Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prostowni(cze)k ...

30 Lis 2003 22:45 2907 5
  • Poziom 12  
    Trochę się tutaj naczytałem na temat prostowników do ładowania akumulatora samochodowego .... był nawet na forum temat bardzo podobny do tego co napisze ... ale ... chcę zbudować naprawdę prosty prostownik (tani) .... jak rozebrałem taki prosty fabryczny to byłem trochę zdegustowany jedną diodą prostowniczą. Mam trafo od radzieckiego prostownika ... elektronikę coś trafiło, a naprawiać tego nie mam zdrowia ... z dostaniem tranzystorów germanowych też może być problem więc postanowiłem ominąć tą płytkę i wykorzystac tylko w/w trafo i amperomierz. Układzik chcę zrobić na stabilizatorze LM317 "dopalonym" tranzystorkiem BD912. Pytanie brzmi: czy to, iż układ nie posiada rozłączania po naładowaniu ani ustalenia max prądu ładowania może mieć negatywny wpływ na akumulator? Jakie napięcie na LM najlepiej ustawić ? 14,4V ?

    Za odpowiedzi z góry dziękuję!
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 29  
    daruj sobie stabilizację
    trafo-mostek-amperomierz -akumulator
    jeżeli prad ładowania w pierwszej fazie znacznie przekroczy 0,1C to trzeba będzie wprowadzić regulacje (ale nie liniową bo ci sie zagotuje szybko)
    sprawdz najpierw podstwaowy układ jeżeli nie bedzie ok to podaj napiecia wtórena trafa
  • Poziom 14  
    Ustaw LM 317 na 13,8 V lub na 14,2 tak są ustawiane regulatory napięcia w alternatorach. Musisz się jednak liczyć z tym, że jak napięcie na akumulatorze będzie dochodziło do napięcia ustawionego na LM to prąd ładowania będzie malał do zera.
  • Poziom 30  
    Napięcie końcowe ładowania akumulatora ołowiowego to 14,6-14,8V, 15 V też może być. Przeładowanie do wyższego napięcia nie zaszkodzi akumulatorowi samochodowemu - tyle że niepotrzebnie wtedy robisz elektrolizę wody. Szkodliwe jest przy aku żelowanych - wysusza żel. Napiecie pracy buforowej to 13,6 - 13,8 V. Prąd niby powinien być 0,1 pojemności, ale awaryjnie można ładować i całą pojemnością, byle nie długo bo się wygną płyty. Dla zelowych lepiej nie przekraczać tego co pisze na obudowie. Ja wyprodukowałem trochę ładowarek na dwóch Lm317 - pierwszy to stabilizator prądu, a drugi w szereg z nim to stabilizator napięcia. Jest tylko problem z grzaniem: opornik do pomiaru prądu to strata mocy 1,25V razy prąd, LM stabilizatora prądu to nap wyj prostownika minus 11V i razy prąd, LM stabilizatora napięcia to około 3V razy prąd. W sumie to tak do 1A jeszcze jest realne. Znam przykłady, gdzie prosta ładowarka wtyczkowa na jednej diodzie w pól roku wysusza aku żelowy 12v-7Ah. Dla znajomych opracowałem układzik na 2 x 555 i kilku tranzystorach który najpierw rozładowuje aku do 11,1V, potem ładuje do 15 V a potem podtrzymuje 13,6 V. I aku zyje już trzeci rok. Niestety schemat nabazgrany na kartce mi się gdzies zapodział. Jak znajde to opublikuję na elektrodzie.
  • Poziom 12  
    Jeśli to ma być proste to w uzwojenie wtórne transformatora wpinam 4 diody w układzie Gretza, w szereg prądu już wyprostowanego amperomierz i można ładować. Napięcie wtórne transformatora ma być do 15V (wystąpi jeszcze spadek napięcia na diodach). Nowy dobry akumulator nie powinien pobrać więcej prądu niż 10% pojemności. Inaczej ma się sprawa z akumulatorami już wysłużonymi. One zwykle pobierają początkowo duży prąd, który w miarę upływu czasu ładowania maleje. Jeśli chcesz mieć regulację prądu ładowania kup sobie regulator oświetlenia (taki do żyrandola) i wepnij go w zasilanie uzwojenia pierwotnego. Będziesz miał regulację luksus. Z wyłączaniem po naładowaniu nie zaprzątaj sobie głowy bo jeśli ładujesz prądem tzw. 10godzinnym (10% pojemności) to akumulator powinien się ładować 10 godzin więc chyba zdążysz go wyłączyć, a zresztą w miarę ładowania i tak prąd będzie spadał. Jeśli nie chcesz wydawać pieniędzy na regulację prądu to moja rada jest taka, żeby tak ewentualnie skorygować uzwojenie wtórne transformatora, że po wyprostowaniu ma dawać napięcie 12.5-13V. Akumulator będzie się dłużej ładował ale nic nie grozi ani jemu ani prostownikowi. Faktyczne napięcie które dostanie akumulator i tak będzie większe niż mierzone miernikiem, gdyż miernik nie mierzy szczytów sinusoidy. Zrobiłem prostowników do ładowania akumulatorów samochodowych masę i z praktyki wiem, że nie warto ładować tam cudów jak się chce od czasu do czasu doładować jeden akumulator.