Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Osprzęt kablowy
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochody z napędem elektrycznym

mattkap 28 Mar 2012 15:55 370329 3342
  • #1741
    luke666
    Poziom 33  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    Zrób lepsze swoje silniki

    Zaprojektowałem i wykonałem prądnicę, której sprawność sięga niemal 94%. Jedyny gotowy element to stojan (z silnika od pralki), natomiast układ magnetyczny, wirnik, uzwojenia zostały skrupulatnie obliczone i zamodelowane, a dopiero później wykonałem prototyp maszyny, który został dokładnie pomierzony na stanowisku laboratoryjnym przy różnych warunkach pracy, natomiast wyniki pomiarów tylko potwierdziły słuszność obliczeń.

    Zbyszek Kopeć napisał:
    może Ci wystarczy puknąć raz młotkiem i zrobić małe wgięcie w specjalnym miejscu, aby miały jeszcze lepsze parametry i pociągnęły nawet większe auto, albo chociaż miały wiekszą sprawność itp..


    To są jakieś wierutne bzdury, które możesz opowiadać wśród swoich nieświadomych "klientów", lub innych ślepych zwolenników EV. To jest forum techniczne, a nie kącik miłośników bajek. Po raz kolejny pokazujesz jedynie swój brak wiedzy w tym i innych dziedzinach.
    Młotek zadziała pod warunkiem, że pukniesz się w swoją głowę i przestaniesz wypisywać głupoty na forum.

    Zbyszek Kopeć napisał:
    Ja jakoś nie wpadłem wcześniej na to, że można znaleźć jakieś dofinansowania na zwykłe testy swoich pomysłów i swoich modyfikacji, więc robiłem to za moją prywatną kasę, a to fest ciągnie, ale za to jestem mocno w przodzie, z najbardziej optymalnymi opracowaniami EV.


    Jak się nie wie co się robi, to można i fortunę wydać, a wyników brak. Znajomy doktorant wydał 3000zł tylko po to by stwierdzić, że jego model silnika nie będzie działał.


    derka01 napisał:
    Jest fajny projekt amerykański na 144V ale u nich to jest w pobliżu wyprostowanego prądu z gniazdka więc podejrzewam że dlatego trzymają się tego napięcia. Zaś 300V stałego (tak wynikałoby u nas) no to mnie przeraża ze względu na bezpieczeństwo.


    Producenci samochodów stosują jeszcze wyższe napięcia ze względu na mniejsze prądy i szeregu korzyści z tego płynących (między innymi mniejsze przekroje przewodów, kwestia ta była poruszana w tym temacie). Co do napięcia 120V stosowanego w USA to zachęcam przeczytać http://en.wikipedia.org/wiki/Split-phase_electric_power
    Różnica czy 120, czy 230V prawie żadna, bo i tak trzeba dać odpowiedni układ prostownikowy (z ograniczeniem prądu i napięcia ładowania). Należy pamiętać, że najprostszym urządzeniem "dopasowującym" poziomy napięć jest transformator - urządzenie dość tanie i mało zawodne.

    Co do obawy o napięcie ponad 300V DC - w zasilaczu ATX masz 320V DC, napięcie przewodowe jest prostowane dwupołuwkowo i filtrowane przez kondensatory elektrolityczne. Codziennie miliony użytkowników komputerów korzystają z takiego rozwiązania i jak widać jest ono bezpieczne.
  • Osprzęt kablowy
  • #1742
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Transformator jest raczej niezbędny, inaczej samochód przynajmniej przy jednym położeniu w gnieździe wtyczki sieciowej będzie pod napięciem, a czy to będzie około 150V, czy około 300, jest już mniej ważne - przepisy BHP każą napięcie od 50V uważać za niebezpieczne. Może to być "transformator elektroniczny", który zamiast 50Hz (Amerykanie mają lepiej - używają 60Hz, dzięki temu ich transformatory mogą być ciut mniejsze) transformuje się prąd o częstotliwości około 50kHz, dzięki czemu może być ze 100 razy lżejszy.

    Czy w instalacji samochodowej mamy 72V, czy około 300, wymagania BHP są takie same (no, może dla 300V wymaga się kabli z izolacją na takie napięcie). A i tak dobra izolacja jest potrzebna, bo i napięcie 12V bywa niebezpieczne, jak się zrobi zwarcie - nawet tylko akumulatora rozruchowego w spalinowcu.

    Problemem może być dobór tranzystorów mocy do sterowania - im wyższe napięcie, tym mniejszy wybór, może trzeba sprawdzić, dla jakiego napięcia są jeszcze dobre i łatwo dostępne tranzystory mocy. Trudniej też zrobić elementy indukcyjne (dławik, transformator) na wyższe napięcie - muszą mieć więcej zwojów, więc większe są straty na pojemnościach międzyzwojowych - ale to jest istotne przy małych mocach, bo one prawie nie zależą od mocy (2W strat przy mocy 1W to dużo, ale 10W przy 1kW nie robi wrażenia).
    Za to przy większym napięciu mniej istotne są napięcia przewodzenia diod, czy nasycenia tranzystora.
  • Osprzęt kablowy
  • #1743
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    "luke":
    wiem, że zrobiłeś podobno dobrą prądnicę. Teraz przerób ją na silnik, potem zamontuj to do napędu samochodu i zobacz efekty, tak żeby te efekty było widać, może będą nawet lepsze od innych.
    Chcesz niby załatwić gdzieś dofinansowania do swojego napędu EV, a jednocześnie atakujesz EV i także atakując mnie atakujesz EV (koło się zamyka) - przecież każdy potencjalny inwestor czyta Twoje teksty w necie ?
  • #1744
    kybernetes
    Poziom 39  
    _jta_, tam są zbyt wielkie moce aby używać transformatorów, które przecież - mimo tego co twierdzi kolega luke666 - są urządzeniami dość kosztownymi (i ciężkimi). Zazwyczaj pojazd elektryczny posiada wbudowaną ładowarkę impulsową, podpinamy go do zwyczajnego gniazdka 10-16 A i ładujemy z sieci. Nie pisze tu oczywiście o szybkich ładowarkach, które są potężnymi samodzielnymi urządzeniami trójfazowymi i kosztują majątek.

    Co do bezpieczeństwa - tam są takie napięcia, że izolacja galwaniczna od sieci nie robi różnicy, 230 V zmiennego czy 300 V stałego zabija dokładnie w ten sam sposób, po prostu cały układ musi być wykonany w odpowiedniej klasie izolacji i instalacją dwuprzewodową, tego nie przeskoczysz.
  • #1745
    luke666
    Poziom 33  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    wiem, że zrobiłeś podobno dobrą prądnicę. Teraz przerób ją na silnik, potem zamontuj to do napędu samochodu i zobacz efekty, tak żeby te efekty było widać, może będą nawet lepsze od innych.

    Po wyposażeniu maszyny w czujniki hallotronowe i podłączeniu pod odpowiedni kontroler (pracujący falownikowo), możliwa jest praca silnikowa. Niestety, do EV maszyna się nie nada, bo projektowana była na obroty n=250obr/min, przy których moc długotrwała prądnicy wynosi 275W. Ze względu na brak wyważenia wirnika i sposób mocowania magnesów, maksymalne obroty wynoszą ok 500obr/min, ale moc będzie dalej będzie za mała (zaledwie ponad 1kW). Do zastosowań EV potrzeba silnika o większej mocy.

    Zbyszek Kopeć napisał:
    Chcesz niby załatwić gdzieś dofinansowania do swojego napędu EV, a jednocześnie atakujesz EV i także atakując mnie atakujesz EV (koło się zamyka) - przecież każdy potencjalny inwestor czyta Twoje teksty w necie ?


    Naukowiec (prowadzący prace badawcze) musi być sceptykiem, sceptykiem nie jest albo handlowiec albo oszust. Trzeba brać pod uwagę różne aspekty: koszty inwestycji i budowy, koszty eksploatacji, zasięg, obsługowość, ochronę środowiska a na końcu opłacalność i rynek zbytu.
    Cały czas analizuję te wszystkie czynniki i mimo wszystko uważam, że warto zbudować prototyp którego osiągi (głównie zasięg i koszty eksploatacji) zostaną dokładnie zweryfikowane. Druga kwestia to badanie wpływu ładowania EV na sieć elektroenergetyczną, której przepustowość jest ograniczona. W tej chwili projektanci instalacji elektrycznych oraz sieci energetycznych nie biorą pod uwagę, że za jakiś czas może zaistnieć potrzeba znacznego wzrostu zapotrzebowania w energię elektryczną. Co więcej, ładowanie odbywałoby się w późnych godzinach popołudniowych i wieczornych czyli dokładnie wtedy, kiedy wypada szczyt wieczorowy - to byłby poważny problem dla systemu elektroenergetycznego. Jedną z możliwości jest ładowanie auta w godzinach 24:00-5:00, kiedy zapotrzebowanie odbiorców na energię jest najmniejsze. Pytanie, czy podstacje to wytrzymają (transformator można w pewnym stopniu przeciążać, choć nie jest to bez znaczenia dla wytrzymałości izolacji).
    Na chwilę obecną jest to odległy problem, jednak trzeba być przygotowanym na taką ewentualność i już analizować wpływ dużej ilości EV na system elektroenergetyczny.
  • #1746
    vodiczka
    Poziom 43  
    luke666 napisał:
    Naukowiec (prowadzący prace badawcze) musi być sceptykiem,

    Cenię taką postawę ale naukowiec nie powinien badać rzeczy oczywistych. Co ma dać "badanie wpływu ładowania EV na sieć energetyczną" i czym to się będzie różnić od "badania wpływu dogrzewania mieszkań farelkami w przypadku długotrwałej awarii sieci ciepłowniczej w okresie zimowym" Dokładnie znana jest zmiana obciążenia KSE w ciągu doby w każdym z 365 dni roku w okresie kilku ostatnich lat. Dopuszczalne przeciązenia transformatorów i linii przesyłowych też są znane.
    Kilka prostych obliczeń i wiadomo ile EV udźwigną nasze sieci.
    O wiele trudniej prognozować przyrost EV w Polsce do 2030 roku lub w krótszym okresie.
  • #1747
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Podstacje wytrzymają, jest klient, to będzie prąd, nawet Niemcy chętnie sprzedadzą polskim klientom.
    Taryfa nocna jest w godzinach od 22:00 do 6:00 i od zazwyczaj 13:00 do 15:00; więc każde kuierowca EV zazwyczaj korzysta z tych godzin, także w tych godzinach włącza się ogrzewaniwe, pranie, gotowanie itp. i spokojnie wszytsko wytrzymuje, aby instalacja odbiorcy była prawidłowa.
  • #1748
    vodiczka
    Poziom 43  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    Podstacje wytrzymają

    Oczywiście że wytrzymają, pytanie ilu klientów? Nie sądzę aby były budowane z zapasem większym niż 200% maksymalnego obciążenia.
  • #1749
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Przecież napisałem, że wszystkich klientów.
    "....jest klient, to będzie prąd, nawet Niemcy chętnie sprzedadzą polskim klientom."
    A jeśli zajdzie potrzeba, to Rosjanie chętnie wejdą tu na rynek z prądem, nie wspominam już o Chińczykach.
    Do tego każdy może postawić swój przydomowy wiatrak, dobry VAWT.
  • #1750
    kybernetes
    Poziom 39  
    Jeśli chodzi o kwestię ładowania EV to byłoby to doskonałym lekarstwem na wahania poboru sieci energetycznej - dzięki odpowiednio wielkiej ilości EV nasza energetyka mogłaby pracować bardziej ekonomicznie, obciążenie generatorów w w elektrowniach byłoby bardziej równomierne w ciągu doby.
  • #1751
    vodiczka
    Poziom 43  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    Przecież napisałem, że wszystkich klientów.

    A podstacje i linie przesyłowe są z gumy i jak puścisz zbyt duży prąd to się nie sfajczą tylko nadmą jak balon?
  • #1752
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    I tu przydało by się adoptować do tego istniejącą sieć latarni ulicznych na infrastrukturę dla EV (słupki do ładowania w taryfie nocnej). Na górze latarni można dać LED-y, fotoogniwa i wiatraczek z wył. zmierzchowym, a reszta do skrzyneczki na słupie i do EV.
    Pomysł nie jest mój, ja go tylko popieram, z tym pomysłem przyjechał ktoś do mnie mieszkający koło Słupska.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Pośredni osprzęt, np. linie przesyłowe zapewni dostawca, chętnie to zrobią ci nowi, jeśli starzy całą kasę biorą tylko na swoje wielkie wypłaty i nie chcą inwestować, Unia już wymusza tu handel rynkowy.
  • #1753
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    Do tego każdy może postawić swój przydomowy wiatrak, dobry VAWT.
    Niestety nie doczekałem się odpowiedzi od derki01, więc może guru raczy coś zaproponować.
    Powtarzam zatem: proszę o w miarę sensowną radę, jak mogę sobie postawić swoją elektrownię, jeśli jestem lokatorem bloku mieszkalnego. Wielcy, bezkrytyczni entuzjaści EV, potraficie rozwiązać ten problem? Czy nie bardzo :-)?
  • #1754
    vodiczka
    Poziom 43  
    kybernetes napisał:
    Jeśli chodzi o kwestię ładowania EV to byłoby to doskonałym lekarstwem na wahania poboru sieci energetycznej - dzięki odpowiednio wielkiej ilości EV nasza energetyka mogłaby pracować bardziej ekonomicznie, obciążenie generatorów w w elektrowniach byłoby bardziej równomierne w ciągu doby.

    Haczyk tkwi w słowach "odpowiednio wielkiej " Wczorajsze zapotrzebowanie mocy KSE wynosiło:
    Zapotrzebowanie min 15271.50 MW
    Zapotrzebowanie max 22081.30 MW

    Różnica min-max około 6800 MW przy czym zapotrzebowanie nie większe niż 16000 MW występowało przez około 5 godzin czyli realna nadwyżka mocy w stosunku do zapotrzebowania maksymalnego to 6000MW.

    Naładowanie EV w czasie 5h wymaga zasilacza o mocy rzędu 10 KW czyli nadwyżka mocy w godzinach nocnych pozwoli na ładowanie około 600 000 pojazdów.
  • #1755
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Pewnie możesz postawić na dachu wieżowca, a sąsiedzi pomogą.
    Do tego prąd w taryfie nocnej jest tańszy i zawsze taniej kosztuje niż paliwo, a stacji paliwowej nikt nie chce strawiać przy swoim domu, ani przy wieżowcu.
    Zrezygnuj ze złośliwości, juz nie wypada.

    Dodano po 4 [minuty]:

    "vodiczka":
    tym się nie przejmuj - zawsze jak jest klient, to będzie dostawca, chyba że monoplista stosuje prawo władcy: kupować mało, tylko u mnie i drogo; jednak to się długo nie da ciągnąć.
    Albo w takiej sytuacji powstaną nowe lub nowa sieć agregatów energetycznych wytwarzających ciepłą wodę dla lokatorów i przy okazji tani prąd do EV.
  • #1756
    vodiczka
    Poziom 43  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    Pośredni osprzęt, np. linie przesyłowe zapewni dostawca, chętnie to zrobią ci nowi,

    Chwila, moment. Wcześniej napisałeś:
    Zbyszek Kopeć napisał:
    Podstacje wytrzymają,

    No to zdecyduj się czy istniejące wytrzymają czy trzeba budować nowe. Z grubsza policzyłem że przy nocnym ładowaniu 24.00-5.00 wytrzymają 600 000 podłączonych EV w skali kraju.
  • #1757
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Dostawca prądu zapewni i to jego sprawa, czy wybuduje nowe czy stare mu wystarczą; chyba to oczywiste.
    Klienta nie obchodzi, jak ten prąd płynie, nawet mozna wykorzystać przszłościowe zdalne przesyłanie energii powietrzem np. Tesli.
    Jest klient, to zawsze jest zaraz dostawca i towar.
    Nie rozdrabniaj złośliwie sprawy, już nie wypada.
  • #1758
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    Pewnie możesz postawić na dachu wieżowca, a sąsiedzi pomogą.
    Niestety, administracja nie zgadza się, z powodu utrudnień w remontach i konserwacji dachu (takie urzędowe fochy). A sąsiedzi mają to w d.....
    Czekam na dalsze propozycje :infinity: .
  • #1759
    kybernetes
    Poziom 39  
    vodiczka napisał:
    Naładowanie EV w czasie 5h wymaga zasilacza o mocy rzędu 10 KW czyli nadwyżka mocy w godzinach nocnych pozwoli na ładowanie około 600 000 pojazdów.


    Myślę, że liczbę pojazdów możesz spokojnie zwiększyć i to sporo.
    Sprawność ładowania nowoczesnych baterii nowoczesną ładowarką to jakieś 80% lub więcej. Tak więc mamy do dyspozycji 4800 MW przez pięć godzin a więc 24000 MWh. Minimalistycznie przyjmijmy, że na przejechanie 100km potrzeba 15 kWh energii. To nam daje 160 milionów samochodokilometrów dziennie do wykorzystania. Przeciętny przebieg samochodu spalinowego to ok. 60 km dziennie. Zakładając, że model korzystania z pojazdu się nie zmieni i EV będą pokonywały podobne dystanse to te 160 milionów samochodokilometrów dziennie wystarczy dla 2,7 mln samochodów elektrycznych, czyli 4,5 razy więcej jak w Twoich szacunkach.

    Jak więc widzisz, nie wygląda to wcale źle i można jeszcze sporo poszaleć zanim trafostacje zaczną wylatywać w powietrze ;)
  • #1760
    vodiczka
    Poziom 43  
    kybernetes napisał:
    Minimalistycznie przyjmijmy, że na przejechanie 100km potrzeba 15 kWh energii.

    W trasie może minimalistycznie w ruchu miejskim zbyt optymistycznie.
  • #1761
    kybernetes
    Poziom 39  
    Nie zapominaj, że producenci podają 10 kWh/100 km, co jednak uważam za zbyt optymistyczne założenie. Co do miasta to EV mają odzysk energii z hamowania w standardzie co zmniejsza zużycie. Także te 15 kWh to bezpieczna wartość dla jazdy miejskiej.
  • #1762
    luke666
    Poziom 33  
    kybernetes napisał:
    Tak więc mamy do dyspozycji 4800 MW przez pięć godzin a więc 24000 MWh. Minimalistycznie przyjmijmy, że na przejechanie 100km potrzeba 15 kWh energii. To nam daje 160 milionów samochodokilometrów dziennie do wykorzystania. Przeciętny przebieg samochodu spalinowego to ok. 60 km dziennie. Zakładając, że model korzystania z pojazdu się nie zmieni i EV będą pokonywały podobne dystanse to te 160 milionów samochodokilometrów dziennie wystarczy dla 2,7 mln samochodów elektrycznych, czyli 4,5 razy więcej jak w Twoich szacunkach.

    Jak więc widzisz, nie wygląda to wcale źle i można jeszcze sporo poszaleć zanim trafostacje zaczną wylatywać w powietrze


    Wcale nie jest tak różowo jak myślisz. W czasie szczytu uruchamiane są elektrownie szczytowo-pompowe, które generują ponad 1500MW, w czasie "dolin" pobierają energię z systemu aby napompować wodę do górnych zbiorników.
    Więcej EV w systemie, czyli więcej odbiorników to wcale nie znaczy, że systemowi elektroenergetycznemu będzie lepiej, bo energia do zasilenia EV i tak będzie musiała być doprodukowana. W takiej sytuacji częściej będą musiały pracować elektrownie podszczytowe, które pracują pełną mocą kilka godzin na dobę, a przez pozostały czas pracują z minimum technicznym, żeby nie wygasać kotła. Mało natomiast elektrowni olejowych lub gazowych, które sprawdzają się najlepiej jako elektrownie podszczytowe.
    O stanie technicznym wielu Polskich elektrowni nie trzeba mówić, bo pamiętają jeszcze lata 70'te, a gruntowne remonty przeprowadza się zazwyczaj wtedy, kiedy blok jest już w fatalnym stanie. Mowa tu głównie o elektrowniach podszczytowych, bo podstawowe muszą być utrzymywane w dobrym stanie technicznym, więc co jakiś czas odstawia się część bloków w celu ich modernizacji - przez ten czas nie pracują.
    Większe zużycie energii to również większe zapotrzebowanie na paliwo-węgiel, którego zacznie brakować w Polsce już w 2035r. Jeżeli do tego czasu Polska nie zrobi nic ze zmianą źródła energii elektrycznej, to zacznie nam zwyczajnie brakować energii, a energia importowana jest znacznie droższa niż krajowa.
    O tym, że linie przesyłowe dadzą sobie radę przy większej mocy przesyłanej... już w tej chwili linie przesyłowe są przeciążone, ostatnio buduje się kilka linii 400kV, a planuje się budowę nowych 220 i 400kV.
    Nie można oczekiwać, że użytkownik pojazdu będzie go ładował jedynie w godzinach, gdy obciążenie sieci jest najmniejsze. Akumulatory rozładowane to trzeba się podpiąć pod ładowarkę, nie ma zmiłuj.
    Rozproszone źródła energii to jest pewne rozwiązanie, chociaż nie każdego stać na taką inwestycję i nie każdy ma miejsce, by postawić turbinę wiatrową.

    Zbyszek Kopeć napisał:
    Do tego każdy może postawić swój przydomowy wiatrak, dobry VAWT.

    VAWT (Savonius) jest prosty i tani w budowie, ale jego maksymalny współczynnik mocy wynosi zaledwie 15% i to w bardzo wąskim przedziale prędkości wiatru. Aby więc zbudować turbinę o mocy 1kW (przy prędkości powietrza 6m/s=21,6km/h) potrzeba turbiny o powierzchni wirnika 73m²! A to jest moc jedynie 1kW. Mniejsza powierzchnia łopat - mniejsza moc. Może raz na tydzień da się naładować auto kilkunastoma kWh otrzymanym z turbiny wiatrowej.
    W przypadku turbin o poziomej osi obrotu (trójłopatowe) powierzchnia łopat zmniejszy się ok 3-krotnie.
    Owszem, można do tego dołożyć solary, ale i tak w lato przy bezchmurnej pogodzie uzyska się zaledwie 180-200W/m². Dziennie wyjdzie pewnie nie więcej jak 1,5kWh. Energię tą należałoy magazynować w zasobnikach - najprościej akumulatorach, czyli dochodzi nam sprawność podczas ładowania (ok 85%), oraz podczas rozładowania (ok 80%, chociaż nie znam dokładnych wartości, są różne dla różnych typów akumulatorów) czyli magazynując energię tracimy bezpowrotnie ok. 30% tego, co wyprodukowały rozproszone źródła energii.

    Zbyszek Kopeć napisał:
    I tu przydało by się adoptować do tego istniejącą sieć latarni ulicznych na infrastrukturę dla EV (słupki do ładowania w taryfie nocnej). Na górze latarni można dać LED-y, fotoogniwa i wiatraczek z wył. zmierzchowym, a reszta do skrzyneczki na słupie i do EV.

    Spotykane najczęściej na ulicach oprawy oświetleniowe mają lampy sodowe o mocy ~150-250W, czasami 0,5kW. Podłączenie do nich ładowarki o mocy 5-10kW wymagałoby modernizacji instalacji elektrycznej lamp, oraz całej linii zasilającej lampy.
  • #1763
    coralgol1976
    Poziom 16  
    W dużym tempie przybywa wiatraków.... to i energia będzie. Sam chętnie przesiadłbym się na EV.. ; pisałem już jednak, że niższy koszt ich eksploatacji jest tymczasowy. Wraz ze wzrostem popularności (poniekąd wymuszonej przez stada ekologów) pojazdów elektrycznych zdrożeje akcyza na prąd wykorzystywany do ładowania pojazdów wszelakich i tyle. Zabroni się ładowania pojazdów w chałupach z najróżniejszych powodów...
  • #1764
    derka01
    Poziom 14  
    w zasadzie może filmik by wyjaśnił pojęcie enernetu najlepiej no to proszę bardzo:

    Link


    a ten pan to nie byle kto więc moze warto go posłuchać?
    Może nie warto się na zapas martwić brakami sieci przesyłowych ?
    Co do Kolegi z bloku- niestety w tej chwili nie wygląda to różowo
    jeżeli balkon od południa to od przyszłego roku będą się opłacały panele- cena spadnie jeszcze trochę i będą na każdym balkonie. Trwają prace nad panelami działającymi na zasadzie anten mikrofalowych- tym będzie się odbierać ciepło i od słońca i od własnego budynku i zamieniać w energię elektryczną.
    Pamiętajmy też że i zapotrzebowania masz Kolego mniejsze tj. te na które masz wpływ pompy wody, ogrzewanie tego niestety nie jesteś w stanie zracjonalizować.
    można niby na siłę próbować Mikro elektrownię wiatrową 300W? Nawet na elektrodzie był taki entuzjasta- sa zdjęcia poszukaj. Ale ja bym się nie brał za duzo roboty za mało zysku.
    Widziałem takie cienkie savoniusy mocowane do balkonów, narożników ścian itp i ich wykonawcy też się cieszą ale niestety brak tego typu rozwiązań komercyjnych każe wątpić w ich skuteczność.
    wracając do EV- ładowanie na ulicy: takie automaty jak w UK ludzie mają w domach że wrzucasz monetę czy wpinasz usb-owego sticka to byłaby fajna zabawka w miastach i wygoda że hu hu.
    A co z silnikami AC? w tej chwili są coraz popularniejsze no i zafalować prąd o napięciu powyżej 200V to tez nie problem?
    Które rozwiazanie jest łatwiejsze jeśli chodzi o odzysk energii? Bo z wielu amatorskich konstrukcji jakie widziałem żaden nie miał. Co jest ?
  • #1765
    _jta_
    Specjalista elektronik
    A czy on wyjaśnia, o co chodzi, czy tylko mu się skojarzyło z Internetem i myśli, że z energią można zrobić to samo?

    200W/m2 to może przy ustawieniu prostopadłym do światła, czyli z urządzeniem prowadzącym panel za Słońcem.

    A z wiatraków w Polsce nie da się uzyskać tyle energii, żeby każdy mógł nią zasilać swój samochód i dla wszystkich
    jej starczyło. W innych krajach może być inaczej - jak gdzieś wiatry silne, a ludzi mało, to może by i starczyło.
  • #1766
    luke666
    Poziom 33  
    derka01 napisał:
    można niby na siłę próbować Mikro elektrownię wiatrową 300W?

    Ludzie rzucają mocami na lewo i prawo nie wiedząc nawet, jakiej wielkości musi być taka turbina wiatrowa. Ta mikroturbina o mocy 300W musi mieć powierzchnię łopat co najmniej 8m² (HAWT, trójłopatowy, Cp=0,4, V=6m/s) - ładna "mikroturbina", idealna na balkon. Maksymalna moc turbinki mocowanej na balkonie, to jakieś... 20W. To wyjaśnia, dlaczego takie rozwiązania nie są stosowane komercyjnie. Jedyne do czego by się nadały, to do oświetlania... łazienki lub jednego-dwóch niedużych pokojów z oświetleniem LED.
    Nie wierzysz? Policz sobie sam moc turbiny wiatrowej.

    derka01 napisał:
    zafalować prąd

    Zafalować to mogą pośladki, jak się je mocno klepnie.

    derka01 napisał:
    A co z silnikami AC? w tej chwili są coraz popularniejsze no i zafalować prąd o napięciu powyżej 200V to tez nie problem?

    Z tego co się orientuję, to producenci EV (pojazdów dostępnych w autoryzowanych salonach) stosują właśnie silniki synchroniczne z magnesami trwałymi (PMSM - Permanent Magnets Synchronous Motor). Odzysk energii nie jest taki prosty bez regulacji wzbudzenia, bo wraz ze spadkiem obrotów w pracy prądnicowej spada generowanie napięcie - potrzeba więc przetwornicy step-up oraz układu regulacji, by ładować akumulatory odpowiednim napięciem.

    derka01 napisał:
    Bo z wielu amatorskich konstrukcji jakie widziałem żaden nie miał. Co jest ?

    Bo w amatorskich konstrukcjach, budowniczy nie wiedzą jak się do tego zabrać - proste. Są falowniki z funkcją oddawania energii do sieci, są też kontrolery z funkcją oddawania energii do układu zasilania, patrz: http://kellycontroller.com/khb1215124-120v150aopto-bldc-controllerwith-regen-p-50.html
    Cytat:
    Support three modes of regenerative braking: brake switch regen, release throttle regen,0-5K or 0-5V analog signal variable regen.
  • #1767
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Ostatnio producenci w EV częściej montują AC, bo jest bardziej skomplikowane i droższe oraz zmuszają do korzystania z ich monopolu, także utrudniają przerabianie innych aut przy korzystaniu z ich uszkodzonego sprzętu (monopol - kup nowe, a stare oddaj, to da większy zysk).
    Odzysk energii hamowania zawsze jest dość łatwy z każdego silnika i AC, i DC, nawet w pewnych kombinacjach z DC jest łatwiejszy.
    Jednak ten odzysk energii jest chwytem marketingowym, on się przydaje w terenie górzystym, ale tej energii jest mało.
    Niektóre komputerki pojazdowe dla marketingu potrafią powiększać odczyt odzysk energii, chocciaż normalnie lekki naciśnięcie na hamulec odbiera z auta trochę mocy, ale króciutko, bo zaraz auto stoi i matematyka potwierdza małą ilość energii.
  • #1768
    vodiczka
    Poziom 43  
    luke666 napisał:
    Nie można oczekiwać, że użytkownik pojazdu będzie go ładował jedynie w godzinach, gdy obciążenie sieci jest najmniejsze. Akumulatory rozładowane to trzeba się podpiąć pod ładowarkę, nie ma zmiłuj.

    Może powoli dojdziemy do consensusu, Ty, Kybernetes i ja. Popełniłem bląd tak jak Kybernetes nie uwzględniając problemu z elektrowniami szczytowo pompowymi i z podszczytowymi. Z drugiej strony przyjąłem że EV przy ładowaniu pobiorą więcej energi. Oba błędy częściowo się znoszą i możemy przyjąć że ładowanie 0,5 - 1 miliona EV w porze nocnej jest możliwe.
    Użytkownik pojazdu będzie go ładował gdy obciązenie sieci jest najmniejsze o ile będzie odpowiednia różnica pomiędzy taryfą dzienną i nocną. Można wprowadzić trzecią taryfę na godziny 24-5. Ci nieliczni, którym akumulator rozładuje się wcześniej bo zapomnieli poprzedniego dnia naładować lub lub jadą wieczorem w dłuższą trasę nie powinni przekroczyć 10% ogółu użytkowników EV.
    Pytanie na ile można zróżnicowac taryfy? Nie można wymagać aby elektrownie sprzedawały energię w najtańszej taryfie po kosztach wytworzenia lub poniżej kosztów.
  • #1769
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
    Jak będzie duża liczba klientów i będzie też prawdziwa konkurencja producentów energii, to takich tańszych taryf będzie więcej.
    Najwyżej np. z Norwegii przywiozą prąd czyli "fazę w wiaderkach" i będą nam sprzedawać, a tam prąd jest z zielonej ennergii (głównie woda, wodospady, fale morskie i wiatraki).
  • #1770
    vodiczka
    Poziom 43  
    Zbyszek Kopeć napisał:
    Jak będzie duża liczba klientów i będzie też prawdziwa konkurencja producentów energii.... z Norwegii przywiozą prąd .....

    Jak chłop urodzi dziecko zainkasuje milion dolarów nagrody.
    Rozmawiajmy poważnie, jeżeli nawet będzie 10 taryf a różnica między nimi niewielka to niewiele to da. Najtańsza taryfa musi dać producentom przynajmniej minimalny zysk 2-5% bo inaczej będą pompowali taryfę najdroższą czyli wszyscy odbiorcy energii będą dofinansowywać użytkowników EV.