Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

termostat sterujący pompą CO - zmiana układu

08 Lis 2007 23:29 4584 21
  • Poziom 10  
    Witam wszystkich.

    Mam problem z termostatem.
    Zrobiłem go wg poniższego schematu (tzn kupiłem i zmontowałem)

    termostat sterujący pompą CO - zmiana układu

    Ale jest to typowy termostat - załącza np grzałkę ale po osiągnięciu pewnej temperatury wyłącza ją.
    A ja potrzebuje żeby załączył mi urządzenie przy pewnej temperaturze tj 35 stopniach i tak już trzymał niezależnie od wzrostu temperatury. Dopiero gdy temperatura spadnie poniżej 35 stopni (około) wtedy może wyłączyć.
    Potrzebuje to urządzonko zastosować do sterowania pompką c.o. Pompka powina się włączyć gdy piec osiągnie 35 stopni i chodzić cały czas niezależnie od dalszego wzrostu temperatury. Dopiero jak piec wygasa (np w nocy) i temperatura pieca spada poniżej 35 stopni termostat powinien wyłączyć pompkę.

    Bardzo proszę o pomoc. Z góry dziękuję.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 27  
    zamień miejscami termistor z rezystorem R1 i po kłopocie... albo wykorzystaj inne styki przekaźnika ...
  • Relpol przekaźniki
  • Moderator Samochody
    Raczej wykorzystaj styki N.C. przekaźnika... tak będzie bezpieczniej, bo jeśli termostat się uszkodzi to pompka będzie cały czas działać.
    Zamieniając Rt z R1 i nadal wykorzystując styki N.O. też uzyskasz zamierzony efekt ale w razie awarii układu pompka pozostanie wyłączona.

    Styki N.C. są normalnie zwarte, styki N.O. są normalnie rozwarte.
  • Poziom 27  
    A skąd wiadomo jak uszkodzi się układ ...? I jedno i drugie rozwiązanie ma takie same zagrożenie w wyniki potencjalnej awarii ...

    Jeśli byłby to normalny termostat równie dobrze może nie wyłączać grzania jak i nie załączać grzania, wszystko zależy jak się uszkodzi...

    Podejrzewam że oryginalny przekaźnik z tego zestawu ma tylko styki N.O. ...
  • Poziom 20  
    Zamiana R1 i RTH miejscami wydaje się być optymalna. Termostat jak się domyślam jest zestawem do samodzielnego montażu. Te zestawy, z którymi się zetknąłem miały konstrukcję przewidzianą do przełączania przekaźnikiem urządzeń nisko napięciowych (w instrukcji było określone maksymalne napięcie przełączania na poziomie 24V). Zazwyczaj pompy w układach grzewczych są zasilane z sieci 230V. Użycie takiego termostatu do przełączania 230V grozi porażeniem prądem. Należy zmienić sposób podłączenia przekaźnika na taki, aby uzyskać odpowiednie odstępy izolacyjne.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Witam.


    PAWEŁ74 napisał:
    A skąd wiadomo jak uszkodzi się układ ...? I jedno i drugie rozwiązanie ma takie same zagrożenie w wyniki potencjalnej awarii ...

    Jeśli byłby to normalny termostat równie dobrze może nie wyłączać grzania jak i nie załączać grzania, wszystko zależy jak się uszkodzi...

    Podejrzewam że oryginalny przekaźnik z tego zestawu ma tylko styki N.O. ...



    Błąd. Celem nadrzędnym jest bezpieczeństwo pracy instalacji c.o. Optymalne rozwiązanie podał kolega tzok i tak należy zrobić.

    Pzdr.
  • Poziom 24  
    Nie można bezkrytycznie zamienieć miejscami R1 i Th poniewaz mostek wypadnie z równowagi. Konieczna jest równiez zamiana miejscami R3 i R4 ale wówczas zmieni sie wzmocnienie układu (czułość). zatem pozostają do wykorzystania styki przekażnika jako najmniej inwazyjna metoda.
    Jesli jednak pozostajemy przy zamianie termistora, konieczna jest całkowita kalibracja ukladu.
    Pozdrawiam
  • Poziom 20  
    Jeśli termostat jest prawidłowo skonstruowany, to R2=R3=R1+1/2P1=RTH+1/2P1. Zresztą ta zależność jest potrzebna w wypadku, gdy zależy nam na precyzji. W tym rozwiązaniu taka potrzeba nie występuje. Ze względu na R4 mostek nigdy nie będzie w równowadze - to nie jest mostek pomiarowy, tylko układ termostatu z pętlą histerezy.
    Co do bezpieczeństwa instalacji CO - instalacja na paliwo stałe musi zawierać zabezpieczenia w przypadku awarii (w postaci np. zaworu bezpieczeństwa lub musi być układem otwartym). Dla pewności sterowania powinna mieć równoległy układ włączający pompę po przekroczeniu w tym przypadku np. 60 stopni, który włączy pompę w przypadku nie zadziałania regulatora podstawowego. Takie rozwiązania stosuje się w piecach fabrycznych.
  • Poziom 23  
    Nie do końca wiem po co koledzy się spierają.O ile dobrze zrozumiałem pomysł to pompka ma rozprowadzić ciepło dopiero po nagrzaniu powyżej 35 st.Czyli zastosowanie termostatu ze stykami przełącznymi jak do "chłodzenia" tak podaje większość producentów termostatów.Ingerencja w schemat mogłaby być konieczna ,gdyby przekaźnik miał inne parametry od oczekiwanych[np prąd załączany,napięcie maksymalne styku itp]A w tym przypadku to jak napisał kol tzok !Kwestie bezpieczeństwa przekroczenia temperatury mógłby rozwiązać drugi taki termostat...tylko czy zgasi paliwo?I czy nie spowoduje niepełnego spalania z produkcją CO ?
  • Poziom 10  
    Dziękuje za wszystkie odpowiedzi i uwagi.

    Przekaźnik jest 10A 277V tak że nie ma problemu. I ma styki normalnie zwarte i normalnie rozwarte.
    Ale problem tkwi w tym, że załącza on pompkę po przekroczeniu powiedzmy temp. 35 stopni i zaraz - po przekroczeniu powiedzmy 37 wyłącza (zalezy od histerezy).
    A mnie interesuje żeby pompka chodziła przez cały zakres temperatury od ustawionych 35 do 100 stopni i wyłączyła się dopiero gdy piec wystygnie - poniżej ok 35 stopni. Bo taka jest zasada działania pompki w układach co - załączenie gdy temperatura wzrasta i praca tej pompki niezależnie od dalszego wzrostu temperatury.
    Zen układ ma jedynie sterować pompką.
    Zabezpieczenie pieca i sterowanie nim to już całkowicie odrębny temat.
    Zresztą układ jest układem otwartym i dodatkowo zainstalowany jest zawór bezpieczeństwa.

    Pozdrawiam i czekam na uwagi.
  • Poziom 10  
    Moje zdanie apropos awarii jest takie, że w razie czego, lepiej żeby pompka cały czas się kręciła. Jeśli np. nastąpi awaria przy temp. pieca powiedzmy 80 C, to zacznie ona bardzo szybko wzrastać. Zawsze można liczyć na obieg grawitacyjny, ale instalacja musi być do tego przystosowana.
  • Moderator Samochody
    Skoro masz styki N.C. i N.O. to w czym problem, pomyśl trochę!
    Działanie układu przecież niczym się nie różni - ustawiasz sobie temperaturę, powiedzmy 27*C, więc w temperaturze poniżej 27*C masz zwarte styki N.O. z COM (przekaźnik jest zasilany) a w temperaturze powyżej 27*C masz zwarte styki N.C. z COM (brak zasilania na przekaźnik). Zależnie więc w którą parę styków się wepniesz, to sterowane urządzenia będzie działać albo od -max do 27*C albo od 27*C do +max.
  • Poziom 27  
    Ja napisałem żeby albo zmienić miejsce termistora albo wykorzystać inne styki przekaźnika...

    Robiłem kiedyś coś podobnego, ale dodatkowo układ sygnalizował zbyt niską albo zbyt wysoką temp. odpowiednimi sygnałami ( pik pik pik :) ) żeby nie dopuścić do wygaszenia pieca albo do zagotowania wody...

    Było to ponad 10 lat temu... działa do dziś ...

    Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, cała instalacja CO w przypadku wymuszania obiegu pompą na 230V powinna być uziemiona... A układy pomocnicze tu dzież sterujące w odpowiednich obudowach, kable też powinny być odpowiednie i odpowiednio zabezpieczone przed urazami mechanicznymi jak i działaniem wysokich temp.

    Co ma zmienienie miejsca termistora do zmniejszenia się bezpieczeństwa...?

    Każdy układ z pompą musi mieć zawór kulowy i zawory bezpieczeństwa oraz bufory zdolne przyjąć nadmiar ciśnienia w układach zamkniętych...

    Jak dla mnie, bardziej prawdopodobny jest zanik napięcia niż awaria takiego układu, o ile jest starannie wykonany a wszelkie podzespoły są dobrej jakości....

    Pozdrawiam...
  • Poziom 20  
    Jeśli chodzi o bezpieczeństwo urządzeń elektronicznych, to o nim nie decyduje uziemienie instalacji CO, czy maksymalne napięcie przełączania przekaźnika, ale izolacja galwaniczna obwodów wysokiego i niskiego napięcia. Co z tego, że będzie uziemiony kaloryfer, gdy zostaniemy porażeni przez potencjometr regulacji temperatury lub dotykając termistora. Moja uwaga dotycząca bezpieczeństwa termostatu odnosiła się do znanych mi konstrukcji kitów dostępnych na rynku. Żaden z nich nie miał wystarczających odstępów izolacyjnych pomiędzy częścią nisko i wysoko napięciową.
  • Poziom 23  
    A co kol nmos powie na fabryczne termostaty np Devi,gdzie tylko kilka modeli[316,850,810,750]ma transformator ,a reszta żywcem z sieci jest zasilana.Izolowane pokrętło,obudowa i wzmocniona izolacja,stopnie wejściowe czujnika...i działa
  • Poziom 27  
    Ja mam fabryczny termostat naścienny do elektrycznych paneli grzewczych ( każdy 90W 230V ), pracuje tam jako komparator uA723 sterujący przekaźnikiem 24V ze stykami tylko NO, całość zasilana jest z zasilacza pojemnościowo -rezystancyjnego ...

    ŻADNEGO ODSEPEROWANIA GALWANICZNEGO...!


    Pomijam np. żelazko napełniane wodą, czajnik elektryczny, suszarka do włosów, itd. itp. ... Nic z tych rzeczy jeśli chodzi o bezpieczeństwo nie powinno być dopuszczone do użytku, chyba że przez ludzi z uprawnieniami SEP i to i tak z osobą nadzorującą ...
  • Specjalista elektronik
    Ja bym zwrócił uwagę na taki drobiazg: jak się urwie zasilanie układu sterowania, to przekaźnik nie dostanie
    prądu - czyli pompkę trzeba podłączyć do styków, które będą zwarte, kiedy przez przekaźnik nie płynie prąd.
  • Poziom 20  
    Do artura s. Oczywiście, że działa. Sam napisałeś "Izolowane pokrętło,obudowa i wzmocniona izolacja" - nic więcej nie potrzeba. Moje uwagi odnoszą się do termostatów z kitów np. Nord Elektronik. Oni wyraźnie tam podają, że maksymalne napięcie przełączane wynosi 24V. Nie wynika to z parametrów przekaźnika, tylko z konstrukcji - na laminacie - nie są przewidziane odpowiednie odstępy izolacyjne, a także producent kitu wykręca się w ten sposób od konieczności wykonania atestu na wyrób. Polecam lekturę dyrektyw UE dotyczących znaku CE w zakresie bezpieczeństwa urządzeń zasilanych napięciem wyższym niż bezpieczne lub stare polskie normy dotyczące znaku B dla urządzeń elektrycznych (bardziej restrykcyjne od CE) i wtedy wszystko stanie się jasne. To że odstęp na płytce 1mm między scieżkami jest wystarczający do oddzielenia 230V od strony niskiego napięcia aby wszystko działało to prawda, jednak nie znaczy to, że będzie bezpieczne. W konstrukcjach urządzeń elektronicznych, elektrycznych pierwszym kryterium musi być bezpieczeństwo urządzeń, a dopiero potem ich funkcjonalność. Napisałem o bezpieczeństwie widząc, że kolega figgo może nie zwrócić na to uwagi, a nikt wcześniej nie podał sugestii dotyczącej bezpieczeństwa. Założyłem, mam nadzieję, że słusznie, że sterowanie pompy ma być dołożone do istniejącej instalacji CO, która zapewne jest wykonana zgodnie z wymogami bezpieczeństwa.
    Jeszcze co do uwag np. "...jak się urwie zasilanie układu sterowania, to przekaźnik nie dostanie
    prądu ...". A co będzie, jak się urwie kabel od pompki? - Nie możemy z góry zakładać, że układ się popsuje, bo wtedy trzeba wykonać wiele równoległych układów, dać ze trzy pompy itd. Należy przyjąć rozsądny kompromis.
    PAWEŁ 74 - pmiętaj, że takie urządzenia jak żelazko są urządzeniami kompletnymi, tzn. posiadają atest określający ich bezpieczeńatwo. Jeżeli sądzisz, że nie ma tam zachwanych zasad bezpieczeństwa dotyczących izolacji i uziemienia, to jesteś w błędzie. Nie wiem jak wygląda Twój sterownik, bez jak piszesz izolacj galwanicznej, ale mogę się założyć, że wszystkie podzespoły są dobrze zaizolowane. Czyli uzytkownik nie ma bezpośrednio styczności z elementami metalowymi połączonymi z układem elektrycznym. Pamiętaj - cały czas mówimy o samodzielnie zmontowanym urządzeniu dołączanym do istniejącej instalacji CO, w wersji kitu nie posiadającym nawet obudowy.
  • Poziom 23  
    popieram kol mnos w całości...
  • Poziom 27  
    Ja nie mówię że nie trzeba zachować środków bezpieczeństwa, miewam iż ktoś kto buduj termostat do pompy obiegowej CO ma jakieś pojęcie o tym czym jest 230V i jeśli zrobi układ nie powiesi go na kablu zasilającym ten układ do rury z tego centralnego, tak ot, żeby se dyndał... Chyba sprawą oczywistą jest to iż takie, urządzenie po wykonaniu ląduje w jakieś dostosowanej obudowie...

    Termostat jest cały plastykowy i pokrętło też, za to ma otwory do swobodnego przepływu powietrza przez które, np. dziecko może bez problemu włożyć szpilkę, igłę, cyrkiel itp. ...

    Moja kobita skarżyła się że ją żelazko kopie, dwa miesiące nic nie mówiła, ale zaczynało kopać coraz bardziej. Cóż się okazało, pękł zbiorniczek na wodę i gdy stawiała żelazko w pionie woda dostawała się do przewodów zasilających. wiadomo dużo pary, woda wilgotna ręka, neonówka świeciła jak latarka, szczególnie odczuwała płynący prąd gdy ręką dotykała deski do prasowania... I jedno i drugie urządzenie dopuszczone do użytku domowego, jedno kpie bo zbiorniczek pękł, co nie łatwo zauważyć bo non-stop para więc pewnie mokre od skraplającej się pary, a gdy w zbiorniczku susza to nie kopie, więc wszystko w porządku... A drugie trzeba by do większej obudowy dać bo szpilką można łatwo dotykać elektroniki w środku na której non-stop istnieje napięcie wprost z sieci...

    Jak już pisałem, dla mnie oczywistą rzeczą jest umieścić takie urządzonko w odpowiedniej obudowie choćby ze względu na ochronę samej elektroniki, nie mówiąc już o przypadkowym kontakcie z elektroniką użytkowników tego termostatu...
  • Poziom 20  
    W telewizorze też są dziurki, przez któe np. dziecko może nalać wody...
    Żelazko powinno być podłączone do gniazda z uziemieniem - wtedy nie będzie kopało - przed użyciem należy przeczytać instrukcję i się do niej stosować.
    A może by tak kol. figgo pochwalił się jak rozwiązał swój problem z termostatem?
  • Poziom 27  
    Rozumiem nie mam uziemienia w instalacji domowej? Trudno. Nie mogę, mieć czajnika, lodówki, automatu, żelazka, komputera, krajalnicy, itp.

    A suszarka do włosów nawet nie ma wtyczki z uziemieniem, a zwykłą spinką do włosów można pogrzebać se w spiralce grzejnej ...

    Ale wracając do tematu... Jak tam termostat...?