Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochody z napędem elektrycznym

mattkap 17 Wrz 2011 18:01 370956 3342
  • #1111
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Chciałem powrócić do ograniczonego zasięgu samochodów EV. Zbigniew Kopeć problem rozwiązał i z niezrozumiałego dla mnie powodu nie napisał o tym. A rozwiązanie jest proste: ciągniemy za samochodem EV przyczepkę, na której jest pracujący, spalinowy generator doładowujący akumulatory:
    http://forum.arbiter.pl/printview.php?t=991&start=0&sid=ce38b887defd872b000b5e3c116f8519
    Nawet zdjęcia są dołączone.
    Przy okazji zwracam uwagę na sprostowanie ceny przeróbki Toyoty:
    Mówiłem redaktorowi, że aktualna TOYOTA kosztowała ok. 150 tyś.zł, ale pewnie nie uwierzył i zmniejszył kwotę.
    (wytłuszczenie moje)
  • IGE-XAO
  • #1112
    vodiczka
    Poziom 43  
    jankolo napisał:
    Chciałem powrócić do ograniczonego zasięgu samochodów EV. Zbigniew Kopeć problem rozwiązał i z niezrozumiałego dla mnie powodu nie napisał o tym. A rozwiązanie jest proste: ciągniemy za samochodem EV przyczepkę, na której jest pracujący, spalinowy generator doładowujący akumulatory:
    http://forum.arbiter.pl/printview.php?t=991&start=0&sid=ce38b887defd872b000b5e3c116f8519

    Na tym forum są bardzo ciekawe wypowiedzi pana Zbyszka, np. taka:
    "Z agregatem spalinowym na przyczepie jest problem z jego chłodzeniem, świeże powietrze nie chce wejść do przyczepy i gorsze agregaty (też pdróby - mają tylko napis firmowy) się przegrzewają już przy prawie V=40 km/h."

    A ja zawsze myślałem że jak pojazd jest w ruchu to chłodzenie jest lepsze!
    Może wentylator chłodzący tego agregatu dmuchał pod wiatr a nie z wiatrem!?
  • #1113
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Ja od początku mówiłem, że Kopciowe dzieła to czystej wody naciągactwo, zaś wypowiedzi to "chłyt matetingowy". A tłumaczenie się tym, że redaktor przekręcił lub coś dopisał traktuję jako zwykłe kłamstwa człowieka o wątpliwej uczciwości...

    A jak się ma ekologia do generatora prądotwórczego na przyczepie? To nie samochód elektryczny, lecz hybrydowy z wątpliwej jakości silnikiem spalinowym. A problemy z chłodzeniem dowodzą tego, że:
    a. imć Kopeć tak się zna na mechanice samochodowej, jak ja na ormiańskim filmie;
    b. wszystko, co ten człek wypisuje i wygaduje to wierutne bzdury.
    Tak czy siak Kopeć chyba myśli, że na frajerów tu trafił. Fakt, paru od perpetuum mobile i EV tu się znajdzie, ale to wina moderacji, że idiotom bez podstawowej wiedzy banów nie daje...
  • #1114
    vodiczka
    Poziom 43  
    Urgon napisał:
    imć Kopeć tak się zna na mechanice samochodowej, jak ja na ormiańskim filmie;

    To raczej czeski film "nikt nic nie wie" bo ten generator służy tylko do testowania ale nie bardzo wiadomo czego.
  • #1115
    alfaton
    Poziom 15  
    Urgon napisał:
    Ja od początku mówiłem, że Kopciowe dzieła to czystej wody naciągactwo, zaś wypowiedzi to "chłyt matetingowy". A tłumaczenie się tym, że redaktor przekręcił lub coś dopisał traktuję jako zwykłe kłamstwa człowieka o wątpliwej uczciwości...

    Mając swoje auto elektryczne muszę potwierdzić wiele rzeczy Z. Kopcia. Fakt jest trochę danych napisanych przy ruchu pojazdu przy tzw. minimum osiągnięć i dla prędkości stałej nie większej niż 40-45km wraz z kontrolą poboru mocy, ale dla normalnego użytkowania auta, to raczej się nie uda.
    Podobne jak robi się zawody na najniższe zużycie paliwa, gdzie jeżdzi się tak, by spalanie było najmniejsze włącznie z gaszeniem silnika jak jedzie z górki itp. Nie mniej 700km dla pojemności 33kWh przy wadze auta ok. 1000kg jest realne. Moja Fabia kombi np. przy prędkości 45km/h potrafi na prostej drodze konsumować ok. 40A prądu, co przy napięciu zasilania 84V daje nam 3200W mocy jaka jest mi niezbędna, by poruszać się tą prędkością. Jak policzymy 45km/h x 3,2kW x 10,3h to ja bym przejechał ok. 470km to i tak uważam za wynik bardzo dobry.
  • #1116
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1117
    vodiczka
    Poziom 43  
    _arwas_ napisał:
    Może być więc 10s. do 50Km/h. Może inaczej wytłumaczę powinno byc np. 5s do 50km/h i kolejne 15s do 100km/h. Czyli przyspieszenie na niskich biegach w mieście. Tym niemniej ni ema to wiele wspólnego z nadmiarem mocy silników bo te akurat sie uzuskuje obecnie ze wzrostu prędkości obrotowej

    Jeżeli nie można uzyskać odpowiedniego przyspieszenia to nie ma żadnego nadmiaru mocy tylko jej brak. Dobór skrzyni biegów do silnika to sprawa oczywista.
    Moja nieprzerobiona na EV Fabia kombi ma dobre przyspieszenie od O do 50 km/h właśnie dzięki dopasowaniu skrzyni biegów do silnika. Przyznasz że przy silniku 47KW w samochodzie o dopuszczalnej masie całkowitej 1605 kg nie można mówić o nadmiarze mocy.
    _arwas_ napisał:
    natomiast korkowaniu ruchu nie pomogą najmocniejsze silniki jeśli samochody sa jak salonki a za kierownicami siedzą d... wołowe

    nie zmieniaj tematu, rozmawiamy o samochodach a nie o kierowcach. Jak za kierownicą EV
    usiądzie d...wołowa to efekt będzie jeszcze gorszy a z pustego akumulatora i Salomon nie naleje.
  • #1118
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1119
    vodiczka
    Poziom 43  
    _arwas_ napisał:
    Ale mozna dobrac przełożenia ograniczające prędkość, a zwiększające przyspieszenie. Można zastosowac smrodzący 2-takt wchodzący szybciej na obroty albo... EV dający moment obrotowy max od min obrotów.

    Na Twoje życzenie EV zwiększa przyspieszenie z 15 s d0 10 s tylko nie napisałeś jakim kosztem.
    _arwas_ napisał:
    Obecnie nadmiar mocy w spalinowzie nie przekłada sie na przyspieszenia

    Przecież napisałem że nie potrzeba żadnego nadmiaru mocy, potrzebna jest moc adekwatna do masy samochodu i żądanego przyspieszenia. Co ci da maksymalny moment obrotowy jezeli będzie zbyt mały.
  • IGE-XAO
  • #1120
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1121
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    I tak zaraz wszystkie spalinowce staną, bo są obłożone całkowicie wrażliwą elektroniką, nawet internet zniknie (tak twierdzą naukowcy):
    http://wiadomosci.onet.pl/nauka/nasa-ostrzega...lonecznym-uderzeniem,1,4852181,wiadomosc.html
    chociaz rozrusznik jeszcze będzie im działał, bo jest DC, a moje auta EV będą dalej kursować już po pustych ulicach.
    Bardzo osobliwe poczucie humoru...
    A swoją drogą, takie elektromagnetyczne kataklizmy najłatwiej przetrwają nie samochody EV, ale prymitywne, wolnossące diesle - poza rozrusznikiem i może świecami żarowymi, nie ma tam praktycznie niczego elektrycznego.

    _arwas_ napisał:
    Kolejne nawracanie do bzdur o ograniczonym zasiegu. Zaseg na poziomie 150km dla miejskiego samochodu EV jest wystarczający w codziennym użytkowaniu. Dowiedzione eksperymentalnie w przytoczonych recenzjach MiEV.
    Jakich bzdur? Przecież sam przyznałeś, że zasilanie akumulatorowe w EV nie ma sensu. Przyznałeś to, ignorując moje ostatnie pytanie o to, co zrobić, jeśli w jakiejś niecodziennej sytuacji będzie potrzebny większy zasięg niż te 150km.

    Cytat:
    Jeszcze raz zalecam przeczytanie recenzji MiEV. Zwłaszcza fragmentu jak brał motocyklistę spod świateł.
    Ogólnie dobry napęd elektryczny może wygrywać jak chodzi o dynamikę pracy. jest kilka przykładów, gdzie sportowe EV zdecydowanie wygrywają przyśpieszeniem w porównaniu z podobnymi spalinowcami. Nie mniej jednak pokonanie motocykla w przyśpieszeniu jest raczej niespotykane, dlatego proszę o jakiś odnośnik do tego artykułu.
  • #1122
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Są w zasadzie 2 charakterystyki silników elektrycznych prądu stałego:
    - silnik szeregowy ma stałą moc, więc ma największy moment przy zerowych obrotach,
    - silnik bocznikowy ma stałe obroty, a pobór prądu zależy od obciążenia momentem (ograniczenie: pobór prądu nie może przekroczyć wartości dopuszczalnej dla uzwojenia).
    Dla celów trakcyjnych stosuje się przełączanie z charakterystyki szeregowej (rozruch) na bocznikową (jazda ze stałą prędkością), co jeszcze może być znacznie zmodyfikowane przez stosowanie regulatorów (np. PWM).
    Trakcja elektryczna rozwiązała te problemy dość dawno i EV może tylko korzystać z tego, co już od dawna jest znane.
    Silniki prądu zmiennego - w zasadzie tylko wielofazowe - mogą mieć bardziej elastyczne charakterystyki, ale ich ograniczeniem jest obciążalność prądowa uzwojeń oraz warunki chłodzenia.
    Problemem EV nie są silniki, ale akumulatory - które z zasady działania muszą (przez analogię do paliw) zawierać w sobie paliwo, utleniacz i produkty spalania, zatem w swojej "pakowności" nie zbliżą się nigdy do paliw chemicznych.
  • #1123
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1124
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    Myślę, że np. podróże turystyczne lub służbowe zdarzają się zwykłemu kierowcy o wiele częściej, niż konieczność przewiezienia czegoś, do czego potrzeba ciężarówki.
    Poza tym nie pytam o "90% przypadków", ale o te wszystkie pozostałe.

    Nie wnikam, czy MiEV jest sportowy, czy nie. Jeśli w jakimś artykule jest mowa, że autko przewyższa przyśpieszeniem motocykl, chcę ten artykuł zobaczyć.
  • #1125
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1126
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    Ale ja nie chcę stosować "samochodu zbudowanego w takim celu"! Nie chcę martwić się wzywaniem, wynajmowaniem czegokolwiek. Chcę mieć jeden, własny samochód, którym mogę załatwić zarówno podróż, jak i codzienne jeżdżenie. No i spalinowcem mogę. EV nie bardzo. Mam kupić oba? A co zrobić, jeśli ktoś nie ma pieniędzy albo miejsca na dwa pojazdy do różnych celów?
  • #1127
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1129
    alfaton
    Poziom 15  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    chociaż daje wyliczenia dla ostrzejszej jazdy.

    Panie Zbyszku wyliczenia jak najbardziej prawidłowe. 3zł. przy taryfie nocnej i 5zł. przy dziennej. Przy zużyciu ok. 11kWh/100km Pozdrawiam
  • #1130
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    _arwas_ napisał:
    A ja nie chcę wąchać smrodów z twojej rury i takich ludzi jest bardzo dużo w miastach i będzie ich coraz wiecej.
    Jakoś tego nie widać, a wręcz przeciwnie, coraz więcej ludzi jeździ samochodami, spalinowymi póki co. Widać to po rosnącym tłoku. W Gliwicach jakiś czas temu zlikwidowano linię tramwajową, bo nikt nie chciał z niej korzystać. Tak więc rozczaruję Cię: dla ludzi ważniejsze jest własne autko, niż zmniejszanie emisji spalin.

    Cytat:
    Wiec kupisz sobie spalinowiec a po miescie będziesz jeżdził tramwajem albo rowerem albo uskuteczniał spacery - wszedzie tam gdzie smrodzacych spalinowców nie będą dopuszczać do ruchu.
    Niestety komunikacja miejska nie wszędzie dojeżdża, co jest aspektem bardzo niewygodnym, a byłoby jeszcze bardziej niewygodne, gdyby zatłoczone busy musiały wozić jeszcze tych, którzy jeździli samochodem, a już nie mogą. Poza tym własny samochód jest najzwyczajniej tańszy w użytkowaniu. W cenie dwóch biletów autobusowych (na miejsce i z powrotem) mam ponad litr paliwa, przejadę na nim 20km. To do chrzanu taka organizacja transportu, skoro rozwiązanie które proponujesz jest dużo droższe, niż poruszanie się własnym samochodem :|. Spacerowanie jest darmowe, ale bardzo długotrwałe - wystarczy tylko do sklepu pod domem, ale na peryferia miasta nie bardzo.
    Tak więc niestety zamykanie miast dla samochodów spalinowych odpada - to byłby paraliż komunikacyjny.

    Cytat:
    A co zrobic jesli ktoś jest biedny, chory i nieszczęśliwy???
    Oto odpowiedź na zbyt trudne pytanie - jak nie potrafi się odpowiedzieć, to najlepiej zakpić :-). Ja pytam o coś, z czym problem będzie mieć spora większość ludu w kraju. Jak nie potrafisz odpowiedzieć, to przyznaj to, zamiast ślizgać się po temacie i sobie jaja robić.
  • #1131
    alfaton
    Poziom 15  
    Rocky Horror napisał:
    W Gliwicach jakiś czas temu zlikwidowano linię tramwajową, bo nikt nie chciał z niej korzystać.

    Linia tramwajowa padła, bo prezytent miasta Frankiewicz chciał zaoszczędzić dla miasta na dużych kosztach utrzymania lini tramwajowej, które dopłacało do spółki komunikacyjnej. Chciał wynegocjować obniżenie tej kwoty, ale się nie udało, więc zdecydował, że zamiast tramwajów będą gliwickie autobusy. Miasto samo chciało decydować ile będzie płacić i ile kursów i gdzie.
  • #1132
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    Działania Frankiewicza jawią mi się bardziej jako skrajna niekompetencja, lub wręcz defraudacja, bo nie widzę, żeby z pieniędzy zaoszczędzonych na tramwajach, były finansowane jakieś sensowne prace, np. remontowanie dróg, czy choćby nawet usuwanie torów tramwajowych. Zamiast tego finansuje się nowe fontanny i zbiera się na Podium, które jest potrzebne tylko Frankiewiczowi i nikomu innemu. Gliwice to ogólnie syf, jak chodzi o rozsądne gospodarowanie pieniędzmi. W Zabrzu jest chyba lepiej ;-). Ale to inny temat...

    Tak czy inaczej, elektryczne w swojej naturze tramwaje były nierentowne. Zostały zastąpione jak najbardziej spalinowymi autobusami...
  • #1133
    vodiczka
    Poziom 43  
    _arwas_ napisał:
    vodiczka napisał:
    Jestem zdecydowanym przeciwnikiem wprowadzania EV na siłę przy pomocy dotacji i rozwiązań administracyjnych.

    Ciekawe że nie jestes przeciwnikiem dotacji do samochodów spalinowych, czyli mozliwości rejestrowania i rozliczania w koszty samochodów osobowych i pseudovanów (z kratką) czy mozliwości stosowaia 100% stawek amortyzacji dla samochodów firmowych. Dotacje moga przybierać różne formy i tak się składa, że dotyczą one również samochodów spalinowych.
    Akurat popularyzowanie EV przy pomocy dotacji miałoby dodatkowo wymiar społeczny - ekologiczny ponad napędzanie pieniedzy producentom i sprzedawcom samochodów, jak w przypadku spalinowych.


    Tak się dziwnie składa że energia elektryczna dla odborców indywidualnych jest dotowana działaniami administracyjnymi, URE zatwierdza niższe stawki niż dla przemysłu a użytkownicy spalinowozów płacą wysoką akcyzę za paliwo. Mimo to użytkowanie EV liczone z jego amortyzacją jest nadal droższe niż spalinowozów i dlatego producenci EV boją się zdecydowanego wejścia na rynek bo przy tych cenach znajdą niewielu odbiorców.

    Dodano po 5 [godziny] 9 [minuty]:

    Tym razem coś miłego dla zwolenników EV:

    "Dyrektor wykonawczy SOR Poland Jan Cerny powiedział, że prezentowany autobus SOR EBN 10,5 jest pierwszym w Europie autobusem elektrycznym o tak dużej pojemności – zmieści się w nim na miejscach siedzących i stojących 85 osób. - Najbliżej na świecie, takie autobusy są w Chinach. Obecne dotychczas w Europie autobusy elektryczne mogą pomieścić ok. 40 osób - powiedział Cerny.
    Dodał, że w eksploatacji jest pięć takich autobusów - cztery jeżdżą w komunikacji miejskiej w czeskim mieście Ostrawa, a piąty jest używany do przewożenia turystów w Tatrach na Słowacji.
    Autobus SOR prezentowany w Lublinie ma ok. 10 m długości, 19 miejsc siedzących i 66 stojących. Jest zasilany prądem z baterii, które umieszczone są na jego tylnej ścianie. Na jednym ładowaniu autobus może przejechać ok. 150 km. Jeśli jest taka potrzeba, baterie można w czasie ok. półtorej godziny doładować do 80 proc. pojemności. Autobus ma silnik o mocy 120 kW.
    Bateria jest sporym obciążeniem dla autobusu, waży ok. 1,6 tys. kg. Jednak – jak podkreśla wicedyrektor lubelskiego oddziału Pol-Mot Warfama Marek Zmarz – technologia produkcji baterii bardzo szybko się rozwija. „Z roku na rok powstają baterie lżejsze i tańsze” - powiedział.
    Autobus kosztuje ok. 1,3 mln zł. Jak tłumaczył Zmarz, nakłady te zwracają się w trakcie eksploatacji autobusu, bo koszty energii elektrycznej są niższe niż zakupu paliwa.
    Autobus jest przeznaczony do użytku w komunikacji miejskiej, w ruchu na terenach uzdrowiskowych czy w przestrzeni zabytkowych starówek. Jego zalety to cicha praca, prosty zespół napędowy oraz to, że nie emituje toksycznych spalin. - Jest też bardziej racjonalna gospodarka energią, dlatego że w tym autobusie jest możliwość odzyskiwania energii przy hamowaniu - dodał Zmarz"

    Nadal podchodząc sceptycznie do wszelkich informacji o EV zapytam:
    1. czy pięć autobusów to już produkcja czy prototypy.
    2. jaka jest żywotność akumulatorów i ile będzie kosztować ich wymiana.
    3. Przy trasie w mieście, 15 km tam i z powrotem jego zasięg pozwoli na dziesięciokrotne pokonanie trasy bez ładowania. Czas przejazdu na takiej trasie ( porównanie z realną ) wynosi bez liczenia postoju na krańcówce 42 minuty, z postojem liczmy 50 minut. Oznacza to że autobus bez ładowania może jeździć 500 minut czyli 8 godz 20 min. To minimalnie więcej niż jedna zmiana kierowcy. Następnie trzeba go doładowywać przez półtorej godziny. W tym czasie będzie stał bezużytecznie a na linię trzeba będzie skierować autobus zastępczy.
    Alternatywnie można wydłużyć postoje na jednej z krańcówek o 10 minut i w tym czasie doładowywać aku (zyskujemy 100 minut) ale zmniejszy to częstotliwość kursowania autobusów lub będzie wymagać wprowadzenia dodatkowych pojazdów i etatów kierowców co podniesie koszty obsługi linii.
    Jeżeli autobusy odjeżdżały co 10 min do obsługi linii wystarczyło ich pięć. Po wydłużeniu postoju o 10 min będzie potrzeba ich sześć. Tylko jeden więcej ale 20% więcej.
  • #1134
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1135
    vodiczka
    Poziom 43  
    _arwas_ napisał:
    Energia elektryczna nie jest w Polsce dotowana. Odbiorcy przemysłowi maja przede wszystykim inne normatywne pobory na przyłączu i większe opłaty za przesył. To nie odbiorców indywidualnych sie dotuje tylko wszystkich innych okrada.

    Energia NIBY nie jest dotowana a producenci energii od kilku lat domagają się uwolnienia cen na prąd dla odbiorców inywidualnych, Sądzisz że po to by je zmniejszyć czy zwiększyć.
    Regulowanie cen to jest administracyjne odejmowanie jednym a dokładanie innym.
    Jeżeli producent ma ograniczone możliwości podnoszenia cen w sektorze odbiorców indywidualnych a nieograniczone w w innym to robi to na co prawo mu pozwala. Jeżeli należysz do tych "wszystkich innych" to złóż doniesienie do prokuratury że Cię okradają.
    Proszę mniej demagogii a więcej rzeczowych argumentów.

    Dodano po 1 [minuty]:

    O wysokiej akcyzie na paliwa dyplomatycznie przemilczałeś.
  • #1136
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    _arwas_ napisał:
    Niema przymusu jazdy samochodem
    Chyba zaczynam już dostrzegać bezsens podawania jakichkolwiek argumentów w tej dyskusji. Po prostu są one całkowitą abstrakcją dla kogoś, kto nie odróżnia przymusu od potrzeby.

    Może w takim razie inaczej. Kilka stron wcześniej pisałeś, że jeździsz samochodem. Moje pytanie jest następujące: po co jeździsz?
  • #1137
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1138
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    _arwas_ napisał:
    Samochód to nie jest dobro niezbędne do życia żeby zapewnić nim dojazd do kazdego miejsca. Samochód nie należy sie kazdemu i nie każdy musi nim jeżdzic gdzie sie mu podoba. Tak samo spalinowym jak i elektrycznym.
    Idąc za tak idiotycznym argumentem, równie dobrze moglibyśmy pozbyć się wszystkich samochodów, a najlepiej pozbyć się w ogóle paliw i elektryczności i na koniach zasuwać, jak w średniowieczu. Bo przecież ludzie wtedy też jakoś żyli. Powinniśmy też wrócić do systemu klas społecznych, który jasno i bez niedomówień określi, co się komu należy - co to za obrzydliwa rozpusta, żeby każdy kupował auto jakie mu się podoba :sm31: !
    A mówiąc na serio... Czy się komuś coś należy, czy nie, można mówić o tytułach honorowych, o rzeczach wynikających z umów, z prawa itp, a nie o dobrach konsumpcyjnych. Na jakim świecie Ty żyjesz 8-O ?

    Cytat:
    Jesli zdolności poruszania się spalinowym zostaną ograniczone w imie wyższego dobra publicznego to albo sobie kupisz elektryczny do miasta albo nie będziesz jezdził samochodem spalinowym po mieście. To będzie twój wybór podyktowany twoimi mozliwościami ekonomicznymi lub kalkulacją korzyści - proste jak drut!
    Mówienie o czynach w imię "wyższego dobra", a potem wmawianie, że działamy wg własnego wyboru, jest porównywalne z bezczelnością dyktatorów, którzy doprowadzają do wojenek w swoim kraju, a potem mówią ludowi: "To wy mnie wybraliście".

    Cytat:
    Rocky horror podawaj sensowne argumenty to będę ci na nie odpowiadał.
    Póki co tylko Ty i kybernetes podważacie sensowność tych argumentów, inni jakoś nie mają problemu z ich zrozumieniem. Więc nie wykręcaj się i odpowiadaj.
  • #1139
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1140
    vodiczka
    Poziom 43  
    _arwas_ napisał:
    Dlatego Państwo reguluje ceny energii i nie ma to nic wspólnego z jej dotowaniem

    Nie dojdziemy do porozumienia, regulacja cen energii TYLKO dla sektora odbiorców indywidualnych jest taką samą ukrytą dotacją jak zmiana sposobu amortyzacji na którą się powoływałeś. To że działa na naszą korzyść nie ma nic do znaczenia a właściwie znaczy tyle że mniej zapłacimy za prąd w domu a więcej za przejazd koleją czy tramwajem. Taniej prywatnym EV, drożej EVbusem.
    _arwas_ napisał:
    Za tym przykładowym zakazem wjazdu jest właśnie dobro publiczne

    Zgoda, jeżeli za zakazem faktycznie stoi dobro publiczne a nie interes producentów EV. Czy za wyeliminowaniem żarówek i zastąpieniem ich świetlówkami z rtęcią stało dobro publiczne czy lobby producentów?
    Kilka lat wcześniej wyeliminowano termometry rtęciowe ze względu na szkodliwe działanie par rtęci ze stłuczonego termometru. Stłuczonymi świetlówkami TEORETYCZNIE się przejmujemy, praktycznie - wystarczy zajrzeć do śmietników.