Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TespolTespol
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochody z napędem elektrycznym

mattkap 26 Mar 2012 11:48 377682 3342
  • #1711
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Jeśli chodzi o ceny nowych silników, to muszą one kosztować więcej, niż materiały, z których są wykonane
    - inaczej w procesie produkcji + sprzedaży ktoś by na nich tracił i ten ktoś poszukałby sobie innego zajęcia.
    To ograniczenie nie dotyczy silników z demontażu złomowanych urządzeń - te mogą być tańsze, niż nowe,
    ale problem w tym, że raczej mało złomuje się urządzeń z nowoczesnymi silnikami, więc silnik ze złomu
    jest na ogół wykonany z gorszych materiałów, i przez to przy tej samej mocy jest kilka razy większy.

    Zresztą, cena silnika to drobiazg w porównaniu do ceny akumulatora (podobnie pewnie jest z elektrownią
    wiatrową - jeśli ma magazynować energię w akumulatorze, to kosztuje on dużo więcej od prądnicy, która
    przy mocy 1kW powinna kosztować paręset zł - skoro silnik 300W kosztuje 65zł). Oczywiście, są tańsze
    akumulatory - jakaś chińska produkcja, i albo pojemność kilka % deklarowanej, albo trwałość kilka cykli -
    bo producent użył tańszych materiałów, licząc że nabywca nie będzie miał możliwości reklamacji.
  • TespolTespol
  • #1712
    vodiczka
    Poziom 43  
    Zbuduj to swoje EV, eksploatuj je rok, przyjedź na zlot do Żyrardowa w 2013 lub 2014 i wtedy porozmawamy o kosztach i parametrach Twojego pojazdu.
    Rozmowa bez ściemy a nie taka jak ze Zbyszkiem Kopciem, którego pojazdy najlepiej prezentują się w jego słowach, nieco gorzej na zdjęciach a w realu "koń jaki jest każdy widzi"
  • #1713
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    derka01 napisał:
    kiedy zaczynałem z elektrowniami wiatrowymi też sprzedawali je cwaniaczkowie w cenach 15tys za 1kw i co? okazało sie że można ciut taniej ;-) Fotoogniwa - no cóż też usiłowali nam wmówic że to musi tyle kosztować i się okazało że wcześniej czy póżniej allegro wymusza na frajerach zejście z cenami bo inaczej nic nie sprzedadzą.
    No dobra. Powiedzmy, że chciałbym kupić samochód elektryczny i ładować go z własnej elektrowni wiatrowej lub słonecznej. Jeździłbym sobie za darmo, wszystko fajnie, pięknie.
    A teraz kubeł zimnej wody na łeb: powiedzmy, że mieszkam w bloku na osiedlu :D .
    Proszę o objaśnienie, gdzie i w jaki sposób mam sobie taką elektrownię zainstalować.
  • TespolTespol
  • #1714
    luke666
    Poziom 33  
    kybernetes napisał:
    Ba, jest nawet gorzej - moc silnika spalinowego to moc mechaniczna oddawana na wale, tymczasem moce maszyn elektrycznych to moc pobierana na zaciskach. Tak więc, do otrzymanego wyniku trzeba dodać jakieś 20% na straty w samym silniku...

    Moc silnika elektrycznego to moc na wale (iloczyn prędkości kątowej i momentu obrotowego). Moc elektryczna będzie ilorazem mocy mechanicznej przez sprawność (różną dla różnych warunkach obciążenia).

    derka01 napisał:
    Ja i tak zrobię auto elektryczne i tak mnie nie przekonasz

    Ja już zrobiłem projekt elektrycznego auta miejskiego. Koszty eksploatacji 2,5zł/100km + 10zł amortyzacji/100km (jest to koszt energii elektrycznej i amortyzacji akumulatorów) w warunkach pozamiejskich, oraz jakieś 2-3x większe w warunkach miejskich. W tej chwili kombinuję z dofinansowaniem projektu (ok 40tys zł - jak na projekt badawczy wcale nie tak dużo), który obejmowałby budowę prototypu pojazdu, oraz badania wpływu ładowania EV na sieć elektroenergetyczną - problem przez wiele osób zupełnie pomijany.
    Im dłużej nad tym siedzę, tym większe mam obawy, że to nie wypali bo człowiek oczekuje, że za dwa-trzy lata skok technologiczny (mowa wyłącznie o akumulatorach) pozwoli zwiększyć zasięg za te same pieniądze (dzięki czemu inwestycja stanie się opłacalna). Niestety, jeśli chodzi o komercyjne akumulatory to od kilku lat stoimy właściwie w miejscu i nic nie zapowiada, że w najbliższej przyszłości coś się zmieni.
    Na zlot do Żyrardowa się wybieram.
  • #1715
    vodiczka
    Poziom 43  
    luke666 napisał:
    Ja już zrobiłem projekt elektrycznego auta miejskiego.


    Czy mógłbyś wrzucić kilka danych (moc silnika, zasięg, parametry akumulatorów)?
    Z tego co podałeś (12,50 PLN/ 100km) wynika że inwestycja jest opłacalna już teraz (4l ON/100km X 5,60 PLN/l = 22,40 PLN/100km) jeżeli to byłby pięcioosobowy samochód.
    Chyba że zaprojektowałeś 1 osobowy.
  • #1716
    kybernetes
    Poziom 39  
    2,5 zł/100 km to 5 do 8kWh a więc bardzo małe autko?
  • #1717
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Rocky Horror napisał:
    A teraz kubeł zimnej wody na łeb: powiedzmy, że mieszkam w bloku na osiedlu :D .
    Proszę o objaśnienie, gdzie i w jaki sposób mam sobie taką elektrownię zainstalować.

    Na dachu, na dachu :lol:

    A tak na poważnie - jeśli chce się mieć w 100% legalną i w 100% poprawnie i niezawodnie działającą elektrownię wiatrową, to koszty są dużo wyższe, niż zostały tu przedstawione. To nie jest tak, że kupimy na szrocie akumulatory od ciężarówki, na złomowisku znajdziemy elementy do budowy masztu itp.
    To o czym pisał derka01, to jest moim zdaniem amatorska, garażowa namiastka elektrowni wiatrowej i jak na taką wersję - zdecydowanie za droga.
    Nie ma sensu się nad tym rozwodzić, bo przekonać nikogo i tak się nie uda. Tu, na forum ludzie prezentowali konstrukcje DIY w pudełkach po butach, których wykonanie to 70% ceny fabrycznego urządzenia, ale oni wykonali to samodzielnie, zaoszczędzili kilka parę groszy i są ze swojej konstrukcji zadowoleni. A, że poświęcili na to wiele czasu i w tym jest wiele kosztów ukrytych, to nie ma dla nich żadnego znaczenia.
  • #1718
    kybernetes
    Poziom 39  
    Tylko, że w przypadku elektrowni wiatrowej ceny są sztucznie napompowane przez unijne dotacje. Z kolei za elementy do EV (np. silniki, sterowniki) płacisz "gadżetowe". Zielone kosztuje, nie ma zmiłuj.
    Dlatego amatorska konstrukcja może być wielokrotnie tańsza od dostępnej na rynku - bo nie uwzględnia tych ekstra narzutów.
  • #1719
    Artur k.
    Admin grupy audio
    kybernetes napisał:
    Dlatego amatorska konstrukcja może być wielokrotnie tańsza od dostępnej na rynku - bo nie uwzględnia tych ekstra narzutów.

    Owszem, ale nie zawsze i nie wszędzie. Pewnych kosztów (w przypadku EV - akumulatory) uniknąć się nie da. Choćbyś na rzęsach stanął, to nie przeskoczysz.
    O ile w przypadku elektrowni wiatrowej na upartego można użyć akumulatorów z demobilu, to nikt o zdrowych zmysłach nie zastosuje takich do EV. Tu potrzebne są porządne akumulatory, żeby auto miało jakiekolwiek akceptowalne parametry. Nie ma problemu - można użyć niepełnowartościowych części z demobilu, kupionych za gorsze, tyle że taki pojazd zamiast mieć 150km zasięgu - będzie miał 70km. I na co komu taki pojazd?
  • #1720
    kybernetes
    Poziom 39  
    Tu masz racje, akumulatory to jedyny słaby punkt garażowych konstrukcji bo muszą być zdrowe. Więc może kol. derka01 zdradzi, jak znaleźć takie tanie i dobre akumulatory jakimi się chwali, inni też by skorzystali...
  • #1721
    coralgol1976
    Poziom 16  
    ..."Bateria z Bagdadu
    Choć trudno w to uwierzyć, ale ma aż 2000 lat! Znaleziona w ruinach wioski na terenie dzisiejszego Iranu przez niemieckiego archeologa. Urządzenie składało się z trzech części: ok. 14 cm glinianego naczynia, w środku którego znajdował się miedziany cylinder, w środku którego z kolei umieszczono skorodowany żelazny pręt. Naukowcy stwierdzili, że wystarczy wypełnić naczynia kwasem i wytworzymy prąd elektryczny. Było więc to ogniwo galwaniczne. Podobny przedmiot znaleziono w okolicach Bagdadu..."

    2000 lat, a "my nadal w miejscu" ...
  • #1722
    kybernetes
    Poziom 39  
    Z tą "baterią z Bagdadu" to sprawa mocno kontrowersyjna i oparta na niepopartej dowodami hipotezie z lat 30. Wszystko wskazuje na to, że ten artefakt jednak nie był ogniwem elektrycznym.
  • #1724
    luke666
    Poziom 33  
    vodiczka napisał:
    Czy mógłbyś wrzucić kilka danych (moc silnika, zasięg, parametry akumulatorów)?
    Z tego co podałeś (12,50 PLN/ 100km) wynika że inwestycja jest opłacalna już teraz (4l ON/100km X 5,60 PLN/l = 22,40 PLN/100km) jeżeli to byłby pięcioosobowy samochód.
    Chyba że zaprojektowałeś 1 osobowy.


    kybernetes napisał:
    2,5 zł/100 km to 5 do 8kWh a więc bardzo małe autko?


    Akumulatory LiFePO4 100Ah 76,8V. Zakłady cykl głębokości rozładowania akumulatorów 70%, maksymalny zasięg (to znaczy rozpędzamy się do zadanej prędkości i jedziemy po płaskiej powierzchni - dla takiego trybu jazdy zasięg podaje min. elipsa) 140km.
    W rzeczywistym ruchu miejskim mamy częste ruszania i przyśpieszania, co drastycznie zmniejsza zasięg przedstawiony na wykresie.
    Samochody z napędem elektrycznym
    Dystans jednego cyklu oznacza, że zatrzymujemy się, ruszamy, pokonujemy zadany dystans, hamujemy i tak w kółko.

    W przypadku częstego hamowania, np. w mieście od skrzyżowania do skrzyżowania 300m, zasięg spada o połowę, czyli koszty rosną 2x (zarówno za energię elektryczną, jak i koszty amortyzacji za akumulatory).

    Docelowa masa pojazdu ~320kg + dwie osoby (100/200kg). Pojazd to coś między elipsą a melexem, z możliwością rejestracji do ruchu (pasy bezpieczeństwa, oświetlenie, klakson itp).
    Silnik 5kW, jedno przełożenie (gdyby były dwa przełożenia, to zasięg przy krótszych dystansach uległby znacznej poprawie). Więcej parametrów nie mogę podać.

    Przy założeniu, że średni zasięg pojazdu na jednym ładowaniu wynosi 70km, to przy 70% DoD (Depth of Discharge) żywotność akumulatorów wynosi ok 1200 ładowań, co daje zasięg 84tys km.

    Pomysł był w tamtym roku wysłany do przedstawicielstwa ABB w Polsce, ale firma nie wykazała zainteresowania difinansowaniem projektu.
  • #1725
    Artur k.
    Admin grupy audio
    kybernetes napisał:
    Więc może kol. derka01 zdradzi, jak znaleźć takie tanie i dobre akumulatory jakimi się chwali

    Przecież już napisał:
    derka01 napisał:
    dokładasz 4 uzywane aku z ciężarówki(ca 50pln/sztuka)

    Tylko post wylądował w koszu:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2258095.html
    Ot cała tajemnica - części z demobilu. Na niezawodność w tym wypadku liczyć nie można, więc genialny plan zrobienia "po taniości" odpada.
    Oczywiście można tak zrobić i można myśleć, że się przechytrzyło wszystkich, tylko czy aby na pewno tak będzie?
  • #1726
    vodiczka
    Poziom 43  
    luke666 napisał:
    Pomysł był w tamtym roku wysłany do przedstawicielstwa ABB w Polsce,

    Napisałeś wcześniej: "W tej chwili kombinuję z dofinansowaniem projektu (ok 40tys zł - jak na projekt badawczy wcale nie tak dużo), który obejmowałby budowę prototypu pojazdu, oraz badania wpływu ładowania EV na sieć elektroenergetyczną - problem przez wiele osób zupełnie pomijany".
    Może Energa Cię wesprze:

    ""Obecnie flota aut elektrycznych firmy Energa Operator liczy dziewięć Fiatów Panda i jeden Mitsubishi iMiEV. Przedsiębiorstwo prowadzi obecnie szereg innowacyjnych projektów branżowych. Jednym z nich jest Program Smart Grid, związany z inteligentnymi sieciami energetycznymi. W jego ramach uruchomiliśmy „Program Samochód Elektryczny”. Laik może sądzić, że oba przedsięwzięcia nie mają ze sobą nic wspólnego. To błędne myślenie – mówi Marian Kempa, kierownik biura transportu, pełnomocnik zarządu ds. transportu Energa - Operator S.A. - W momencie, gdy samochody elektryczne staną się powszechne, my jako operator sieci dystrybucyjnej musimy być gotowi na ich obsłużenie. Nie chcemy nadmiernie rozbudowywać naszej infrastruktury sieciowej, ale efektywnie zarządzać tym, czym już dysponujemy. Najpierw zamierzamy sprawdzić na własnej skórze, czy auto na prąd to dobry pomysł, zdobyć potrzebne doświadczenie i oszacować, jak szybko ten rynek może ulec rozwojowi.""
  • #1727
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Ot cała tajemnica - części z demobilu. Na niezawodność w tym wypadku liczyć nie można, więc genialny plan zrobienia "po taniości" odpada.
    Nie tylko na niezawodność. 4 akumulatory od ciężarówki ze szrotu to zdecydowanie za mało na elektrownię wiatrową 3kW - może by się nadały na 500W;
    ale moc potrzebna do zasilania EV jest większa od 3kW, a i akumulator oddaje mniej, niż się zużywa do jego ładowania, więc do zasilania małego autka
    trzeba by z 50 takich akumulatorów, a one będą ważyć więcej od tego autka, więc ono ich nie może wozić, bo trzeba by mu dać silnik o większej mocy
    i więcej akumulatorów... Problem jest w tym, że akumulatory ze szrotu mają mniejszą pojemność i większą oporność, niż nowe, i mogą nie dać dość
    mocy, żeby wystarczyło na wożenie ich samych. To tak, jak z wojskiem Napoleona w Rosji - wziął do swojej armii kiepskich żołnierzy, i nie policzył,
    że pięciu kiepskich zwojuje tyle, co jeden dobry, ale pięć razy więcej zjedzą - no i miał problemy z wyżywieniem swojej armii.

    Ja nie wiem, czy jak Energa chce sprawdzać na własnej skórze, to będą chętni odstąpić testowanie komuś innemu - EV to kosztowny luksus.
    A jakiś czas temu czytałem, że Fiat sprzedał kilkanaście EV w Polsce, było kilku nabywców instytucjonalnych na pojedyncze sztuki, ale jeden
    się znalazł, który kupił większość - jedna ze spółek energetycznych - tylko Fiat nie chciał ujawnić, która to była - rozumiem, że wyszło na jaw.
  • #1728
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Niestety, akumulatory muszą mieć jakąś wartość użytkową i energia podobnie (musi być nowa).
    Nie da się nawet do spalinowca dać starych dziurawych zbiorników ani już używanego paliwa.
    Czyli co musi być to musi być, chyba że kosztem np. zasięgu.
    Inna sprawa, to 95% Polaków (Zachodniowców też) swoimi autam jeździ dziennie maksymalnie 50 km i to przez wszystkie dni roku, a jak jak ktoś już robi 51 km w jakimś dniu, to on mieści się w tych pozostałych procentach.
    A jeszcze inna sprawa, to autem EV jest dużo taniej, przyjemniej i zdrowiej, więc ta jazda wciąga, czyli zaczyna się wówczas jednak jeździć więcej, ale tu wystarczą zwykłe gniazdka 230V po drodze na dziesiąt minut i dalej jazda jest przyjemna.

    Dodano po 5 [minuty]:

    _jta_:
    napisałeś, że do "dorosłego" auta EV są jakieś lepsze (głównie lżejsze) silniki niż ZBYKOPTEK; daj przykład takiego, bo ja i wielu innych ludzi nie może znaleźć takiej oferty na świecie.
  • #1729
    kybernetes
    Poziom 39  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    EKOLOGICZNY bo ELEKTRYCZNY lub MAGNETYCZNY więc ŚLICZNY czyli NOWOCZESNY !


    Czyżbyś zbudował pojazd magnetyczny?
  • #1730
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Pojazdy są różne, silniki są też elektryczne, a magnetyczny to .............. .
    Tu tematem wątku są tylko napędy elektryczne, więc nie mogę dawać innych wypowiedzi.
    Nie wiem jak to się dzieje, że moderatorzy cały czas dopuszczają tu POSTY o silnikach i napędach spalinowych lub parowych itp..
  • #1731
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Z tym taniej, to niezupełnie prawda - luke666 pisał o EV, w którym koszt jazdy jest taki, jak byłby spalinowym,
    który by zużywał 2 litry / 100 km, ale ten EV jest nieco "miniaturowy" - a już dawno były pojazdy spalinowe, które
    zużywały sporo poniżej 1 litra / 100 km (uczestniczyły w zawodach "kto dalej zajedzie na 1 litrze benzyny?").

    Pisząc o mniejszym silniku, podałem link do wypowiedzi przedstawiającej jakąś wersję takiego silnika - napisałem:
    była mowa o tym, że BLDC mają lepsze parametry od DC (większy stosunek mocy do masy - a to oznacza[...]).
  • #1732
    luke666
    Poziom 33  
    kybernetes napisał:
    Zbyszek Kopeć napisał:
    EKOLOGICZNY bo ELEKTRYCZNY lub MAGNETYCZNY więc ŚLICZNY czyli NOWOCZESNY !



    Czyżbyś zbudował pojazd magnetyczny?


    Każdy silnik elektryczny jest silnikiem magnetycznym, bo to pole magnetyczne i przepływ prądu (patrz reguła Lenza) powodują siłę obracającą wirnik. Jak widać dla Zbyszka Kopecia to jest bez różnicy, zresztą tak jak zawsze ma dużo do powiedzenia o niczym, to teraz wymiguje się od odpowiedzi.
    Zbyszek Kopeć napisał:
    Pojazdy są różne, silniki są też elektryczne, a magnetyczny to .............. .
    Tu tematem wątku są tylko napędy elektryczne, więc nie mogę dawać innych wypowiedzi.



    _jta_ napisał:
    luke666 pisał o EV, w którym koszt jazdy jest taki, jak byłby spalinowym,
    który by zużywał 2 litry / 100 km, ale ten EV jest nieco "miniaturowy"

    Długość ponad 2,3m, szeroki na 1,5m.
    Masa przeciętnego Melexa to ponad 500kg, Elipsy prawie 700kg z czego 250kg to kwasowe akumulatory trakcyjne.

    Zbyszek Kopeć napisał:
    napisałeś, że do "dorosłego" auta EV są jakieś lepsze (głównie lżejsze) silniki niż ZBYKOPTEK; daj przykład takiego, bo ja i wielu innych ludzi nie może znaleźć takiej oferty na świecie.


    Już raz poruszałem kwestię silników, które tak dumnie nazywasz "swoimi".
    luke666 napisał:
    Zbyszek Kopeć napisał:
    Dodam, że moje np. silniki do EV, są nanowszymi technologiami na świecie i mają największe sprawności w potrzebnym przedziale punktów pracy oraz mają najmniejszą wagę na dane parametry, czyli najbardziej nowoczesne, a jednocześnie ich prostota rzuca się w oczy.



    Chodzi o silniki ETEK, które są poddawane magicznym przeróbkom (doklejone "na pałę" magnesy trwałe bez modyfikacji obwodu magnetycznego, podziurawione obudowy które fenomenalnie poprawia chłodzenie) a następnie sprzedawane pod nazwą ZBYKOPTEK?
    A później się chwalisz, że "to są twoje silniki", że są wykonane w najnowszej technologii? Bo dokleiłeś im na kropelkę magnesy i potraktowałeś obudowę wiertarką?
  • #1733
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Zrób lepsze swoje silniki, może Ci wystarczy puknąć raz młotkiem i zrobić małe wgięcie w specjalnym miejscu, aby miały jeszcze lepsze parametry i pociągnęły nawet większe auto, albo chociaż miały wiekszą sprawność itp.. To już będą Twoje i możesz takie opatentować.
    Ja jakoś nie wpadłem wcześniej na to, że można znaleźć jakieś dofinansowania na zwykłe testy swoich pomysłów i swoich modyfikacji, więc robiłem to za moją prywatną kasę, a to fest ciągnie, ale za to jestem mocno w przodzie, z najbardziej optymalnymi opracowaniami EV.

    Dodano po 23 [minuty]:

    W innym miejscu tego FORUM ktoś znalazł taką fajna ofertę:
    http://allegro.pl/miejski-samochod-elektryczny-i2220983685.html
    gdyby prędkość maksymalna miał 45km/h, to można by zarejestrować jako motorower i jeździć na dowód osobisty (bez prawajazdy).
  • #1734
    derka01
    Poziom 14  
    te akumulatory z demobilu moi drodzy to się nadają do MEW a nie do EV. Tam są małe prądy, przy odbiorze 3kW 48V to raptem 60A- a aku rozruchowy 120Ah zazwyczaj ma powyżej 500A prąd szczytowy. A Elektrownie w cenie 5397pln brutto za 3kW są nowe i fabryczne moi drodzy. I wierzcie mi że silniki będą 4krotnie tańsze niż teraz z 2-letnia gwarancją już za 3miesiące jak przyjdzie pierwszy kontener. Chciałbym tylko zmniejszyć koszty wstępnego testowania rozwiązań i wybrać taki silnik i taki sterownik który na warunki jakie mamy w 2012r(np ograniczona pojemność drogich akumulatorów) jest optymalny
    Co do EV to nie chciałbym wyważać otwartych drzwi- konwersja wydaje się najlepszym wyjściem z kilku względów.
    I tu nowy będzie: silnik +sterownik zaś akumulatory to zależy od portfela ewentualnego nabywcy- jeżeli chce może dostać nowe jeżeli chce może zaoszczędzić 10tys i załadować używane co kto lubi drodzy Rockefelrowie ja tam jestem z tych oszczędnych a dwa że
    RECYCLE
    REDUCE
    REUSE
    Jeżeli cinquecento z zajeżdżonym silnikiem można kupić za 1000pln to budowa EV od podstaw jak dla mnie mija się z celem jakim ma być dostarczenie taniego i łatwego w eksploatacji środka transportu.
    Jestem praktykiem biznesu i muszę wziąć pod uwagę również uwarunkowania administracyjne- a tu brak konieczności kosztownych homologacji i szerszy rynek raczej przemawiają za takim rozwiązaniem.
    Projekt typu open source- wraz z ogólnodostępnym dla użytku własnego projektem sterownika.
    Odzysk energii z hamowania is a must. I tego się będę trzymał- bo teraz mieszkam w górach i widzę jakie to może dać korzyści.
    Jest fajny projekt amerykański na 144V ale u nich to jest w pobliżu wyprostowanego prądu z gniazdka więc podejrzewam że dlatego trzymają się tego napięcia. Zaś 300V stałego (tak wynikałoby u nas) no to mnie przeraża ze względu na bezpieczeństwo.
  • #1735
    vodiczka
    Poziom 43  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    W innym miejscu tego FORUM ktoś znalazł taką fajna ofertę:
    http://allegro.pl/miejski-samochod-elektryczny-i2220983685.html
    gdyby prędkość maksymalna miał 45km/h, to można by zarejestrować jako motorower i jeździć na dowód osobisty (bez prawajazdy).

    Popatrz, takie cacko za niecałe 30 000 PLN i nie było chętnych. Za dwukrotnie mniejszą cenę pewnie by się znaleźli. Zbyszku, możesz zachwalać wszystkie EV a swoje szczególnie ale jak nie zejdziesz dwukrotnie z ceną niewiele sprzedasz.
    To jest podstawowy powód dlaczego EV nie mogą zbliżyć się do 1% sprzedawanych spalinowozów a nie żadne lobby paliwowe.
  • #1736
    Artur k.
    Admin grupy audio
    derka01 napisał:
    I wierzcie mi że silniki będą 4krotnie tańsze niz teraz z 2-letnia gwarancją już za 3miesiące jak przyjdzie pierwszy kontener.

    Nie Ty pierwszy wpadłeś na pomysł sprowadzania czegoś z Chin. Wierz mi, że jeśli sprzedasz całą zawartość jednego kontenera, to od razu musisz zamówić drugi, żeby mieć na reklamacje.
    Twoja praktyka w biznesie niestety jest nic nie warta, chyba że biznes ma polegać na sprowadzeniu kontenera złomu, sprzedaniu go ludziom i zniknięciu. Tylko, że to nie biznes, a oszustwo.

    Mam ostatnio sporo do czynienia z chińskim sprzętem - na 40 zainstalowanych urządzeń produkcji chińskiej, reklamacji było 18 - reklamacja polega na wymianie (u dystrybutora w Polsce) na nowy. Znam też ludzi, którzy sprowadzili na własny użytek różne rzeczy z Chin, ok. 1/5 tego już po wyjęciu z pudełka nadawała się jedynie na złom, pozostałe z usterkami dało się doprowadzić do stanu używalności. Tyle, że naprawa to koszty.
    Tu masz pełno chińszczyzny:
    http://www.made-in-china.com/
    Można kupić za grosze, tylko że jak wyżej napisałem - połowa jest z miejsca do wyrzucenia.
    Chińskie, jak chińskie, towar jak każdy inny - ten nietestowany (w zasadzie odpad produkcyjny) jest tani, ten który przynajmniej raz był uruchomiony jest już sporo droższy, zaś ten przetestowany dokładnie, trzymający jakieś parametry i spełniający jakieś normy kosztuje swoje.

    Dlatego właśnie pojazd na dyskutowanej tu aukcji jest tani, bo:
    Cytat:
    Pojazd nie posiada gwarancji producenta.

    Czyli kupujesz tak, jak stoi. Za tydzień się rozsypie i "róbta co chceta". Dlatego w tak atrakcyjnej cenie i w sumie z jakimiś w miarę akceptowalnymi, deklarowanymi (tylko deklarowanymi) parterami, nikt tego nie kupił. Za 10 tysięcy, pewnie by się ktoś znalazł, podjąłby ryzyko i kupił, ale za 30 tysięcy - nie ma głupich.

    Jak chcesz zrobić biznes na chińszczyźnie, to sprowadzaj żarówki, albo... otwórz bar z chińskim żarciem.
  • #1737
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Akumulator rozruchowy daje 500A (albo i więcej) przez kilka, najwyżej kilkanaście sekund, a potem już nie daje.
    Wynika to z mechanizmu działania akumulatora. I myślę, że EV na takim akumulatorze daleko nie zajedzie...

    Elektrownie w cenie 5397pln brutto za 3kW są nowe i fabryczne - a proponowałeś samoróbkę za 7500 PLN...

    Tani silnik prawdopodobnie będzie miał zmniejszoną trwałość - parę miesięcy jazdy i silnik zużyty, do wymiany.
    Może również mieć mniejszą sprawność - dodatkowa energia będzie kosztowała więcej od droższego silnika.
  • #1738
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Za te 6 tysięcy, to można kupić sam generator i śmigła, choć i tak w sprzedaży nie widzę generatorów o mocy 3kW w takiej cenie.
    Elektrownia wiatrowa, to nie tylko generator i śmigła, a jeszcze wiele innych elementów.
    Typowy chwyt marketingowy znany z portali aukcyjnych, supermarketów i reklam. Dumne hasło, potencjalnie niska cena i drugie dno, którego istnienia nie wszyscy są świadomi.
  • #1739
    derka01
    Poziom 14  
    @artur k. bo kupować tez trzeba umieć. Jak zapłacisz troszkę więcej to weżmiesz sprzęt gdzie RMA będzie ponizej 1% - i to całkiem mocno ponizej. To jak mi nie wywali znowu moderator to mi powiedz z jakich to jeszcze podzespołów się składa MEW? kontroler+kaskada- 650pln brutto inwerter 3kVA- 1500pln brutto maszt - rura ze złomu.
    Uwierz mi drogo kupić, tanio sprzedać i źle się ożenić potrafi każdy. Ciekawe co za złom wciskacie ludziom że RMA wynosi 30%.
    Ja kiedy kupiłem tanie chińskie przetwornice to tylko 2szt wydałem klientom resztę kupili wietnamczycy na sprzedaż na stadion czy gdzie bądź. Nie można ludziom sprzedawac syfu.
    @ jta nigdy nie proponowałem żadnej samoróbki czy garażowej produkcji nie ta skala Kolego. Co za róznica czy Ty sam zużyjesz akumulatory czy ktoś przed Tobą odwali połowę rozładowań? Nie ucz mnie o akumulatorach bo spaliłem kwasem więcej spodni niz Ty do tej pory miałeś na tyłku.
    A dla wszystkich, nie ma co narzekać na chińskie bo po sprawdzeniu sporej ilości polskich producentów największe problemy mają u mnie kontrolery- jedyny podzespół produkowany w Polsce i co dziwne te zamawiane w Rumunii są o wiele porządniej wykonane.
    Zaś dla Ciebie ArturK. mam radę: to weź i sprowadź. Bedziemy mogli porównac w warunkach rzeczywistych kto ma i kto nie ma wiedzy i umiejętności w tej dziedzinie. Bo do tej pory to widzę tylko towarzystwo wzajemnej adoracji które jedyne EV jakie widziało to elektryczne autko RC.
  • #1740
    vodiczka
    Poziom 43  
    derka01 napisał:
    Ja kiedy kupiłem tanie chińskie przetwornice to tylko 2szt wydałem klientom resztę kupili wietnamczycy na sprzedaż na stadion czy gdzie bądź. Nie można ludziom sprzedawac syfu.
    Czy Wietnamczyk to nie klient i nie człowiek? Kto kupił od Wietnamczyka już cię nie obchodzi, sumienie masz czyste?
    derka01 napisał:
    Nie ucz mnie o akumulatorach bo spaliłem kwasem więcej spodni niz Ty do tej pory miałeś na tyłku.

    To tylko dowód na nieumiejętne obchodzenie się z akumulatorem i elektrolitem.
    Jeżeli to ma być miarą twojej wiedzy o akumulatorach to współczuję (akumulatorom)