Posiadam Toyotę corollę 1999r. z wmontowanym alarmem challenger (niestety nie mogę dojść jaka wersja). Do tej pory było bez problemu. zdarzało sie że włączał sie alarm "bez powodu" , ale było to sporadycznie. Teraz praktycznie za każdym uzbrojeniem po około 20-30 sek. sam sie włącza. Zdarzyło sie to wczoraj rano, po przejechaniu około 100km i pozostawieniu było ok. Samochód stał całą noc w garażu. Rano po wyprowadzeniu go na zewnątrz po około 3 h zaczął sie znów sam włączać. Podejrzewam że to sprawa dużej wilgotności. Może ktoś miał podobny przypadek, albo ktoś wie gdzie szukać tej usterki?