Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochody z napędem elektrycznym

mattkap 13 Wrz 2011 21:17 361203 3342
  • #1051 13 Wrz 2011 21:17
    alfaton
    Poziom 15  

    _jta_ napisał:
    A ja pisałem, że to szybsze samowyładowanie pod koniec roku jest jeszcze bardziej dziwne. Co prawda
    to 1% na 8 dni przez 80 dni, a potem 1% na 16 dni też dziwi - skąd taka nagła zmiana, ale przyspieszenie
    samorozładowania do 1% na 8 dni po 320 dniach dziwi bardziej. Zwłaszcza to, że to się przyspiesza.

    Sprawdź raz jeszcze coś nie tak odczytałeś.

    Dodano po 45 [sekundy]:

    _jta_ napisał:
    Krzywa dla 0 cykli przydałaby się, żeby było wiadomo, czy rzeczywiście nic się nie zmieniło. Zwłaszcza,
    że jak się nie zmienia, to wystarczy zamiast "1000" napisać "0,1000" (co oznaczałoby, że po 1000 cykli
    charakterystyka wraca do początkowej), albo "0-1000" (a to oznaczałoby brak zmian przez 1000 cykli).

    Za duzo kombinujesz. Tak jak jest jest ok.

    Dodano po 48 [sekundy]:

    _jta_ napisał:
    A co do renomy chińskich producentów, to mam wśród rodziny i znajomych takich, którzy z nimi handlują,
    i stwierdzili, że jak się chce, aby zrobili dobry produkt, to trzeba ich na miejscu, w Chinach, przypilnować
    - czyli trzeba handlować na taką skalę, żeby opłaciło się trzymać tam swojego kontrolera jakości.

    Tez się zgadza, ale to dotyczy masówki.

  • #1052 13 Wrz 2011 22:54
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Sprawdzam, i mi wychodzi to samo: przez ostatnie 40 dni rozładowuje się szybciej.
    Myślę, że firma, która dba o swoją renomę, nie zrobi takiego błędu w karcie wyrobu...

    A, i po "zmianie wyglądu strony" zmieniła się jej nazwa, serwer jest w innym państwie
    - może to nowe wcielenie firmy? Może już zbyt wielu klientów odkryło, że deklarowana
    trwałość to deklaracja bez pokrycia, więc trzeba zacząć od nowa pod inną nazwą...

    13 Wrz 2011 10:40 _arwas_ napisał:
    Trudniejsza sprzedaż dla obecnych producentów solarów oznaczac musi spadek cen.
    To już ich broszka jak sobie z tym spadkiem poradzą.

    Jedna z możliwości to przestawienie się na produkcję czegoś innego, skoro na tej
    zmalały zarobki i trzeba obniżać ceny, żeby sprzedać. Ale jeśli "Popyt to trwalszy
    element rynku wynikający tez z potrzeb a nie chwilowej koniunktury"
    jeśli chodzi
    o te ogniwa, to mogą liczyć, że za jakiś czas będą sprzedawać po poprzednich
    cenach (tych sprzed zniesienia dotacji) wszystko, co dadzą radę wyprodukować.
    Jedynie muszą przetrzymać okres mniejszych dochodów - na to nie ma rady, może
    część producentów zrezygnuje (albo upadnie), pozostali będą mogli podnieść ceny?

  • #1053 13 Wrz 2011 23:03
    Artur k.
    Admin grupy audio

    _jta_ napisał:
    Sprawdzam, i mi wychodzi to samo: przez ostatnie 40 dni rozładowuje się szybciej.
    Myślę, że firma, która dba o swoją renomę, nie zrobi takiego błędu w karcie wyrobu...

    Na początku i na końcu jest rozciągnięta. Wychodzi na to, że przez pierwsze 40 dni rozładowuje się tak samo szybko, jak przez ostatnie 40 dni. Albo rzeczywiście te akumulatory tak mają, albo ktoś się pomylił tworząc charakterystykę. Szkoda, że nie ma wykresu co dzieje się po półtora roku, wtedy byłoby wiadomo czy po utracie 70% pojemności akumulator w ogóle nadaje się do użytku, być może dalsza część charakterystyki jest linią praktycznie pionową.

  • #1054 14 Wrz 2011 08:18
    809912
    Użytkownik usunął konto  
  • #1055 14 Wrz 2011 08:54
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Tyle że przy każdym słupie ulicznym musiałby być nadajnik tej energii. Albo pętle indukcyjne w nawierzchnię wtopione. Inaczej tego nie widzę. Z drugiej strony droga, gdzie co kilka metrów stoją transformatory Tesli wyglądałaby obłędnie...

    W tej chwili nikomu tak naprawdę nie kalkuluje się produkcja samochodów elektrycznych. To, że je robią to bardziej chwyt marketingowy, niż poszukiwanie nowych dochodów. A wszystko przez te piekielne akumulatory. Szansę miałby malutki samochodzik miejski, zrobiony z najlżejszych, możliwych materiałów, a przy tym z tanimi, acz w miarę pojemnymi akumulatorami. Dlaczego tak? Ano dlatego, by obniżyć do minimum zapotrzebowanie na energię (im mniejsza masa, tym mniej trzeba by wprawić ją w ruch), a przy tym jeszcze obniżyć koszty eksploatacji, czyli konkretnie wymiany akumulatorów...

  • #1056 14 Wrz 2011 09:20
    vodiczka
    Poziom 43  

    _arwas_ napisał:
    Moim zdaniem producenci nie sa w stanie ot tak sobie zmniejszyć skali produkcji i podnieść cen poniewaz przy obecnym spadku cen sprzedaż spadła niżej niż cena.

    Sądzę że kolejność była taka: Zmalały dotacje -spadła sprzedaż - producenci obniżyli ceny.
    To czy cena musi spaść bardziej czy mniej niż sprzedaż aby ta wróciła do poprzedniego poziomu zależy od wielu czynników rzutujących na tzw. elastyczność cenową popytu.
    Jeżeli spadek sprzedaży nie zostanie zahamowany i cofnięty może nastąpić jeszcze większe trwałe obniżenie cen o ile producenci będą mieli z czego obniżać. Jeżeli część producentów odpadnie z tego rynku skala produkcji zmniejszy się automatycznie i do równowagi może dojść również przy wyższych cenach.

    Dodano po 8 [minuty]:

    _arwas_ napisał:
    Na pewno znacznie więcej włascicieli domów rozważyłoby organizację takiego "darmowego" oswietlenia domu albo cześci wspólnych budynków gdyby te 100W z solara było dostępne za 300 złotych. W obecnych cenach a nawet o te 10 czy 20% niższych to bardziej gdzieś w Afryce się mogą skusić.


    Ja zrobiłym to już przy 500 zł za 100W. Potrzebuję 800W przy pełnym nasłonecznieniu i zainwestowanie 4000 PLN już mi się kalkuluje choć zwrot kosztów nastąpi według moich założeń dopiero po 6 latach.

  • #1057 14 Wrz 2011 09:42
    809912
    Użytkownik usunął konto  
  • #1058 14 Wrz 2011 09:59
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Urgon, musiałyby być pętle indukcyjne w jezdni, moc z nadajników na słupach za mało by trafiała w anteny odbiorcze na samochodach
    - a co gorsza mikrofale wymagałyby precyzji, jakiej nie umiemy utrzymać (w najlepszym wypadku byłoby to kosztowne - akcyza byłaby
    wielokrotnie większa od obecnej ceny paliw), a pętla indukcyjna bliskiej strefy podgrzewałaby metalowe elementy samochodów, więc
    trzeba by specjalnie zrobić projekt całego samochodu tak, by możliwie zmniejszyć ten efekt, a i tak mógłby okazać się za duży...
    Pewne ograniczenia wynikają z geometrii, nie zlokalizuje się fali poniżej znaczącej części jej długości, i to pewnie położy taki system.

    :arrow: _arwas_ 14 Wrz 2011 08:18
    W warunkach pogorszonej koniunktury osiągnięcie takich samych zysków może okazać się niewykonalne - jeśli inwestor tego zażąda,
    to producent zbankrutuje, albo będzie dokładał z produkcji innych wyrobów i rozwijał produkcję tych innych, żeby spłacić inwestycję
    w produkcję ogniw słonecznych - a na przyszłość ani on, ani inni nie będą tacy chętni do uruchamiania takiej produkcji.
    Zmniejszenie ilości produkowanych ogniw nie jest problemem, albo producent nie ma szans, by się utrzymać na rynku, bo wahania
    koniunktury są powszechne, i albo dostosowujemy do nich szybkość produkcji, albo bankrutujemy - rynek to nie system komunistyczny
    z jego planami 5-letnimi i dokładaniem z państwowej kasy, jeśli koszty produkcji wyszły większe od założonych.
    Być może nawet nadal będzie produkował ogniwa słoneczne, tylko dostosowane do innych odbiorców, pewnie ich nie zabraknie
    - światowe możliwości produkcji ogniw słonecznych są znacznie mniejsze, niż przewidywane zapotrzebowanie, i nawet nie da się
    szybko zwiększyć na tyle możliwości produkcji, żeby wystarczyło dla wszystkich, którzy ich potrzebują - ktoś inny kupi więcej.
    A jak inwestor pogodzi się z mniejszym zyskiem, to stwierdzi, że ten kierunek jest mało opłacalny - zainwestuje w co innego.

  • #1059 14 Wrz 2011 19:15
    809912
    Użytkownik usunął konto  
  • #1061 14 Wrz 2011 21:36
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Do naładowania akumulatorów w elektrycznym samochodzie EV oprócz fotoogniw należy wykorzystwać wiatraki, a najlepiej wiatraki typu zwykły SAVONIUS, ale o bardzo prawidłowych dokładnych wymiarach.

  • #1062 14 Wrz 2011 23:11
    Rzuuf
    Poziom 43  

    A jeszcze lepiej - nie żaden wiatrak (bo może nie być wiatru wtedy, gdy mamy czas na ładowanie), ani fotoogniwa (bo noc, albo zachmurzenie), tylko zbiornik wodny i turbina, bo wodę można gromadzić w zbiorniku i użyć jej właśnie wtedy, kiedy potrzebujemy ładować akumulatory.
    Przy wysokości spiętrzenia wody równym 2m zbiornik o powierzchni 1 hektara gromadzi energię 200 000 kilowatsekund, czyli 57kWh - to wystarczy na przejechanie EV nawet 300 kilometrów (3 ładowania!).

  • #1063 15 Wrz 2011 06:58
    809912
    Użytkownik usunął konto  
  • #1064 15 Wrz 2011 07:55
    alfaton
    Poziom 15  

    _jta_ napisał:
    Urgon, musiałyby być pętle indukcyjne w jezdni, moc z nadajników na słupach za mało by trafiała w anteny odbiorcze na samochodach
    - a co gorsza mikrofale wymagałyby precyzji, jakiej nie umiemy utrzymać (w najlepszym wypadku byłoby to kosztowne - akcyza byłaby
    wielokrotnie większa od obecnej ceny paliw), a pętla indukcyjna bliskiej strefy podgrzewałaby metalowe elementy samochodów, więc
    trzeba by specjalnie zrobić projekt całego samochodu tak, by możliwie zmniejszyć ten efekt, a i tak mógłby okazać się za duży...
    Pewne ograniczenia wynikają z geometrii, nie zlokalizuje się fali poniżej znaczącej części jej długości, i to pewnie położy taki system.
    '
    Coś słyszysz, że Ci dzwoni, ale nie w tym "kościele". Jak pisałem juz wcześniej nadajniki muszą być w jezdni na płytkiej głębokości lub nakładki na jezdnię. Co do precyzji nie ma problemu bo nadajnik i odbiornik będą równolegle do siebie (odbiornik pod samochodem) i nie ma problemu, by odbiornik (położenie jego) było sterownane jak dzisiejsze kxeony w poziomie nawet jak jedzie mocno obciążony lub przechylony na stronę antena zawsze będzie równolegle na nadajnika. Mówimy o nadajniku rezonansowym, czyli energa jest indukowana w odbiorniku tylko poczas gdy nadajnik i odbiornik mają tę samoą częstotliwość. Nie zachodzi więc obawa o pogrzewanie podłogi samochodu i czegokolwiek innego (jaja ci się nie usmażą).

  • #1065 15 Wrz 2011 09:13
    luke666
    Poziom 33  

    Zbyszek Kopeć napisał:
    wiatraki


    Proszę używać prawidłowego nazewnictwa - turbina wiatrowa.

    Zbyszek Kopeć napisał:
    a najlepiej wiatraki typu zwykły SAVONIUS, ale o bardzo prawidłowych dokładnych wymiarach.


    Nawet najbardziej prawidłowe wymiary nie zmienią faktu, że turbina wiatrowa Savoniusa ma kiepską sprawność (mniejsza od 25%) i mały zakres prędkości wiatru przy której może pracować pod obciążeniem. Zaletami są bardzo prosta budowa i praca przy małych prędkościach wiatru.

    alfaton, oszacuj koszt budowy 1000km autostrad z takimi nadajnikami... a gdzie reszta dróg państwowych? Podobnie jest z koleją magnetyczną Maglev - koszt budowy torowiska jest tak wysoki, że jedyne zbudowane torowiska są torowiskami eksperymentalnymi.

  • #1066 15 Wrz 2011 09:45
    _jta_
    Specjalista elektronik

    14 Wrz 2011 19:43 Hucul napisał:

    Pozwolę sobie zauważyć, że to informacje z końca 2009 roku i początku 2010 (ostatnia z 2010-01-26)
    - przynajmniej na początku 2010 roku jeszcze sprzedaż szła dobrze, bo były dotacje (12 Sep 2011 22:04
    vodiczka
    pisał W okresie od stycznia do marca tego roku liczba nowych instalacji fotowoltaicznych
    wyniosła 3,2 GW, podczas gdy w okresie I-III 2010 roku uruchomiono 3,6 GW paneli słonecznych
    ),
    co zasadniczo zmienia znaczenie tych informacji - producenci wyczuli, że może być koniec dotacji,
    więc przekazali produkcję komu innemu, teraz oni zarobią na licencji, a straty poniesiemy my.

    :arrow: alfaton
    Z precyzją jest problem, bo samochód nie pociąg, jedzie po drodze, nie po szynach, więc nie całkiem
    równolegle do kierunku drogi. To, że anteny muszą być równoległe do kierunku jazdy, jest oczywiste,
    dzięki temu precyzja czasowa może być dużo gorsza, ale i tak będzie trudna do osiągnięcia.
    Rezonans zmniejsza oddziaływanie przekazywanej energii na inne obiekty, ale nie do zera - trochę
    jej dociera, i może docierać zbyt dużo - prosiłem o przedstawienie obliczeń, a ty jak dotąd nie podałeś
    nawet, która wersja miałaby być stosowana: mikrofale, czy bliska strefa?

    :arrow: Rzuuf
    Średnie opady roczne w Polsce są 600 mm (0.6 m), więc na zebranie takiej ilości wody trzeba będzie
    poczekać przeszło 3 lata (o ile dysponuje się średnią powierzchnią i nie ukradnie się jej sąsiadowi),
    co oznaczałoby możliwość przejechania tym EV niecałych 100 km rocznie. Mało interesujące...
    Nieco poprawia sytuację fakt, że średnia wysokość terenu nad poziomem morza wynosi 173 m, więc
    jakby wykorzystać energię ze spływania wody deszczowej do morza, to powinno jej wystarczyć na
    ponad 10 000 km rocznie (wychodzą z tego prawie 3 MWh/rok/osobę, jak się równo podzieli).
    Problem w tym, że aby ta woda dopłynęła do morza, musi mieć jakiś spadek i tracić część energii.

    :arrow: Zbyszek Kopeć, luke666
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Turbina_rotorowa_Savoniusa (żeby było wiadomo, o jakiej turbinie dyskutują)
    Ale uwaga: w polskiej Wikipedii jest nieprawidłowy rysunek - warto zajrzeć do angielskiej i porównać.

  • #1067 15 Wrz 2011 20:34
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Toż wiadomo, że każde źródło ekologiczej (odnawialnej) zielonej energii jest dobre do ładowania elektrycznych samochodów EV, a można użyć wszystkich naprzemiennie.
    Okazuje się, że wiatrak VAVT jest kilka razy wydajniejszy niż HAWT, nawet zwykłe "żaluzje" są lepsze od śmigła (ze względu na zajętą przestrzeń), a i lepsze dla ptaków, brak hałasu itp.:
    Jednak okazuje się, że wiatrak VAWT (pionowy) jest o wiele lepszy niż
    HAWT (poziomej osi obrotów):
    http://www.etllc.org/pdf/etcBrochureWeb_20080612.pdf
    A prawidłowy SAVONIUS (z 4-ch półbeczek) jest o wiele wydajniejszy niż "żaluzje".
    Jednocześnier trzeba pamiętać, że mechanizm "żaluzjowy" da się łatwo składać na przyczepie do auta elektrycznego.

  • #1068 15 Wrz 2011 20:43
    vodiczka
    Poziom 43  

    Zbyszek Kopeć napisał:
    Jednocześnier trzeba pamiętać, że mechanizm "żaluzjowy" da się łatwo składać na przyczepie do auta elektrycznego

    Wozić wiatrak na przyczepie? Toż lepiej zaopatrzyć auto EV w solar na dachu i żagiel na wypadek gdyby solar był za mało wydajny :)

  • #1069 15 Wrz 2011 21:06
    alfaton
    Poziom 15  

    _jta_ napisał:
    Z precyzją jest problem, bo samochód nie pociąg, jedzie po drodze, nie po szynach, więc nie całkiem
    równolegle do kierunku drogi. To, że anteny muszą być równoległe do kierunku jazdy, jest oczywiste,
    dzięki temu precyzja czasowa może być dużo gorsza, ale i tak będzie trudna do osiągnięcia.
    Rezonans zmniejsza oddziaływanie przekazywanej energii na inne obiekty, ale nie do zera - trochę
    jej dociera, i może docierać zbyt dużo - prosiłem o przedstawienie obliczeń, a ty jak dotąd nie podałeś
    nawet, która wersja miałaby być stosowana: mikrofale, czy bliska strefa?

    Czy ja ciągle muszę się powtarzać? Czytać dokładnie moje wcześniejsze posty. Pisałem, że powstaną (jak nie będzie lepszej alternatywy) specjalne pasy dla takich samochodów i oznaczone tylko dla takich samochodów elektrycznych. Każdy samochód będzie miał i tak akumulator wystarczający na przejechanie kilkadziesiąt lub nawet 2. setki i więcej kilometrów. Te odcinki mogą być krótkie, ale dużej mocy, by mozna było szybko naładowac auto w ciągu kilku minut na takim pasie, a dalej jazda na samym aku i tak np. co 50-60 km. Nie trzeba budować na całej długości drogi tylko na odcinki np. 10km a następny za 50km. Podobnie jak stacje beznynowe na autostradach są co kilkadziesiąt kilometrów.
    Co do sposobów przesyłania i kosztów. Hmmm, jak tego jeszcze nie ma, to jak obliczyć koszty budowy? Metoda jest bardzo prosta. Kilka zwojów drutu na nadajniku i odbiorniku. Naukowcy z pewnością opracują najlepszą i najtańszą oraz co najważniejsze bezpieczną metodę korzystania z tej technologii. Czy nie jest powszechnie wiadome, że prąd może zabijać? Ale wszscy używają go do oświetlenia i zasilania kompa z którego czytasz moje posty i piszesz swoje wątpliwości, by ze mną i innymi dyskutować. A czy z tego powodu prąd ma być dyskwalifikowany jako potencjalne źródło niebezpieczeństwa dla życia?

  • #1070 15 Wrz 2011 21:42
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Która wersja: mikrofale, czy bliska strefa? Czy są obliczenia potwierdzające możliwość takiego przesyłania?
    Wciąż nie widzę odpowiedzi na te pytania. Masz jakiś pomysł, wiesz o jakimś, czy tylko "bijesz pianę"?
    Samochód odbierałby 1000 razy większą moc niż bezprzewodowo zasilany telewizor, i skutki uboczne
    też byłyby 1000 razy większe - być może moc rozproszona ugotowałaby jadących takim samochodem...
    Ale jak kilka minut ma wystarczyć na naładowania akumulatora, to może prościej zatrzymać się i podłączyć?

    A EV z solarem na dachu chyba nawet jakiś jest i jeździ, tylko pewnie mało jeżdżenia, a dużo ładowania.
    (tak z grubsza, cały dzień "na słońcu" mógłby naładować akumulator na kilkadziesiąt km jazdy)
    Ba, nawet już latał niewielki samolot z solarami na skrzydłach, i zbierał dość energii, żeby latać dalej...

  • #1071 15 Wrz 2011 22:05
    vodiczka
    Poziom 43  

    alfaton napisał:
    Czy ja ciągle muszę się powtarzać? Czytać dokładnie moje wcześniejsze posty. Pisałem, że powstaną (jak nie będzie lepszej alternatywy) specjalne pasy dla takich samochodów i oznaczone tylko dla takich samochodów elektrycznych. Każdy samochód będzie miał i tak akumulator wystarczający na przejechanie kilkadziesiąt lub nawet 2. setki i więcej kilometrów. Te odcinki mogą być krótkie, ale dużej mocy, by mozna było szybko naładowac auto w ciągu kilku minut na takim pasie, a dalej jazda na samym aku i tak np. co 50-60 km.

    A ja podzielam wątpliwości _jta. Piszesz że wystarczą odcinki np.10 km, to by znaczyło że przy jeździe z prędkością 90km/h (na autostradzie wolniej nie wypada) auto doładowuje się w niecałe 7 minut. To ja proponuję co 50 km parkingi ze słupkami do ładowania, tanio i prosto. Jeżeli trasę 300km podzielę na 50 km odcinki to muszę stanąć na 5 doładowań w trasie. 5x10 min (3 minuty na zjazd, włożenie/wyjęcie wtyczki i wyjazd) to dodatkowe 50 min, da się wytrzymać.

  • #1072 15 Wrz 2011 22:19
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Solary, wiatraki, magazyny głębokości wody na hektarach o wysokości kilkanaście metrów od generatora i inne fajne źródła energii ładują elektryczne auta w domu (koło domu lub firmy).
    Na przyczepie można wozić dodatkowe akumulatory, agregat prądotwórczy, solar i składany wiatrak, ale przyczepa jest brana tylko doraźnie na dalsze wycieczki.
    95% ludzi w Polsce (także na świecie) jeździ maksymalnie 50 km dziennie przez cały rok, jeśli ktoś jedzie chociaż raz w roku te 51 km lub więcej, to mieści się w tych pozostałych 5% i dla takich są potrzebne słupki do doładowywania EV po drodze.
    Transport spalinowy i tak ma jeszcze wiele lat egzystencji (także w Polsce), ale każde nowe EV daje bardziej zdrowe społeczeństwo - wiecej EV, to trucizny ze spalinowców znikają z ulic i domów (wietrzenie).

  • #1073 15 Wrz 2011 22:21
    vodiczka
    Poziom 43  

    _jta_ napisał:
    Ba, nawet już latał niewielki samolot z solarami na skrzydłach, i zbierał dość energii, żeby latać dalej...

    Stacja kosmiczna też lata ale ona nie boi się zachmurzenia :)

  • #1074 15 Wrz 2011 22:25
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    vodiczka:
    Masz rację.
    Przy takim rozstawieniu słupków dla EV spokojnie można jechać te 140 km/h na autostradzie i co odpowiedni odnek (każde auto EV ma inny zapas energii), a w czasie ładowania mozna wypić kawę, zlaksować się, zrobić zakupy, a przydałaby się też jakaś potańcówka albo fitnes.

  • #1075 15 Wrz 2011 22:36
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Oj, EV nie przyczyniają się do tego, by mniej było spalin - zamiast z rury wydechowej lecą z komina elektrowni.
    Żeby to zmienić, trzeba się postarać, by wystarczyło nam energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych - inaczej
    każda zmiana zużycia energii elektrycznej zmienia ilość węgla (albo innego paliwa) spalanego w elektrowni.
    W Norwegii mają dość rzek (i wystarczająco dużych) żeby uzyskiwać z nich całą potrzebną energię, więc oni
    mogliby jeździć EV i nie dymić (o ile nadal by im tej energii wystarczyło), ale Polska nie ma takich warunków.

  • #1076 15 Wrz 2011 22:55
    vodiczka
    Poziom 43  

    Zbyszek Kopeć napisał:
    Solary, wiatraki, magazyny głębokości wody na hektarach o wysokości kilkanaście metrów od generatora i inne fajne źródła energii ładują elektryczne auta w domu (koło domu lub firmy).
    Na przyczepie można wozić dodatkowe akumulatory, agregat prądotwórczy, solar i składany wiatrak, ale przyczepa jest brana tylko doraźnie na dalsze wycieczki.
    95% ludzi w Polsce (także na świecie) jeździ maksymalnie 50 km dziennie przez cały rok, jeśli ktoś jedzie chociaż raz w roku te 51 km lub więcej, to mieści się w tych pozostałych 5% i dla takich są potrzebne słupki do doładowywania EV po drodze.
    Transport spalinowy i tak ma jeszcze wiele lat egzystencji (także w Polsce), ale każde nowe EV daje bardziej zdrowe społeczeństwo - wiecej EV, to trucizny ze spalinowców znikają z ulic i domów (wietrzenie).


    Panie Zbyszku, proszę dać spokój , wprawdzie w PRL naciągano statystyki ale my nie musimy.
    Proszę oto kilka cytatów:
    1. Według badań, blisko 80% niemieckich kierowców przejeżdża dziennie nie więcej niż 50 km.Alain Visser, Dyrektor ds. Marketingu GM w Europie
    2. W Japonii średnio 90 proc. kierowców przejeżdża nie więcej niż 40 km dziennie w dni powszednie, a 80 proc. nie więcej, niż 60 km dziennie w weekendy i dni świąteczne
    3. Samochód ma szanse na popularność, ponieważ w miastach średnio 90 proc. kierowców przejeżdża średnio nie więcej niż 60 km dziennie.
    4. Wg portalu exchange4media przeciętny mieszkaniec USA przejeżdża tygodniowo 300 mil swoim samochodem, co daje około 70 km dziennie wliczając weekendy, kiedy większość nie pracuje.

    Nie znalazłem danych z Polski (może ujawni Pan żródło które podaje że 95% ludzi w Polsce jeździ maksymalnie 50 km dziennie) ale z tym światem Pan przesadził.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Zbyszek Kopeć napisał:
    każde nowe EV daje bardziej zdrowe społeczeństwo


    Równie dobrze mógł Pan napisać że każdy 1 litr alkoholu nie wypity w ciągu roku przez wszystkich Polaków łącznie daje bardziej zdrowe społeczeństwo. Dopiero kilku lub nawet klikunastoprocentowy (ja przyjmuję 10% jako umowną granicę) udział EV w pojazdach ogółem, da odczuwalną poprawę sytuacji zdrowotnej.

  • #1077 15 Wrz 2011 23:00
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Elektryczne samochody osobowe EV potrzebują średnio tylko do 10 kWh na 100 km, a przy oszczędnej jeździe lżejszego auta EV wychodzi nawet tyko 5 kWh.
    Zimą moje auta w czasie całej jazdy mają warstwę lodu na masce, tylko zmiatam miotełką śnieg przed wyjazdem), chociaż w środku mam rozpiętą kurtkę.
    Do tego nie ma spalin trujących przechodniów, a w elektrociepłowniach sprawność spalania wynosi prawie 100% (ciepła woda dla mieszkańców i tak musi być dostarczona), zaś do moich samochodów EV wybieram z sieci tylko te elektrony, które pochodzą z elektrowni wiatrowych (z zielonej energii) - jeszcze nikt nie udowodnił, że elektrony nie mają inteligentnego programu zasilania odbiorników.

  • #1078 15 Wrz 2011 23:52
    vodiczka
    Poziom 43  

    gdyby nawet potrzebowały 1 kWh na 100km to dopóki jest ich nie więcej niż 0,1% nie mają żadnego wpływu na środowisko poza propagandowym. Teoretycznie ten wpływ jest, praktycznie niemierzalny.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Zbyszek Kopeć napisał:
    a w elektrociepłowniach sprawność spalania wynosi prawie 100%

    W elektrociepłowniach sprawność wynosi prawie 90% w elektrowniach o wiele mniej.
    Jaki procent energii elektrycznej w RP uzyskuje się z elektrociepłowni?

  • #1079 16 Wrz 2011 00:34
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A jak pobieramy energię z sieci, to taką ilość, jaką pobieramy, musi dodatkowo dostarczyć elektrownia na węgiel (albo gaz)
    - inne źródła energii wykorzystujemy na tyle, na ile można - więc ich wykorzystanie nie wzrasta, jak włącza się ładowarkę...
    Elektrociepłownie, jak jest sezon grzewczy, powinny dostarczać tyle ciepła, ile potrzeba, i tyle energii elektrycznej, ile da się
    wytworzyć "przy okazji" dostarczania ciepła - jak się spróbuje zwiększyć produkcję energii, to dodatkową wytworzy się ze
    sprawnością gorszą, niż ma typowa elektrownia - tak, że korzystniej jest wytworzyć tę dodatkową energię w elektrowni.

    Z tego powodu, z punktu widzenia wpływu podłączenia ładowarki do sieci na środowisko nie jest istotne, jaką część energii
    wytwarzają elektrownie na węgiel, a jaką korzystniejsze dla środowiska - dopóki te "lepsze" nie są w stanie dostarczyć całej
    potrzebnej energii, wpływ na środowisko jest taki, jakby cała pobierana z sieci energia pochodziła z elektrowni węglowych.

  • #1080 16 Wrz 2011 08:00
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Musimy zacząć myśleć prawidłowo.
    Jest klient z elektrycznym samochodem EV, to natychmiast jest energia, jeśli brak generatorów w Polsce, to natychmiast tę lukę wypełnią np. Niemcy.
    Najważniejsze, że elektryny napęd samochodów EV potrzebuje do ok. 10 razy mniej energii niż spalinochody, czyli zawsze EV jest ekologiczne.