Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochody z napędem elektrycznym

mattkap 13 Gru 2013 15:08 358791 3342
  • #3211 13 Gru 2013 15:08
    saskia
    Poziom 38  

    Nie wdajac sie w szczegoly, to sadze ze jest to max. moc dopuszczalna zwiazana scisle z tzw. max. chwilowymi obciazeniami-przeciazeniami.

  • #3212 17 Gru 2013 11:38
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Jeszcze poczekajmy, jeszcze się nie śpieszmy ...
    W artykule 'Electric Vehicles Out in the Cold' z ttp://www.technologyreview.com/ podsumowano słabości pojazdów o napędzie elektrycznym i stwierdzono, że miną lata, zanim problemy zostaną rozwiązane.
    Tu do poczytania reszta: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=2712622&highlight= .

  • #3213 24 Gru 2013 12:39
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Przy okazji słuchania audycji w radiu usłyszałem ciekawy fakt, który następnie sprawdziłem: efektywny zasięg samochodu elektrycznego zasadniczo się nie zmienił od ponad stu lat. Amerykańskie samochody elektryczne produkowane na początku XX wieku miały zasięg około 65km, przy ograniczonej do 32km/h prędkości (wynikającej z braku technologii sterowania silnikami - do tego potrzebne są tranzystory mocy). Podobny zasięg "na prądzie" ma Chevrolet Volt. Większość pozostałych pojazdów elektrycznych z trudem przekracza zasięg 100km. Zastanawia też fakt, iż wysyp pojazdów elektrycznych i hybrydowych zawsze jest powiązany ze skokiem cen ropy, a zainteresowanie nimi dość szybko maleje. Taki boom na samochody na prąd miał miejsce w latach 60tych i 70tych, potem w 90tych, a teraz przy okazji kryzysu z 2008 roku (kryzys polegał na tym, że cena paliwa w USA osiągnęła poziom ceny paliwa w Polsce). Już teraz mniej się o tym gada, bo to zwyczajnie jest kiepski pomysł przy obecnej technologii zasilania, a ceny ropy powoli wracają do jako-takiej normy...

  • #3215 24 Gru 2013 15:49
    saskia
    Poziom 38  

    Ciekawe jak dlugo kierowca wytrzyma w aucie jesli utknie w zaspie na kilkanascie godzin i jak daleko pozniej zajedzie? :-)

  • #3216 24 Gru 2013 15:53
    kybernetes
    Poziom 39  

    W krajach, gdzie samochody utykają w zaspach na kilkanaście godzin, miejscowa ludność zazwyczaj nie kupuje takich samochodów a ta jej część która je jednak kupuje to na pewno w zaspach nie utyka.

  • #3217 24 Gru 2013 23:04
    _jta_
    Specjalista elektronik

    W Polsce (na Podlasiu) widziałem samochód, który utknął w zaspie - wystawał kawałek dachu. Kierowcy w nim nie było, jak się nie dało jechać, to poszedł pieszo. Ale jakby to był EV, to pewnie akumulator byłby do wymiany, i to nie w ramach gwarancji, choćby był nowiuteńki.

  • #3218 27 Gru 2013 16:29
    Pi111
    Poziom 16  

    film
    Walka o lit, pierwiastek przyszłości
    Planete
    Reżyserzy dokumentu Andreas Pichler i Julio Weissa zastanawiają się nad licznymi zastosowaniami litu, pierwiastka już teraz szeroko wykorzystywanego przez przemysł.
    W czasach globalnego niedoboru zasobów naturalnych i rosnących cen energii lit ma szansę zostać jednym z najważniejszych pierwiastków XXI wieku. Został odkryty w 1800 roku przez José Bonifácio de Andrada e Silva, brazylijskiego chemika. Obecnie jest pierwiastkiem szeroko wykorzystywanym - używa się go m.in. do produkcji żaroodpornych naczyń, smarów, specjalistycznej optyki niepochłaniającej podczerwieni i ultrafioletu, czy akumulatorów litowo-jonowych, które ze względu na lekką wagę1) montowane są w laptopach i telefonach komórkowych. Wodorotlenek litu i nadtlenek litu wykorzystuje się do pochłaniania dwutlenku węgla i oczyszczania powietrza, co ma zastosowanie w zamkniętych pomieszczeniach, takich jak łódź podwodna czy statek kosmiczny. Sole nitu mają zastosowanie w medycynie w leczeniu psychozy maniakalno - depresyjnej. Autorzy filmu szukają odpowiedzi na pytanie, czy lit jest kluczem do przyszłości i sposobem na nadchodzący kryzys energetyczny.


    http://www.5fantastic.pl/plikosfera/252168/Video/8532889

    Tobgir samohtt eletryczny Mercedes http://www.5fantastic.pl/plikosfera/252168/Video/8022397

  • #3220 27 Gru 2013 21:42
    kybernetes
    Poziom 39  

    Pi111 napisał:
    W czasach globalnego niedoboru zasobów naturalnych i rosnących cen energii lit ma szansę zostać jednym z najważniejszych pierwiastków XXI wieku.
    Pi111 napisał:
    Autorzy filmu szukają odpowiedzi na pytanie, czy lit jest kluczem do przyszłości i sposobem na nadchodzący kryzys energetyczny.


    Chłopie, co to za jakieś, za przeproszeniem, pierdy? A co ma lit do kryzysu energetycznego i energetyki? Wszak sam piszesz, że jedyne jego zastosowanie energetyczne to:
    Pi111 napisał:
    używa się go m.in. do produkcji [...] akumulatorów litowo-jonowych, które ze względu na lekką wagę montowane są w laptopach i telefonach komórkowych.


    Myśl za nim napiszesz... Ale nie myśl, że jak coś w telewizji puszczą to ma to jakikolwiek sens!

  • #3221 27 Gru 2013 22:19
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Może jakiś sens w tym jest - biorąc pod uwagę, że wyodrębnienie litu wymaga dużego zużycia energii (zapewne to jest główny składnik jego ceny) i że ma tak wiele zastosowań, w tym w akumulatorach EV, można się spodziewać, że EV przyśpieszą kryzys energetyczny.

  • #3223 27 Gru 2013 22:40
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Pi111 to taki troll-kserokopiarka. Nie wie, co powiela i dlaczego, ale powiela...
    Wiecie, co jest rozwiązaniem kryzysu energetycznego? Tor. W reaktorze atomowym. Lepszy i tańszy materiał na paliwo, nie grozi produkcją plutonu czy uranu, produkuje mniej odpadów (odpady mogą być wykorzystane w reaktorze) i jest łatwiej dostępny...

    Pojazdy EV były robione przy każdym "kryzysie energetycznym", nawet Sinclair próbował. Jakoś łajno z tego wyszło przy każdej okazji, a "kryzys" kończył się w kilka lat. Nawet teraz EV traci pozycję zamiast jej zyskiwać, bo jednak ceny paliwa wracają do stabilnej normy...

  • #3224 28 Gru 2013 00:27
    JacekTorun
    Poziom 17  

    Moim zdaniem pojazdy elektryczne jednak mają przed sobą przyszłość.
    Jeszcze nigdy tak tanio jak dziś nie dało się wyprodukować własnej energii.
    Panele słoneczne bardzo staniały, i wtedy kiedy taki samochód elektryczny warto używać, czyli w lato, są w stanie wyprodukować sporą nadwyżkę energii.
    Nasz rząd ustalił że opłacalna cena skupu energii jest na poziomie 16-18gr za kilowat. No i jak się policzy panele po 1,5-2zł/W, to tak wyjdzie że się nie straci, ale zysk żaden..
    Już kupiłem panele ale w takiej cenie im nie sprzedam prądu, no źle zrozumiałem jak działa licznik dwukierunkowy.. (kupują po ~16gr sprzedają po ~60gr, a liczyłem że odbiorę kiedy słońce nie świeci..), dlatego wolę spróbować sprzedać panele, a na własny użytek zostawić 2-3kw, a na lato odłączyć część paneli całkowicie.
    Teoretycznie gdybym miał samochód elektryczny to w lato miałbym prąd całkiem za darmo, bo teraz go nie wykorzystam, i się marnuje (już przy 1,2kw odłączałem w lato 04kw, bo było za dużo).

    Taki samochód nie jest dla ludzi biednych, bo oni i tak nie oszczędzają, taka jest prawda...
    Jak ktoś ma 2 samochody normalne, spalinowe, to może dokupić trzeci elektryczny, bo licząc w skali 10 lat to się opłaci, np 60 ładowań na rok, średnio 60km na ładowaniu = 3600km razy 10 lat = 36tys km, a spalinowy samochód w mieście spali min 7l/100 x360 = 2520 x5,5zł = 13860zł, i z dobrymi akumulatorami litowymi jest to bardzo realne wyliczenie, bo przyjmując maksymalne teoretyczne zasięgi, te akumulatory starczą na 3-4 razy tyle kilometrów, ale nie wiem na ile lat..
    Problemem jest tylko cena zakupu takiego samochodu... Jak by kosztował 20-25tys ok, ale jak kosztuje 75tys(aixam), i straci na wartości 60tys, wtedy ta oszczędność na paliwie nic nie da, nie opłaci się. Renault twizy nowy ~35tys pewnie straci na wartości z 25tys, jak dla mnie za drogo, chociaż taka zabawkę ktoś bogaty może kupić, na pewno prędzej niż Romet4E..

    Zwróćcie uwagę że akumulatory Litowo-polimerowe tanieją dość szybko, 48V40AH w skuterze...
    Jeszcze rok temu ze te pieniądze nie dało by się kupić nawet tych akumulatorów, a teraz masz w pojeździe:
    http://www.emco-elektroroller.de/de-pl/elektroroller/technische-daten.html
    W polsce novum-s3000 do kupienia za około 5000zł na aukcjach...

  • #3225 28 Gru 2013 01:03
    _jta_
    Specjalista elektronik

    To znaczy za ile (w przeliczeniu na 1kWh oddawanej energii) można legalnie kupić nowy akumulator? Bo jak dotąd koszt akumulatorów był piętą achillesową EV, już nie jest?

  • #3226 28 Gru 2013 09:45
    vodiczka
    Poziom 42  

    Cytat z ostatniego numeru POLITYKI dotyczący wyścigów Formuły E debiutujących na torze w przyszłym roku:
    " W sezonie 2015/15 weźmie udział 10 zespołów, każdy wystawi dwóch kierowców. Każdy zespół ma dysponować czterema pojazdami spark-renault SRT01E, po dwa na kierowcę.
    Kierowcy będą zjeżdżać do alei serwisowej na dwa obowiązkowe pit-stopy nie po to by zatankować czy wymienić opony aby by wymienić cały bolid"

    A my wcześniej na to nie wpadliśmy :D
    Nie szybkie ładowanie, nie szybka wymiana akumulatorów a wymiana całego pojazdu rozwiązuje problem ograniczonego zasięgu EV :!:

    Za kilka dni wymienimy stary rok na nowy i to też może być rozwiązaniem naszych problemów, czego wszystkim życzę. :|

  • #3227 28 Gru 2013 10:36
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Oj, a jak ktoś wiezie sporo bagażu i potrzebuje godziny, żeby go przenieść do innego auta? Wymiana całego pojazdu jest dobre na wyścigu, jak tylko kierowca się przesiada - pewnie zrobi to szybciej (Ile to zajmie, 2 sekundy, 3? A może trzeba przeznaczyć na to np. 15 sekund i liczyć tyle, jak przesiądzie się szybciej, żeby nie zachęcać do pośpiechu i ryzyka, że się źle zapnie pas, albo nie domknie drzwi?), niż by trwała wymiana akumulatora, choć jak niedawno przeczytałem, w jakim czasie na wyścigu wymieniono opony, to zrobiło na mnie wrażenie.

  • #3228 28 Gru 2013 11:06
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Generalnie wszelkie Formuły 1 i inne takie sporty, gdzie ludzie w celowo spowalnianych ograniczeniami samochodach jeżdżą w kółko znajduję potwornie nudnymi. Ale Formuła E może być całkiem zabawna. Wyobrażacie sobie jak połowa zawodników pcha swoje bolidy do pit-stopu bo im akumulatory się wyczerpały zbyt szybko? Formuła E najlepszym podsumowaniem tematu EV...

  • #3229 28 Gru 2013 11:08
    Rzuuf
    Poziom 43  

    JacekTorun napisał:
    Nasz rząd ustalił że opłacalna cena skupu energii jest na poziomie 16-18gr za kilowat
    - to nie jest cena "rządowa", tylko rynkowa - po takiej cenie kupuje energię Energetyka (dystrybutor, spółka prawa handlowego) od producentów (elektrowni, również spółek prawa handlowego). Kupią droższy prąd tylko wtedy, gdy tańszego zabraknie, a na droższym jeszcze da się zarobić.
    Różnica między ceną zakupu a ceną sprzedaży MUSI dawać zysk, który pozwoli na pokrycie kosztów utrzymania sieci (a ta rwie się co chwila podczas wichury) i kosztów dystrybucji (np. wymiany i odczyty liczników, prowadzenie rozliczeń, płace dla pracowników, podatki, ZUS ...).
    O koszcie eksploatacji EV decyduje nie cena energii elektrycznej, a koszt i trwałość akumulatora, a o wygodzie decyduje stosunek czasu "tankowania" do czasu jazdy (na dziś: 10 godzin ładowania, 2 godziny jazdy).
    Przy okazji: kto pokryje koszt budowy 'dedykowanej' sieci dystrybucji energii dla EV, umożliwiającej szybkie ładowanie (np. 15-minutowe)? Odpowiem: właściciele EV, opłacając dostęp do "szybkiego" gniazdka, ale w tym gniazdku prąd będzie kilka razy droższy.
    Era EV tak naprawdę zacznie się wtedy, gdy EV będzie podstawowym pojazdem w wojsku. Teraz to ciągle ciekawostka i zabawka dla bogatych (jak lot balonem nie zastąpi taksówki).

  • #3230 28 Gru 2013 19:55
    JacekTorun
    Poziom 17  

    16-18gr to cena ustalona przez rząd, w ustawie...
    Jest to 80% ceny rynkowej energii elektrycznej w hurcie, bez żadnych dopłat za to że to energia odnawialna. Była by to cena opłacalna jeśli bym dostał dopłatę taka jak do kolektorów grzejących wodę.
    Oplata przesyłowa to w moim rejonie ~30gr, i rozumie że musi kosztować skoro elektrownie są ponad 100km dalej, jednak małe elektrownie przydomowe dostarczają prąd od razu do klienta końcowego produkcja max 10kw zostaje zużyta na tym samym osiedlu, nie trzeba tej energii przesyłać na drugi koniec polski, i ta opłata przesyłowa to wynik monopolu koncernów energetycznych, nic więcej. W innych krajach (np. Bułgaria) cena energii razem z przesyłem jest niższa niż opłaty przesyłowe w PL.

    Co do tego skutera, który zauważyłem i podałem do niego link, to kosztuje cały ~5000zł, z tego akumulatory ~2500zł, nie znam dokładnej ceny.
    pojemność 1,9kwh x 1200 ładowań = 2280kwh, więc koszt przechowania energii ~1,1zł/kwh. Najważniejsze ze akumulator przystosowany do rozładowania w ~1 godzinę.
    To jest ~1,5godz jazdy, bo przy 45km/h zużycie jest ~1kw, (mimo że silnik mocniejszy), przy rozpędzaniu więcej, więc na te 1,5godz jazdy uważam że wystarczy.
    Teoretycznie akumulator powinien starczyć na 10-12 lat, i moim zdaniem to akurat tyle ile żyje taki pojazd, i nie powinno być potrzeby wymieniać na nowy accu, tak jak w kwasowych.
    Zauważyłem że nowe pojazdy są oferowane z dużo lepszymi akumulatorami niż te kilkuletnie, które można kupić używane, lub nowe w ofercie wyprzedaż..

  • #3231 28 Gru 2013 20:34
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Zapominasz o tym, że trwałość akumulatora bywa znacznie (np. kilkadziesiąt razy) krótsza, niż podaje producent - a to znacznie podnosi koszt przechowywania energii.

  • #3232 29 Gru 2013 11:13
    kybernetes
    Poziom 39  

    _jta_ napisał:
    Zapominasz o tym, że trwałość akumulatora bywa znacznie (np. kilkadziesiąt razy) krótsza, niż podaje producent - a to znacznie podnosi koszt przechowywania energii.


    _jta_, przecież taki argument to jest śmiechu warty - każde urządzenie eksploatowane niezgodnie ze swoją specyfikacją ma obniżoną trwałość, i to często kilkadziesiąt razy. Dotyczy to również silników pojazdów spalinowych.

  • #3233 29 Gru 2013 11:55
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A myślisz, że akumulator w EV jest używany zgodnie ze specyfikacją? O sancta simplicitas! Ale akumulatory używane zgodnie z zaleceniami producenta też często miały trwałość dziesiątki razy krótszą, niż deklarowana.

  • #3234 29 Gru 2013 12:57
    kybernetes
    Poziom 39  

    _jta_ napisał:
    A myślisz, że akumulator w EV jest używany zgodnie ze specyfikacją? O sancta simplicitas!

    Czarnowidz jesteś i malkontent. Oczywiście, jeżeli taki akumulator razem z jakimś silnikiem wsadzi do starej Nexii w swoim garażu jakiś domorosły mechanik to należałoby się spodziewać, że nie będzie on pracował zgodnie ze swoją specyfikacją i długo nie pożyje. Domorosły konstruktor i tak żadnej gwarancji na swoje dzieło jako całość nie da bo i jakim cudem? Co innego jeżeli mamy do czynienia z produktem bogatej firmy, którą stać na zatrudnienie w swoim dziale badawczym sztabu doświadczonych inżynierów i naukowców, kosztowne wieloletnie eksperymenty i współpracę z producentami akumulatorów w celu stworzenia jednostki akumulatorowej dostosowanej do konkretnego modelu pojazdu. To jest, kolego, zupełnie inna jakość produktu i było to mielone na tym forum nie jeden raz.
    _jta_ napisał:
    Ale akumulatory używane zgodnie z zaleceniami producenta też często miały trwałość dziesiątki razy krótszą, niż deklarowana.

    W przypadku pojazdów elektrycznych poważnych producentów usterkowość prawidłowo eksploatowanych akumulatorów nie jest wyższa niż innych podobnych produktów branży motoryzacyjnej. Po prostu należy sobie uświadomić, że żaden Zbyszek, John czy Dietrich w swojej malutkiej garażowej firemce ani żaden Wang czy Kumar w swoim kombinacie produkującym nowe śmieci, nie jest w stanie wytworzyć wartościowego produktu EV - ci pierwsi dlatego, że nie mogą, ci drudzy dlatego bo im się nie opłaca.

  • #3235 29 Gru 2013 14:48
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Po prostu widzę wyraźniej od fanów EV, trochę już żyję na tym świecie, widziałem i pamiętam niejedno. Dostrzegam błędy w projektach, które są ogłaszane jako dobre, widziałem opisy takich błędów - a czy te firmy, które takie projekty tworzą, mają takich ludzi, którzy nie widzą błędów, czy w reklamach podają to, o czym wiedzą, że nie jest prawdą, nie wiem. Historia uczy, że na to, by zabrano się za poprawianie błędu projektu, który ktoś rozumny widzi na pierwszy rzut oka, potrzeba wielu lat - jakoś tak te firmy funkcjonują.

  • #3236 29 Gru 2013 15:30
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Odnośnie trwałości tak mi się przypomniało jak na początku grudnia kolega się zachwycił oświetleniem LED, bo energooszczędne, duża trwałość (10-15 lat) itp.
    Sprawdziłem wówczas na stronie jednego z czołowych producentów źródeł światła - Osram. Faktycznie podawali trwałość nawet do 15 lat, jednakże z gwiazdką. Jak się dobrze wczytać w specyfikację to znaleźć można było wyjaśnienie owej gwiazdki - trwałość do 15 lat zakłada używanie lampy max chyba 2,5h dziennie. Problem w tym że normalnie w domu takie źródło światła świeci dłużej niż 2,5h dziennie a zwłaszcza w okresie zimowym. Już w tym momencie należy zapomnieć o 15 letnim życiu takiej lampy.
    Teraz jak widzę już nie podają trwałości w latach, a w godzinach. Znamionowa trwałość to przeciętnie 10 000 - 15 000h, czyli niecałe dwa lata świecenia ciągłego. Słabo, biorąc pod uwagę fakt że na świecie jest klasyczna żarówka świecąca nieprzerwanie od ponad 100 lat.

    Należy przypuszczać, że dokładnie tak samo podaje się parametry dotyczące akumulatorów - deklarowana trwałość rzędu kilku tysięcy cykli jest czysto teoretyczna (przyuczam, że wyliczona a nie zbadana) w określonych warunkach - określony prąd ładowania, rozładowania, określona temperatura otoczenia itp., które to parametry są nieosiągalne w warunkach rzeczywistych. Ponadto zużycie to pojęcie względne - można sobie założyć że akumulator jest zużyty gdy utraci 70% swej pierwotnej pojemności i wówczas liczba cykli rośnie w górę, ale niestety użyteczność takiego akumulatora zwłaszcza w EV jest mocno dyskusyjna. :)
    Teraz taka moda, większość podawanych parametrów (mam na myśli ogólnie elektronikę/elektrotechnikę, a nie konkretnie EV) to parametry handlowe. Kiedyś śmialiśmy się z wyssanych z palca setek watów mocy PMPO, a dziś już nawet normy nakazują podawać tak bzdurne parametry i robi to cały świat - np. norma EIAJ przewiduje podawanie mocy wzmacniaczy przy zniekształceniach na poziomie 10% i przy obciążonym jednym kanale. I potem mamy amplituner kina domowego o podanej mocy 5x100W, przy max. poborze mocy z sieci na poziomie 250W.

    Łatwo jest się zachwycić pojedynczym parametrem nie biorąc pod uwagę innych równie ważnych.
    Co z tego, że rekord zasięgu Tesli S to ponad 600km na jednym ładowaniu. To jest rekord w szczególnych warunkach, a nie codzienność. W specyfikacji technicznej nie widzę informacji o zasięgu:
    http://www.teslamotors.com/models/specs
    Za to widzę że w najuboższej wersji (nie piszą przy jakich akumulatorach, a szkoda) gwarancję dostajemy na 4 lata lub 50 000 mil czyli ok. 80 000 kilometrów. Co to jest 80 000 km? Gdyby dziennie chcieć przejechać 120km daje nam to prawie 44 000 km rocznie, czyli gwarancja obejmowałaby niecałe 2 lata.
    Oczywiście można kupić wersję standardową z 60kWh akumulatorem, gwarancja obejmuje 125 000 mil czyli ok. 200 000km lub 8 lat.
    Tyle że nie wiadomo czego tak naprawdę dotyczy gwarancja - akumulatorów, czy silnika i reszty elektryki?

  • #3237 29 Gru 2013 16:46
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Karta gwarancyjna powinna zawierać warunki gwarancji i czego ona dotyczy. Ciekawe, że choć wśród fanów EV są tacy, co niejednym EV jeździli (np. alfaton ostatnio się tym chwalił), to jakoś nikt z nich nie zamieścił skanów karty gwarancyjnej. Czyżby zawierała coś, do czego fani EV nie chcą się przyznać?

    Jakoś tak jest, że część urządzeń "wysiada" przedwcześnie. Parę miesięcy temu kupiłem dysk do komputera i od początku nie działał, choć zrobiła go jedna z najbardziej renomowanych firm. Z 5 napędów CD pewnej znanej firmy (teraz unikam jej produktów) w ciągu paru miesięcy wysiadły co najmniej 3 (o pozostałych 2 nie mam informacji). Zdarzyło mi się parę razy kupić akumulator, które był wadliwy od początku, albo "wysiadł" po krótkim czasie - to drugie również od renomowanej firmy. Mieliśmy "plagę kondensatorów", używanych w komputerach na płytach głównych. Jak z tego widać, wadliwe produkty się zdarzają, czasem nawet całe serie. A jak w baterii akumulatorów w EV "wysiada" jeden, to cała bateria nie nadaje się już do naprawy i nie pomoże fakt, że większość takich akumulatorów w testach laboratoryjnych "przeżywa" kilka tysięcy cykli. Podejrzewam, że producenci (nie wiem, czy EV, czy akumulatorów) będą musieli dokładać, bo będzie dużo reklamacji - już podobnie "przejechał się" producent butów turystycznych, który zrobił buty o trwałości 2-3 miesiące i dał gwarancję na 2 lata kierując się ustaleniem, że statystyczny klient chodzi w takich butach 3 tygodnie rocznie. Buty kupiła grupa wyruszająca na półroczną wyprawę... i niedługo potem firma musiała sprzedać swoją markę, bo po zapłaceniu za reklamacje miała długi.

  • #3238 30 Gru 2013 00:38
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Wadliwe całe serie zdarzają się bardzo często i zwykle producent wie o wadliwości i naprawia błąd lub ryzykuje własną reputacją i nie naprawia.
    Natomiast nie sposób mieć żadnej rzetelnej informacji na temat faktycznych parametrów akumulatorów do EV, bo zbyt mało ich jest i zbyt krótko są użytkowane.
    O zachowaniu i wadach akumulatorów kwasowych wiemy bardzo dużo bo znane są od wielu lat, natomiast w przypadku akumulatorów litowych i innych najnowszych "wynalazków" wiemy tyle ile udało się zbadać w laboratoriach (kwestia jeszcze czy te badania były rzetelne ale załóżmy że były).
    Pewnie z 10 lat jeszcze musi upłynąć żeby się przekonać na ile prawidłowe są parametry podawane obecnie przez producentów akumulatorów do EV. Na razie po prostu jest zbyt mało danych.
    Wiele było w technice wynalazków/odkryć które miałby być sensacyjne, czy stanowić przełom, a w praktyce okazało się że to oszustwo albo że czegoś się nie da i nie jest tak różowo jak się na początku wydawało.

    Wiele też rzeczy nam wciskano na siłę (i wciska się nadal) twierdząc że to jest najlepsze, a praktyka pokazuje swoje.

    Odnośnie gwarancji - sam jestem ciekaw jakie są jej warunki. Z jakiego powodu długość okresu gwarancji zależy od pojemności akumulatorów i przebiegu pojazdu (choć to ostatnie nie zawsze). Czyżby chodziło o to że (na przykładzie Tesli S) przy najniższym możliwym pakiecie akumulatorów ogranicza się gwarantowany przebieg bo akumulatory padną "z wycieńczenia"? W podstawowej wersji gwarantowany przebieg jest już jakiś sensowny (porównywalny z pojazdami spalinowymi), pewnie dlatego że jak nie padnie silnik to akumulatory. Natomiast w najwyższej możliwej wersji nie ma ograniczenia przebiegu za to jest ograniczenie czasu trwania gwarancji (wynikające pewnie z żywotności akumulatorów). Nadmiarowy pakiet akumulatorów sprawi, że dłużej będą one działały w miarę poprawnie (mniej cykli ładowania/rozładowania) przez co przejechany łączny dystans się wydłuża (stąd niepotrzebny limit km). Pewnie ktoś wyszedł z założenia że jak nabywca wybulił tyle kasy na akumulatory, to padnięty po 200 000km silnik czy inny element mogą mu wymienić za darmo bo jego koszt jest i tak znikomy w porównaniu z kosztem akumulatorów.
    Tak, czy siak wszystko wskazuje na to, że czas życia EV to okres gwarancji. W przypadku wystąpienia jakiejkolwiek usterki po upłynięciu okresu gwarancji, auto należy zezłomować, bo wartość pojazdu będzie tak niska, że nie będzie się opłaciło w niego inwestować.

    W przypadku aut spalinowych nie ma problemu - auto zadbane i regularnie serwisowane może jeździć ponad pół wieku (i są takie auta).

  • #3239 30 Gru 2013 10:05
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Chyba ta gwarancja jest na 4 lata / 50 000 mil dla pojazdu, 8 lat / 125 000 mil dla akumulatora 60 kWh, 8 lat bez limitu dla akumulatora 85 kWh - może zakładają, że mniejsze obciążenie (w stosunku do pojemności) wyklucza możliwość zużycia akumulatora przez duży przebieg.

  • #3240 30 Gru 2013 23:47
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Tak dokładnie jest, widać źle zrozumiałeś mój post. Napisałem, że w najuboższej wersji (czyli tej z gwarancją na 4 lata lub 50 000 mil) akumulatory padną "z wycieńczenia". W domyśle dlatego, że będą często ładowane do pełna i często rozładowywane do granic możliwości.
    Przy wersji 60kWh moim zdaniem jest pewna równowaga - trwałość akumulatorów jest porównywalna z trwałością innych elementów pojazdu. Dlatego gwarancja jest na 8 lat (pewnie głównie dla akumulatorów), albo na 125 000 mil dla pozostałych elementów.
    Natomiast przy pakiecie 85kWh mamy nadmiar w akumulatorach, dlatego spokojnie można zagwarantować ich trwałość (poza ewidentnymi wadami fabrycznymi), a ew. usterki reszty elementów można usuwać za darmo, bo usuwa się je tylko raz podczas życia pojazdu.
    Załóżmy że mamy najwyższą wersję - 85kWh i niech po 150 000 mil padnie np. silnik, silnik wymienisz za darmo, ale zrobisz to tylko raz bo za chwilę skończy się gwarancja na pojazd (zostanie na wymieniony silnik), a za kolejną chwilę padną akumulatory i bez znaczenia będzie obowiązująca gwarancja na silnik choćby była na 20 lat, bo i tak nikt po 8 latach nie zainwestuje w nowe akumulatory, więc samochód z prawie nowym silnikiem trafi na złom - ew. sam silnik trafi na rynek wtórny jako część zamienna za ułamek swojej wartości.