Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wychodzenie z Hibernacji

barytek 24 Lis 2007 17:50 24361 34
  • #31 24 Lis 2007 17:50
    dexi
    Poziom 29  

    Cytat:
    Gdyby komputer nie chciał wybudzić się z hibernacji to świadczyłoby to o jego uszkodzeniu (zasilacz, płyta gł.), gdyż wybudzenie kompa ze stanu hibernacji polega na jego zwyczajnym uruchomieniu (przycisk na obudowie lub inne metody np. za pomocą funkcji w biosie)


    Czy ja powiedziałem, że tak nie jest? Tu chciałem potwierdzić tylko wypowiedź kolegi Stingerek, który mówił o funkcji wybudzania komputera za pomocą myszki, czy klawiatury. Ja potwierdzam, że jest taka funkcja i dobrze działa.

    Cytat:
    Po włączeniu zwyczajnie uruchamia się BIOS, który sprawdza urządzenia i nie interesuje go to, czy komputer jest zahibernowany, czy nie on tylko "odwala swoją robotę" i przekazuje sterowanie do systemu operacyjnego. To, że komputer po wyjściu z hibernacji jest w takim samym stanie jak przed wyłączeniem jest zasługą systemu operacyjnego, a nie sprzętu czy biosu.


    Zgadzam się, że przywrócenie systemu zależy w głównej części od systemu operacyjnego, ale to nie oznacza, że BIOS nie bierze udziału. Ciekawe czemu po zahibernowaniu nowego laptopa tryb POST wygląda inaczej, niż gdybym go normalnie uruchomił? BIOS próbuje współgrać z nowym Windowsem. To samo się tyczy Uśpienia Hybrydowego - tak, nowy Windows posiada i taką funkcję. Czy to znowu jakaś niespodzianka dla kolegów?

    Nowy Windows posiada najwolniejszą ze wszystkich wersji windowsa hibernację. Czasami trwa to za długo. A w XP tak szybko ten pasek postępu hibernowania przemija. Mam 2GB RAMu i Vista żadnego takiego paska nie pokazuje, a trwa to ok. 1,5 min, podczas gdy w XP kilka sekund. To samo z wybudzeniem.

  • Pomocny post
    #32 25 Lis 2007 20:21
    arigato
    Poziom 25  

    Witam!
    Prośba do moderatorów
    - Moim zdaniem, dobrze byłoby zamieścić wreszcie na forum elektrody wyczerpujące objaśnienie tych dwóch, dyskutowanych stanów „wyłączenia” komputera. Unikniemy zbędnych dyskusji, odsyłając sporne elementy do tzw. linka.
    Czas najwyższy, aby skończyć z szarlatanerią i rozwiać wszelkie wątpliwości. Niepotrzebne mity sieją zamęt i wprowadzają w błąd.
    Nie sprawdzałem, ale właśnie się zastanawiam, czy kiedykolwiek Microsoft wydał po „polskiemu” jakąś oficjalną i zarazem, wyczerpującą broszurę w tej materii.

    metali napisał:

    Na twoim miejscu wyłaczył bym hibernację - opcja zawyża zużycie prądu, powoduje szybsze zużywanie sprzętu i generalnie jest nietrafiona IMHO

    Nic bardziej mylnego!
    Plik hibernacyjny jest zapisywany w odpowiednim obszarze HDD. Po ponownym uruchomieniu komputera, jego zawartość jest ponownie umieszczana w pamięci RAM.
    Dlaczego uruchamianie komputera z hibernacji trwa dłużej niż z uśpienia? Sprawa jest bardzo prosta. W RAM-ie przechowywana jest też informacja dotycząca podstawowych ustawień komputera (BIOS). Plik hibernacyjny zawiera informacje dotyczące systemu. Ustawienia podstawowe mogą zostać zmienione również bez udziału Systemu Operacyjnego i dlatego nie są one utrwalane na HDD. Wymusza to konieczność każdorazowego odczytywania tych ustawień z CMOS. Zbyt radykalne zmiany np. w podstawowej konfiguracji, mogą się wiązać z niepowodzeniem odczytu pliku hiberfil.sys.
    raven88 napisał:

    Wszystkie elementy w komputerze podczas i w czasie hibernacji są wyłączone, dyski, klawiatura i zasilanie. Wiem, bo zawsze po hibernacji wyłączam listwę. Także komputer nie może sam się z tego podnieść.

    Właśnie tak i NIGDY inaczej! Z małymi zastrzeżeniami :!:
    Jeślii w BIOS-ie ustawimy np. na ON, opcję - Wake Up On Lan i Lan jest aktywny, to komputer wstanie po wydaniu odpowiedniego polecenia.
    Oczywiście, użytkownik może zawsze odciąć napięcie zasilające, ale to zależy już, tylko i wyłącznie, od niego.
    Po odcięciu zasilania, komputer „zapomina” ustawienia CMOS, dotyczące zarządzenia energią oraz uruchamiania. Dlatego przyciśnięcie jakiegokolwiek klawisza na klawiaturze, lub poruszenie myszką nie zaowocują ponownym uruchomieniem maszyny. Można przeprowadzić eksperyment polegający na krótkim wyłączeniu napięcia od wyłączonego komputera. Nie doprowadzając do całkowitego rozładowania kondensatorów płyty głównej. Po takim zabiegu komputer powinien jeszcze zareagować na klawiaturę i mysz. Przekroczenie progu rozładowania skutkuje brakiem reakcji na zadane ustawienia BIOS.




    rrata napisał:

    Przy Hibernacji komputer nie może sam się włączyć chyba, że jest ustawiona odpowiednia opcja w Biosie (jak napisał tomgaw).

    BIOS jest wodzem i od niego wszystko zależy. Umiejętne skonfigurowanie ustawień wewnętrznych komputera może dokonać wielu cudów. Nie oznacza to jednak, że inne cuda nie mają racji bytu.
    stingerek napisał:

    Moze... oczywiscei ze moze.. warunkiem wzbudzenia z Hibernacji sa takie same jak wybudzenia ze stanu wstrzymania wiec ruch myszki, wcisniecie guzika myszki, klawisz na klawiaturze, konkretny klawisz, kombinacja klawiszy. itak dalej i tak dalej...

    Nic dodać, nic ująć. Tak właśnie jest, pod warunkiem, że dysponujemy odpowiednim BIOS-em.
    Najczęściej – dysponujemy!
    rrata napisał:

    Przez poruszenie myszki, lub naciśnięcie jakiegokolwiek klawisza można wybudzić komputer tylko ze stanu wstrzymania, gdyż zasilacz nadal pracuje. Nie działąją napędy, procesor.

    Nasz kolega najwyraźniej nie dysponuje odpowiednim BIOS-em. Na szczęście, na koledze świat się nie kończy. Ta reguła może odnosić się również do hibernacji.. A może kolega wyłączał listwę zasilającą i stąd taki wniosek? Powyżej wyjaśniłem :idea:
    barytek napisał:

    Jak hibernacja może spowalniać działanie kompa? To jest dla mnie nie do wyobrażenia. Hibernacja tworzy tylko jeden plik. Komp normalnie z niego w ogóle nie korzysta. W nowych kompach czyli tak od 4 lat nie ma już najmniejszych problemów z hibernacją. Komp po wyjściu z niej działa normalnie i nie ma żadnych problemów z niczym. Jeżeli ci się komp wali po hibernacji to musisz mieć niezłego złoma.

    Prawie sto procent racji.
    Jeżeli po hibernacji jest coś nie tak, to wali się najprawdopodobniej HDD. No, może jeszcze pamięć. Kondziorki też wziąłbym pod uwagę. Zasilacz również ma tutaj coś do powiedzenia. Karta graficzna :?: Co jeszcze jest w komputerze? Pomórzcie, bo zapomniałem :!:
    Wynika z tego, że cały komputer może stwarzać problemy w trakcie tego procesu. Jakakolwiek niestabilność w pracy komputera, podczas zapisywania RAM-u plikiem hiberfil.sys, może się przenosić na jego późniejszą, niewłaściwą pracę, już po załadowaniu pliku do RAM-u.
    Jeżeli wszystko jest w porządku to funkcja hibernacji w czasie pracy systemu wpływa tylko na jeden parametr – całkowitą, dostępną pojemność dysku. Zmniejszy się ona o wartość równą wielkości pamięci RAM komputera. Podobnie rzecz się ma do wielkości pamięci pliku stronicowania. Chociaż, ten ostatni parametr użytkownik może jednak modyfikować.
    Pamięć RAM jest takim bydlęciem, które do utrzymania swojej zawartości wymaga zasilania. Zapotrzebowanie na tę energię jest na tyle niewielkie, że nawet nie ma potrzeby utrzymywania w ruchu wentylatora, chociaż zasilacz nadal pozostaje aktywny. W niewielkim stopniu. Czasami jest w BIOS-ie dostępna odpowiednia funkcja, która odpowiada za wyłączenie wentylatora po wprowadzeniu PC-ta w taki stan.
    Dlatego, bardzo często, użytkownicy korzystający z funkcji uśpienia, nie zdają sobie sprawy z jednej, bardzo istotnej różnicy, jaka dzieli obydwa stany. Całkowite odłączenie zasilania po przejściu komputera do stanu wstrzymania (uśpienia) jest tożsame z użyciem włącznika „reset” w komputerze.
    Problem większego zużycia energii rozstrzygnął, jak sądzę, post rrata.
    rrata napisał:

    Cóż może się stać jeżeli komputer pobierze przez kilkanaście sekund więcej prądu? Porównajcie sobie pracę (P*t) jaką wykonał komputer podczas uruchamiania (zwykłego, czy z hibernacją) z pracą jaką wykonuje podczas kilkugodzinnego grania i sami wyciągnijcie wnioski.

    Ten sam dylemat odnieść możemy do oświetlenia energooszczędnego.
    Nie zawsze opłaca się wyłączać takie źródło światła. Należy przekalkulować wówczas – na jak długo i, jak często ma to następować? Problem jest złożony i nie wiem, czy akurat w tej sytuacji należy go rozpatrywać. Ogólny wniosek brzmi – „Na pół godziny i więcej, hibernacja to jest to”. Wstrzymanie również nie będzie błędem, ale kiedy zabraknie prądu...
    Pomijam zagadnienia związane z twardym dyskiem, który należy traktować, jak Państwo w Państwie. S.M.A.R.T. wszystko notuje i stoi ponad prawem, dlatego warto jest się czasami głęboko zastanowić przed wyłączeniem komputera. Jakimkolwiek: wstrzymanie, hibernacja, zamknięcie systemu :D

    Pytanie kolegi barytek nie musi pozostawać bez odpowiedzi. Tajemnicze uruchomienie się komputera mógł spowodować jakiś, bliżej nieokreślony czynnik zewnętrzny. Chociażby - ładunki elektrostatyczne. Wymieniam najprostszy element układanki. Rzecz może być bardziej skomplikowana i my prawdopodobnie tego nie rozstrzygniemy. Jeżeli sytuacja będzie się powtarzać, pomimo odłączenia komputera od sieci zasilającej i innej (Internet), to wówczas należałoby szukać przyczyn w urządzeniu. Tyle mądrego mogę w tej sprawie powiedzieć. Mam nadzieję, że był to jednorazowy incydent i raczej spowodowany, jednak jakimś czynnikiem poza komputerowym.
    Pozdrawiam :D

  • #33 25 Lis 2007 21:17
    dexi
    Poziom 29  

    Wybudzenie komputera to sprawa BIOSu. Tu chyba nie wniosę nic nowego. Da się ustawić tak BIOS, żeby jednak doprowadzał trochę prądu do urządzeń peryferyjnych:

    http://peb.pl/programy/29588-bios-power-on-function.html
    http://www.chip.pl/arts/archiwum/n/sub/articlear_103531.html


    Po drugie: 'stingerek' wypowiada się też na innych forach i jego wypowiedzi zdają się być sensowne.

    I odpowiedź dla 'arigato'. Oczywiście, że jeżeli odetniesz prąd od komputera za pomocą listwy czy odłączysz całkiem od kontaktu to BIOS nie będzie miał tu nic do gadania. Polecam jednak lekturę trybu suspend i doze.

  • #34 26 Lis 2007 12:44
    barytek
    Poziom 23  

    Brawo. Brawo. W końcu inteligencją powiało. Nie spodziewałem się ze mój temat będzie się cieszył tak ogromną popularnością. Kiedyś nigdy do głowy by mi nie przyszło, że taki prosty problem może być tak bardzo dogłębnie i z każdej strony rozpatrywany. Było tutaj dużo mądrych i Dużo mniej mądrych odpowiedzi z jednych się można było pośmiać a nad niektórymi chwile zastanowić. Dla mnie problem jest prosty i nie jest na pewno sporny. Znam się na kompach a w szczególności na ich budowie. Wiem jak oba stany działają. Zadać pytanie tutaj chciałem się dowiedzieć czegoś nowego, czego nie wiedziałem. Dziękuje Ci arigato. Podsumowałeś i wyciągnąłeś mądre wnioski. Rozbiłeś to treściwie i konkretnie.

    Co do tego co się stało z moim kompem. To się to powtórzyło kilka razy pod rząd. Chyba 2 lub trzy. Jak się włączył to go zhbiernowałem a on się włączył i a potem znowu tak samo. W końcu wyjąłem baterie i kabel z zasilaniem. Potem już się nigdy to nie powtórzyło. Pewnie jakaś mrówka chodziła w Laptopie i sobie jajca ze mnie robali.