Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Vaillant Atmomax Plus 24kW

12 Lis 2007 14:16 4124 9
  • Poziom 12  
    Znowu zaczal mi szwankowac zawor 3-drogowy (piec ma 5 lat) Naprawialem go juz 2 razy (czyszczenie,smarowanie).Objaw jest taki, ze od czasu do czasu nie przelacza sie w odpowiednie polozenie. I wlasnie nie wiem tego do konca, czy to zawor nie domyka bo jest zuzyta ta kula gumowa, czy to jest wina silnika krokowego ktory z nieodpowiednia sila steruje ta kula.
    Mam wiec do Was pytanie.
    Jak sprawdzic co jest uszkodzone: zawor czy silnik krokowy?
    Najbardziej zalezy mi na tym jak sprawdzic silnik krokowy, bo to jest chyba latwiejsze do wykonania.Chce byc po prostu pewien na 100%
    Bo silnik kosztuje 260zl
    a zawor 480zl.
    Nie wiem skad oni biora te ceny?Naprawde.
    Tak z ciekawosci sprawdzalem ile kosztuja np. silniki krokowe Sonceboz (bo tej firmy jest na zaworze) ale do innych zastosowan, np. do instalacji samochodowej LPG. No i kosztuja 50-60 zl. Silnik wyglada prawie tak samo.
    No to skad ta cena 260 za ten do Vaillanta.
    Pozdr
  • Poziom 24  
    Czy po zdjęciu silnika zawór lekko chodzi bez zacięć?W cenie silnika jest cena detaliczna za silnik+narzut za firmę Vaillant.
  • Poziom 25  
    częstą przyczyna nie przełączania zaw. 3-dro. jest zatkany baipas jest to cienka rurka zakończona zapinkami wychodzi z tyłu pompy
  • Poziom 12  
    Pytanie do ANDYW6
    Czy to mam sprawdzic na zamontowanym zaworze czy na wymontowanym z pieca.
    Jak go ostatnio wymontowalem (we wrzesniu), przeczyscilem i nasmarowalem to chodzil bardzo lekko.

    Pytanie do serwo66
    No wlasnie. Gdzies sie natknalem na sprawe tego ze przyczyna nie przelaczania sie zaworu 3-droznego moze lezec nie w nim samym a w tym, ze cos jest przytkane i silnik krokowy (a zarazem zawor) ma zbyt duzy opor do pokonania zeby pracowal poprawnie.
    A gdzie niby mam znalezc ten baipas. U mnie jest taka rurka ktora odchodzi od zaworu (od strony c.o., nie c.w.u.) i laczy sie z czescia powrotu c.o.Ale ta rurka nie jest cienka, srednice ma taka jak zasilanie grzejnikow. W schemacie pieca wyczytalem ze jescze w tej rurce jest jakis zawor przelewowy.

    I w ogole tak na logike to nie chce mi sie wierzyc w to ze to jest uszkodzony zawor. Iglica przelacza sie lekko, guma zaworu nie jest uszkodzona. Jak go wymontuje z pieca, wloze pod kran i sprawdzam jego dzialanie to zachowuje sie poprawnie. Po prostu wlewam do niego wody i przlaczam palcem iglice w 1 i 2 polozenie. I woda leci tylko tam gdzie ma leciec. Robie to lekko jednym palcem. Wiec nie rozumiem czemu po zamontowaniu na piecu to juz nie dziala poprawnie. Zreszta, gdyby to byl uszkodzony zawor to przeciez objawy tego nie przelaczania (nie domykania) bylyby caly czas. A to u mnie dzieje sie od czasu do czasu. W zaleznosci od "humoru" pieca, zaworu, sam juz nie wiem.
    Macie jakies sugestie?
  • Poziom 12  
    Jeżeli masz kocioł 2-funkcyjny to nie masz tej rurki. Jeżeli 1-funkcyjny z zasobnikiem to bypass (rurka o srednicy ok.3mm) jest w kotle pomiędzy wyjściem zasilania a powrotem na wężownicę zasobnika. Często jest też tak że zawór zacina się dopiero po podgrzaniu gorącą wodą kotła. Nowe typy zaworów mają ściętą krawędź kuli na obwodzie i tam temperatura, osady, zapchane bypasy i inne, nie mają wpływu na przesuw kulki.
  • Poziom 12  
    No dobrze, tez zauwazylem ze problem lezy chyba na 100% w tej p...kuli gumowej ktora jest zawieszona na oscie ktora to oska steruje silnik krokowy.
    Rozumiem tez, ze jezeli jest to guma to po paru latach moglo sie z nia cos stac (choc na oko wyglada norlmalnie i zawor wymontowany z pieca na zimnej wodzie bez cisnienia dziala O.K., tzn. zamyka i otwiera tak jak ma to robic).
    No to moze mi ktos odpowie na pytanie, dlaczego do jasnej cholery nie mozna wymienic tej kuli (przeciez wymiana tej kuli to minuta roboty) ew. nawet tej oski metalowej na ktorej jest zawieszona. Przeciez caly mosiezny korpus zaworu jest O.K. i silnik tez. To po co trzeba wymieniac caly p... zawor za 500zl. Jak mi nawala bateria w wannie to nie wymieniam przeciez calej baterii, tylko, nie wiem, jakies uszczelki itp.
    Ta firma Vaillant jest jakas nienormalna. Przeciez wiedza, ze te zawory padaja jak muchy. W czym jest problem przygotowac zestaw naprawczy do zaworow 3-droznych za pare,no nawet paredziesiat zlotych (bo tyle najwiecej moze byc warta gumowa kula zawieszona na metalowym drucie) ale nie 500 zl!!! Przeciez w tej cenie 50% to silnik (a po co mi silnik jak moj jest sparwny) 40% to korpus zaworu (tez mam sprawny i jeszcze bedzie sprawny przez 50 lat), a potem dopiero reszta.
    Nie wiem jak to jest rozwiazane w innych firmach, ale juz wiem jedno, NIGDY WIECEJ VAILLANTA.
    Kupujac to gowno mialem prawo liczyc ze bede mial duzo wiekszy komfort c.o. i cw.u. niz wczesniej. A tu niespodzianka. Po 4 latach zaczal szwankowac zawor za ktory chca 500 zl, a za caly piec dalem 2500. Przedtem mialem c.o. z pieca 1-funkc a c.w.u z podgrzewacza przeplywowego ze Swiebodzic i przez 15 lat nie wiedzialem co to jest usterka c.o. i c.w.u.
    A jak podgrzewacz swiebodzicki zaczal sie psuc, to o dziwo nikt mi nie pieprzyl przy naprawie ze to jest od zlej jakosci wody. A tu co chwile slysze ze te piece sie psuja bo w Polsce jest ch... woda.To co, mam do Berlina,czy do Monachium jechac po wode i zalewac nia piec i c.o.,tak?
    Jak jest w Polsce nieodpowiednia woda do piecow Vaillant to niech sprzedaja u nas szparagi a nie piece c.o. Piece niech sprzedaja tam gdzie jest dobra woda, albo jak bardzo chca tu sprzedawac to niech sprzedaja ale razem z woda najlepiej...
    Ktos ma jakis komentarz na ten temat...???
    Bo sie troche ....zdenerwowalem
  • Poziom 12  
    Jeżeli dla ciebie wyjęcie kuli to 5min to wyciągnij ją i "spiłuj" na obwodzie. Dla mnie jak do tej pory wyjęcie "niespiłowanej" kulki było niewykonalne. Co do cen to 100% zgoda, no i zawór mógłby być tez sprzedawany bez napędu.
  • Poziom 12  
    Moze z tym wyjeciem w pare minut kulki to troche przesadzilem, ale na pewno jest to wykonalne.Zreszta nawet konstrukcja tego zaworu jest przystosowana do tego.Nie robilem tego nigdy,ale ja nie jestem fachowcem od c.o. Przeciez ten zawor jest rozbieralny, odkrecajac silnik widzimy wystajaca iglice oraz taka zawleczke sprezynujaco-zabezpieczajaca.Po jej wyciagnieciu najprawdopodobniej mozna wybic wewnetrzna mosiezna czesc zaworu, ktora jest prowadnica oski.No i po tym zabiegu mozemy wymienic w srodku zaworu co nam sie tylko chce. Tylko ze musimy miec co!. Jak na razie mamy tylko kompletny zawor za 500 zl (ktory i tak szlag trafi za 2 lata bo mamy zla wode) no i silnik za 250 zl.Brac wybierac, nie mozna sie zdecydowac....
    No chyba ze sie myle z tym rozebraniem zaworu. Ale wiem ze ludzie to robia i szlifuja ta kule jakos...
  • Poziom 13  
    no tak nerwy, nerwy, nerwy. Widzisz jest tak że Termet (łazienkowiec ze świebodzic) to miał takie przekroje że cegły mogły pływać w wodzie a nie robiło to na nim wrażenia.
    A teraz test - zalej czajnik i zagotuj wodę tak z 5-6 razy, zajrzyj o oceń ile jest kamienia - ty to pijesz i nic ( no może kamienie na nerkach) ale urządzenia typu pralka zmywarka czy kocioł CO nie są tak odporne. Dlatego co do wody to nie proponuję Berlina ( syf misteczko) tylko filtrowanie wody, a raczej jej uzdatnianie. Taki wyczyn powoduje że kamienia w wodzie jest znacznie mniej a to:
    1. miękka woda - mniej proszku do prania
    2. miękka woda - mniej osadów na wannie, kabinie prysznicowej
    3. miękka woda - smaczniejsze posiłki ( kawa nie zgrzyta w zębach).
    Ceny części zamiennych są powalające to fakt, sprzedaż kompletnego zaworu z napędęm to głupota i nabijanie kiesy o również fakt ale nadal nie wiem ile wydałbyś na naprawy (w tym okresie ) innego kotła tańszego....
    Czy aby warto zatem pisać że nigdy więcej...?
    zamieni stryjeksiekierkę na kijek?

    Prosiłeś o komentarze więc się już bardziej nie denerwuj.:D
  • Poziom 12  
    Nie jestem juz taki zdenerwowany i jak najbardziej dziekuje Wam za komentarze
    Posluchaj aawol,
    Jak najbardziej rozumiem twoj tok myslenia,tylko niestety nie do konca sie z nim zgadzam.
    Podales bardzo trafnie przyklad czajnika eksperowego,tak?
    A wiec:
    Uzywajac czajnika u mnie w domu mam 2 wyjscia:
    1.stosowanie co miesiac odkamieniacza na grzalke - wtedy czajnik odzyskuje prawie 100% sprawnosci. I GRZEJE wode dalej
    2.nie stosowac odkamieniacza - wtedy wiecej place za prad bo dluzej mi sie grzeje woda na kawe, ale...czajnik tez GRZEJE dalej.
    Rozumiem tez to,ze jak nie bede stosowal odkamienacza to wtedy szybciej szlag trafi grzalke niz bym go stosowal.
    I powiem Ci ze od dluzszego czasu stosuje jednak 2 metode i czajnik grzeje caly czas.Czyli spelnia swoje podstawowe zadanie,czyz nie tak?
    Natomiast w tym piecu Vaillant jest troche inaczej.
    Juz pare razy musialem odkamieniac wtorny wymiennik ciepla.Rozumiem tez i to i nie mam o to pretensji do Vaillanta.Robilem to okresowo i komfort cieplej wody jest jak w nowym piecu.Gdybym sie jednak nie decydowal na czyszczenie,to wiem i zgadzam sie z tym ze po jakims czasie ten wymiennik sie tak zapcha ze trzeba go wymienic na nowy.
    Ale w przypadku tego zaworu nic nie moge zrobic. Odkamienienie nic nie daje,czyszczenie i smarowanie tez nie. A zawor nie jest zakamieniony.Wiec moj wniosek z tego jest taki,ze to urzadzenie nie spelnia swojej podstawowej funkcji,jest nie przystosowane do pracy do ktorej zostalo przeznaczone.Jezeli producent pieca wie o tym (a wie) ze w przypadku stosowania zbyt twardej wody urzadzenie to nie bedzie spelniac dobrze swojej funkcji,to albo nie powinien wogole sprzedawac pieca z takim zaworem,albo zastosowac rozwiazanie techniczne ktore wyeliminuje wplyw tej wody na zawor albo podawac jasna i wyrazna informacje klientowi, ze kupujac ten piec moze go uzytkowac tylko na miekkiej wodzie.
    A teraz Ci napisze jaka informacja jest w instrukcji obslugi mojego kotla.
    Jest to napisane zwykla czcionka bez jakiegokolwiek wyroznienia i zaznaczenia ze to jest BARDZO ISTOTNE, cytuje:
    "Do napelniania instalacji grzewczej wodą wzglednie do uzupelniania jej ilosci zwykle mozna korzystac z wody z sieci wodociagowej. W WYJATKOWYCH przypadkach moze sie okazac,ze jakosc wody w sieci znaczaco odbiega od normy i nie nadaje sie do napelniania instalacji grzewczej (woda o wlasciowosciach powodujacych wzmozona korozje lub woda o duzej zawartosci wapnia)"
    No to zalozmy ze ja mam taka wode, tylko ze po pierwsze taka wode ma prawie 90% ludzi w Polsce (zobacz na mapke na www.zerokamienia.pl), a po drugie jak kupowalem piec to nikt mnie nie pytal jaka mam wode. Nawet jak serwistant z Vaillanta dokonywal 1 uruchomienia pieca tez o tym nic nie wspominal. Ciekawe dlaczego.
    Ale ogolnie reasumujac to wszystko to co wyzej napisalem jest oczywiscie dopuszczalne w tym dziwnym swiecie. I ja to tez dopuszczam.
    Nie zgadzam sie tylko calkowice z 1 podstawowa rzecza. Jezeli producent pieca wie o tym ze w Polsce ludzie maja problemy z woda a kupili,badz kupuja jego produkty to powinien robic tak,zeby uzytkowanie produktow Vaillant bylo jak najmniej kosztowne i problematyczne. A odpowiedzia Vaillanta na problem twardej wody w Polsce dla ich klientow jest zawor za 500zl,wtorny wymiennik ciepla za 600 zl itp. No to gratuluje umiejetnosci rozwiazywania problemow. Dla mnie to jest po prostu dowod na olewanie sowich klientow i tyle. Kazda normalna ogolnoswiatowa firma ma kadorazowa inna polityke na poszczegolne kraje a nawet rozne produkty. Jezeli wiec w Niemczech maja lepsza wode a w Polsce gorsza to polityka serwisowa, czesci zamiennych itp powinna sie tez roznic. A okazuje sie ze zawor w Niemczech jest tanszy niz w Polsce. Mimo tego ze w Polsce trzeba go wymieniac raz na 2 lata a w Niemczech pewnie raz na caly zywot pieca