Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Generator Wysokiego Napięcia

14 Lis 2007 15:30 10305 16
  • Poziom 14  
    Witam!!!

    Chce zbudowac mini cewke tesli tak jak ze strony
    http://www.myzlab.pl/hv/mttesli/
    I mam takie pytanie czy mozna samemu zrobic transformator czy trzeba juz gotowy wytrzasnac?
    Prosze o jakies podpowiedzi jak zrobic
  • Poziom 17  
    Tylko odpowiedz sobie, czy to bezpieczne dla ciebie jest, z WN żartów nie ma.
  • Poziom 39  
    Witam
    Skoro zadajesz tak podstawowe pytania, to jak mniemam jesteś jeszcze „zielony” z elektroniki i chciałbyś już zabierać się za robienie układów, które niejednemu doświadczonemu elektronikowi sprawiają kłopoty. Zacznij może na początek robić układy, gdzie nie trzeba sterować tak wysokimi napięciami. Życie masz tylko jedno.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 14  
    No ta fakt. Ale nikt mi nie odpowiedział na moje pytanie, a może można tak wyciągnąć z jakiegoś innego urządzenia niż tv? I takie pytanie czy Mini cewka Tesli może zabić, bo większe to wiem a to jest mini. Mi się wydaję że nie może, bo jak widać na zdjęciach ktoś dotyka palcem wyładowań.
    http://c4r0.skrzynka.org/_hv/index.php?page=hv/tesla

    Sorry za moje trochę głupie pytania, ale trzeba się w końcu skądś dowiedzieć.
    A od tego chyba jest forum.
  • Poziom 39  
    Witam
    Podejrzewam, że autor tego projektu, po prostu „zerżnął” to wszystko i teraz chwali się, że on to zrobił. Bo gdyby zrobił samodzielnie to urządzenie, to nie opisywałby takich głupot, że dotknięcie iskry nic nie zrobi. Przecież, jak opisuje w swoim projekcie, do podwyższenia napięcia zastosował cewkę z syrenki. Jeśli masz samochód i w nim stare przewody wysokiego napięcia (te prowadzące od cewki do świec), to spróbuj dotknąć je wilgotną ręką w czasie pracy silnika (chociaż osobiście nie radzę, bo uczucie jest bardzo nieprzyjemne a skurcz ręki będziesz odczuwał jeszcze dłuższy czas) a zobaczysz, czy to jest bezpieczne. Napięcie rzędu 10 ÷15kV, nawet przy niewielkim natężeniu potrafi nawet zabić.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 36  
    Bonkot napisał:
    Podejrzewam, że autor tego projektu, po prostu „zerżnął” to wszystko i teraz chwali się, że on to zrobił.
    To chyba Cię zmartwię, bo nie zerżnołem tego tylko zrobiłem samodzielnie, co więcej samodzielnie zaprojektowałem i to 5 lat temu. Spróbuj znaleźć w internecie inny transformator tesli zasilany z cewki zapłonowej.

    Bonkot napisał:
    Bo gdyby zrobił samodzielnie to urządzenie, to nie opisywałby takich głupot, że dotknięcie iskry nic nie zrobi.
    Nie napisałem że nic nie zrobi, tylko że jest "stosunkowo bezbolesne". Dotykałem tych wyładowań więc chyba wiem lepiej niż ty.

    Bonkot napisał:
    Przecież, jak opisuje w swoim projekcie, do podwyższenia napięcia zastosował cewkę z syrenki.
    Stwierdzenie o bezbolesności dotyczyło wyładowań z transformatora Tesli a nie z cewki zapłonowej - nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? Prąd z cewki zapłonowej, jak również z naładowanego kondensatora w obwodzie pierwotnym rzeczywiście jest niebezpieczny i nieprzyjemny, nigdzie nie napisałem, że tak nie jest.

    Na przyszłość zastanów się chwilę zanim kogoś obrazisz stwierdzeniem, że zrzyna projekty i się tym chwali...


    Frenzel napisał:
    I mam takie pytanie czy mozna samemu zrobic transformator czy trzeba juz gotowy wytrzasnac?
    Jeśli chodzi Ci o transformator zasilający z TV, to można nawinąć go samemu ale jest to dość trudne, zwłaszcza dla niedoświadczonych, bo trzeba odpowiednio izolować warstwy uzwojenia jak i całe uzwojenie na końcu. Poza tym żeby samemu nawinąć takie trafo będziesz musiał wytrzasnąć skądś odpowiedni rdzeń, a podejrzewam że znacznie łatwiej będzie zdobyć całe trafo niż sam rdzeń :) Takie trafa są często na allegro.
  • Poziom 14  
    no i oto mi chodziło dzięki :D a i mogł byś wrzucić schemat jak to wszystko podłaczyć ? a jak będe miał z tv to pod ile V trzeba podłączyć??
  • Poziom 15  
    Cytat:
    Bo gdyby zrobił samodzielnie to urządzenie, to nie opisywałby takich głupot, że dotknięcie iskry nic nie zrobi.

    Przecież nie natężenie, ani też nie napięcie zabijają!
    Można przez ciało przepuścić miliony Voltów i wiele Amperów
    i nic się nie stanie. Zabija częstotliwość bo poraża układ
    nerwowy. Jeśli prąd będzie miał wysoką częstotliwość pojawia
    się też efekt naskórkowy. Wysokie napięcie z cewki tesli zestrojonej
    na wysoką częstotliwość może co najwyżej poparzyć.
    Oczywiście nie oznacza to wcale, że urządzenie jest bezpieczne...
    Ale pisanie "milion Volt = śmierć" to bzdura.




    Generator Wysokiego Napięcia
  • Poziom 36  
    Frenzel napisał:
    no i oto mi chodziło dzięki :D a i mogł byś wrzucić schemat jak to wszystko podłaczyć ? a jak będe miał z tv to pod ile V trzeba podłączyć??
    Trafa z tv nie podłącza się pod "V", trzeba zbudować przetwornicę. A co do schematu to trochę chęci i cierpliwości i sam byś to znalazł.
    To:
    Generator Wysokiego Napięcia
    plus dioda prostownicza wysokiego napięcia plus to:
    Generator Wysokiego Napięcia
    I gotowe.

    kolgreen napisał:
    Przecież nie natężenie, ani też nie napięcie zabijają!
    Można przez ciało przepuścić miliony Voltów i wiele Amperów
    i nic się nie stanie. Zabija częstotliwość bo poraża układ
    nerwowy.
    Nie można "przepuścić milionów woltów" przez nic, bo różnicy potencjałów się nie przepuszcza. Napięcie nie może zrobić nic, poza wywołaniem prądu i to ten prąd zabija a nie częstotliwość. Prąd przemienny o niewielkim natężeniu może zakłócić pracę serca i tylko dlatego jest trochę gorszy od stałego. Prąd stały PALI ciało i układ nerwowy, mniejsze natężenia mogą tylko podgrzać jakieś narządy i to już wystarczy żeby narobić szkód. Poza tym przy prądzie stałym może wystąpić jeszcze elektroliza płynów ustrojowych. Więc nie pisz, że prąd stały nie zabija - jest trochę innym zagrożeniem ale równie niebezpiecznym. Masz rację że wysokie napięcie nie może zabić ani nic zrobić, o ile źródło ie dysponuje odpowiednią wydajnością. Ale napięcie jest bezpośrednio powiązane z prądem prawem Ohma, więc nie możesz ich tak po prostu rozdzielić. Jeśli dotkniesz przewodu pod wysokim napięciem to albo popłynie przez Ciebie duży prąd i cię zabije lub spali Ci palce, albo przy małej wydajności tego źródła WN nie popłynie duży prąd, ale to oznacza że od momentu dotknięcia na przewodzie nie ma już wysokiego napięcia, to jest prosty wniosek wynikający z prawa Ohma.
  • Poziom 14  
    Kolego (jeśli pozwolisz) kolgreen
    Cytat:
    Przecież nie natężenie, ani też nie napięcie zabijają!

    To wg. Ciebie co zabija?
    Cytat:
    Zabija częstotliwość
    Sama częstotliwość ?
    Cytat:
    Można przez ciało przepuścić miliony Voltów i wiele Amperów
    i nic się nie stanie.
    Zrób to i niech ktoś opisze skutki, bo Ty tego nie opiszesz. Będziesz równiutko zgrilowany ze wszystkich stron (efekt naskórkowości)
    30 lat temu poraziło mnie 5,5 kV stałego, nastąpiła po tym częściowa elektroliza płynów ustrojowych (na moje szczęście niewielka) i od tego czasu wiem że prąd stały, przemienny, zmienny zabija. A na przyszłość najpierw przemyśl, potem pisz (nie chodzi mi o miasta) zamiast wypisywać głupoty.
    Przepraszam że powieliłem treść postu powyżej, ale poraziła mnie ... no właśnie co? nieodpowiedzialność, czy wręcz głupota zawarta w krytykowanym nie tylko przeze mnie poście i nie doczytałem natępnej wypowiedzi. Jeszcze raz przepraszam i jeśli mod uzna mój post za zbędny proszę o usunięcie go. Pozdr.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    Cytat:
    Tak, dlatego nie bójmy się piorunów, są niegroźne i bardzo zdrowe, zaś te wszelkie pouczenia jak się zachować w czasie burzy to komunistyczna propaganda.


    Darujmy sobie sarkazm... BTW: a porażenia przez pioruny też ludzie przeżywają ;) :p

    Cytat:
    Kolejowa sieć trakcyjna ( prąd stały 3000V) jest niegroźna dla życia? Herców w niej nie ma, zabic nie ma co


    Prąd stały oczywiście, że może zabić (np. elektroliza)... A jeśli chodzi o częstotliwość to mam na myśli porażenie układu nerwowego. Zabija częstotliwość - ściślej pewien przedział częstotliwości od 0 do kilkuset kHz.
    Potem - efekt naskórkowy, zabić może jedynie poparzenie.

    Cytat:
    Zrób to i niech ktoś opisze skutki, bo Ty tego nie opiszesz. Będziesz równiutko zgrilowany ze wszystkich stron (efekt naskórkowości)


    Jak widać na poniższym zdjęciu "spotkanie z prądem" o wysokich częstotliwościach jest możliwe. Moce też całkiem spore... i by nie zwęglić
    sobie palca można trzymać w ręku przewodnik (2 foto) od którego powstaje łuk plazmowy.

    Pierwsze zdjęcie (z internetu)
    Generator Wysokiego Napięcia

    Drugie zdjęcie moje własne (zrobiłem to, przeżyłem i opisałem skutki)
    Generator Wysokiego Napięcia
  • Poziom 39  
    Częstotliwość przemysłowa 50Hz wywołuje migotanie komór sercowych albo całkowite zatrzymanie akcji serca, dlatego właśnie wywołuje zgon w przypadku porażenia prądem przemiennym o tej częstotliwości. Znam przypadek osoby porażonej (w raczej poparzonej) prądem stałym 3kV z trakcji kolejowej, która żyje i ma się dobrze...

    Dyskusja na ten temat:
    -> https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic542261.html
  • Poziom 33  
    Gdzieś czytałem że człowieka zabija około 25-35mA. Z prawa ohma łatwo policzyć napięcie, ciało ludzkie wykazuje opór setek kΩ, ale zależy jeszcze czy od nóg do głowy czy od kciuka do serdecznego tej samej ręki :D W każdym razie prądem stałym niełatwo uśmiercić ludzia.
  • Poziom 10  
    wszystko zależy od czasu przepływu prądu jak i warunków otaczających człowieka. niby w dobrych warunkach (czyli niska wilgotność) napięcie bezpieczne jest 100v stałego a gdy człowiek jest zanurzony w wodzie to bezpieczne jest tylko 25v stałego; 15v zmiennego [według norm]
    Ale wszystko zależy też od czlowieka jego stanu zdrowia i przypadku.
    czasem jednego tylko ostro porazi(NP. piorun) a drugiego zabije
    WSZYSTKO JEST WZGLęDNE
    zatem oby każdy miał jak najmniej doświadczeń tego typu
  • Poziom 33  
    Do zabijania ludzi na krześle elektrycznym używa się napięcia 2kV. Człowiek otrzymuje kilkusekundowy impuls, po czym obecny na sali sanitariusz (albo lekarz, jak kto woli) sprawdza czy puls jest wyczuwalny. Często impulsy trzeba powtarzać, nawet kilkakrotnie.
    Człowiek wbrew pozorom jest wytrzymały na wysokie napięcia, ale istnieje niebezpieczeństwo utraty życia w razie porażenia. Dlatego normy są tak zaniżone, aby mogły obowiązywać każdego człowieka tak samo, nawet tego najmniej wytrzymałego napięciowo, że tak powiem :)
  • Poziom 42  
    Panowie - kończcie ten off-topic - proszę.