Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochody z napędem elektrycznym

mattkap 30 Sie 2013 16:14 362832 3342
  • #2971 30 Sie 2013 16:14
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Co do gwarancji, to niedawno przypominałem: firma określa warunki gwarancji tak, żeby jak akumulator "wysiądzie", to się okazało, że to akurat nie podlega gwarancji. Widzieliśmy, omawialiśmy, więc wiadomo.

    Być może pojazdy EV to przyszłość (alternatywa to pojazdy na biopaliwa - bo paliwa kopalne wcześniej, czy później muszą się skończyć), ale może nie w obecnej formie i nie przy obecnym sposobie postępowania producentów, a także nie przy obecnym poziomie wytwarzania energii elektrycznej - zanosi się na duże niedobory energii, pytanie kiedy ludzkość wyjdzie z "dołka" energetycznego, który dopiero ma się zacząć - za 50 lat, za 100? W każdym razie producenci EV będą jeszcze mieli dużo czasu na ich dopracowanie.

    A może przyszłością będzie pojazd EV z ogniwami paliwowymi dostosowanymi do używania tanich i łatwo dostępnych biopaliw (obecnie część typów ogniw paliwowych jest bardzo wrażliwa na zatrucie, wymagają one dobrze oczyszczonego paliwa, a odporne na zatrucie wymagają wysokiej temperatury pracy, z czym łączy się sporo niedogodności)? O ile pamiętam, Toshiba sprzedała swoje linie produkcyjne akumulatorów i rozwija technologię ogniw paliwowych - może producenci EV zaczną robić z nich użytek?

  • Sklep HeluKabel
  • #2972 30 Sie 2013 18:17
    vodiczka
    Poziom 43  

    robbo2k napisał:
    Pojazdy EV to przyszłośc .... i nie ma co sie obrażać....

    Ależ ja się nie obrażam. Pojęcie "przyszłość" jest bardzo pojemne, Ty wyobrażasz sobie że era EV nastąpi za 15-30 lat ja, że w bliżej nieokreślonej przyszłości lub wcale. Obecnie popieram projekt saskii:
    saskia napisał:
    A dlaczego by nie dotowac np. rowerow dla kazdego zamiast EV?
    Bylo by naprawde ekologicznie i kazdy mogl by skozystac dostajac nowy rower.
    A niepelnosprawnym male EV lub rowery na accu, zaleznie od rodzaju niesprawnosci.
    Kasy z dotacji na EV starczylo by na porzadne rowery dla kazdego, nawet dzieciakow.

  • #2973 30 Sie 2013 19:18
    luke666
    Poziom 33  

    Tomasz.W napisał:
    Elektrownie węglowe oprócz CO2 wywalają do atmosfery połowę tablicy Mendelejewa i bliżej nie określone ilości pyłów

    Głównymi składnikami spalin są dwutlenek węgla i para wodna, tlenki azotu NOx oraz siarki SOx, niedużo tlenku węgla. Inne pierwiastki (zanieczyszczenia) w węglu stanowią śladowe ilości.
    Bliżej określone ilości pyłów - sprawność elektrofiltrów wynosi 99,9%. Dym jest setki razy czystszy niż ten z domowego pieca węglowego.

  • #2974 31 Sie 2013 11:23
    Tomasz.W
    Poziom 35  

    luke666 napisał:
    ...Bliżej określone ilości pyłów - sprawność elektrofiltrów wynosi 99,9%.
    Tak, masz racje. Ale jest to sprawność teoretyczna, istniejąca jedynie na papierze. W rzeczywistości niemożliwa do uzyskania. Musiał by być spalany cały czas idealnie taki sam węgiel. A tego, z samej natury węgla osiągnąć się nie da. Kotły energetyczne też do ideałów nie należą. Spalanie to proces (w brew pozorom) dość skomplikowany i nie ma szans na to żeby w kotłach zapewnić warunki idealne. Wystarczy że z jednej dostawy węgla pobierzesz kilka próbek, oczywiście tak jak należy to zrobić, i poddasz analizie. Próbki będą suszone następnie spalane w piecu elektrycznym, w ściśle kontrolowanych warunkach. Patrząc na wyniki będziesz lekko zdziwiony, nie będzie dwóch takich samych wyników. A w przypadku węgla brunatnego to nawet nie ma sensu robić takich analiz.
    luke666 napisał:
    ...Dym jest setki razy czystszy niż ten z domowego pieca węglowego....
    A spalając cokolwiek w domowym piecu też produkujesz energie elektryczną którą można ładować akumulatory? Nie wydaje mi się. To jaki sens ma takie porównanie. O ile się nie mylę to tematem przewodnim jest "samochody z napędem elektrycznym" i co za tym idzie wszystko co z tym związane. To gdzie tu miejsce na domowe piece ?

  • #2975 31 Sie 2013 11:49
    kybernetes
    Poziom 39  

    _jta_ napisał:
    Co do trwałości akumulatorów - moje doświadczenie jest takie, że ona była dużo (parędziesiąt razy!) mniejsza, niż deklarował producent - wtedy, gdy jeszcze deklarowano setki cykli, nie tysiące; o ile teraz są przereklamowane? Mniej, czy więcej, niż setkę?


    Akumulatory są trwałe tylko w tym wypadku jeżeli ich obsługa jest zgodna z zaleceniami producenta. 99% akumulatorów na rynku nie jest w ten sposób eksploatowanych. Natomiast w przypadku pojazdu elektrycznego akumulator jest obstawiony elektroniką kontrolująca wszystkie jego parametry podczas pracy i ładowania, więc przewidywania co do jego długiej żywotności są jak najbardziej realne.

  • Sklep HeluKabel
  • #2976 31 Sie 2013 16:33
    _jta_
    Specjalista elektronik

    W telefonie komórkowym też były obstawione elektroniką i wiele razy trzeba było wymieniać, bo się zużyły. Zapewne producent zakłada, że trwałość zestawu akumulatorów będzie taka, jak trwałość każdego ogniwa z osobna, a to jest fikcja - niestety ciągle się to powtarza, przez taką fikcję USA straciły dwa promy kosmiczne, ale postawy producentów to chyba nie zmieniło.

  • #2977 31 Sie 2013 17:35
    kybernetes
    Poziom 39  

    Chybiony przykład, akumulatory w telefonie komórkowym nie są projektowane tak aby przetrwały lata ale aby miały jak największa pojemność. Poza tym nie porównujmy ograniczonej z konieczności logiki ładowania i nadzoru akumulatorka z telefonu z układem pojazdu elektrycznego gdzie mamy sporych rozmiarów samodzielny kontroler baterii (niezależnie od układów ładowania i przetwornic dostarczających i odbierających energię z silników) a każde ogniwo jest niezależnie nadzorowane podczas pracy i ładowania.

  • #2978 31 Sie 2013 23:30
    saskia
    Poziom 38  

    Tomasz.W napisał:
    luke666 napisał:
    ...Bliżej określone ilości pyłów - sprawność elektrofiltrów wynosi 99,9%.
    Tak, masz racje. Ale jest to sprawność teoretyczna, istniejąca jedynie na papierze. W rzeczywistości niemożliwa do uzyskania. Musiał by być spalany cały czas idealnie taki sam węgiel. A tego, z samej natury węgla osiągnąć się nie da. Kotły energetyczne też do ideałów nie należą. Spalanie to proces (w brew pozorom) dość skomplikowany i nie ma szans na to żeby w kotłach zapewnić warunki idealne. Wystarczy że z jednej dostawy węgla pobierzesz kilka próbek, oczywiście tak jak należy to zrobić, i poddasz analizie. Próbki będą suszone następnie spalane w piecu elektrycznym, w ściśle kontrolowanych warunkach. Patrząc na wyniki będziesz lekko zdziwiony, nie będzie dwóch takich samych wyników. A w przypadku węgla brunatnego to nawet nie ma sensu robić takich analiz.
    luke666 napisał:
    ...Dym jest setki razy czystszy niż ten z domowego pieca węglowego....
    A spalając cokolwiek w domowym piecu też produkujesz energie elektryczną którą można ładować akumulatory? Nie wydaje mi się. To jaki sens ma takie porównanie. O ile się nie mylę to tematem przewodnim jest "samochody z napędem elektrycznym" i co za tym idzie wszystko co z tym związane. To gdzie tu miejsce na domowe piece ?


    Musze tu dodac tez ze co innego ilosc pylow wylapywanych przez filtry, a co innego ilosc pylow dostajacych sie do atmosfery.
    Pracowalem kiedys w zakladzie termoenergetycznym, akurat w czasie kiedy przechodzil modernizacje zwiazana z zakladaniem filtrow na kanaly spalinowe.
    Nie kominy, lecz kanaly, poniewaz pyl zanim wejdzie do komina przechodzi przez wiele urzadzen i kanalow.
    A teraz do sedna, otoz kotly ktore byly uzywane (50GJ kazdy) mialy zestawy wentylatorow nadmuchowych i wyciagowych, gdzie czesc pylow pierw tzw. koksik byl wylapywany tzw. cyklonami i kierowany ponownie do spalania. To byl pierwszy etap filtrowania, ktory podnosil wydajnosc kotlow.
    Nastepny to byly cyklony o innych parametrach wylapujacych mniejsze od koksiku czastki spalone ktore wedrowaly tasmociagiem na sklad szlaki, z kad wiatr rozwiewal je na wszystkie strony. Nastepnie byly filtry dokladne tuz przed kominem ktore wylapywaly najdrobniejsze z mozliwych do wylapania pylow, ktore tak jak poprzednie, po czyszczeniu filtrow ladowaly na skladzie szlaki i wiatr je rozsiewal po calej okolicy. Mimo ze zarzad cieplowni staral sie sklad szlaki utrzymywac w stanie wilgotnym to czesto ponad 60% pylow wracalo do atmosfery.
    Zdazaly sie tez czeste awarie filtrow ktore byly trudne do zauwazenia, a powodowane przekroczeniem temperatury spalin kominowych i wytrzymalosci temperaturowych materialu filtrujacego, powodujacych przepalanie filtrow, ale jednoczesnie takie przekroczenia byly technologicznie wymagane, aby zapewnic ciaglosc dostawy ciepla podczas duzych mrozow.

    Ogolnie to z takich 99% wydajnosci filtrow realne bylo ok. 20-30%.

  • #2979 02 Wrz 2013 00:02
    _paput_
    Poziom 11  

    kybernetes napisał:
    Chybiony przykład, akumulatory w telefonie komórkowym nie są projektowane tak aby przetrwały lata ale aby miały jak największa pojemność.

    Twierdzisz że akumulatory do EV nie są projektowane tak by miały jak największą pojemność?

    kybernetes napisał:
    Poza tym nie porównujmy ograniczonej z konieczności logiki ładowania i nadzoru akumulatorka z telefonu (...)

    Nie za bardzo rozumiem o jakiej konieczności piszesz bo ja śmiem twierdzić iż ze względu na to że akumulator jest jednym z największych problemów współczesnych telefonów, producenci poświęcają mu - jak również układom jego nadzoru - bardzo dużo uwagi.

    kybernetes napisał:
    (...) z układem pojazdu elektrycznego gdzie mamy sporych rozmiarów samodzielny kontroler baterii (niezależnie od układów ładowania i przetwornic dostarczających i odbierających energię z silników) a każde ogniwo jest niezależnie nadzorowane podczas pracy i ładowania.

    - tak jakbyś opisywał mój telefon (no może oprócz sporych rozmiarów) - samodzielny kontroler, każde (jedno) ogniwo nadzorowane podczas pracy i ładowania.

    I mimo lepszych niż w EV warunków pracy - wciąż zawodzą. Bo problem nie z elektroniką i nadzorem a z fizyką i chemią akumulatora.

  • #2980 02 Wrz 2013 08:05
    vodiczka
    Poziom 43  

    _paput_ napisał:
    Bo problem nie z elektroniką i nadzorem a z fizyką i chemią akumulatora

    Parafrazując znane przysłowie: Mały akumulator - mały kłopot, duży akumulator - duży kłopot, co nie tak dawno udowodnił Boeing uziemiając wszystkie Dreamlinery.
    Wszystkim, którzy uważają, że prawa fizyki i chemii da się obejść, polecam z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego przyłożyć się do nauki. :D

  • #2981 02 Wrz 2013 10:19
    robbo2k
    Poziom 15  

    Pojazd spalinowy dzisiaj:
    Całkowicie zmiażdżona i spalona kabina ciężarówki - to efekt uderzenia tira o barierę akustyczną na odcinku S7 Grójec – Białobrzegi (woj. mazowieckie).Samochód oprócz tego, że jest całkowicie zniszczony, zapalił się. "Ogień prawdopodobnie wywołało zwarcie z akumulatora" - tłumaczył mł. bryg. Bogusław Sikorski ze straży pożarnej w Grójcu. "Kierowcy nie było już w środku" - dodał.
    No i patrz pan ..... Tesla S rozbijana sie nie pali a taki spalinowy z akumulatorkiem ... sie spalił

    A co do chemii i fizyki nie wyklucza ona istnienia akumulatorów o dużej gęstości 10-50razy większej. Jedyny problem dzisiaj to technologia budowy i trwałość pierwiastków i tlenków.

  • #2982 02 Wrz 2013 10:55
    vodiczka
    Poziom 43  

    Fizyka nie wyklucza również kontrolowanej reakcji termojądrowej. O ile z rozszczepieniem uranu poszło względnie łatwo (pierwsza elektrownia atomowa powstała w 1954r, 9 lat po pierwszym wybuchu bomby atomowej) to kontrolowanej syntezy jąder deuteru nie opanowano w skali przemysłowej do dzisiaj a upłynęło już 61 lat od wybuchu pierwszej bomby wodorowej.

    robbo2k napisał:
    Jedyny problem dzisiaj to technologia budowy i trwałość pierwiastków i tlenków.

    Ile lat Twoim zdaniem może potrwać rozwiązanie tego problemu na skalę przemysłową? Przyjmijmy, że wystarczy nam trzykrotne zwiększenie gęstości w stosunku do akumulatorów stosowanych w Tesli. Czy koszty produkcji takiego akumulatora wzrosną dwu-, trzy-, czy pięciokrotnie?

  • #2983 02 Wrz 2013 13:01
    saskia
    Poziom 38  

    robbo2k napisał:

    No i patrz pan ..... Tesla S rozbijana sie nie pali a taki spalinowy z akumulatorkiem ... sie spalił

    A co do chemii i fizyki nie wyklucza ona istnienia akumulatorów o dużej gęstości 10-50razy większej. Jedyny problem dzisiaj to technologia budowy i trwałość pierwiastków i tlenków.


    Ile razy Tesla S byla rozbijana? A ile juz tirow sie rozbilo? milion, 5 milionow?
    I tylko pewnie kilkanascie sie zapalilo.

    Tych nowych technologi akumulatorow to wole nie miec w aucie zwlaszcza pod siedzeniem.
    Jestem saperem i przywyklem do materialow wybuchowych, ale na takiej bombie jak accu polimerowe lub podobne wolal bym nie siedziec.
    Widzialem juz wybuchy zwyklych olowiowych, ale polimerowy to zrobi ci kuku ze nawet nie zdazysz zauwazyc. Taki wybuch wyglada jak palenie sie termitu, tylko w ulamku sekundy.

  • #2984 02 Wrz 2013 13:08
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    robbo2k napisał:
    Pojazd spalinowy dzisiaj:
    Całkowicie zmiażdżona i spalona kabina ciężarówki - to efekt uderzenia tira o barierę akustyczną na odcinku S7 Grójec – Białobrzegi (woj. mazowieckie).Samochód oprócz tego, że jest całkowicie zniszczony, zapalił się. "Ogień prawdopodobnie wywołało zwarcie z akumulatora" - tłumaczył mł. bryg. Bogusław Sikorski ze straży pożarnej w Grójcu. "Kierowcy nie było już w środku" - dodał.
    No i patrz pan ..... Tesla S rozbijana sie nie pali a taki spalinowy z akumulatorkiem ... sie spalił

    Wystarczy że przy wypadku coś zewrze pojedyncze ogniwo, choćby kawałek blachy:

    Link

  • #2985 02 Wrz 2013 14:28
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Kilka lat temu widziałem samochód, który się zapalił. Przyczyną było zwarcie w instalacji - gaśnica zgasiła ogień, ale tylko na chwilę, bo zwarcie było nadal. Po odłączeniu akumulatora zgasło. A to był tylko akumulator kwasowy, do rozruchu silnika i zasilania instalacji wtedy, gdy prądnica nie daje dość mocy - ciężki i o niewielkiej pojemności. Większa ilość i gęstość energii zwiększa zagrożenie - a zwłaszcza użycie litu jako nośnika energii - lit może magazynować energię z dużą gęstością, ale jest łatwopalny, a nawet gorzej: wybuchowy - tak, jak ze sto kilo dynamitu.

    Czy i ile było przypadków zapalenia się EV, nie wiemy - przecież nie możemy liczyć na to, że producenci EV zechcą takie fakty ujawnić, skoro wiemy, że kłamią po to, by EV lepiej się sprzedawały. Wiemy też, że akumulatory zapalały się w dreamlinerach (i to bez zderzenia), a przecież tam należałoby się spodziewać szczególnego dbania o bezpieczeństwo. Wiemy, że wadliwa uszczelka spowodowała katastrofę "Challengera" i że jej producent starał się przekonać Kongres, że było inaczej - gdyby nie Feynmann, który udowodnił jej wadę, nie wiedzielibyśmy, że producent kłamał.

    02 Wrz 2013 10:19 robbo2k napisał:
    A co do chemii i fizyki nie wyklucza ona istnienia akumulatorów o dużej gęstości 10-50razy większej. Jedyny problem dzisiaj to technologia budowy i trwałość pierwiastków i tlenków.

    To znaczy jaka ma być ta gęstość (domyślam się, że energii)? I skoro dziś wykorzystujemy 2% możliwości, to po co w ogóle się w to teraz pakujemy, kiedy technologia jest jeszcze w powijakach? Nie lepiej poczekać na lepszą technologię, trzeba koniecznie stosować tą, z którą są takie problemy?

    I jeszcze jedno: jakie pierwiastki są wykorzystywane w akumulatorach, że jest problem z ich trwałością? I dlaczego ma to wpływ na działanie akumulatorów? Mówią, że złej tańcownicy przeszkadza rąbek u spódnicy - a tu widać, że producentom EV przeszkadzają nietrwałe pierwiastki.

  • #2986 02 Wrz 2013 20:59
    younnach
    Poziom 9  

    Urgon napisał:
    AVE...
    robbo2k napisał:
    Pojazd spalinowy dzisiaj:
    Całkowicie zmiażdżona i spalona kabina ciężarówki - to efekt uderzenia tira o barierę akustyczną na odcinku S7 Grójec – Białobrzegi (woj. mazowieckie).Samochód oprócz tego, że jest całkowicie zniszczony, zapalił się. "Ogień prawdopodobnie wywołało zwarcie z akumulatora" - tłumaczył mł. bryg. Bogusław Sikorski ze straży pożarnej w Grójcu. "Kierowcy nie było już w środku" - dodał.
    No i patrz pan ..... Tesla S rozbijana sie nie pali a taki spalinowy z akumulatorkiem ... sie spalił

    Wystarczy że przy wypadku coś zewrze pojedyncze ogniwo, choćby kawałek blachy:

    Link


    Oj Urgon to nie jest żaden dowód to jest fikcja, bo źródło jest z YouTube. To jest oszustwo przygotowane przez autora filmu, nawet _jta_i jankolo już pisali na temat pochodzenia tych filmów z tego serwisu. Nie jest to źródło do czerpania wiedzy, YouTube tam są same oszustwa. W innym przypadku musiał bym uwierzyć w te cudowne działające silniki magnetyczne. Zamieść jakieś informacje z jakiegoś wiarygodnego serwisu poparte komentarzem, a może wynikami naukowymi to może w to uwierzę.

  • #2987 02 Wrz 2013 21:42
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A czy z tego, co piszesz, ma wynikać, że zwarcie ogniwa w akumulatorze kawałkiem blachy nie powoduje zagrożenia? Na jakiej zasadzie - czy z faktu, że mało wiarygodny serwis coś pokazuje, ma wynikać, że to coś nie jest prawdą? Oczywiście, z faktu pokazania tego nie wynika, że to jest prawdą - ale czy musi taką możliwość wykluczać?

  • #2988 02 Wrz 2013 21:56
    kybernetes
    Poziom 39  

    Samych samochodów osobowych pali się w Polsce ponad 7 tysięcy rocznie, czyli ok. 20 dziennie. Tak więc wcale nie jest to jakiś ewenement a powiedziałbym nawet, że to dość częste zjawisko. Najczęstszymi bezpośrednimi przyczynami pożarów są wycieki płynów łatwopalnych, nieszczelności instalacji LPG a dopiero na trzecim miejscu zwarcia w instalacji elektrycznej.

  • #2989 02 Wrz 2013 22:10
    younnach
    Poziom 9  

    Nie wiesz czy autor tego filmu specjalnie nie podłączył tej baterii do jakiejś ładowarki przekraczając wielokrotnie prąd ładowania. Co w normalnych warunkach było by nie możliwe, lub celowo zademonstrował ten film w nadziei że nie warto użytkować pojazdu elektrycznego z powodu byle jakiego zwarcia. Lobbując w ten sposób spalinowce. W takim razie dlaczego te silniki magnetyczne się obracają na filmach w tym serwisie. Ale zostawmy ten temat nie wyjaśniony. Tematem jest samochody z napędem elektrycznym, które są ze swoimi osiągami bardzo liche. Ja cały czas się zastanawiam dlaczego nie pracują nad prądnico-silnikiem o pozyskiwaniu prądu do doładowania akumulatorów zwiększając zasięg chociaż o 1/3. Jest tyle nowoczesnej elektroniki by to wykorzystać, czyżby nie pozwalały na to patenty.

  • #2990 02 Wrz 2013 22:20
    _jta_
    Specjalista elektronik

    O tym, jak się może zachować akumulator w razie zwarcia, powinna nam powiedzieć szkolna wiedza poparta zdrowym rozsądkiem. A o co chodzi z prądnico-silnikiem? Odzysk energii kinetycznej przy hamowaniu? To już robią, z tego powodu samochód elektryczny jeździ po mieście niemal równie dobrze, jak w trasie, w przeciwieństwie do czysto spalinowego, który w mieście pali dużo więcej; dla samego odzysku skonstruowano hybrydowe, żeby zasadniczo jeździć na silniku spalinowym, ale przy ruszaniu wykorzystać energię zgromadzoną przy hamowaniu. Ale uzyskanie z tego zwiększenia zasięgu o 1/3 wymagałoby dość szczególnych warunków jazdy, takich w których prawie cały czas na zmianę trzeba rozpędzać i hamować.

  • #2991 02 Wrz 2013 22:33
    meetglass
    Poziom 9  

    Ten układ jest znany wykorzystujący hamowanie, chodzi o silniki z magnesami trwałymi z wirnikiem walcowym. Na zewnątrz cewki silnika a od wewnątrz cewki prądnicy, oraz kontroler ładowania poszczególnych akumulatorów. Pojazd korzysta przykładowo z trzech akumulatorów a następne trzy się ładują i tak do możliwości bezpiecznego używania tych akumulatorów. Nie musi ten pojazd jak Tesli, rwać asfalt w 5 sekund do setki. Oto może chodziło mu.

  • #2992 02 Wrz 2013 22:36
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    younnach napisał:
    Nie wiesz czy autor tego filmu specjalnie nie podłączył tej baterii do jakiejś ładowarki przekraczając wielokrotnie prąd ładowania. Co w normalnych warunkach było by nie możliwe, lub celowo zademonstrował ten film w nadziei że nie warto użytkować pojazdu elektrycznego z powodu byle jakiego zwarcia.

    Może ja ślepy jestem, ale tam widzę dwa krokodylki połączone ze sobą przewodem i dopięte do pojedynczego ogniwa typu "zrób se pakiecik", to jest gołego z blaszkami do lutowania do innych lub do przewodów. Filmik z uniwersytetu Maryland, i nie ma za bardzo powodu by mu nie wierzyć...

    O bezsensowności pojazdów elektrycznych masz sto stron. A jak filmik Cię nie przekonuje, to jutro, jak kamera mi dojdzie, mogę poświęcić jedno ogniwo Li-Ion 18650 i nagrać jego wybuch. Lub sam sobie kup takie ogniwo i je zewrzyj...

  • #2993 02 Wrz 2013 22:40
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Radziłbym ostrożnie, w warunkach "poligonowych" i tanią kamerą - lit naprawdę wybucha, czytałem opis eksplozji ogniwa, która wgniotła grubą stalową blachę, i z której odłamki powbijały się w ściany.

  • #2995 02 Wrz 2013 22:49
    younnach
    Poziom 9  

    Urgon chodzi o to że jeżeli taka bateria wybucha z takim impetem rażąc ogniem, pomyśl co się stanie w takim samochodzie z o wiele większą mocą. To by była bomba, terroryści by zaraz to wykorzystali. W większych bateriach na pewno jest zabezpieczenie w postaci przepalenia się układu jakiegoś nie dopuszczając do wybuchu. Jta o możne takie rozwiązanie (pradnico-silnik), holender nie mogę nic takiego w Google znaleźć.

  • #2996 02 Wrz 2013 23:05
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Pakiety samochodowe mogą mieć zabezpieczenia, i pewno mają. Ale zabezpieczenie nic nie da, jak kawałek blachy przebije się przez środek pakietu. A te ogniwa nie tylko przez zwarcie wybuchają, ale też i od temperatury wysokiej...
    Były przypadki wybuchających komórek, stających w ogniu laptopów i tym podobne. Każdy producent komórek czy laptopów zaliczył taką wpadkę, i wymieniał akumulatory już po pierwszym doniesieniu o problemach. Z samochodami będzie gorzej, bo dojdą wypadki drogowe. Nawet jak w jednym na sto akumulatory się zapalą i wybuchną, to i tak będzie to częściej niż w przypadku spalinowozów...
    Widziałem pożar samochodu z instalacją LPG. Słup ognia na 20 metrów, jak zawór bezpieczeństwa się otworzył, ale nic nie wybuchło, nawet zbiornik z benzyną był cały. Skąd wiem? Bo pomagałem ze złomowaniem "ofiary"...

  • #2997 02 Wrz 2013 23:19
    tzok
    Moderator Samochody

    Urgon napisał:
    mogę poświęcić jedno ogniwo Li-Ion 18650 i nagrać jego wybuch
    Ciężko będzie, bo akurat ogniwa 18650 mają wbudowane zabezpieczenie (mechaniczne - jak wewnątrz nadmiernie wzrośnie ciśnienie, wypchnie trzpień łączący ogniwo z zewnętrznym stykiem i otworzy obwód).

  • #2998 02 Wrz 2013 23:31
    luke666
    Poziom 33  

    Tomasz.W napisał:
    luke666 napisał:
    ...Bliżej określone ilości pyłów - sprawność elektrofiltrów wynosi 99,9%.
    Tak, masz racje. Ale jest to sprawność teoretyczna, istniejąca jedynie na papierze. W rzeczywistości niemożliwa do uzyskania. Musiał by być spalany cały czas idealnie taki sam węgiel. A tego, z samej natury węgla osiągnąć się nie da. Kotły energetyczne też do ideałów nie należą. Spalanie to proces (w brew pozorom) dość skomplikowany i nie ma szans na to żeby w kotłach zapewnić warunki idealne. Wystarczy że z jednej dostawy węgla pobierzesz kilka próbek, oczywiście tak jak należy to zrobić, i poddasz analizie. Próbki będą suszone następnie spalane w piecu elektrycznym, w ściśle kontrolowanych warunkach. Patrząc na wyniki będziesz lekko zdziwiony, nie będzie dwóch takich samych wyników. A w przypadku węgla brunatnego to nawet nie ma sensu robić takich analiz.

    Owszem, spalanie węgla to wbrew pozorom skomplikowany proces. Odpowiednia budowa kotła, palników pyłowych, młynów węglowych, rurosuszarek, temperatura spalania i nadmiar powietrza λ powodują, że spaliny składają się z niewielkiej liczby cząstek stałych. Dąży się do tego, by ich ilość była jak najmniejsza ze względu na mniejsze obciążenie filtrów (czyszczenie), oraz wzrost sprawności kotła. A w energetyce sprawność = pieniądz (duży, bardzo duży pieniądz).
    Stosowane w elektrowniach i elektrociepłowniach odpylacze cyklonowe, filtry tkaninowe (odpylacz workowy), elektrofiltry zapewniają wysoką sprawność, bliską teoretycznej. Przykład? Bełchatów opalany bezsensownym do analiz węglem brunatnym. Zapylenie spalin gwarancyjne to 32 g/Nm³, graniczne 70 g/Nm³. A co mamy u wylotu z komina? Od 2008r dla Elektrowni Bełchatów wprowadzono dopuszczalną emisję pyłów na poziomie 100 mg/m³ [1] i te normy są spełniane. Podana teoretyczna sprawność elektrofiltrów zainstalowanych w EB to 99.6% [2]. Proszę obliczyć sprawność oczyszczania spalin z filtrów i pochwalić się wynikiem. Reszta emisji zanieczyszczeń w linku http://www.elbelchatow.pgegiek.pl/index.php/technologia/wielkosci-emisji-zanieczyszczen/

    Tomasz.W napisał:
    luke666 napisał:
    ...Dym jest setki razy czystszy niż ten z domowego pieca węglowego....
    A spalając cokolwiek w domowym piecu też produkujesz energie elektryczną którą można ładować akumulatory? Nie wydaje mi się. To jaki sens ma takie porównanie. O ile się nie mylę to tematem przewodnim jest "samochody z napędem elektrycznym" i co za tym idzie wszystko co z tym związane. To gdzie tu miejsce na domowe piece ?





    Dałem takie porównanie, gdyż każdy może mieć okazję zobaczyć jaki dym wydobywa się z pieców węglowych CO, nawet go wdychać. Nie każdy natomiast wie, że dym wydobywający się z komina elektrowni jest dziesiątki razy czystszy. W okresie zimowym, dym z komina domku jednorodzinnego truje znacznie bardziej niż pojazd spalinowy. Może w takim razie zamiast dofinansowywać pojazdy EV, lepiej dopłacać mieszkańcom do wymiany ogrzewania na bardziej przyjazne środowisku?

    _jta_ napisał:
    A czy z tego, co piszesz, ma wynikać, że zwarcie ogniwa w akumulatorze kawałkiem blachy nie powoduje zagrożenia?

    Bateria Litowo-jonowa Li-Ion w przypadku uszkodzenia obudowy stwarza realne zagrożenie pożarowe. Lit w kontakcie z wilgocią zawartą w powietrzu reaguje, wytwarzając wysoką temperaturą i toksyczne gazy. Przykład http://www.youtube.com/watch?v=7gZ8FHEUCl8
    Wiele razy słyszało się o uszkodzeniach baterii w laptopach czy telefonach komórkowych, które rzadko kończyły się zapłonem. Zazwyczaj jest to samo spuchnięcie ogniwa, połączone z wydzielaniem wysokiej temperatury, czego dowodem są nadtopione obudowy.
    Na drodze dochodzi do różnych wypadków, nie tylko czołowych, od tyłu czy bocznych. Możliwe, że Tesla S to bardzo bezpieczny samochód pod względem przeżywalności kierowcy i pasażerów podczas zderzenia, ale czy mamy gwarancję, że podczas wypadku nie dojdzie do uszkodzenia akumulatorów, które w krótkim czasie spowodują pożar, lub zatrucie trującymi gazami? Auta z silnikami spalinowymi również ulegają zapaleniom podczas wypadków, ale są to rzadkie przypadki.

    kybernetes napisał:
    Samych samochodów osobowych pali się w Polsce ponad 7 tysięcy rocznie, czyli ok. 20 dziennie. Tak więc wcale nie jest to jakiś ewenement a powiedziałbym nawet, że to dość częste zjawisko. Najczęstszymi bezpośrednimi przyczynami pożarów są wycieki płynów łatwopalnych, nieszczelności instalacji LPG a dopiero na trzecim miejscu zwarcia w instalacji elektrycznej.

    Dużą część stanowią podpalenia. Niekiedy po kilka, a nawet kilkanaście aut jednej nocy w jednym mieście.
    http://natemat.pl/gallery/25,seria-podpalen-w-warszawie-zobacz-co-zostalo-z-10-spalonych-aut
    http://www.expressilustrowany.pl/artykul/9817...onal-passat-i-golf-zdjecia,id,t.html?cookie=1

    Źródła:
    [1] "Elektrownie", Maciej Pawlik, Franciszek Strzelczyk, Wydawnictwo WNT wydanie siódme, Warszawa 2012
    [2] "Vademecum Elektrowni Bełchatów", praca zbiorowa, Bełchatów 1990

  • #2999 03 Wrz 2013 00:47
    alfaton
    Poziom 15  

    Czytam wasze forum o samochodach elektrycznych i szkoda, że nauczyłem się czytać, bo z niego wynika, że jestem idiotą, naciągaczem, z "krótkim interesem" nieumiejącym realnie liczyć i korzystać z praw fizyki oraz niestety bogaczem posiadającym zabawkę - samochód elektryczny (nawet 2 szt.) podwójny idiota...

    Urgon, Ty jesteś światłem w tunelu dla mojej głupoty. Co za debil jestem, że nie pomyślałem przed zakupem, tak jak TY. Jesteś dla mnie ideałem myśli o EV, o wielki uczony o samochodach elektrycznych. Jesteś mądry przed szkodą i jak wszyscy, co Cię popierają jak jankolo i inni. Ja stałem się skończonym idiotą po zakupie EV.
    Biję się w pierś, że już więcej takiego błędu nie popełnię i będę się modlił do ciebie i twojej Kosy o taką samą mądrość, by przestrzegać innych przed takim błędem jak EV...
    Jako obecny tu na forum chyba największy idiota, zmuszony jestem powiedzieć głośno, by była wysoka państwowa dotacja, by opłacało mi się jeździć i innym kupować EV (ja się nie załapałem na dotację). A przez to nałożenia większych podatków od posiadaczy samochodów spalinowych. Oczywiście, by te podatki były na wdrażanie nieopłacalnych, nieekologicznych oraz słabych technologicznie samochodów elektrycznych, dzięki temu będzie więcej idiotów, a wtedy nie będę czuł się osamotniony w swojej głupocie... Po zakupie EV nie ma już powrotu, idiotą stajesz się już na całe życie. Wiecie jak ciężko żyć jest z takim piętnem... wszyscy się na ciebie patrzą i palcami wytykają. Wstyd mi jest jeździć moimi EV, a sprzedać tego badziewia nie mogę, by powrócić do miłej kopcącej normalności... Źle i jest, że wyróżniam się z tłumu, a przecież wszyscy powinnyśmy być równi. AVE Urgon AVE...

  • #3000 03 Wrz 2013 08:41
    kybernetes
    Poziom 39  

    luke666 napisał:
    Dużą część stanowią podpalenia. Niekiedy po kilka, a nawet kilkanaście aut jednej nocy w jednym mieście.

    Jak dużą część z tych siedmiu tysięcy?