Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Technik Elektryk - Faber CK
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochody z napędem elektrycznym

mattkap 20 Sie 2010 17:46 359997 3342
  • #361 20 Sie 2010 17:46
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Silniki krokowe i BLDC mogą zapewnić niemal stały moment obrotowy w całym zakresie prędkości...

    @Artur K...
    Przemyślałem sprawę i się z Tobą zgodzę - te elektropuntoloty mogą się sprawdzić w roli wozów patrolowych. Obawiam się jednak, że niski koszt "paliwa" nie zrównoważy wysokiego kosztu napraw. Nadal jednak uważam, iż przerabianie seryjnych pojazdów spalinowych nie ma sensu ze względu na zły stosunek masy do mocy...

  • Technik Elektryk - Faber CK
  • #362 20 Sie 2010 21:17
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Przerabianie seryjnych aut faktycznie wydaje się mało celowe, szczególnie jeśli zachowujemy oryginalną skrzynię biegów. Jeśli z auta miałaby zostać tylko karoseria i podwodzie, to może jeszcze :)

    Zastanawiam się właśnie nad awaryjnością - co tam się może zepsuć i ile kosztować. Spis części zamieszczony na jednej ze stron Zbyszka daje mniej więcej pogląd na sprawę.
    Sam regulator to ok. 3000zł.
    Silnik, Zbyszek pisze:

    Cytat:
    silnik LEMCO LEM-200-D135 - nowy - 4900,-zł / 1 szt, a pewnie muszą być 2 szt

    Cóż, nie chciałbym by mi padł silnik...
    Akumulatory Li-Pol - 25000zł w najtańszej wersji, nieciekawie...
    I całe mnóstwo "drobnicy" ale jednak potrzebnej do działania pojazdu.

    Zakładając, że wszystko poza akumulatorami będzie pracowało bezawaryjnie, a akumulatory będzie trzeba wymienić raz na 5 lat, to daje nam roczny koszt ok. 5000, czyli nieco ponad 400zł miesięcznie. A to tylko najtańsza opcja i najbardziej optymistyczne założenia.
    Nie mam samochodu, więc zapytałem kolegę o koszty eksploatacji jego Opla Astry kombi z 93r. Pojazd kupił używany, ma go 9 lat i stwierdził że wymienił przez te 9 lat mniej więcej to:
    Cytat:
    -końcówki drążków kierowniczych - 120zł
    -tłumik dwa razy - w sumie jakieś 350zł
    -końcówki stabilizatorów - 100
    -amortyzatory, sprężyny, sprzęgło, uszczelka pod głowicą, pompka paliwa i silnik wycieraczek - 800
    -linka sprzęgła 120

    Razem ok. 1500zł, zakładając że zapomniał o czymś niech będzie 2500zł przez 9 lat! Co daje ok. 24zł miesięcznie...
    Oczywiście nie ma tu rzeczy, które z natury zużywają się jak np. filtry, żarówki, opony itp.

    Tymczasem w pojeździe EV już jeden element, który ze swej natury się zużywa daje ok. 16x wyższy koszt eksploatacji, a gdzie reszta?

  • #363 20 Sie 2010 22:02
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Wyścigi zostawiam Kubicy, ona dobrze jeździ i w odpowiednich warunkach, a do tego ma KERS (z elektrycznym prądem).
    Już debatowaliśmy nad spadkiem ceny przez dwa lata od nowego dobrych spalinowców, za taką kasę jest duża ilość aku litowych.
    Charakterystyki momentów silników elektrycznych są powszechnie znane (fizyka i dane producentów).

  • Technik Elektryk - Faber CK
  • #364 20 Sie 2010 22:11
    kybernetes
    Poziom 39  

    Artur, a dlaczego tak upierasz się przy tych litowych akumulatorach? Przecież to oczywiste, że są one na razie za drogie do EV, stanowią najdroższy jego składnik i silnie wpływają na całkowity bilans kosztów eksploatacyjnych. Akumulator ołowiowy jest pięć razy tańszy od litowego i tylko nieco ponad dwa razy cięższy. Policz to z ołowiowym akumulatorem, np. Trojanem albo polskim SIAP (gwarantowane 1500/1200 cykli, 28kg/1kWh, 600zl/kWh - dla baterii 6PT110). Wtedy to staje się wszystko bardziej realistyczne.

    Co do przerabiania spalinowych rzęchów na elektryczne rzęchy to również mi się to nie za bardzo widzi ale przecież nie trzeba naśladować Zbyszka i sznurkami wiązać, można to zrobić bardziej elegancko, choćby jak ten Escort przerobiony przez studentów z Akademii Morskiej w Gdyni.

  • #365 20 Sie 2010 22:27
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Jeśli czytałeś ich strony o tym FORDZIE ESCORCIE, to pewnie zauważyłeś, że to ich auto oni przerabiali na moim podwórku pod mój ciągły instruktaż przy moim pełnym nadzorze. Oni robili juz docelowe, a ja w moich ciągle eksperymentuję na wszystkie różne możliwości i jest ciągła wymiana róznych elementów. Sznurki, to masz może u siebie, bo w aucie jest najważniejsze bezpieczeństwo.

  • #366 20 Sie 2010 22:31
    Artur k.
    Admin grupy audio

    I właśnie dzięki spadkowi cen, choć jak widać nie jest on tak duży jak się wydaje, można kupić 6 letnie auto spalinowe za stosunkowo niewielkie pieniądze i jeździć nim kolejne 6 i więcej lat. Przypuszczam, że ceny pojazdów EV nie spadną po 6 latach znacznie, ponieważ po takim czasie mniej więcej trzeba będzie zainwestować w niego połowę wartości nowego i wymienić akumulatory.

    Posłużę się danymi z Wikipedii na temat Tesli:

    Cytat:
    Akumulatory [edytuj]

    * Typ: litowo-jonowe
    * Liczba pojedynczych ogniw: 6831
    * Czas pełnego ładowania : 3,5 h
    * Szacowana żywotność: 160.000 km
    * Pojemność : 53 kWh
    * Całkowita masa : 400-450 kg


    http://pl.wikipedia.org/wiki/Tesla_Roadster

    Zakładając, że ktoś będzie jeździł tylko do pracy i spowrotem niech to będzie 13km w jedną stronę (ja mam mniej więcej tyle z Centrum Warszawy do dzielnicy w której mieszkam) przez 5 dni w tygodniu, to zrobi ponad 8000km rocznie i akumulatory starczą mu teoretycznie na ok. 20 lat. Tylko kto tak jeździ?
    Myślę, że śmiało można przyjąć iż przeciętny człowiek zrobi ok. 15-20 tys. km rocznie (choć nie wiem czy to nie za mało), to akumulatory starczą mu na jakieś 7-10 lat.
    Porównując w tym momencie koszt akumulatorów - 25000zł do wydatków jakie przedstawiłem wyżej - 2500zł, co nam wychodzi?
    A to tylko normalne użytkowanie przez przeciętnego Kowalskiego, a jeśli te pojazdy będą służyły np. w policji, to ich przebieg dzienny będzie kilkakrotnie wyższy i czas życia akumulatorów rażąco krótki.
    Nie można pisać, że ceny akumulatorów spadają, bo ceny części samochodowych również, a wiele części śmiało można kupić używanych za ułamek ceny nowego, oryginalnego podzespołu.

    Nie rozumiem Zbyszku dlaczego powtarzasz jak jakąś mantrę w kółko to samo, a nie chcesz się odnieść choćby do moich szacunków. Jak twierdzisz - użytkujesz pojazdy EV od 1996r, czyli 14 lat - chyba możesz powiedzieć coś więcej na temat żywotności/awaryjności elementów? A może dobrze wiesz, że to się nie opłaca i nie chcesz o tym publicznie pisać?

  • #367 20 Sie 2010 22:34
    kybernetes
    Poziom 39  

    Zbyszek, bez urazy ale jak by mi coś takiego jak ty robisz na warsztat przyjechało to bym otworzył maskę, zamknął maskę i życzył kierowcy szerokiej drogi - do autoszrotu:)

  • #368 20 Sie 2010 22:55
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Bo jak się robi wynalazki, to z braku kasy i czasu różnie wychodzi, eksperyment ma działać, a wygląd potem, a jeszcze niedawno nikt w Polsce nie wierzył, że auto EV może jeździć, to jeszcze widać po wielu wypowiedziach na tym FORUM.
    A ten FORD studentów, to przecież też moje dzieło i Ci się podobało.

  • #369 20 Sie 2010 23:09
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Zbyszek Kopeć napisał:
    to ich auto oni przerabiali na moim podwórku pod mój ciągły instruktaż przy moim pełnym nadzorze

    Zbyszek Kopeć napisał:
    A ten FORD studentów, to przecież też moje dzieło

    Cytat ze strony http://ev.am.gdynia.pl/escort/escort.html :
    Pojazd powstał w ramach prac dyplomowych realizowanych przez studentów Wydziału Elektrycznego Akademii Morskiej w Gdyni (Radosław Czekaj, Marcin Gac, Mariusz Namroży, Andrzej Golak, Szymon Kalkowski) w konsultacji z Panem Zbigniewem Kopciem pod kierownictwem Prof. dr hab. inz. Ryszarda Strzeleckiego.
    Następnie dokończeniem prac oraz doprowadzeniem pojazdu do aktualnego stanu technicznego (prezentowanego na zdjęciach) zajął się dr inż. Andrzej Łebkowski z pomocą Piotra Sikory oraz innych pracowników Akademii Morskiej w Gdyni.

    (wytłuszczenie moje).
    Skromnością nie grzeszysz.

  • #370 20 Sie 2010 23:32
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Bo to wszystko się zgadza i zgodnie z filmami tam załączonymi.
    Może jestem tu skromny, ale nie mam się czego wstydzić, cieszę się, że wyszło extra "arcydzieło sztuki".
    A pod maskami moich EV widać tylko piękną zieloną trawkę i to samo na dnie bagażników, co innego instruktażowe zdjęcia z toku moich eksperymentów i analiz; za to w spalinowych widać jedynie szare pokrywy.

  • #371 21 Sie 2010 00:59
    Artur k.
    Admin grupy audio

    kybernetes napisał:
    Artur, a dlaczego tak upierasz się przy tych litowych akumulatorach? Przecież to oczywiste, że są one na razie za drogie do EV, stanowią najdroższy jego składnik i silnie wpływają na całkowity bilans kosztów eksploatacyjnych. Akumulator ołowiowy jest pięć razy tańszy od litowego i tylko nieco ponad dwa razy cięższy. Policz to z ołowiowym akumulatorem, np. Trojanem albo polskim SIAP (gwarantowane 1500/1200 cykli, 28kg/1kWh, 600zl/kWh - dla baterii 6PT110). Wtedy to staje się wszystko bardziej realistyczne.


    Nie zauważyłem Twojego postu wcześniej. Chyba najtańszy akumulator Trojan T105 6V/225Ah kosztuje 560zł w sklepcentra.pl. Potrzeba 14 takich akumulatorów, co daje nam kwotę 7840zł. Masa jednego - 28kg, całości - prawie 400kg. Gwarantowana liczba cykli niech będzie te 1500 które podałeś. Przyjmijmy dane jakie podaje Zbyszek na swojej stronie - przy akumulatorach o pojemności 200Ah przejeżdża 130km w mieście. Jeden cykl następuje po 130km, zatem żywotność akumulatorów 195000km. Czyli możemy sobie pozwolić na przejechanie ok. 3200km miesięcznie przez okres 5 lat.
    Rzeczywiście wygląda to już bardziej sensownie, jednak nadal kwota prawie 8000zł do wydania jednorazowo mała nie jest. To są dwie pensje dobrze zarabiającego obywatela. I nadal kwota ta jest wyższa niż ta, którą przeciętnie wydaje się na naprawy pojazdu spalinowego w tym samym okresie czasu.

    Przy okazji, na stronie Akademii Morskiej jest jak byk napisane, że koszt kilowatogodziny to 53gr. w taryfie pierwszej i 27gr. w taryfie drugiej, zatem realny koszt przejechania 100km EV należy podwoić - mało kto w mieście ma drugą taryfę.

  • #372 21 Sie 2010 02:02
    lord_blaha
    Poziom 33  

    Zbyszek Kopeć napisał:
    bo w aucie jest najważniejsze bezpieczeństwo.


    Pisze człowiek, któremu przy czołówce wjeżdża w plecy 400kg akumulatorów....

  • #373 21 Sie 2010 02:26
    barubar
    Poziom 26  

    Zbyszek Kopeć napisał:

    Może jestem tu skromny, ale nie mam się czego wstydzić, cieszę się, że wyszło extra "arcydzieło sztuki".

    Masz wyraźny przerost ego. Znalazłeś sobie grupkę do dyskutowania o niczym, wiadomo, na każdym forum znajdzie się jakiś niespełniony naukowiec. Przedstaw tu cennik przeróbek kilku popularnych aut, daj specyfikację techniczną, warunki gwarancji. Przecież to takie proste, skoro lepiej, taniej (ekologii nawet nie dotykaj bo to w tym przypadku to argument tylko dla matołów). Wiesz w czym jest problem? W tym, że ty nie dajesz żadnej sensownej alternatywy. Coś sobie ubzdurałeś i z uporem maniaka będziesz to forsował. Niczego nowego nie wymyśliłeś, to mówię ci ja, zwykły szary człowiek. Daj ludziom konkretne argumenty albo nadal się taplaj w tych postach, co któryś powie że to super. Bo mu się nudzi to sobie napisał.

  • #374 21 Sie 2010 03:24
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Kolega Zbyszek przedstawił cennik na jednej ze swoich stron, pozwolę sobie wkleić:

    Cytat:
    DAEWOO NEXIA kosztowała mnie razem ponad 35,-tyś.zł
    HYUNDAI ACCENT kosztował mnie razem ponad 36,5tyś.zł

    Brak szczegółowych danych o Hyundai-u, ale Nexii w Polsce nie ma chyba już z 10 lat, a taką z 97, 98r. można kupić za 10% kwoty którą Kolega Zbyszek w ten samochód wpompował.

    Trochę o Nexii, gdyby komuś nie chciało się szukać:
    Cytat:
    Wpis: 22 - 02 - 2009r.

    Już jeżdżę NEXIĄ - EV. Jazda jest wspaniała, zupełna cisza (brak hałasu i brak smrodu). Silnik oczywiście waży 11 kg. Trochę mniejszy zasięg, bo mniejsze akumulatory. Zamontowałem akumulatory TROJAN T-1275 (12V / 150Ah - 7 szt.. Akumulatory razem ważą 259 kg. Przy mrozie 3 st.C zasięg wyniósł 35 km po mieście (gdańskie górki i korki), latem będzie większy zasięg. Zawsze można zmienić akumulatory na inne, które dadzą większy zasięg.


    No cóż - nie powala...

    Dlatego właśnie, kybernetes, upieram się na akumulatory litowe. Sam widzisz jakie osiągi maja akumulatory ołowiowe. Zresztą zimą awarie akumulatorów w klasycznych samochodach to żadna nowość, a służą przecież tylko do rozruchu, a nie do jazdy. :)

  • #375 21 Sie 2010 08:36
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  
  • #376 21 Sie 2010 11:20
    kybernetes
    Poziom 39  

    Artur k. -> dla porównania parametry escorta z Akademii Morskiej

    Typ akumulatorów trakcyjnych: 14 szt. Trojan T-105
    Masa baterii trakcyjnej: 350 kg
    Zasięg pojazdu: maksymalny ok. 150-170 km

    Przy temp -10 st. C pojemność akumulatora spada do ok. 2/3 pierwotnej wartości przy 20 st. C. więc zamiast 150km przejedziemy 100km. Albo zamiast 120km - 80km. Dodać do tego należy fakt, że podczas poboru prądu akumulator się ogrzewa więc w miarę jazdy pojemność będzie wzrastać. Tak więc, przy odpowiedniej konstrukcji baterii (izolacja itp.), wpływ niskiej temp. na osiągi będzie w dużej mierze kompensowany.

    ----------------------------------------------------------------------------------------------

    Zbyszek, to wszystko ładnie co piszesz ale dlaczego na twoich stronkach nie umieściłeś żadnej fotki twojego odpicowanego na gotowo samochodu? Ja śmiem podejrzewać, że twoje auta nawet po ukończeniu wszelkich przeróbek wyglądają dokładnie tak jak twoje stronki i daleko im do perfekcji EV innych konstruktorów. W dodatku dużo hałasujesz a przez to wielu ludzi kojarzy EV właśnie z tymi twoimi rzęchami. Do tego te śmieciowe stronki - taki rodzaj antyreklamy... Hmm, właściwie Trójmiasto to duży ośrodek firm z branży naftowej, zastanawiam się czy nie masz z nimi jakichś powiązań. Takie małe pytanko - od kogo dostałeś te akumulatory litowe?

  • #377 21 Sie 2010 11:58
    Rzuuf
    Poziom 43  

    I tu dochodzimy do sensu technicznego:
    - jeśli akumulatory o wadze 350kg pozwalają na przejechanie ok. 170km, to przejechanie 1km "waży" 2 kilogramy. W 2 kilogramach mieści się 2,5 litra benzyny, co pozwala na przejechanie ok. 50 km (równie oszczędna jazda). Dla typowego zasiegu zwykłego samochodu ok. 600km trzeba zamontowac akumulatory o wadze 1200 kilo, to dość ambitne zadanie. Może przyczepka? Jeżeli to ma być przyszłość motoryzacji, to skąd parkingi na pojazdy z przyczepkami?
    Tak więc można sobie porównać: dla 1km EV wozi 50 razy wiecej "opakowania energii", niż benzynowiec. I to jest miara nowoczesności!
    Tranzystory wyeliminowały lampy nie przez "nowoczesność', tylko przez to, że tą samą funkcję wykonywały zużywając wielokrotnie mniej energii. Dla wożenia ciężkich akumulatorów trzeba zużyć więcej energii - to wyraźnie jest wbrew "nowoczesności".

    Pamietam "nowoczesne" telewizory kolorowe marki Rubin, które pobierały z prądu ok. 500W i ważyły 60 kilo, to dopiero była "nowoczesność"! W tym samym czasie Sony ważył poniżej 20 kilo i pobierał ok. 100W.

    Upór "wynalazców" bywa godny podziwu, a ich losy często są godne pożałowania.
    W którejś ze swoich opowieści Stanisław Lem opisywał "wynalazcę", który usiłował rozbijać atomy młotkiem ...

  • #379 21 Sie 2010 12:26
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Z mniejszych spalinowców wyciąga się ok. 300kg i dopiero potem robi się EV.
    Każde auto (spalinowiec i EV też) musi z osobami ważyć do maxymalnej dopuszczalnej masy pojazdu określonej na tabliczce znamionowej zamocowanej w pojeździe przez producenta.
    Na Zachodzie bym dostał za darmochę wszystko do EV (były takie propozycje), ale w Polsce oszczędzam na paliwach i na mandatach, a tę kasę ładuję w eksperymenty, bo żeby coś powielać, to ktoś musi wiele tego zepsuc, żeby było wiadomo kiedy i jak to się zachowa.

    Instruktaż to instruktaż i zdjęcia są z realizacji, żeby każdy mógł robić sobie po swojemu, a jak kogoś sprawa nie interesuje to i tak będzie na siłę chodził pieszo.
    A na moich stronach jest bardzo wiele zdjęć z trawką w EV np.:
    http://www.auto_elektryczne.republika.pl/oferta.html

    Pewnie to już widzieliście.
    W tekście:
     „Przez dobre projekty nowe technologie wchodzą w nasze życie i czynią je
    prostszym, piękniejszym i zdrowszym” — powiedział Yves Behar, założyciel
    studia Fuseproject. „GE WattStation osiąga to dzięki atrakcyjnej formie,
    która dobrze integruje się z krajobrazem miejskim i staje się jego
    naturalnym elementem, z którym kierowcy mają do czynienia na co dzień”.

    To już są szybkie przyszłe zmiany:
    http://www.ekoinfo.pl/art.php?action=more&id=...33&sid=626230302&adr_no=E174907&adr_em=569861
    Samo życie.

  • #380 21 Sie 2010 13:21
    Artur k.
    Admin grupy audio

    kybernetes napisał:
    Artur k. -> dla porównania parametry escorta z Akademii Morskiej

    Typ akumulatorów trakcyjnych: 14 szt. Trojan T-105
    Masa baterii trakcyjnej: 350 kg
    Zasięg pojazdu: maksymalny ok. 150-170 km

    Przy temp -10 st. C pojemność akumulatora spada do ok. 2/3 pierwotnej wartości przy 20 st. C. więc zamiast 150km przejedziemy 100km. Albo zamiast 120km - 80km. Dodać do tego należy fakt, że podczas poboru prądu akumulator się ogrzewa więc w miarę jazdy pojemność będzie wzrastać. Tak więc, przy odpowiedniej konstrukcji baterii (izolacja itp.), wpływ niskiej temp. na osiągi będzie w dużej mierze kompensowany.


    Tak, tylko studenci AM w Gdyni użyli akumulatorów 6V o pojemności 225Ah, a Zbyszek użył 12V 150Ah - stąd ta różnica. No i nie wiadomo jaki zasięg ten pojazd ma w zimę - parametry które podałem ze strony Zbyszka dotyczą właśnie zimy.
    A co do zwiększania się zasięgu w miarę jazdy - wydaje mi się, że w spalinowych pojazdach w pewnym stopniu też tak jest, przecież podczas jazdy spalamy paliwo i cały samochód robi się coraz lżejszy :)
    Kilka fragmentów ze stron Zbyszka:
    Cytat:
    NEXIA ma najmniejszy zasięg (max. do 75 km - szosa pozioma), bo ma 250 kg akumulatorów kwasowych (TROJAN T-1275; łącznie 84V nominalne i 150Ah), a przed przeróbką ważyła o wiele więcej od pozostałych (ok. 1170 kg).

    Cytat:
    ACCENT ważył przed przeróbką (ok. 1040 kg) tyle co TOYOTA COROLLA i ma zasięg maxymalny 170 km (szosa pozioma), ma akumulatory kwasowe TROJAN T-105 o łącznej wadze ok. 380 kg (łącznie 84V nominalne i 225Ah).

    Cytat:
    COROLLA ma 250 kg akumulatorów litowo-polmerowych firmy GBP o łącznej wadze 250 kg (łącznie 77,7V nominalne i 400Ah), jej zasięg wynosi ok. 700 km


    :arrow: Rzuuf
    Poświęciłem trochę czasu i przeczytałem wszystkie strony Zbyszka.
    Zbyszek wozi część akumulatorów na przyczepce.
    Cytat:
    Do CHARADE zaczepiam przyczepę (na niej 400 kg akumulatorów, łącznie przyczepa waży 500 kg - brutto) i jeżdżę po mieście tak jak spalinowym.

    Ponadto pisze:
    Cytat:
    W Warszawie ładowałem na parkingu strzeżonym z budki obsługi; ale jedna faza nie zapewnia naładowania do pełna przez noc.

    Czyli automatycznie przekreśla to pojazd elektryczny np. w moim przypadku. Ja nie mam dostępu do 3 faz...

    Wbrew pozorom Zbyszek na swoich stronach opisuje wiele wad pojazdów EV konstruowanych przez siebie, tylko nie wiem dlaczego trochę pomiędzy wierszami i na dodatek w ogóle tego nie dostrzega - widzi jedynie same plusy i to najczęściej w postaci ekologii. Ciągnę przyczepkę z akumulatorami ważącą 500kg, ale jestem ekologiczny...

  • #381 21 Sie 2010 13:59
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #382 21 Sie 2010 13:59
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Czytacie tylko małe fragmenty.
    Rozwiązania są bardzo różne i są bardzo różne EV na moich stronach; najważniejsza jest ta wiedza.
    W EV brak wad, są same zalety.

  • #383 21 Sie 2010 14:08
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Zbyszek Kopeć napisał:
    W EV brak wad, są same zalety.

    Jakie są te zalety? Wady z mojego punktu widzenia już podałem, proszę o wyprowadzenie mnie z błędu podając inne argumenty niż ekologia - to jest dobre dla zielonych. Twoje strony przejrzałem od deski do deski i nie dostrzegłem żadnych zalet. W kółko piszesz ile to już czasu jeździsz na prąd i jakie to jest ekologiczne.

    Nie podanie zalet zgodnie z tym co napisałem, uznam za ich brak (i chyba nie tylko ja tak uznam).
    Obawiam się, że niestety ale Kolega James695 ma rację - pozorna ekologia przyćmiła cały szereg wad pojazdów EV.

    Nie twierdzę, że ekologia to nie zaleta. Problem w tym, że ekologia póki co przysparza jedynie problemów i utrudnia życie nie tylko w dziedzinie motoryzacji. Na każdym kroku trzeba dopłacać i nic więcej z tego nie wynika.

  • #384 21 Sie 2010 14:28
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Np.: moja TOYOTA jeździła jakiś czas na wystarczającej ilości akumulatorów do normalnej eksploatacj (obsługa firmy, zaopatrzenie, jażda na przejażdżki z rodziną, do tego ciągłe wożenie ciekawskich przyjeżdżających z Polski) i ważyła dużo mniej niż jej waga w wersji spalinowej.

    Teraz przykład wypowedzi i wyników badań naukowca popierającego spalinowe:
    http://www.samochodyelektryczne.org/udzial_ak...towo-jonowych_we_wplywie_ev_na_srodowisko.htm
    + jego oryginalne inne strony.
    Chociaż badania tendencyjne, to musiał to potwierdzić, a w praktyce jest jeszcze korzystniej dla EV.

  • #385 21 Sie 2010 14:32
    lord_blaha
    Poziom 33  

    Kolego, piszesz swoje, jakbyś nie widział stawianych Ci pytań- jaki jest więc sens tej dyskusji? Gdzie jest JAKAKOLWIEK zaleta EV? Jadąc obok Ciebie jestem szybszy, pojadę dalej, nie mam przyczepy z akumulatorami, smrodzę mniej niż elektrownia i nie stanę za 5m z braku prądu.

  • #386 21 Sie 2010 14:36
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Nadal nie dostałem tego o co proszę, a na dodatek tylko potwierdza się to, że pojazdy EV nie są wcale takie ekologiczne:

    Cytat:
    Niestety ze względu na produkcję energii elektrycznej głównie ze spalania węgla, użytkowanie auta elektrycznego przyczyni się do istotnego zwiększenia emisji związków NOx, SO2 oraz PM10 (cząstek o wielkości 10 mikrometrów lub mniejszych).

    Kto zapłaci za zwiększenie emisji szkodliwych związków do atmosfery? My! bo nam zostaną nałożone kary za przekroczenie limitu. Tyle jest warta ekologia i wspomniałem o tym wcześniej - tylko przysparza problemów, a zalet jakoś nie widać!

    I drugie dobre:
    Cytat:
    Co prawda, ze względu na akumulatory produkcja samochodu elektrycznego jest dla środowiska mniej korzystna, jednak nie jest to wcale najważniejszy czynnik, ponieważ największy wpływ na środowisko ma użytkowanie pojazdu.

    Takie samo naciągactwo jakie i Ty uprawiasz Zbyszku! Szkodzi, ale jednak nie szkodzi, bo co innego szkodzi bardziej...

    Dlaczego nie podałeś zalet EV poza ekologią? Czyżby ich nie było?

  • #387 21 Sie 2010 15:06
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Nawet tego naukowca czytacie wybiórczo (łącznie z wybieraniem cytatów i złe sugerowanie), a to sę ewidentne wyniki badań i prawidłowe wnioski (przecież chodzi o to, że tych związków jest w EV kilkakrotnie mniej niż w spalinowych).
    Ja z przyczepą jadę ze trzy razy w roku.
    A młody Zientarski już wyprzedzał spalinowcem, na ograniczeniu 40km/h jechał ponad 200km/h, oczywiście zabił dobrego człowieka (swojego kolegę, zabrał członka swojej rodziny, która dalej rozpacza.

  • #388 21 Sie 2010 15:17
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #389 21 Sie 2010 15:31
    Zbyszek Kopeć
    Poziom 26  

    Tak, jeśli na znaku jest 40 km/h, to wszyscy mają jechać do 40km/h, jeśli na znaku jest 70 km/h, to wszyscy mają jechać do 70 km/h. Np.: w Niemczech wszyscy Polacy nagle znają przepisy, podobnie jest na autostradzie koło mnie, jak tam jadę 130 km/h (oczywiście na EV), to nikt mnie nie wyprzedza (prawda, co chwilę jeździ taki co robi drogie zdjęcia.

  • #390 21 Sie 2010 15:59
    Artur k.
    Admin grupy audio

    A jak długo możesz jechać 130km/h? Przejedziesz całą autostradę? To może się uda, bo faktycznie A1 ma chyba ok. 150km. Nie jestem za łamaniem przepisów, ale inna sprawa że wiele znaków ograniczenia prędkości jest postawiona bezzasadnie, nie mniej jednak jest.
    Ale nie o to chodzi, mnie interesują zalety EV inne niż ekologia, a tych nadal nie znam i na dodatek nie jest mi w stanie ich podać najstarszy użytkownik EV w Polsce. Rozumiem w takim razie, że zalet nie ma i tego będę się trzymał.

    Ostatnia szansa - pokaż mi Zbyszku i wesprzyj cytatami z linku który podałeś, zalety EV inne niż pozorna ekologia. Ty też czytasz wybiórczo, bo czytasz tylko to, co Tobie pasuje i co jest związane z ekologią.