zobrazować, że jeśli chodzi o kopaliny to one nie biorą się znikąd...i trzeba wziąć pod uwagę także fakt, że ich ilość JEST ograniczona. Wszystko to prowadzi do tego jakże strasznego nacisku UE na zwiększenie ilości elektrowni opartych na odnawialnych zasobach energii. W końcu też nie chcemy sytuacji gdzie nam zgaśnie światło, bo nie dojechała lokomotywa z węglem :) A ekologia jest o tyle ważna, że w obecnej chwili po prostu marnotrawstwo energii w postaci związków chemicznych, ciepła, elektryczności itp. jest przeogromne. I właśnie to nas tak wiele kosztuje.
  • Poziom 13  
    Stomat, nie opowiadaj bo to nie są logiczne argumenty. Nie obchodzi mnie, że Zakład Energetyczny musi kupić 3xdrożej energię ekologiczną niż sprzedaje swoją z węgla. ZE ma taniej, bo jest duży i nieekologiczny. I tak ma za drogo. A państwo ma jescze akcyzę. Nie szukajmy dziury w całym. To takie polskie, takie nasze!!! W telewizji właśnie policja "ocenia negatywnie" okres świąt na naszych "drogach". Winni są oczywiście kierowcy. Ani słowa o drogach na które płacimy akcyzę. Przez 18 lat po II Wojnie Światowej odbudowano kraj, a teraz nie jeseśmy w stanie wybudować nic. Kononowicz to polski Guru. I wystarczy. Elektroda to miejsce odrwane od bagna w którym żyjemy. Poprawmy sobie życie.
    Wyliczanka z zawartością węgla w kopalinach jest super. Dopiero teraz widzę, że sprawność byle kolektorka na dachu to kwintesencja ekologii - tylko słońce i odbiornik.
    Ja bym chciał trochę info o biogazie i generatorze do tego g...o interesu.
    Uzyskanie stałych parametrów z wiatraka jest trudne. Nakłady spore. Może metan lepszy. Kto wie niech pisze....
  • Specjalista elektryk
    Technologia wykorzystania energii wiatru do napędu statków znana jest od wieków, dużo wcześniej niż do napędu wiatraków. Nie stanowi żadnego problemu zbudowanie statków napędzanych wiatrem. Przy dzisiejszej wiedzy i technologii byłyby one bardzo sprawne. Można by w ten sposób zaoszczędzić sporo paliwa (którego ponoć jest juz malutko) i uniknąć sporego zanieczyszczenia. A jednak NIGDZIE nie wprowadzono obowiązku nakazującego armatorom żeby np.10% statków było żaglowcami. Dlaczego ? To proste. Gdyż uderzyłoby to po kieszeni ludzi majętnych i wpływowych. A Oni wolą pieniądze zarabiać niż wydawać. Biznesmen dobrze wie co się opłaca a co nie. Ale szarej masie chętnie wciśnie "dobre rozwiązania". Dlaczego nie napędza się biopaliwem lokomotyw ? Albo TIR-ów ? Za to zwykłym ludziom wmawia się że biopaliwo nie niszczy silników. Szary obywatel jest na z góry straconej pozycji. Wielu jak widać uwierzyło w ten bełkot.
    Nie jestem fanem 'czarnej" energii i jestem jak najbardziej za wykorzystywaniem energii ze źródeł odnawialnych. Jednak technologia jej pozyskania musi być opłacalna. A jak na razie często nie jest. Jestem wrogiem doktryny zabierającej ludziom pieniądze dla idei. Niestety górę biorą interesy. Dlaczego "ekoterroryści" są przeciwnikami budowy elektrowni wodnych nie potrafię zrozumieć. Przyklaskują za to wiatrakom, które są moim zdaniem całkowicie nonsensowne.
  • Poziom 37  
    Cytat:
    Dlaczego nie napędza się biopaliwem lokomotyw ? Albo TIR-ów ? Za to zwykłym ludziom wmawia się że biopaliwo nie niszczy silników. Szary obywatel jest na z góry straconej pozycji. Wielu jak widać uwierzyło w ten bełkot.

    Pewien rolnik (wierzę że jest ich więcej) zainwestował w 'destylarnię' oleju rzepakowego, nie wiem dokładnie jak to urządzonko się nazywa, ale koleś postawił 'CPN' i że tak powiem obsługiwał sąsiadów+siebie. Miał paliwo praktycznie za darmo (1300-1600l/ha z tego co kiedyś wyczytałem; biorąc pod uwagę ilość rolników korzystających z unijnych pieniędzy przeznaczonych by ich pola leżały ugorem to jednak bez straty dla produkcji rolnej warzyw i zbóż można by było wyprodukować *troszkę* paliwa w Polsce). Inna sprawa dotyczy propagowania biopaliw. Tutaj wydaje mi się, że jednak koncerny paliwowe starają się za wszelką cenę uzależnić ludzi od paliw pochodzących z ropy naftowej, pozostałe rozwiązania zaś przedstawiają jako nieekonomiczne, szkodliwe dla silnika itp. Zgadzam się, że obecnie węgiel zasilający elektrownie czy też benzyna zasilająca samochody są i przez długi czas jeszcze będą dominującymi paliwami, jednak nic nie powinno stać na przeszkodzie poszukiwaniu źródeł tzw. czystej energii i ulepszaniu już istniejących urządzeń do nich przystosowanych.
  • Poziom 13  
    Stomat, nie bądź przekleństwem wątku. Technicznie proszę. Nie ma wiele obecnie transportowców żaglowych (najczęściej rotorowce), bo są nieopłacalne. Przegrywają z ceną mazutu do zasilania statków. Zainteresuj się akcyzą w cenie o.n. to zrozumiesz dlaczego państwo nie dopuści oleju roślinnego na drogi. Dużo myśl, mało pisz.
  • Specjalista elektryk
    Elektrownie wiatrowe też są nieopłacalne a są ! Dlaczego ? Bo lobbyści doprowadzili do uchwalenia przepisu. Dobra koniec.
    Pisałeś że zrobiłeś sobie rekuperację ciepła w domu, może przedstawisz własne wyliczenia ile Cię to kosztowało, jakie są oszczędności, kiedy się inwestycja zwróci ?
    A na marginesie, Pan Rydzyk dostał od nas podatników 15 000 000 PLN na poszukiwanie ciepłych wód pod Toruniem do ogrzewania budynków swojej szkoły. Pieniądze się skończyły, ciepła nie znaleziono więc wystąpił o dodatkowe 12 000 000. Pytanie brzmi : oszacuj ile czasu można by ogrzewać uczelnię za 27 milionów złotych.
  • Poziom 13  
    Proszę w mojej obecności o tych beretach z rydzykami i innymi nie wspominać. Mnie to absolunie nie bawi. Wiem o tym za dużo i staram się zapomnieć. Wiatraki z dopłatami to ma być impuls do nowego. Oczywiście nie wszyscy na tym zarobią, hahaha. Masz dużo racji.
    Zysk z rekuperacji jest ewidentny i zgodny z audytem który zrobiłem przed instalacją. Zaznaczam, że zrobiony był remont generalny domu - czyli nowy dom praktycznie- w tym oczywiście wszystkie instalacje. Efekt jest taki, że dom ok 280m2 powinien ogrzewać piec 27kW, a wystarcza 9kW. Moc pieca pierwotnie wyliczona w audycie została zainstalowana - kondensacyjny Immergas Hercules - niepotrzebnie. Wystarczy mały piecyk jak do prysznica. Nie mam porównania, bo to wszysko nowe - pierwszy sezon. Oszczędności oceniam na min.50%. Rekuperator to koszt ok 4500pln, reszta to rury kanalizacyjne (bo latwiej czyścić). Tyle.
  • Szkolenia SEP
  • Specjalista elektryk
    Niezłą masz chatę ! Szacun !
  • Poziom 13  
    czy ktokolwiek na forum ma informacje o biogazie, gazie wysypiskowym,
    czy biomasie. Chętnie wprowadzę w życie jakiś projekt.
  • Poziom 35  
    Oloo66 napisał:
    czy ktokolwiek na forum ma informacje o biogazie, gazie wysypiskowym, czy biomasie. Chętnie wprowadzę w życie jakiś projekt.
    No, trzeba było od tego zacząć. Jak widać chętnie byś się załapał na jakieś dotacje proekologiczne. Problem tylko taki że nie masz własnego pomysłu. Na dodatek nie chce Ci się szukać i myśleć. W sieci jest pod dostatkiem informacji o wykorzystaniu np. biomasy. W Kaszubskich lasach leżą całe sterty gałęzi pochodzących z wyrębów. I nikt tego nie chce. Trzeba jedynie poszukać i połączyć ze sobą zebrane informacje. Tylko tyle, lub aż tyle. Bo na to że ktoś na tacy poda Ci przepis na zrobienie forsy to bym raczej nie liczył.
  • Poziom 13  
    Nic bardziej błędnego. Sporo przeczytałem i nadal zdobywam wiedzę z różnych źródeł. Tomasz - pracujesz w tajnych służbach, że masz taką wiedzę o ludzkich zamiarach. Interesuje mnie owszem-zbudowanie prototypu. Jeśli wszystko bedzie ok. to tak, wtedy można pójść na całość. Ale myślę, że to daleka droga. Poszukuję info na forum, bo tu są najbardziej otwarte głowy. Jak ogarnę lepiej to co czytam to wrzucę tu. Ale jeszcze trochę. Pozdr
  • Poziom 2  
    Biopaliwa to lipa to nie jest wyjscie na dluzsza skale ,poniewaz gdybysmy chcieli napedzac wszysktkie samochody to nie bylo by co wsadzic do garnka jest to tylko wyjscie dorazne w tej chwili najlepszym wyjsciem jest wodor a rope nalezalo by zachowac bo jak sie skonczy to nie bedzie z czego produkowac tworzyw oraz niektorych lekarstw
  • Specjalista elektryk
    A skąd kolega chciałby ten wodór czerpać ? Tak samo dobre albo i lepsze jest pobieranie energii z akumulatorów. Wózki akumulatorowe nie zanieczyszczają środowiska są ciche itp.
  • Poziom 35  
    I ja coś od siebie dodam :
    Po 1 zły dział !
    po 2:

    Bio paliwa to nie jest rozwiązanie - czemu ?
    Za dużo przestrzeni trzeba by obsadzić aby nasze zapotrzebowanie na paliwo płynne było w pełni zaspokojone ......... Wydajność z 1h z roku na rok nie będzie taka sama ...a przez brak związków mineralnych w glebie raczej co roku bedzie słabnąć... no ale tu przychodzą nam na pomoc nawozy..UPS nie znowu to nie ekologiczne ...

    Eko terrorysci nie wposminaja o tym że w brazyli <a może meksyku?> od dawna jeździ się na metanolu produkowanym z kukurydzy.... od 2005 roku zapotrzebowanie krajów sąsiędnich na tego typu paliwo zaczeło gwałtownie rosnąc co odbiło się na _drastycznej_ podwyżce ceny kukurydzy w sklepie...dla przeciętnego zjadacza chleba... i zaczeły się zamieszki... no ale kogo interesuje biedny mieszkianiec 2 czy 3 świata jak rządy krajów wyżej rozwiniętych - zmuszane przez ekoterorystów - nakazują zwiekszenie bio dodatków do paliwa tradycyjnego...
  • Poziom 37  
    Hehe, to radzę przejechać się po rolniczej okolicy i zobaczyć co się w różnych rejonach uprawia. Jeśli chodzi o związki mineralne z gleby - w oleju to raczej nie występują, więc można je odzyskać z łodygi i wytłoczyn, ale po co, skoro można to stosować jako świetny dodatek do paszy, znowu odchody zwierząt można przetwarzać na biogaz (jak wiadomo związki organiczne) zaś to co zostanie to sole mineralne...w sam raz do użyźniania pól ;) Zarówno ropa naftowa jak i węgiel kamienny pochodzą z roślin i zwierząt - czyli ta cała energia i tak w 99% pochodzi od Słońca! I od jakże mało wydajnych organizmów fotosyntetyzujących.
  • Spec od GSM
    Biopaliwa to jednak przyszłość! Ale nie produkowane w ten sposób jak obecnie. W początkowych stadiach wystarczy rzepak, zboże, trzcina cukrowa itd. Ale w perspektywie zabraknie przestrzeni uprawowej. Z pomocą przyjdzie inzynieria genetyczna, modyfikacja glonów, grzybów i porostów do produkcji olejów, celulozy, nawet wodoru. Takie uprawy mogą rosnąć na powierzchni oceanów. Potem statek odławia rośliny pełne skrobii lub napęczniałe od oleju. Ale to wątek nie o przyszłości, i wracając na ziemię to dodam kilka wad i zalet niektórych ekologicznych metod pozyskania energii.

    Biomasa: na pewno wierzby to pomyłka, rosną szybko i dają dużo masy, ale po 5 latach nie sposób odzyskać gleby pod inne uprawy (ziemia stracona na 10 lat), sytem korzeniowy jest praktycznie nie do usunięcia. Odpady z lasów itp. to tylko skala mikro problemu - nie zrewolucjonizuje energetyki. Pelety - w sumie dobry sposób ale zużywa się sporo energii na prasowanie i zgrzewanie biomasy.

    Biodiesel i biogaz: bardzo dobre rozwiązanie gdyby 'lobby' petrochemiczne nie blokowało zniesienia akcyzyna biopaliwa, biodiesel kosztowałby 3pln/l. Ktoś wspomniał dlaczego tiry nie jeżdzą na biopaliwach - właśnie jeżdzą (znam wielu osobiście), na zachodzie bo u mnie na wschodzie to taniej paliwo z Rosji wychodzi.

    Kolektory i nagrzewnice słoneczne: energia za darmo co tu kryć.

    Wiatraki elektrownie wodne: sceptycznie do nich podchodzę ale dla indywidualnych zastosowań doskonałe - nie szpecą terenu aż tak bardzo jak przemysłowe.

    Kopaliny: doskonałe żródło energii tylko krótkotrwałe. Doskonałe do przerabiania na dowolną formę energii. Tworzywa sztuczne można produkować bez węgla i ropy (bardziej skomplikowane ale możliwe) także oszczedzanie ich jak ktoś proponuje jest bez sensu. Po prostu wyczerpie się ropa to zastąpi się ją biozwiązkami (metan, metanol, celuloza, skrobia itp.)

    Ja podchodzę do takich tematów z nastawieniem - że samo wszystko się przestawi za pomocą ekonomii. Zacznie ubywać ropy ceny wzrosną ponad koszty alternatywnych paliw. Wtedy juz cały przemysł zacznie inwestować w technologie odnawialne bo będzie to tańsze. Ekonomia wymusza najkrótszą (najtańszą) możliwą opcję, a opcja kopalin już zbiża się do granicy kosztów wyprodukowania biodiesla, metanolu, celulozy. Przy dalszym inwestowaniu w technologie odnawialne ceny jeszcze bardziej polecą w dół i dojdą do obecnych cen paliw kopalnych, nawet niżej bo teraz benzyna ma zawyżoną cenę z powodu tego co napisałem wyżej - kończą się zasoby (raczej ci co je mają to je oszczędzają).
  • Poziom 25  
    Witam kolegów,przysiądę się do was bo mój wątek związany z geotermią znalazł się w koszu.Zamieściłem tam szereg konkretów co robi się obecnie w Polsce i na świecie.Może tu znajdę miejsce,aby napisać parę słów na ten temat,bo myślę ze mam co.
  • Poziom 25  
    Może tu kilka słów o biogazie.Powstaje on w czasie beztlenowego rozkładu materii organicznej.Głównym produktem jest metan i niestety inne gazy ,które są zanieczyszczeniem. Nie pozwalają one spalać biogazu bezpośrednio w dużych instalacjach.Nie nadaje się on także do sprężania do ok 150 barów i do zasilania pojazdów mechanicznych.Biogaz musi być w takich wypadkach poddany kosztownemu oczyszczeniu.
    Obecnie od kilku lat uruchomiony jest na dużą skalę,program odgazowywaniu wysypisk śmieci.U mnie jest taka instalacja produkuje ciepło dla basenu i bloków.W Chinach od wielu lat upowszechnia się przy domowe biogazownie.Cała instalacja jest bardzo prosta i możliwa do samodzielnego wykonania ,czego nie można powiedzieć o .geotermii
  • Spec od GSM
    Właśnie że najbardziej klasyczna metoda otrzymywania bioestru/biodiesla.
  • Poziom 25  
    Stomat poprzednio zadał pytanie :dlaczego młyny zaprzestano napędzać wiatrem a zaczęto prądem.
    To samo pytania zadawałem sobie patrząc na mapy topograficzne z zaznaczonymi młynami wodnymi. Po wojnie było ich bardzo dużo,szacuje się,że liczba ich przekraczała 2-3 tyś. Te najbliższe osobiście odwiedziłem. Ulokowane były na małych rzeczkach o wartkim prądzie. Dziś przedstawiają obraz rozpaczy i ruiny.
    Wszystko to zniszczyła jaśnie nam panująca władza PRL,której pogrobowców mamy do dziś silnie reprezentowanych.
    Powodem zniszczenia tych młynów w latach 50 i 60 były względy fiskusowe. Próbowano na młynarzy nałożyć podatek ,który określił by wielkość przemiału i przy okazji potrzepać po tyłku. W przypadku młynarzy było to bardzo trudne ,nie muszę mówić dla czego.
    Wykombinowano aby podatek za przerobione zboże nakładać na podstawie zużytego prądu elektrycznego przez silniki. Miało być przy tym nowocześnie. Silniki elektryczne zastąpiły stare poczciwe turbiny wodne a groble,zastawki i inne urządzenia wodne ,których nazw nie znam zosta
    ły z czasem do końca zdewastowane.
    Pytanie jest dlaczego po mimo upadku komuny tak niewiele małych elektrowni wodnych udało się na nowo uruchomić????
    Są one bardzo potrzebne ,nie tylko ze względu na produkowany prąd. Bardzo dobrze kształtują warunki środowiskowe,zwiększają poziom wody gruntowej,poprawiają hydrologię,warunki siedliskowe itd.itp.Wiatraki nie są tak ekologiczne,w dużych ilościach wręcz szpecą krajobraz.
    Odnosi się to tylko do małych inwestycji,duże typu: Czorsztyn i kaskada Wisły są z całą pewnością nie ekologiczne i zawsze tego typu zapędy biurokratów należy zwalczać.
    Wątek powinien nazywać się tak: Dlaczego praktycznie nie wykorzystuje się wiedzy o ekologicznej energii ?
    Jest tak dużo niewykorzystanych źródeł energii tej konwencjonalnej jak i odnawialnej a tak niewiele wiedzy i chęci.:idea:
    Wciąż do głowy przychodzą mi słowa kawałka KULTU w których Kazik pytał się "dlaczego tu ciągle myśl nie płynie"
    Takie źródła jak zamiana węgla kamiennego na paliwo do silników.Takie instalacje istnieją w Polsce całkowicie nie wykorzystane.Odgazowanie węgla w złoży za pomocą energii termojądrowej i uzyskanie wodoru.
    W końcu najbardziej dostępna i ekologiczna energia geotermalna, która nie wiedzieć czemu ma tak wielu przeciwników.
  • Poziom 32  
    Są różne pomysły, ale ja widzę przyczynę zaniedbań od Podstaw - najważniejsza jest edukacja a właściwie jej brak.
    Od najmłodszych lat zaczynamy raczkować od komputera i wtedy od Siebie wiele nie wymagamy tylko - owczy pęd po luksus by się nachapać.Sami uczymy się bezradności i niemocy.
    Moim zdaniem w szkole podstawowej powinno się uczyć fizyki praktycznej.
    O elektryczności nauczanie powinno się kończyć zaliczeniem np - zbudować mini elektrownię wiatrową, wodną – zachęcić aż do pokazania, jakie to jest proste – własny prąd.
    Zbudowanie koła wodnego czy turbiny wiatrowej każdy chłopczyk potrafi - podłączyć dynamo czy silnik to Nauczyciel, Rodzic metodycznie pomoże i tak na każdym etapie dorastania kolejny praktyczny stopień trudności.
    Spotykam Magistrów, którzy nie wiedzą jak naładować akumulator lub nie wiedzą, co to jest KILOWAT, ile to jest AMPER, co to ALTERNATOR itp. - takich mamy potem decydentów.
    Podobnie jest z ekologią - rolnikowi płacą jak zasypie bagno, wytnie krzaki i drzewa, zasieje jak najwięcej - zniszczy BIORÓŻNORODNOŚĆ.
    Jest tylko udawanie, że chodzi o energię odnawialną, – bo gdyby państwu na tym zależało to w polskim sklepie można by było kupić przydomową elektrownię wiatrową, wodną każdego kalibru po cenie jak pralka lub odkurzacz a jej instalacja nie była by zakazana ustawowo – prawem budowlanym, wodnym i MONOPOLEM.
    Jak praktycznie wykorzystać wiedzę o ekologicznej energii,
    Najlepiej Sobie wybudować bez pytania i pozwolenia.
  • Specjalista elektryk
    Jesiotr1, nie siej defetyzmu. Dlaczego państwo miałoby sprzedawać przydomowe elektrownie wiatrowe ? Jeśli byłoby to opłacalne to na pewno znalazłaby się firma która by je produkowała i sprzedawała. Podobnie jej instalacja NIE JEST ZAKAZANA, gdzie to wyczytałeś ? A to że Prawo Budowlane nakłada pewne wymagania to zupełnie inna para kaloszy.
    Co do elektrowni wodnych nie widzę różnicy dlaczego małe są O.K. a duże są BE. Dlaczego duże nie kształtują warunków środowiskowych, nie zwiększają poziomu wody gruntowej, nie poprawiają hydrologii, warunków siedliskowych itd. ? Moim zdaniem potrzebne są i jedne i drugie.
  • Poziom 32  
    stomat napisał:
    Dlaczego państwo miałoby sprzedawać przydomowe elektrownie wiatrowe ?

    Nie musi ale może sprzedawać (polska firma), a nawet na RATY.Prądnica tylko trochę różni się od popularnego silnika z pralki.
    Najbliższa firma która to robi skutecznie w Polsce to firma z Chin, a tam rewolucja kulturalna była niedawno - świadczy to o Naszym zacofaniu w tej dziedzinie.Ruski już dawno wynalazł rower na strychu u Niemca.
    Są takie elektrownie, możliwe do budowania , że nawet ich nie będzie widać (wodne i wiatrowe) ale przeciętny Polak nie potrafi lub ma zakaz.Prawo budowlane można czasami omijać - to mała przeszkoda.Te większe to tylko z importu - przeważnie używane - aż przykro tak dbamy o ekologię.
  • Spec od GSM
    Wszystkim rządzi ekonomia. Teraz po podwyżkach energii zwiększy się szukanie alternatyw.
  • Poziom 25  
    Fyszo napisał:
    Wszystkim rządzi ekonomia. Teraz po podwyżkach energii zwiększy się szukanie alternatyw.

    Czasami czytając lub słuchając wypowiedzi ludzi ,którzy są dla mnie autorytetami dochodzę do wniosku, że jest to jedynie bajeczka dla grzecznych dzieci.Jest to za piękne aby zawsze miało by być prawdziwe
    Może powinienem zmienić sobie te autorytety ma Leszka B. Ale na to jest już za późno,bo sami obecnie przyznają jak bardzo się mylili.
    Pozdrawiam Suwałki i wiatraki pod Wiżajnami. Jesiotr1 zachodziłeś może do kultowego baru przy Bakałarzewskiej na co tygodniowe prelekcje na temat energii odnawialnej?
    Co do naszego zacofanie to nie zgodzę się.Pierwszym naszym sukcesem gospodarczym a może należało by to nazwać cudem ,była prywatyzacja Elbląskiego ZAMECHU.Firma ta specjalizowała się w produkcji dużych turbin generatorów dla energetyki zawodowej.Robiła ich "niewiele",bo tylko 2 w ciągu roku.Została sprzedana w cenie jednej.Zakupił ją ABB, specjalizujący się w tym samym.Tyle,że firma przestała produkować zaawansowaną technologie,a zajęła się produkcją rur też zaawansowanych tyle ,że mniej.
    I jak tu mówić o ekonomi w warunkach tak dużego światowego popytu na tego typu generatory.
    Zlikwidowany został zakład,a co najważniejsze pracownicy inżynierowie ,projektanci ,specjaliści w tej określonej branży stali się nie potrzebni na rynku.Tego w przeciwieństwie do postawienia murów nowego zakładu,czy nowych zakupionych urządzeń produkcyjnych tak łatwo nie da się na nowo otworzyć.
    Piszę te słowa aby uzmysłowić jak ważna jest synergia między dużymi a małymi.Bez dużych zakładów np.lotniczych produkujących łopaty do helikopterów,trudno sobie wyobrazić mniejsze firmy montujące kompletne wiatraki.Zakłady lotnicze wykorzystując potencjał inżynierski i zaplecze materiałowo-produkcyjne w wolnych chwilach produkują łopaty do wiatraków.Bo przecież nigdy tak nie ma aby mieć zamówienia na helikoptery przez 24h i ok.350 dni w roku. Mały z kolei wszystko zrobi, ale dobrej łopaty już nie.Zwracając się ze swoim zamówieniem do firmy zagranicznej uzyska cenę za którą kupi zapewne gotowy wiatrak lub kilka używanych.
    Nie sztuka wymyślić nowe ,potrzebne urządzenie, sztuka aby je wyprodukować i sprzedawać w konkurencyjnej cenie, dającej duży zysk tz.wartość dodaną.Ale ten segment światowego rynku,jest silnie broniony przez wielkich a państwo nie wiele obchodzi aby to wspierać.Tym samym przez swoje nie działanie ,albo działanie w odwrotnym kierunku daje fory dużym wspieranym w "nowoczesnych gospodarkach"przez swoje rządy.
    Mechanizm ten test uniwersalny i na duża skalę wykorzystywany.Polecam książkę Edwarda Luttwaka(politologa,eksperta do rozwiązywania konfliktów w tym wojennych w rządzie R.Reagana) pod tytułem "Turbokapitalizm-Zwycięzcy i Przegrani światowej gospodarki".Zostały tam lepiej wyjaśnione te sprawy.
    Ja mam nadzieje ,że wątek ten nie znajdzie się w koszu. Znajdzie swoich zainteresowanych chcących rozmawiać nie koniecznie o geopolityce ale zgodnie z tematem wątku.