Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochody z napędem elektrycznym

mattkap 27 Cze 2012 00:06 374511 3342
  • #2161
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Wielokrotnie kupowałem, często okazywało się, że właściwości produktu są dużo gorsze od obietnic.
    Zbyt często - nauczyłem się większej ostrożności przyjmowaniu obietnic producentów i handlowców.
    Dotyczyło to produktów znacznie tańszych od EV, dla których zaryzykowałem zakup bez sprawdzenia
    wiarygodności obietnic - na EV można stracić dużo więcej, to i ostrożność wypada zachować większą
    (tym bardziej, że wiem o wielu wadach, które one muszą mieć, a będą utrudniać życie użytkownikom).
    Uczymy się tej ostrożności na błędach, ja wolę na takich, żeby ta nauka nie była zbyt kosztowna. ;)
    A czemu namawiasz innych, żeby zaryzykowali i kupili EV, zamiast zrobić to sam i korzystać, skoro
    twoim zdaniem to jest takie dobre? Czyżby parametry EV były inne, jeśli to ty masz za niego płacić?
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #2162
    kybernetes
    Poziom 39  
    Akumulatory i osiągi samochodów elektrycznych zostały przetestowane, takie testy są elementem procedury homologacyjnej i żaden pojazd sprzedawany w Europie nie ma możliwości ich uniknięcia. Ich trwałość również została sprawdzona bo "europejskie" EV to stare japońskie "gotowce" w nowym opakowaniu (m.in. dlatego nie są wyposażone w najnowsze baterie), jeżdżące już od lat na tamtym rynku, tak więc jeśli producenci piszą o 10 latach to można im wierzyć. Nie zdajesz sobie chyba sprawy, że producent samochodów to nie firma krzak, to marka która musi trwać, nie można jej zwinąć i zacząć od początku w razie niepowodzenia. Wypuszczenie na rynek bubla to lata strat. Firma samochodowa nie może sobie na coś takiego pozwolić aby wypościć produkt gorszy od konkurencji. Pisałem już o tym kilka razy w związku ze zdziwieniem co niektórych dlaczego firmy samochodowe masowo nie angażują się w EV, skoro technologie istnieją i nie jest to wielka filozofia. Po prostu strach przed ryzykiem i przed tym aby ew. wpadki w EV nie rzutowały na obraz marki i tym samym na sprzedaż innych modeli. Dlatego jeśli już się w to w końcu angażują to idą na pewniaka, osiągami nie oszałamiają ale za konstrukcja sprawdzona i nie zrobi niespodzianek - takich jak np. masowe padania akumulatorów po kilku latach.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #2163
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Żartujesz - w ramach procedury homologacyjnej sprawdzono trwałość akumulatorów przy użytkowaniu w EV?
    A o japońskich samochodach parę lat temu czytałem, że wyposażano je w akumulatorki od telefonów, czyżby
    w EV oferowanych dziś w Europie były takie akumulatorki? Jakoś nie wydaje mi się to prawdopodobne.
    I przypominam: właśnie na akumulatorach zobaczyłem, co obiecują producenci, a jak okazało się naprawdę...
    Firma samochodowa może się wyłgać, będzie mówić, że dostali wadliwe akumulatory, to wina producenta;
    a producent akumulatorów, że one w EV były używane niezgodnie z wymaganiami, dlatego się zepsuły.
  • #2164
    kybernetes
    Poziom 39  
    _jta_ napisał:
    Żartujesz - w ramach procedury homologacyjnej sprawdzono trwałość akumulatorów przy użytkowaniu w EV?


    Zalecam czytanie z tzw. "zrozumieniem".

    _jta_ napisał:
    A o japońskich samochodach parę lat temu czytałem, że wyposażano je w akumulatorki od telefonów, czyżby
    w EV oferowanych dziś w Europie były takie akumulatorki?


    A ja gdzieś czytałem, że od nich kury się przestają nieść a krowy mleko dawać... Co ty wypisujesz chłopie? Najpierw coś gdzieś usłyszysz, potem na tym co z tego zapamiętałeś budujesz wywód a z niego wyciągasz argument. A ten argument akurat tyle wart co to "coś gdzieś". Nie załamuj... Poczytaj więcej ;)

    _jta_ napisał:
    I przypominam: właśnie na akumulatorach zobaczyłem, co obiecują producenci, a jak okazało się naprawdę...


    Co, gdzie, jak? Jakieś konkrety może?

    _jta_ napisał:
    Firma samochodowa może się wyłgać, będzie mówić, że dostali wadliwe akumulatory, to wina producenta;
    a producent akumulatorów, że one w EV były używane niezgodnie z wymaganiami, dlatego się zepsuły.


    Nie może, tu nie Ameryka, przecież pisałem.... Klienta g...o interesuje co gdzie i jak, on chce mieć sprawny pojazd. A jak jest niesprawny to dla niego taka firma to g...o i nie kupi więcej. I nie tylko EV ale też zwykłego spalinowca, czy busa do firmy, pójdzie do konkurencji.

    PS: mam dostęp do informacji fabrycznych o EV i stad wiem na czym to robione i czego się boją.
  • #2165
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Z tymi akumulatorkami od telefonów to był link do artykułu o tym EV...

    Wady akumulatorów - długa historia, za długa na dzisiaj... jakbyś się trochę orientował
    w temacie, to byś ją znał, zresztą wiele szczegółów można znaleźć w Internecie.

    A o wadach EV pisaliśmy tu (ja, jankolo, może ktoś jeszcze) - nie warto kupować takich,
    jakie obecnie są oferowane, to jest chłam, na który szkoda pieniędzy.
    Jak klient chce mieć sprawny pojazd, to niech zaczeka, aż rynek EV się ucywilizuje.

    Skoro masz dostęp, to może opiszesz, co wiesz o EV, czego jeszcze należy się obawiać?
  • #2166
    kybernetes
    Poziom 39  
    _jta_ napisał:
    Z tymi akumulatorkami od telefonów to był link do artykułu o tym EV...

    Może i był ale to niewłaściwe wnioskowanie. Mogę Ci podać link do strony Zbyszka Kopcia, w którym napycha do samochodów Trojany, co będzie dowodem na to, że wszystkie polskie EV jeżdżą na akumulatorach od Melexów. Tzn. bedzie dowodem według Twojego rozumowania.

    _jta_ napisał:
    Wady akumulatorów - długa historia, za długa na dzisiaj... jakbyś się trochę orientował w temacie, to byś ją znał, zresztą wiele szczegółów można znaleźć w Internecie.

    Czy masz na myśli akumulatory do EV? Jakich? Bo właśnie przyszło mi do głowy, że być może piszesz o jakichś innych akumulatorach.

    _jta_ napisał:
    A o wadach EV pisaliśmy tu (ja, jankolo, może ktoś jeszcze) - nie warto kupować takich, jakie obecnie są oferowane, to jest chłam, na który szkoda pieniędzy.
    Jak klient chce mieć sprawny pojazd, to niech zaczeka, aż rynek EV się ucywilizuje.


    EV mają wady ale nie należy je demonizować. Ludzka psychika ma naturalne skłonności do "faszyzacji postrzegania", kiedy widzi jedną wadę to rozciąga to na pozostałe cechy i w końcu widzi same wady, wręcz się ich doszukuje, z kolei kiedy widzi zaletę to robi podobnie i postrzega jedynie same zalety. Człowiek wykształcony w racjonalnym postrzeganiu takich błędów nie powinien popełniać. Należy umieć dostrzec wszystkie plusy i minusy danego rozwiazania.

    _jta_ napisał:
    Skoro masz dostęp, to może opiszesz, co wiesz o EV, czego jeszcze należy się obawiać?


    Np. tego samego co w innych rozwojowych branżach - np. obecnie sprzedawane EV, mimo że nowe to już są przestarzałe, to japońska technologia z przed 5-6 lat z niewielkimi poprawkami. Nie jest to wina producentów ale bardzo szybkiego rozwoju aplikacji napędów elektrycznych i zaniedbań europejczyków w tej branży. Tak na marginesie daje to dobry obraz tego całego "ekologicznego" ruchu, który przez europejski kapitał traktowany jest jako "skok na kasę" - wiatraki finansowane z budżetu, solarki, handlowanie CO2, biogaz z żywności, palenie chlebem w piecach itd. Sama hucpa i mydlenie oczu.
  • #2167
    vodiczka
    Poziom 43  
    alfaton napisał:
    Jeśli macie argumenty, to dawajcie sprawdzone i realne, i przy założeniach o których napisałem.

    Ciebie zadawala zasięg 100 km, mnie 120 km ale innych nie. Zasięg poniżej 250 km przy normalnej eksploatacji jest wadą EV a nie zaletą. Jeżeli upowszechni się szybka wymiana aku tak jak kiedyś wymieniano zmęczone konie pocztowe na wypoczęte to OK.
    Co do żywotności akumulatora to porozmawiajmy za pięć lat.

    kybernetes napisał:
    Panowie, z takim brakiem zaufania do ludzi to całe życie będziecie skazani na "donaszanie spodni po starszym bracie".


    kybernetes napisał:
    Pisałem już o tym kilka razy w związku ze zdziwieniem co niektórych dlaczego firmy samochodowe masowo nie angażują się w EV, skoro technologie istnieją i nie jest to wielka filozofia. Po prostu strach przed ryzykiem i przed tym aby ew. wpadki w EV nie rzutowały na obraz marki i tym samym na sprzedaż innych modeli.


    Ciekawe, rozumiesz i akceptujesz obawy firm samochodowych a jednocześnie usiłujesz ośmieszyć nasze :D
  • #2168
    kybernetes
    Poziom 39  
    vodiczka napisał:
    Ciekawe, rozumiesz i akceptujesz obawy firm samochodowych a jednocześnie usiłujesz ośmieszyć nasze :D


    Obawy producentów są uzasadnione - natomiast niektóre z obaw zgłaszanych w tym wątku nie mają racjonalnych podstaw. Jeżeli coś czasem próbuję ośmieszać to tylko właśnie takie nieracjonalne bajania. Nie wykpiwam nigdy rozsądnej krytyki - bo takimi działaniami udowodniłbym co najwyżej swoją własną głupotę/niewiedzę.
  • #2169
    vodiczka
    Poziom 43  
    kybernetes napisał:
    Obawy producentów są uzasadnione - natomiast niektóre z obaw zgłaszanych w tym wątku nie mają racjonalnych podstaw


    Co to znaczy NIEKTÓRE Z OBAW? jeżeli nawet 3/4 moich obaw jest nieuzasadnione czy to znaczy że EV jest tak dobry jak przysłowiowy tjaktor który trzy koła miał dobre ? :D
  • #2170
    kybernetes
    Poziom 39  
    Ideały w przyrodzie nie istnieją. Dotyczy to również samochodów w tym i EV. Należy rozważyć wszystkie za i przeciw. I to nie tylko z p. widzenia własnego nosa ale spojrzeć bardziej całościowo. Masz mi za złe, że nie potępiam producentów, że staram się pogodzić interesy różnych grup. Jestem zdumiony!
    Jednemu pasuje 100 km na jednym ładowaniu innemu 200 km - ale czy to znaczy, że ten drugi może twierdzić, że EV przejeżdżający 100 km jest z gruntu zły? Z równym powodzeniem właściciel kosiarki rotacyjnej ciąganej za Zetorem mógłby twierdzić, że kosiareczka do trawników Hondy jest zła i zupełnie do d... - bo na pole z nią nie wyjedzie ;)
  • #2172
    kybernetes
    Poziom 39  
    _jta_, nie wiem czy zauważyłeś ale chyba 1/4 moich postów w tym wątku odnosi się do wad EV.
  • #2173
    Artur k.
    Admin grupy audio
    kybernetes napisał:
    Są już takie akumulatory. Jedyna przeszkoda to cena ładowarki.

    Jest jeszcze druga przeszkoda - dostęp do przyłącza o odpowiedniej mocy. Niech akumulatory mają 10kWh, zatem przez godzinę trzeba dostarczyć 10kW, zaś przez 30 min - 20kW. Uwzględniając sprawność ładowarki oraz samego akumulatora, wyjdzie trochę więcej.
    Zatem co z tego, że są takie akumulatory, jak nie ma ich czym ładować?

    vodiczka napisał:
    Choć moim zdaniem nie upierdliwe w eksploatacji tylko bez gwarancji producenta że akumulatory utrzymają deklarowane parametry przez deklarowany okres.

    Upierdliwe ze względu na konieczność częstego i długotrwałego ładowania.

    alfaton napisał:
    Jeśli macie argumenty, to dawajcie sprawdzone i realne, i przy założeniach o których napisałem.

    A dlaczego mamy opierać się na Twoich założeniach jako jedynych słusznych?
    Tobie wystarcza zasięg 100km, masz drugą taryfę i możesz ładować w nocy - ok., ale to Ty masz. Ja i wielu innych nie ma i miało nie będzie.
    Zabrze to nie jest duża miejscowość, dlatego pewnie 100km zasięgu Tobie wystarczy. Tymczasem są większe miasta jak np. Warszawa, czy Kraków, czy trójmiasto, w tych miejscowościach zrobić ponad 200km po mieście w ciągu dnia to żadne osiągnięcie. Dodatkowo, większość mieszkańców miast nie ma dostępu do taryfy nocnej.

    kybernetes napisał:
    Ich trwałość również została sprawdzona bo "europejskie" EV to stare japońskie "gotowce" w nowym opakowaniu (m.in. dlatego nie są wyposażone w najnowsze baterie), jeżdżące już od lat na tamtym rynku, tak więc jeśli producenci piszą o 10 latach to można im wierzyć.

    Trwałość 10 lat w określonych warunkach eksploatacji. Rzeczywiste będą znacznie odbiegały. Chwyty marketingowe znane są od lat. I tak np. z mojej branży - kino domowe o mocy 5x100W, które pobiera z sieci tylko 300W. Głośniki 4R o skuteczności 98dB, gdzie identyczny tylko 8R ma 95dB. Radia samochodowe - moc wyjściowa 4x50W. Tysiące watów mocy PMPO. I tak dalej... To wszystko są prawdziwe dane, tyle że w praktyce nieprzydatne. Podaje się je tylko po to, by produkt był bardziej atrakcyjny dla potencjalnego nabywcy.
    Wyjaśnię po kolei na czym polegają wymienione przeze mnie chwyty marketingowe.
    Kino domowe 5x100W. To prawda - w środku jest 5 wzmacniaczy z których każdy może oddać 100W pod warunkiem, że tylko ten jeden kanał będzie wysterowany. Przy wysterowaniu dwóch kanałów, moc zazwyczaj spada do 70W, przy wysterowaniu wszystkich - max 40W na kanał.
    Głośniki - generalnie przyjęło się robić pomiar SPL w odległości 1m od głośnika, dostarczając do niego moc 1W. Tymczasem niektórzy sobie wymyślili, że będą mierzyć głośniki przykładając do ich zacisków napięcie 2.83V. Takie napięcie daje moc 1W tylko przy impedancji głośnika 8R, przy 4R będzie to 2W. Automatycznie zmierzone w ten sposób SPL będzie wyższe.
    Radia samochodowe - od ponad 10 lat na rynku mamy radia renomowanych firm z dumnym napisem 4x50W. No i faktycznie - układ scalony w końcówce mocy odda te 4x50W tyle że przy napięciu zasilania 16-18V (które normalnie w samochodzie nie występuje) oraz zniekształceniach na poziomie 70% - chcesz słuchać muzyki z zwartością 70% zniekształceń?

    Także widzisz, podawane przez producentów parametry są jak najbardziej zgodne z prawdą, kwestia metody przy użyciu której zostały określone. Dla przeciętnego użytkownika sprzętu te parametry są kompletnie bezwartościowe. Mają jedynie na celu zachęcić do zakupu i nic więcej.
    Pewnie tak samo jest z trwałością akumulatorów - 10 lat przy określonym prądzie ładowania i rozładowania. Może się okazać, że w praktyce przekłada się to na jazdę 30km/h i ładowanie 24h. Czyli dać się da, tylko nikt w praktyce z tego nie skorzysta.
  • #2174
    vodiczka
    Poziom 43  
    kybernetes napisał:
    Masz mi za złe, że nie potępiam producentów, że staram się pogodzić interesy różnych grup. Jestem zdumiony!

    Mam ci za złe że bronisz producentów dając im prawo do obaw a nam tego prawa odmawiasz pisząc "Panowie, z takim brakiem zaufania do ludzi to całe życie będziecie skazani na "donaszanie spodni po starszym bracie"". i jeszcze twierdzisz że starasz się pogodzić interesy obu grup, wyśmiewając nasze obawy.
    A obawiam się dokładnie tego co napisał Artur k:
    Artur k. napisał:
    Także widzisz, podawane przez producentów parametry są jak najbardziej zgodne z prawdą, kwestia metody przy użyciu której zostały określone. Dla przeciętnego użytkownika sprzętu te parametry są kompletnie bezwartościowe. Mają jedynie na celu zachęcić do zakupu i nic więcej.
    Pewnie tak samo jest z trwałością akumulatorów - 10 lat przy określonym prądzie ładowania i rozładowania. Może się okazać, że w praktyce przekłada się to na jazdę 30km/h i ładowanie 24h. Czyli dać się da, tylko nikt w praktyce z tego nie skorzysta.


    Przykład wpadki producenta akumulatorów a właściwie akumulatorków.
    Firma GP produkowała i prawdopodobnie nadal produkuje tanie i dobre akumulatorki 1300mAh - służą mi już 5 rok. Akumulatorki tej samej firmy o pojemności 2500 mAh i wyższej często padają przed upływem dwóch latach (opinia sprzedawców, którzy widocznie mieli sporo reklamacji) mnie 2500 eksploatowane zamiennie z 1300 w tym samym aparacie fotograficznym Olympus SP-510 padły po trzech latach.
    Może to brak zaufania do ludzi (producent też człowiek) ale uzasadniony.
  • #2175
    zimny8
    Poziom 33  
    Artur k. napisał:
    Niech akumulatory mają 10kWh, zatem przez godzinę trzeba dostarczyć 10kW, zaś przez 30 min - 20kW. Uwzględniając sprawność ładowarki oraz samego akumulatora, wyjdzie trochę więcej.
    Zatem co z tego, że są takie akumulatory, jak nie ma ich czym ładować?

    Zatem aktualnie najlepszym rozwiązaniem w kwestii "ładowania" aku. EV, jest wymiana elektrolitu na stacjach.
    Trzeba tylko zunifikować akumulatory, dostosować ich budowę do możliwości jednoczesnego ich opróżniania a następnie "tankowania".
    Oczywiście do tego spec-dystrybutory na stacjach - cała logistyka, przewóz elektrolitu, itd.
    Wszystko to możliwe jeśli chodzi o technologię, dawno - tylko - "mogli by mieć, ale oni nie chcą chcieć"???.
  • #2176
    vodiczka
    Poziom 43  
    zimny8 napisał:
    Zatem aktualnie najlepszym rozwiązaniem w kwestii "ładowania" kwasowych aku

    Co Ci da wymiana elektrolitu w kwasówkach? Płyty też musiałbyś wymienić. :D
    Całe aku trzeba wymienić i to jest najlepsze rozwiązanie "szybkiego ładowania" nie tylko w zastosowaniu do kwasówek.
  • #2177
    zimny8
    Poziom 33  
    Sorry za błąd, oczywiście nie chodziło o kwasowe :).
    Ps, Poprawiam.
  • #2179
    zimny8
    Poziom 33  
    Na szybko, nowe, choćby takie:
    http://www.wykop.pl/link/1127787/zatankuj-baterie-czyli-akumulatory-na-paliwo-plynne/

    Dodano po 8 [minuty]:

    A dokładniej:
    http://www.hybridcars.com/news/mits-liquid-battery-could-refuel-minutes-30157.html

    Dodano po 11 [minuty]:

    vodiczka napisał:
    Całe aku trzeba wymienić i to jest najlepsze rozwiązanie "szybkiego ładowania" nie tylko w zastosowaniu do kwasówek.

    Tylko ile waży taki komplecik aku.?
    Pewnie będą potrzebne wózki widłowe na stacjach :).
  • #2180
    vodiczka
    Poziom 43  
    zimny8 napisał:
    Wszystko to możliwe jeśli chodzi o technologię, dawno...

    "Nim okrzykniemy nowe rozwiązanie rewolucją i przełomem technologicznym, otwierającym autom elektrycznym drogę do ekspansji rynkowej, poczekajmy na jeżdżący prototyp w nie wyposażony. Ten zaś powinien wyjechać z laboratoriów bostońskiej uczelni na ulice w ciągu półtora roku, czyli na przełomie lat 2012/2013." (cytat z pierwszego linku)
    Nic nie jest możliwe "dawno". Opracowano w kole studenckim MIT-u akumulator i dotychczas nie wypróbowano tego w pojeździe. Stacji tankującej też prawdopodobnie jeszcze nie zbudowano.

    Dodano po 7 [minuty]:

    zimny8 napisał:
    Tylko ile waży taki komplecik aku.?
    Pewnie będą potrzebne wózki widłowe na stacjach

    Waży dużo ale Ranault już to rozwiązał bez użycia wózka, system Quickdrop.
    Problem w tym że jeżeli wszyscy producenci EV nie zastosują aku przystosowanych do tego systemu to do każdego EV będzie potrzebne oddzielne stanowisko wymiany. Ekonomicznie bez sensu.
  • #2181
    zimny8
    Poziom 33  
    O.K z "dawno" przesadziłem.
    Ale powiedz, jak sobie wyobrażasz wymianę całej baterii aku. na stacji, ważącej np. 100Kg?
  • #2182
    vodiczka
    Poziom 43  
    zimny8 napisał:
    Ale powiedz, jak sobie wyobrażasz wymianę całej baterii aku. na stacji, ważącej np. 100Kg?

    Poszukaj na stronach Renault, jest animacja pokazująca cały cykl wymiany aku.
  • #2183
    zimny8
    Poziom 33  
    O tym mowa? Renault opracował to dużo powiedziane, jak na razie to fajny filmik/animację mają:
    http://www.youtube.com/watch?v=H-Azrt_wUkc
    Nie jest specjalnie trudno.

    Dodano po 12 [minuty]:
    Sam proces wymiany, skomplikowany i drogi.
    Wymiana baterii na stacji to nierealne, nawet jeśli wszystko zunifikują, to żaden koncern/firma samochodowa nie weźmie sobie na kark kosztów związanych z taką "obsługą", po co im to?.
    Na przykład, kto będzie płacił za aku które straciły wymaganą pojemność?
    To właściwie byłby nowy dział gospodarki zważywszy na skalę (mln. pojazdów).
    Musiałyby powstać nowe oddzielne firmy/stacje/infrastruktura, zajmujące się tym wszystkim, nikt takiej kasy w najbliższych dziesięcioleciach nie wyłoży.
  • #2184
    Pi111
    Poziom 19  
    Niedawno firma Better Place zaprezentowała pierwszą.

    http://www.youtube.com/watch?v=juTMRdvzj-o&feature=channel&list=UL]

    Firma Better Place uruchomiła pierwszą stację wymiany akumulatorów w Izraelu oraz omówiła plan budowy infrastruktury

    Firma Better Place uruchomiła pierwszą stację wymiany akumulatorów w Izraelu oraz omówiła plan budowy infrastruktury. Do końca roku w Izraelu ma działać łącznie 40 stacji (na razie ujawniono lokalizację kolejnych ośmiu - Hadera, Modi'in, Mahanaim, Mitzpeh Ramon, Be'er Sheva, Yavne, Beit Shean i Bilu Junction) oraz "tysiące" punktów ładowania. Dotąd firma Better Place zawarła 400 umów z właścicielami parkingów, na których zostaną rozmieszczone terminale. Obecnie trwa instalacja urządzeń w pierwszych dwustu lokalizacjach.

    http://www.samochodyelektryczne.org/pierwsza_...miany_akumulatorow_better_place_w_izraelu.htm

    http://www.samochodyelektryczne.org/pierwsza_...trycznych_better_place_dotarla_do_izraela.htm
  • #2186
    vodiczka
    Poziom 43  
    zimny8 napisał:
    Wymiana baterii na stacji to nierealne, nawet jeśli wszystko zunifikują, to żaden koncern/firma samochodowa nie weźmie sobie na kark kosztów związanych z taką "obsługą", po co im to?.
    Na przykład, kto będzie płacił za aku które straciły wymaganą pojemność?
    To właściwie byłby nowy dział gospodarki zważywszy na skalę (mln. pojazdów).


    Dlaczego uważasz lanie wody, pardon elektrolitu za realne a wymianę baterii za nieraealną.
    Oczywiście powstaną nowe firmy (już powstały, np. Better Place) lub dzisiejsze "Orleny" i BP w to zainwestują ale na początek koncerny samochodowe muszą dołożyć do interesu inaczej będzie to dylemat typu czy pierwsze powinno być jajko czy kura.
    Problem nie w technicznym rozwiązaniu "szybkiego ładowania" a jego sensie ekonomicznym. Żaden system nie upowszechni się jeżeli ze względu na koszty większość posiadaczy EV wybierze zasięg 100 km i ładowanie w domu nocną taryfą zamiast praktycznie nieograniczonego zasięgu i "szybkiego ładowania"
  • #2187
    zimny8
    Poziom 33  
    Wymiana elektrolitu to może/powinna być czynność w miarę łatwa, prosta, przyjemna, coś jak zwykłe tankowanie.
    Proste zawsze najlepsze, a widziałeś to "fabryczne" stanowisko wymiany baterii wyżej wspomnianej firmy?.
    Trudno znaleźć jakieś konkrety na temat poziomu bieżącej produkcji onego Renault Fluence Z.E.? są tylko wirtualne plany sprzedaży, wirtualnym bądź co bądź zainteresowanym.
    Z resztą zgadzam się z kolegą,
  • #2188
    vodiczka
    Poziom 43  
    zimny8 napisał:
    Proste zawsze najlepsze

    No tak, Lanie elektrolitu jest tak proste jak lanie benzyny tyle że napęd spalinowy i dystrybucja paliw ciekłych działa ponad 100lat.
    EV na akumulator z wymiennym elektrolitem nie doczekał się jeszcze prototypu.
    EV na "normalne" akumulatory jeżdzą od kilku lat choć w mniej niż symbolicznych ilościach, za symboliczną ilość uważam 0,1-1,0 % wszystkich pojazdów danej kategorii np. osobowych.
  • #2189
    _jta_
    Specjalista elektronik
    A gdyby tak się udało znaleźć sposób przeprowadzania w dwie strony reakcji takiej jak:
    benzyna + wodorotlenek sodu + tlen z powietrza <-> woda + węglan sodu + energia elektryczna
    Na stacji paliw oddajemy węglan sodu i wodę, płacimy, dostajemy benzynę i wodorotlenek sodu.
    A tam mają system przetwarzania w drugą stronę, kosztem energii elektrycznej z sieci.
  • #2190
    zimny8
    Poziom 33  
    vodiczka napisał:
    EV na akumulator z wymiennym elektrolitem nie doczekał się jeszcze prototypu.

    Jeszcze nie, to jest nowe, innowacyjne rozwiązanie, powstało dzięki spojrzeniu na problem/aku inaczej.
    Wymiana baterii to standard zakorzeniony w świadomości.
    vodiczka napisał:
    EV na "normalne" akumulatory jeżdzą od kilku lat choć w mniej niż symbolicznych ilościach,

    Właśnie, i nic się nie zmieni bo to ślepa uliczka.
    _jta_ jaka może być "sprawność" tych przemian?