Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochody z napędem elektrycznym

mattkap 13 Kwi 2011 23:25 362889 3342
  • #481 13 Kwi 2011 23:25
    kybernetes
    Poziom 39  

    Hucul napisał:
    Dziś istniejąca technologia pozwala zbudować auto o wystarczających osiągach dla większości dojeżdżających codziennie do pracy . Auto w cenie 20 - 40 tysięcy z zasięgiem na jednym ładowaniu 150 - 200 km , wyposażone w podgrzewane fotele i nagrzewnicę zasilaną w garażu z sieci , ładowane przez 4 - 8 godzin mogłoby zostać hitem sprzedaży .


    Technologia może i pozwala ale rynek nie pozwala na takie ceny..

  • Sklep HeluKabel
  • #482 13 Kwi 2011 23:35
    Hucul
    Poziom 39  

    kybernetes napisał:
    ... Problemem tu jest to, że ludzie oczekują od nich że będą to pełnoprawne samochody, a to niestety jest niemozliwe. Drugim hamulcem jest właśnie problem z "tankowaniem" - wyprodukować i sprzedać taki pojazd to małe piwo - stworzyć technologię i sieć ładowania takich pojazdów - oto wyzwanie. Przecież nikt z bloku wtyczki nie spuści przez okno z 6 pietra żeby w nocy pojazd podładować, prawda?

    Po ulicach jeździ sporo benzynowych "prawie" samochodów , EV są dla nich alternatywą .
    Zamiast spuszczania wtyczki z okna , można ładować auto na parkingu z "wtyczki pod autem" - do linii zasilających nie jest daleko , zanim ilość aut elektrycznych gwałtownie wzrośnie , można będzie taką infrastrukturę zbudować .
    Hucul napisał:
    kybernetes napisał:
    ... Zasięg na jednym ładowaniu 150km na wiosnę i jesień, 50km w zimie i w lecie (ogrzewanie i klimatyzacja) - i to wszystko za 150 tysięcy złotych i pojazd wielkości malucha ...

    Tu kolego przesadziłeś , zasięg zimą i w innych porach roku wcale nie różni się aż tak bardzo (około 20%) . Cena też jest o wiele niższa niż sugerujesz (chodzi o koszt auta i konwersji) .


    kybernetes napisał:
    Nic nie przesadziłem, to są realne parametry pojazdu elektrycznego, który w tym roku ma być oferowany w Polsce. Pojazdu znanej europejskiej firmy samochodowej. Pojazdu skonstruowanego notabene przez Japończyków. Rozmawiałem z człowiekiem, który miał z niego szkolenie firmowe, jeździł nim i osobiście sprawdzał zasięg w różnych warunkach (zima tego roku) więc informacje z pierwszej reki. W odróżnieniu od marzeń i koloryzowania entuzjastów są to twarde realia.

    No cóż , widocznie we wspomnianych wcześniej przeze mnie elektrycznych sztaplarkach jest stosowana jakaś kosmiczna technologia , bo one tej i poprzedniej zimy sprawowały się równie dobrze jak przez resztę roku i nie doznały uszczerbku na osiągach :D

  • #483 14 Kwi 2011 00:07
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Ile jest elektrycznych sztaplarek w 100 000 mieście? Będzie ich 100? A jaki mają dzienny przebieg? 20km? Z czym to porównywać???

    Ile jest samochodów spalinowych w Polsce w 100 000 mieście - to wiem, około 40 000. Ich przebieg średnio jest 30km dziennie. Aby je zastąpić przez EV, robię małe obliczemie:zużycie energii przez EV jest 15kWh na 100km (dane zbliżone podaje mitsubishi) samochody elektryczne będą potrzebowały codziennie 180 000 kWh - aby wyprodukować tą energię elektrownia (węglowa) musi spalić 650 ton węgla (pociąg 35 wagonów), wprowadzając do atmosfery ok. 2400 ton CO2 (równanie stechiometryczne: 12g C + 32g O2 daje 44g CO2).
    Jeśli chcemy mieć 180 punktów tankowania (każdy dostarczy pojazdom 1MWh), to do każdego punktu będzie kolejka 45 samochodów dziennie przez całą dobę, ale jeśli tylko 1/2 doby chcemy wykorzystać na "tankowanie", to każdy z tych samochodów ma tylko 16 minut na tankowanie. Władowanie 15kWh (raz na 3,5 dnia) w czasie 16 minut przy napięciu 300V to jest prąd 200A.
    Nasza sieć punktów tankowania pochłonie masę grubych kabli, więc czeka nas "rozwój kabelstwa" ...

    Entuzjaści EV są 'impregnowani" i wszystkie dotychczasowe niepowodzenia tej idei przypisują "złym myślom" takich, jak ja ...
    A ja tylko mówię. że "ten król jest nagi ...".

  • #484 14 Kwi 2011 00:54
    Hucul
    Poziom 39  

    Równie dobrze można podstawić inne cyferki na początek i wyniki wyjdą bardziej akceptowalne .
    Może policzymy ile ton ropy marnujemy spalając ją w silnikach i ile dolarów musimy zapłacić za to .

    Rzuuf napisał:
    Ile jest elektrycznych sztaplarek w 100 000 mieście? Będzie ich 100? A jaki mają dzienny przebieg? 20km? Z czym to porównywać???

    Czy samochody podnoszą półtonowe ciężary na wysokość kilku metrów przez cały dzień ?

  • Sklep HeluKabel
  • #485 14 Kwi 2011 01:06
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Hucul 13 Kwi 2011 23:12 napisał:
    Skrzynia biegów jest zbędnym pogarszaczem sprawności , szczególnie gdy zastosuje się silniki zasilane falownikiem

    ... I jak trafisz na podjazd pod górkę, to nie wjedziesz - jeśli spróbujesz, to poleci dymek z silnika.

    Cytat:
    Konwersja auta kosztuje od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy

    A ile akumulatory i na ile km wystarczą, zanim się zużyją? Jaki z tego wychodzi koszt 1km?
    Nie należy używać do tego akumulatorów od tańszych firm - na ogół "wysiądą" po paru tysiącach
    km (nie mają dokładnie takich samych parametrów - wychodzi nierówne ładowanie - to powoduje
    szybkie uszkodzenie części akumulatorów, i całość zestawu przestaje się nadawać do użytku).

    Cytat:
    Auta elektryczne na razie mają szansę konkurować ze spalinowymi na krótkich trasach

    A co robić, jak czasem trzeba pojechać w dłuższą? Bo mało kto może sobie pozwolić na posiadanie
    dwóch samochodów - w mieście ciężko o miejsce na parkingu, a garaż mało kto ma - za ciasno...

  • #486 14 Kwi 2011 01:14
    Hucul
    Poziom 39  

    _jta_ napisał:
    ... I jak trafisz na podjazd pod górkę, to nie wjedziesz - jeśli spróbujesz, to poleci dymek z silnika.

    Skąd taka bzdurna informacja ?
    _jta_ napisał:
    Nie należy używać do tego akumulatorów od tańszych firm - na ogół "wysiądą" po paru tysiącach km

    Znowu jakieś niesprawdzone informacje .
    _jta_ napisał:
    A co robić, jak czasem trzeba pojechać w dłuższą? Bo mało kto może sobie pozwolić na posiadanie
    dwóch samochodów - w mieście ciężko o miejsce na parkingu, a garaż mało kto ma - za ciasno...

    Na dłuższą trasę można wybrać się pociągiem . Wiele rodzin posiada dwa i więcej samochodów .

  • #487 14 Kwi 2011 01:42
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Skąd taka bzdurna informacja ? - stąd, że wiem, jak działa silnik elektryczny. ;)
    Moc tracona w uzwojeniach jest proporcjonalna do kwadratu momentu siły, przy
    założeniu, że oporność się nie zmienia (a ona na dodatek rośnie z temperaturą).
    A co gorsza, jak są małe obroty, to nie ma wentylacji - więc nie ma chłodzenia.

    Znowu jakieś niesprawdzone informacje - sprawdzona właściwość akumulatorów.

    Na dłuższą trasę można wybrać się pociągiem - ja wolę po mieście jeździć
    komunikacją miejską - i tak są korki, więcej samochodów to więcej korków.

    Wiele rodzin posiada dwa i więcej samochodów - i gdzie je trzymają?
    Można sobie na to pozwolić, jak się ma dom na dużej działce.

  • #488 14 Kwi 2011 18:12
    blackballo12
    Poziom 9  

    Cytat:
    Skąd taka bzdurna informacja ? - stąd, że wiem, jak działa silnik elektryczny.
    Moc tracona w uzwojeniach jest proporcjonalna do kwadratu momentu siły, przy
    założeniu, że oporność się nie zmienia (a ona na dodatek rośnie z temperaturą).A co gorsza, jak są małe obroty, to nie ma wentylacji - więc nie ma chłodzenia.


    Ten problem został już rozwiązany większość pojazdów EV posiada silniki chłodzone cieczą.

  • #489 14 Kwi 2011 18:23
    kybernetes
    Poziom 39  

    Hucul napisał:

    No cóż , widocznie we wspomnianych wcześniej przeze mnie elektrycznych sztaplarkach jest stosowana jakaś kosmiczna technologia , bo one tej i poprzedniej zimy sprawowały się równie dobrze jak przez resztę roku i nie doznały uszczerbku na osiągach :D


    Kolego Hucul, widzę, że w swoich opiniach nie kierujesz się racjonalnym rozumowaniem a ideologią. Zamiast czytać co do ciebie piszę masz gotową odpowiedź - oczywiście na nie. Przeczytaj jeszcze raz - tym razem uważnie i do końca mój post. Piszę tam o tym, że samochody elektryczne zimą zużywają energię na ogrzewanie a latem na napęd klimatyzacji. I to bardzo dużo energii. To przecież oczywiste, że nowoczesny samochód nie może się obejść bez takich urządzeń. Co mają do tego sztaplarki?

    Jak rozumiem te wasze pojazdy "konwertowane" ze sztaplarek takich ekstrawagancji jak w.w. urządzenia nie posiadają. No i dobrze, wiadomo, konstrukcje eksperymentalne nie muszą mieć. Ale samochody muszą. Szczególnie takie za 150 tys a nawet takie za 100 tys. Co innego zabawa, co innego twarde życie i twarde prawa rynku.

    Tak samo jak te twoje historyjki o tym jak to można tanim kosztem zbudować samochód elektryczny ze starego trupa i paru akumulatorów. Otóż nie, nie można. Można zbudować co najwyżej doświadczalno-hobbystyczny pojazd elektryczny. Samochód, proszę kolegi, to już zupełnie inna bajka. Fakt, że od kilkudziesięciu lat (jak pamiętamy eksperymenty z nowoczesnym napędem elektrycznym prowadzone są od czasów wielkiego kryzysu paliwowego w latach 70) potężne koncerny nie mogą sobie poradzić z tym problemem i sprawa nadal raczkuje, nie wynika ze zmowy lobby paliwowego i "panów w czerni" ale z tego, że problem naprawdę jest trudny. I dodajmy - kosztowny. Tanie mięso psi jedzą, jak powiada stare polskie przysłowie i tak samo niestety ma się sprawa z tanimi samochodami elektrycznymi. Żeby było dobre, musi kosztować - a do was, koledzy wciąż jakoś ten prosty fakt nie dociera.

  • #490 14 Kwi 2011 19:04
    blackballo12
    Poziom 9  

    kybernetes pojazdy EV- nowe takie jak np Renault Fluence Z.E. ,który ma się okazać tego roku ma wszystkie standardy i wygody potrzebne czy tez wymagane przez konsumentów, to nie jest problem. Pojazdy konwertowane ze wszystkimi udogodnieniami typu klimatyzacja itd wcale nie muszą pomniejszać zasięgu, można to zrealizować przez oddzielne zasilanie doładowywane w czasie jazdy. Fakt jest taki ze koszt konwersji wzrasta i to znacznie, ale jest to do osiągnięcia. A jeśli chodzi o cenę koszty przeróbki w firmie ZRT elektronik małego samochodu to około 20 000 przy lepszych akumulatorach 30 000 i więcej, to są dane od właściciela... żeby nie być gołosłownym tu jest wypowiedz Przemysława Rozmysłowicza współwłaściciela firmy. http://www.youtube.com/watch?v=D79zZ7wBF8k&feature=grec_index

  • #491 14 Kwi 2011 19:43
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    blackballo12, podałeś informację z lipca 2009, a mamy kwiecień 2011. Nie miałeś nowszej, bardziej aktualnej, o dokonaniach pana Rozmyłowicza? Pan Rozmyłowicz posiadał domenę econvert.eu. która w tej chwili nie istnieje? Czy wiesz, co się z nią stało?

  • #492 14 Kwi 2011 20:23
    kybernetes
    Poziom 39  

    blackballo12 napisał:
    kybernetes pojazdy EV- nowe takie jak np Renault Fluence Z.E. ,który ma się okazać tego roku ma wszystkie standardy i wygody potrzebne czy tez wymagane przez konsumentów, to nie jest problem.


    Kolego blackballo12, co ty mi chcesz udowodnić? To co sam napisałem kilka postów wyżej? Mam udowadniać, że nie jestem wielbłądem? Czy wy panowie w ogóle nie czytacie moich postów? :/

    Oczywiście, że ma klimę, ogrzewanie, zestaw audio, mp3, bluetooth, usb, abs, esp, wszelkie możliwe poduszki i inne szykany. Samochody z tej kategorii cenowej takie wyposażenie maja w standardzie. Muszą mieć aby "lepszy" klient się nimi zainteresował. Problem polega na tym, że te urządzenia zużywają energie, dużo energii - zamiast w koła prąd idzie na grzanie tyłka itp. A największymi odbiornikami energii są właśnie ogrzewanie i klimatyzacja. Co powoduje, że kiedy takie urządzenia włączymy to nam raptownie spada zasięg pojazdu. Szczególnie ostro to wygląda w mieście gdzie prędkości są niewielkie a częste starty i hamowania pogarszają ogólną sprawność napędu. Ale, jak pamiętamy, to mają być właśnie pojazdy miejskie!

    blackballo12 napisał:
    Pojazdy konwertowane ze wszystkimi udogodnieniami typu klimatyzacja itd wcale nie muszą pomniejszać zasięgu, można to zrealizować przez oddzielne zasilanie doładowywane w czasie jazdy.


    Hmm.. a jak konkretnie takie coś miałoby się odbywać, bo nie bardzo rozumiem idei?

  • #494 14 Kwi 2011 20:36
    Hucul
    Poziom 39  

    Panowie , nie zatrzymacie swoją niechęcią rozwoju aut elektrycznych . Pomysł jakoby klimatyzacja , czy ogrzewanie miało pochłonąć ogromne ilości energii (w porównaniu z napędem) obnaża po prostu waszą ignorancję w tej sferze .
    Konwertowanie aut spowodowane jest brakiem aut fabrycznych o pożądanych parametrach , a konwersję można przeprowadzić na elementach starego wózka elektrycznego , sztaplarki lub na profesjonalnie przygotowanych zestawach (kontroler + silnik lub silniki) . Profesjonalnie konwertowane auta posiadają wszystkie "wygody" nowoczesnych aut spalinowych i nie kosztują 150 tysięcy (chyba że jako podstawę weźmiemy auto kosztujące ponad 120 tysięcy) .
    O polityce koncernów może świadczyć co się stało z Seicento Elettrą czy Toyotą RAV4 EV . To całkiem udane auta , niestety zaprzestano produkcji po wypuszczeniu niewielkich serii .

  • #495 14 Kwi 2011 20:36
    Artur k.
    Admin grupy audio

    blackballo12 napisał:
    Pojazdy konwertowane ze wszystkimi udogodnieniami typu klimatyzacja itd wcale nie muszą pomniejszać zasięgu, można to zrealizować przez oddzielne zasilanie doładowywane w czasie jazdy.


    Ciekawą teorię Kolega głosi. Jak Kolega chce doładowywać dodatkowe akumulatory w czasie jazdy? Z czego? Z prądnicy zasilanej silnikiem elektrycznym? A ten silnik to skąd niby ma brać energię? Z powietrza, czy z akumulatorów jezdnych?
    Jaki sens ma zasilanie silnika elektrycznego z akumulatorów, następnie napędzanie nim prądnicy po to by ta ładowała inne akumulatory i zasilała układy klimatyzacji/ogrzewania?

    Poza tym informacje na stronie: http://www.evconvert.eu/9452/index.html tylko potwierdzają bezsens konwersji na prąd - dla każdego z przedstawionych tam przykładowych aut (notabene z aukcji) zasięg to 80km, w dodatku nie podano w jakich warunkach taki zasięg jest osiągany. 80km to bardzo niewiele, w warunkach aglomeracji miejskiej (jak np. Warszawa) taki zasięg jest do niczego. Pozwoli na styk dojechać z podwarszawskich miejscowości do pracy i spowrotem. W dodatku w zimę, w korkach, przy ujemnej temperaturze mamy realne szanse na nie dojechanie do domu. Na co komu takie auto?

    Na chwilę obecną posiadanie takiego auta nie daje żadnych korzyści.

  • #496 14 Kwi 2011 21:28
    oli7
    Poziom 12  

    Proponuję zmianę orientacji :). Koło się toczy - jeśli przejdziemy na elektryczne wózki likwidując istnienie koncerny paliwowe to zwiększy się zapotrzebowanie na energię ele. z czym idzie kolejna podwyżka ich cen itd. itp, chyba że mamy wiatraczek na dachu, lub mini elektrownie jądrową w bagażniku :), ale i tak do końca nie jest to takie proste :). Jeśli brać pod uwagę akumulatory (w tym przypadku elektrolityczne) to mają one tylko około 80 proc. sprawności - nowe, z wiekiem ta sprawność oczywiście spada. Osobiście uważam, że wózki na sprężone powietrze lub skroplone, mają większą przyszłość niż elektryczne choćby ze względu na tankowanie np. na stacjach z ciekłym powietrzem, tym samym zwiększamy zasięg pojazdu.

  • #497 14 Kwi 2011 21:38
    kybernetes
    Poziom 39  

    Hucul napisał:
    Panowie , nie zatrzymacie swoją niechęcią rozwoju aut elektrycznych.


    Kolego Hucul, mylisz się! Jestem wielkim entuzjastą napędu elektrycznego w pojazdach.

    Hucul napisał:
    Pomysł jakoby klimatyzacja , czy ogrzewanie miało pochłonąć ogromne ilości energii (w porównaniu z napędem) obnaża po prostu waszą ignorancję w tej sferze.


    I tu również się mylisz. Zarabiam na życie naprawiając samochody. Toteż nie rób mi wody z mózgu opowiadaniem jak za pomocą silnika ze sztaplarki i 14 Trojanów zmieniamy 15 letniego Escorta czy innego rzęcha w elektryczną torpedę.. :/


    oli7 napisał:
    Jeśli brać pod uwagę akumulatory (w tym przypadku elektrolityczne) to mają one tylko około 80 proc. sprawności - nowe, z wiekiem ta sprawność oczywiście spada.


    80% to mają litowe a te do sztaplarek i samochodów "konwertowanych", ołowiowe - maja najwyżej 65%. Dodatkowo, przy tzw. "szybkim ładowaniu" sprawność akumulatora spada.

    oli7 napisał:
    Osobiście uważam, że wózki na sprężone powietrze lub skroplone, mają większą przyszłość niż elektryczne choćby ze względu na tankowanie np. na stacjach z ciekłym powietrzem, tym samym zwiększamy zasięg pojazdu.


    Nic z tego kolego, żeby wyciągnąć z tego energię trzeba to ogrzać - inaczej taki silniczek szybko zamarznie i stanie. Jak dotąd nikomu się nie udało to zrobić, wszystkie próby kończyły sie niepowodzeniem.

  • #498 15 Kwi 2011 09:04
    oli7
    Poziom 12  

    Nic z tego kolego, żeby wyciągnąć z tego energię trzeba to ogrzać - inaczej taki silniczek szybko zamarznie i stanie. Jak dotąd nikomu się nie udało to zrobić, wszystkie próby kończyły sie niepowodzeniem.

    Jest dużo możliwości ogrzania, np. tarcie powietrza :) częściowo można odzyskać przez duże ciśnienie w przepływie bardzo cienkiego przewodu, duże radiatory, można by było zastosować coś w rodzaju hybrydy - częściowa zamiana energii z silnika powietrznego zamienić na prąd elektryczny i zasilić częściowo napęd elektrycznym silnikiem - tam gdzie są straty tam jest ciepło :)

    Acha jeszcze jedno - kiedyś przez myśl przeszedł mi inny model sinika(teoretycznie), silnik próżniowy tzn podobny do spalinowego tylko z taką różnicą, że musiał by być większej pojemności i zasada działania trochę inne, czyli wypalanie tlenu(lub powietrza) z komory spalania (cylindra) resztę załatwi podciśnienie. Oczywiście jest to tylko pomysł, który można obalić lub ulepszyć :)

  • #500 15 Kwi 2011 10:48
    oli7
    Poziom 12  

    Tak strzeliłem, wiadomo że sam tlen się nie pali :)

  • #503 15 Kwi 2011 19:11
    kybernetes
    Poziom 39  

    oli7 napisał:
    Ok zrobię jak mówisz :)

    A jak już kolega będzie się zapoznawać z tematem to proponuję szczególną uwagę zwrócić na "silnik atmosferyczny Newcomena".

  • #505 15 Kwi 2011 19:49
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Silnik atmosferyczny Newcomena to jest jedna z pierwszych maszyn parowych. Ze względu na brak technologii umożliwiającej budowę kotłów i silników z nadciśnieniem, ten pierwszy silnik wykonywał suw pracy w warunkach kondensacji pary wewnątrz cylindra.
    Pierwsza maszyna napędzana takim silnikiem na ziemiach (obecnie) polskich została uruchomiona w Tarnowskich Górach w styczniu 1788 i napędzała pompę odwadniającą kopalnię. Mimo znacznych rozmiarów (cylinder pionowy o wysokości ok. 2m i średnicy 0,5m) moc była niezbyt imponująca, tylko 6,5 KM. Niemniej, użycie maszyny, która pracowała dzień i noc, tydzień za tygodniem, było sukcesem, który zadecydował o kupieniu następnej maszyny - tak jak poprzedniej - z Anglii, a następne maszyny oparte o tą samą zasadę w ilości 6 wykonano już na Śląsku. Maszyny te pracowały do 1834, kiedy zostały zastąpione przez mocniejsze i sprawniejsze silniki parowe pracujące z ciśnieniem pary.

  • #506 15 Kwi 2011 20:07
    kybernetes
    Poziom 39  

    No właśnie, to jest coś zbliżonego do idei kolegi oli7 - silnik próżniowy, w którym podczas suwu roboczego ciśnienie w cylindrze jest niższe od ciśnienia atmosferycznego. Do cylindra wprowadzano parę bez ciśnienia - dokładniej mówiąc cylinder zasysał parę. Następnie do cylindra wtryskiwano zimną wodę - para kondensowała i wytwarzało się dość spore podciśnienie - "próżnia". Ciśnienie atmosferyczne naciskało na tłok i wykonywało suw roboczy. I tak w koło.

  • #507 15 Kwi 2011 20:22
    blackballo12
    Poziom 9  

    Cytat:
    Jaki sens ma zasilanie silnika elektrycznego z akumulatorów, następnie napędzanie nim prądnicy po to by ta ładowała inne akumulatory i zasilała układy klimatyzacji/ogrzewania?



    Chociażby taki aby oddzielnie zasilić systemy informatyczne CAN, MOST, FlexRay, sieci bezprzewodowe, które sterują wszystkimi udogodnieniami, a przede wszystkim bezpieczeństwem jazdy (np CAN- ABSem).
    Może ktoś napisać ze można przecież wykorzystać prąd z akumulatorów do jazdy, dodać trochę elektroniki i będzie zasilanie. Ale chyba bezpieczniej będzie zasilić to oddzielnie.
    Co o tym myślicie?

    Jeśli chodzi o konwersje to na pewno nie jest opłacalna dla konsumentów w obecnie dostępnej formie...Lecz jeśli ktoś potrafi i uzna że się mu opłaca to na własna rękę dlaczego by się nie pobawić...

  • #508 15 Kwi 2011 20:40
    kybernetes
    Poziom 39  

    Kol. blackballo12, takich rozwiązań się nie stosuje. Byłoby to bez sensu. Dlaczego? Jest kilka przyczyn, np. dlatego, że w odróżnieniu od silnika spalinowego silnik elektryczny NIE pracuje w sposób ciągły podczas ruchu pojazdu elektrycznego. Druga sprawa to po co komplikować układ awaryjnymi elementami mechanicznymi skoro można zastąpić to niezawodną elektronika? Trzeci argument - przetwarzanie mocy w obwodzie energetycznym: akumulator - silnik elektryczny - alternator ma bardzo niską sprawność. sam alternator ma do 60% sprawności, silnik jakieś 80% - razem poniżej 50%. W samochodzie elektrycznym każdy wat jest na wagę złota więc to odpada.

    W pojazdach elektrycznych te układy, o których piszesz są zasilane z osobnego akumulatora 12V. Akumulator ten natomiast ładowany jest przetwornicą z baterii trakcyjnej.

  • #509 16 Kwi 2011 22:04
    oli7
    Poziom 12  

    kybernetes - dzięki za zrozumienie, bo coraz częściej jest ignorancja niż zrozumienie, ten który się czepia wykształcenia, zazwyczaj nie rozumie istoty, iż jest zaślepiony regułkami, najlepsze jest - że w tych czasach zaczynają stawiać logikę na wyższą półkę :)

    A teraz na temat - http://przyrodana6.blogspot.com/2011/02/co-jest-potrzebne-do-spalania.html
    ten pierwszy filmik dokładnie przedstawia co miałem na myśli, zamiast świecy można wykorzystać bardzo małą mieszankę spalinową (by spalić nagle "powietrze" i wytworzyć próżnię), którą też idzie użyć dodatkowo do napędu, oczywiście w odpowiednich proporcjach.

    A to nie jest urządzenie pracujące na zasadzie podobnej do silnika Stirlinga?

    Nie, Stirling - nadciśnienie, Newcomen - podciśnienie :)

  • #510 13 Cze 2011 12:16
    deckdog
    Poziom 10  

    Podsyłam link jaki dostałem - moze Was zainteresuje?
    AW

    http://sycomoreen.free.fr/syco_CATHI_FAQ.html#11062011

    PS
    Przywołany do porządku biję się w piersi i daję krótkie wyjaśnienie / informacja czego dotyczy link/

    Jest to sprawozdanie ze 100 km przejażdżki elektrycznym samochodem CATHI Berlingomoreen - podesłane przez "stirlingowca" z Francji
    CATHI = Car Actuated by Triple Hybrid Integration

    CATHI Berlingomoreen jest prototypem, który ma na celu promowanie innowacji i nowej architektury zaprojektowane przez Sycomoreen: Triple Hybrid Integration (baterie niklowo-kadmowe + litowe + prądnica zasilana paliwem).

    Kolejna wersja będzie uzupełniona o generator zasilany silnikiem Stirlinga ogrzewanym spalaną biomasą / drewno i suszone odpady roślinne/...

    AW

    ps
    Link na jeden z filmików z jazdy tym pojazdem:
    http://www.dailymotion.pl/video/xj7ybf_trip-o...en-berlingo-electric-cathi-by-sycomoreen_auto
    Inne filmy w linku na samym początku (plus informacje na temat tego pojazdu, jego architektury, budowy, własności trakcyjnych, plus wnioski...)