Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Hasła do dysków twardych - dyskusja

05 Lis 2007 18:01 14902 15
  • Poziom 21  
    W czasach gdy niewiele było wiadomo o tej funkcjonalności dysków twardych kupiłem dysk na Allegro spodziewając się, że wyczyszczę dysk i będę miał funkcjonalne urządzenie. Praktycznie nie było żadnych dostępnych informacji w tym temacie. Mogłem posłużyć się jedynie specyfikacją ATA i pomysłowością.

    Udało mi się. Ale trwało to nieco ponad dwa lata. Wiele nauczyłem się w trakcie tej "zabawy". Zacząłem więc świadczyć usługi tego typu. W stosunkowo krótkim czasie konkurencja okazała się na tyle silna i tania, że odblokowywanie dysków przestało być dla mnie opłacalne.

    Tyle historii...

    Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Istnieją komercyjne urządzenia i oprogramowanie służące do łamania haseł. Co więcej są one legalne. Nie wymaga się od nabywcy zestawu PC3000 deklaracji sprawdzania "legalności" odbezpieczanych urządzeń. Tak więc blokowanie wiedzy dotyczącej tematu haseł w dyskach twardych jest na rękę:
    - firmom produkującym dyski twarde. Skoro haseł nie da się odblokować (a producenci nie świadczą takich usług) klient musi kupić nowy dysk.
    - specjalistom od odzysku danych świadczącym usługi po wysokich cenach

    Skoro urządzenia i oprogramowanie służące do łamania haseł w dyskach są legalnie rozprowadzane, to czy jest logicznym delegalizowanie zasad ich działania? Teoretycznie, jeżeli zasady działania nie zostały opatentowane, powinniśmy mieć możliwość ich wykorzystania we własnym zakresie i na własną odpowiedzialność.

    Argumenty za cenzurowaniem opierające się na założeniu, że nie da się kontrolować do jakich celów zostanie wykorzystana wiedza, łamią zasadę domniemania niewinności. W końcu hasła dyskowe nie chronią interesów firm fonograficznych i twórców oprogramowania, więc nie podlegają prawu o ochronie własności intelektualnej. Łamanie haseł w dyskach powinno być więc równie legalne jak włamywanie się do własnego mieszkania, w przypadku utraty klucza.

    Czas na polemikę. Ciekaw jestem argumentów strony przeciwnej.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 21  
    Patrząc na to z tej strony, to owszem, masz rację.

    Ja cierpię na chroniczny brak czasu, więc pomaganie każdemu potrzebującemu za pomocą GG przerasta moje możliwości.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    forsoft napisał:

    ...Czas na polemikę. Ciekaw jestem argumentów strony przeciwnej.


    Witam,
    W takim razie może odwrócimy sytuację i zadamy nieco inne pytanie:

    Jaki sens będzie miało zabezpieczanie dysku i laptopa hasłem, jeżeli ogólnie dostępne będą metody odczytywania/kasowania tych haseł.

    Dysk zabezpiecza się hasłem w bardzo konkretnym celu!
    Oczywiście może się zdarzyć, że właściciel/użytkownik sprzętu zapomni hasło i w takim wypadku powinien uzyskać pomoc.
    Pomoc powinna jednak polegać na usunięciu zabezpieczeń, a nie na podaniu szczegółów technicznych.

    Wszystkie posty związane z hasłami, a napisane przed pojawieniem się tego zapisu:
    Zanim zadasz Pytanie o hasła - przeczytaj to !
    nadal są dostępne w archiwum i można z nich korzystać. :)
    Wystarczy poszukać.

    PS Nie jest także prawdą to, że legalny sprzęt do odczytywania/kasowania haseł kupuje się tak jak "telewizor w markecie".

    Mikippp
  • Moderator Samochody
    Mikippp napisał:
    (...)PS Nie jest także prawdą to, że legalny sprzęt do odczytywania/kasowania haseł kupuje się tak jak "telewizor w markecie".
    Nie? A to to co - http://www.hddunlock.com/ swoją drogą, do niedawna przynajmniej, ich soft miał mały "błąd" i dało się zdjąć hasło bez wykupienia licencji, a do 14.06.2006 był całkowicie darmowy.

    Mikippp napisał:
    (...)Jaki sens będzie miało zabezpieczanie dysku i laptopa hasłem, jeżeli ogólnie dostępne będą metody odczytywania/kasowania tych haseł.(...)
    ...z jednych dysków da się prosto odczytać hasło z innych jedynie usunąć (a to jest różnica, zwłaszcza w przypadku laptopów), a z innych nie da się wcale. Publikując informacje na ten temat użytkownik miałby szansę się dowiedzieć jaki dysk kupić, by był w miarę bezpieczny. Jeśli komuś zależy na danych ze skradzionego dysku, to je odzyska, w końcu firm świadczących usługi usuwania haseł ATA (nawet zdalnie) za kilkaset PLN/kilkadziesiąt USD nie brakuje.
    Dla kogoś kto sobie przypadkiem założył hasło na dysku lub założył mu je wirus te 200-300zł to już może być sporo, zwłaszcza że cena usługi często kilkukrotnie przewyższa wartość wysłużonego 40 czy 80GB dysku.

    Nawet na swoim "podwórku" mamy Forsoft'a, BIGOLSEN'a, którzy usuną te hasła (odpłatnie). Czy miałbym szansę skorzystać z ich usług? Zależy ale 90% mojego sprzętu pochodzi z rynku wtórnego (Allegro, eBay) i nie mam na niego żadnego dowodu zakupu... więc co mam zrobić, jeśli złapię wirusa, który założy mi hasło na dysku (kilkuletni 40GB), czy będzie mi się to opłacać?
  • Poziom 21  
    Jedyne znane mi ograniczenie możliwości zakupu sprzętu do odbezpieczania dysków to cena. Oczywiście mogę się mylić. Cena była na tyle odstraszająca, że nie zdecydowałem się na zakup. Nie znam więc wszystkich aspektów związanych z zakupem.

    Odnośnie pomocy oferowanej użytkownikom dysków, którzy zapomnieli hasła. Pomoc taką powinien oferować producent dysku. Niestety, producenci przeważnie upierają się, że odblokowanie dysku nie jest możliwe, i polecają zakup nowego. Zastanawiające jest to, że to producenci dysków zostawiają w ich konstrukcji furtki pozwalające dysk odblokować. Trudno jest określić czy jest to jedynie błąd konstrukcyjny, czy celowo ukryta funkcja.

    Przypomina to nieco sytuację, w której jedyną gwarancją bezpieczeństwa dawaną przez produkt jest tajemnica jaką objęto jego konstrukcję. Do momentu w którym konstrukcja ta nie stanie się jawna, nie będzie możliwości sprawdzenia, czy faktycznie jest bezpieczna. Z drugiej strony, zabezpieczenia kolejnych generacji dysków wydają się być coraz lepsze.

    Tak czy inaczej, wydaje się, że producenci dysków uchylają się od zapewnienia odpowiedniej pomocy dla swoich klientów. Inną rzeczą jest to, że przyznali by się do wadliwości sprzedanego produktu przez sam fakt oferowania takiej pomocy. Ciekaw jestem czy odkrycie i udowodnienie wady zabezpieczeń jest wystarczającym argumentem do reklamowania urządzenia jako wadliwego, lub posiadającego wadę fabryczną.
  • Użytkownik usunął konto  
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    tzok napisał:
    Nie? A to to co - http://www.hddunlock.com/ swoją drogą, do niedawna przynajmniej, ich soft miał mały "błąd" i dało się zdjąć hasło bez wykupienia licencji, a do 14.06.2006 był całkowicie darmowy.


    To, że napisałem sprzęt, a nie oprogramowanie to nie był przypadek :)
    A tak już całkiem na poważnie to to co napisałem niekoniecznie dotyczy produktów "Made in China" (tych legalnych i tych niekoniecznie legalnych).
    Właściciel/użytkownik sprzętu oczywiście może nie mieć dowodu zakupu, dowód zakupu może być też po pewnym czasie nieczytelny (paragon).
    Jednak w takim przypadku właściciel/użytkownik sprzętu będzie w stanie dokładnie określić jakie dane na dysku są zapisane. :)
    (A firma w razie wątpliwości może odmówić przyjęcia takiego zlecenia.)
    PS To jakie dyski laptopowe są najbardziej bezpieczne pod względem zabezpieczenia hasłem nie jest aż taką tajemnicą...
    Są to (na ten moment) najnowsze modele dysków Hitachi-IBM i Fujitsu (najnowsze wersje Firmware)

    Mikippp
  • Poziom 21  
    Powiedzmy, że zgadzamy się co do kilku kwestii:
    a) nie ułatwiać życia przestępcom
    b) brać pieniądze od... eeeee.... to jest pomagać ludziom, którzy zapomnieli hasła

    W takim przypadku opisanie ogólnych zasad na jakich opiera się konkretna metodologia nie jest sprzeczne z żadnym z tych punktów. Nie dajemy w ten sposób do rąk przestępców narzędzi, a jedynie teoretyczne podstawy ich konstrukcji. Winny będzie dopiero programista, który stworzy i udostępni odpowiednie oprogramowanie "potencjalnym złodziejom".
  • Poziom 11  
    Po przeczytaniu postów zorientowałem się, że ta dyskusja dotyczy bardziej legelności zdejmowania haseł z dysków twardych, ale mam pytanie doładnie w tym tenmacie. Od dwóch dni dysk (widziany przez biosa) nie startuje z systemem. na dysku sa tylko dwie partycje i dwa systemy WINXP i WIN98. Po sprawdzeniu MHDD okazuje się, ze dysk jest zablokowany hasłem ATA. Ja tego hasła nie zakładałem, ale skądś się pojawiło. Dysk nie jest nowy, ale do tej pory nie było z nim problemów. czy w ogóle jest sens bawienia sie w zdejmowanie tego hasła. Jest Fireball Maxtora o pojemności 30 GB. I pracował tylko jako systemowy. jesli ktoś mógłby coś podpowiedzieć również jak zdjąć to hasło to będzie mi miło.
    :)
  • Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Sprawdź hasło firmowe/nadrzędne Maxtora . Podpowiedzi szukaj na forum .

    Pozdrawiam .
  • Poziom 10  
    Padł mi laptop fujitsu siemens S6230 w którym miałem zahasłowany przez siebie dysk twardy Toshiba MK6021GAS.
    Dysk przekładałem juz do innych laptopów, korzystając z takich narzędzi jak MHDD,atapwd etc próbowałem zdjąć na nich hasło. Niestety moje hasło nie pasuje Za każdym razem porażka..
    Czytałem już,że każdy bios może sobie inaczej kodować znaki takiego hasła dlatego inne komputery odrzucają moje hasło.
    Mam pytanie. Czy mogę sobie jakoś przekonwerterować hasło na inny system kodowania aby odblokować swój dysk.
    Moje hasło to c0rea -z zerem po c
    Jak może wyglądać w/w hasło w innym systemie kodowania?

    Postawiłem już to pytanie w osobnym wątku ale niestety został zablokowany przez moderatora z niezrozumiałych dla mnie powodów.
    nie rozumiem blokady mojego postu.
    otrzymałem link ; zanim zapytam.
    Ale ja przecież nie pytam o hasło do łamania zabezpieczenia na moim twardym dysku.
    Ja hasło znam. Zależy mi na odzyskaniu danych i moje pytanie dotyczy jak przekonwerterować owe hasło c0rea na ewentualnie inne kody zapisu takiego hasla w roznych biosach.
    Czyli jak takie haslo moze wyglądać w przypadku kodów klawiatury albo ascii lub tez w sys. binarnym itp. Nie chce znać uniwersalnych kodow odbezpieczających ani sposobow odbezpieczania. Rozumiem,ze hasło c0rea ktoś mógłby wykorzystać ;) Więc pewnie to w trosce o mnie ;) ... jesli to taki powód to obiecuje go w najbilzszej przyszlosci zmienic !
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    nadal nie rozumiem Waszego stanowiska.
    Przecież ja chcę wykorzystać swoje hasło do odblokowania dysku.
    Hasło to c0rea. Chodzi o to czy na przykład literka c to jest np 99 w kodach ascii więc chcę pozamieniać to c0rea na inne mozliwe uklady.

    Nie proszę o uniwersalne kody tylko podaje swoje hasło!
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 21  
    Literka "c" w kodzie klawiatury to 46, "0" to 11 i tak dalej. Przy takim kodowaniu hasła puste końcowe znaki przeważnie miały wartość 0.

    Czyli Twoje hasło wyglądałoby tak:

    46,11,19,18,30,0,0,.....,0

    Ten system kodowania był stosowany jedynie w bardzo starych komputerach.