Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Fibaro Fibaro
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochody z napędem elektrycznym

mattkap 06 Wrz 2011 19:42 351987 3342
  • #811 06 Wrz 2011 19:42
    809912
    Usunięty  
  • Fibaro
  • #812 06 Wrz 2011 19:43
    Hucul
    Poziom 39  

    Włosy się jeżą jak się czyta te bzdury o obniżonej pojemności w mrozy, czy o nagłej utracie wartości aut EV.
    Akumulatory podczas pracy się nagrzewają i mrozy im nie straszne, jedynie przez kilka minut od startu akumulator może mieć ograniczony prąd maksymalny.

    Sprawdźcie sobie ceny starych EV Fiata, Toyoty i porównajcie do rówieśników spalinowych :!:

  • #813 06 Wrz 2011 19:47
    alfaton
    Poziom 15  

    Policzmy czy samochód elektryczny jest drogi:)

    Potrzebe są dane wejściowe i pewne założenia:
    1. Przeciętna cena nowego samochodu w Polsce z ostatnich 2 lat to ok. 70tyś zł. Każdy samochód kiedyś musiał być nowy, nawet ten który masz jako używany.

    2. Więc biorąc przykład mojej Fabii policzmy dalej. Za Fabię zapłaciłem 45tyś zł. czyli ok. średniej krajowej w 2003r. Ale możemy weźmy dzisiejsze realia czyli 70tyś.

    3. Samochód po 7 latach (jak moja Fabia) traci średnio 70% czyli z wartości 70tyś. zostanie ok. 20tyś.

    4. Przez ten okres średnio przejedzie 150tyś km spalając benzynę za ok. 60tyś. (spalanie średnie miasto+trasa 8l/100km) + 8tyś za przeglądy z wymianą olejów, filtrów, tłumików, świec, klocków i tarcz oraz opon itp. Nie liczę kosztów innych napraw, które napewno będą miały miejsce.
    Razem koszt samochodu w ciągu 7 lat wyniesie min. 138tys. zł.

    5. Chcę po tych 7latach mieć nowy samochów, więc wszystko leci od nowa. Ale można inaczej. Mam nadwozie za 20tys. więc robię nowe auto ale już elektryczne.

    6. Kupuję sprzęt do konwersji 45tys. zł. Da mi to zasięg min. 200km
    a) baterie na min. 200km potrzebuję 24kWh np. 160Ah x 48szt. przy śr. prędkości ok. 70-80km/h. Cena zakupu ok. 30tys zł.

    b) Silnik + sterownik to wydatek 7tys. zł.
    c) Ładowarka + BMS to wydatek 6tys. zł.
    d) Inne części 2tyś. + 5 tys. cudza robocizna. Razem za wszystko 50tys. zł.

    7. Osiągnąłem swój cel i mam znowu "nowy" samochód i wydałem 50tyś zł.

    8. Koszty elsploatacji elektrycznego auta: Jeźdzę jak poprzednio po 20tys. km rocznie. Wydaję na prąd średnio 5zł. za 100km Czyli 5x200=1000zł. rocznie x 7lat = 7tyś. czyli na przejechanie tych 150tys.km wydałem 7,5tyś zł. Mniej niż same koszty wymian olejów itp. (patrz punkt 4.) Przy aucie elektrycznym te koszty odpadają!

    Podsumując:
    7 letnie auto spalinowe kosztuje rocznie nas 20tyś zł. miesięcznie 1660zł.
    Taki samochód po konwersji kosztuje nas rocznie 8140zł. miesięcznie 678zł. Czyli
    ok. 1000zł. mniej miesięcznie.

    Wniosek: Możesz wziąść całą konwersję na raty lub leasing za ok. 1000zł. miesięcznie, bo w benzynie bez rat to wydatek 1660zł. sama benzyna wyniesię 810zł. miesięcznie.

    Dodano po 3 [minuty]:

    @Artur k.
    chciałeś info o tak dobrych bateriach co mają duże pojemności nawet w -45'C Proszę bardzo
    http://www.thunder-sky.com/pdf/2010723131240.pdf

  • #814 06 Wrz 2011 19:51
    vodiczka
    Poziom 42  

    sonne2 napisał:
    vodiczka napisał:
    Ty zachwalasz silnik EV o mocy ciągłej 14KW i chwilowej 38KW i piszesz że maksymalnie wyciągniesz na nim 110km/h. Przez chwilę pewnie tak.


    Tak. Silnik elektryczny o mocy 14-15 kW przekazuje kołom taką samą energię jak spalinowy o mocy 30 lub więcej kW.
    Dlaczego? W silniku spalinowym połowa dostarczanej benzyny idzie w ciepło i tego raczej nie da się odzyskać.


    Naprawdę uważasz że moc slinika elektrycznego jest większa niż moc silnika spalinowego o tej samej mocy? Nie myl mocy silnika z jego sprawnością. Silnik EV o tej samej mocy co spalinowy nie przekaże więcej energii lecz tylko mniej jej straci w procesie przetwarzania energii elektrycznej na kinetyczną niż spalinowy w prociesie przetwarzania energii cieplnej (wyzwalanej w procesie spalania paliwa) na kinetyczną. Jeżeli jeszcze Cię nie przekonałem to przypomnij sobie że moc obu rodzajów silników mierzy się na hamowni, może ta podpowiedź wystarczy.

  • Fibaro
  • #816 06 Wrz 2011 20:46
    vodiczka
    Poziom 42  

    alfaton napisał:
    Policzmy czy samochód elektryczny jest drogi:)

    Znów jakbym czytał Zbyszka Kopcia!
    1. Nie możesz porównywać starego nadwozia i podwozia z nowym silnikiem EV, do nowego spalinowozu, nie unikniesz remontu zawieszenia, układu hamulcowego itp. Nie można mieć jak napisałeś "nowego" samochodu - masz stary z nowym silnikiem.
    2. Skoda Fabia kombi która w 2003 kosztowała 45 000 PLN teraz kosztuje ( a raczej jej nowy odpowiednik o nieco większej mocy silnika ) około 50 000 PLN więc nie lej wody z 70 000.
    3. Za przeglądy w ASO przez 5 lat ( później zrezygnowałem) płaciłem od 390 do 470 zł rocznie łącznie z wymianą płynów i filtrów.
    4. Jedyne naprawy jakie miałem to tuleje tłumiące przedniego zawieszenia, dwie spalone żarówki, urwane luterko boczne i akumulator. Uważasz że w pojeździe EV zawieszenie nie siada, akumulatory nie padają a nieuważni kierowcy nie urwią Ci lusterka?

    Dodano po 11 [minuty]:

    Cytat:
    5. Chcę po tych 7 latach mieć nowy samochód, więc wszystko leci od nowa. Ale można inaczej. Mam nadwozie za 20tys. więc robię nowe auto ale już elektryczne.

    Mogę inaczej, za 20 000 sprzedaję 7 letni samochód dokładam 30 000 i za 50 000 kupuję nowy (sprawdź aktualny cennik Skody)

    Mam nowy samochód za 30 000 PLN zamiast "nowego" za 50 000 PLN

    Dodano po 8 [minuty]:

    jankolo napisał:
    _arwas_ napisał:

    I co? I co? Zbudowali? Jeździ? Można go zobaczyć?


    Cytat z powyższego artylułu: "W Łodzi jest miejsce, gdzie nad napędem elektrycznym pracuje się od lat."

    Z wiadomym skutkiem, możesz zobaczyć że cesarz jest nagi.

  • #817 06 Wrz 2011 22:00
    Artur k.
    Admin grupy audio

    alfaton napisał:
    @Artur k.
    chciałeś info o tak dobrych bateriach co mają duże pojemności nawet w -45'C Proszę bardzo
    http://www.thunder-sky.com/pdf/2010723131240.pdf


    Owszem, te akumulatory mają 90% pojemności w temperaturze -25stC ale przy prądzie rozładowania 0.5C! Czyli przy pojemności 90Ah optymalny prąd rozładowania to 45A.
    Opel Ampera ma silnik elektryczny o mocy 150KM, czyli ok. 110kW.
    Dane wziąłem stąd:
    http://moto.pl/Testy/1,113538,9939685,Opel_Ampera___Pierwsza_jazda.html
    Załóżmy że napięcie znamionowe silnika to 110V, co da nam prąd 1000A!
    Gdyby założyć, że pojedynczy akumulator ma 110V i pojemność 90Ah, to żeby zapewnić mu te optymalne 45A przy max obciążeniu, potrzeba 22 takie akumulatory połączone równolegle. Już same 22 akumulatory, przy ich cenie 104E za sztukę daje ok. 2300E, a przecież one mają 3.2V, więc żeby uzyskać 110V, to trzeba 34 takie pakiety po 22 akumulatory - razem ok. 750 akumulatorów za 78k Euro! . Nie ma możliwości, żeby taką ilość zainstalować w samochodzie tak ze względu na koszty, jak i gabaryty.
    Dlatego w rzeczywistości akumulatory będą pracowały przy prądach pewnie rzędu 3C (podczas ruszania i przyśpieszania, jazdy pod górkę, kiedy pobór prądu jest największy). Według danych przy takim prądzie mogą pracować ciągle jedynie przez 15min zakładając, że są w pełni naładowane.
    Dane stąd:
    http://www.ev-power.eu/docs/GWL-LFP-Product-Spec-40AH-200AH.pdf


    alfaton napisał:
    5. Chcę po tych 7latach mieć nowy samochów, więc wszystko leci od nowa. Ale można inaczej. Mam nadwozie za 20tys. więc robię nowe auto ale już elektryczne.

    6. Kupuję sprzęt do konwersji 45tys. zł. Da mi to zasięg min. 200km
    a) baterie na min. 200km potrzebuję 24kWh np. 160Ah x 48szt. przy śr. prędkości ok. 70-80km/h. Cena zakupu ok. 30tys zł.

    b) Silnik + sterownik to wydatek 7tys. zł.
    c) Ładowarka + BMS to wydatek 6tys. zł.
    d) Inne części 2tyś. + 5 tys. cudza robocizna. Razem za wszystko 50tys. zł.


    Skoro nadwozie i podwozie kosztuje 20 tys, kupujesz zestaw do konwersji za 45tys, akumulatory za 30tys, silnik + sterownik za 7, ładowarkę za 6 i kolejne 7 robocizna + "inne". To cały samochód po konwersji jest wart 115tys, a nie 50 jak Tobie wyszło. Nawet odejmując od tego 20tys, bo podwozie masz, to i tak masz 95tys. za samochód z 7 letnim, być może rdzewiejącym nadwoziem, mogący przejechać aż 200km na jednym ładowaniu w ściśle określonych, optymalnych warunkach.
    Tymczasem za 95 tys spokojnie kupisz w salonie nowiutki samochód spalinowy i jeszcze Ci zostanie na paliwo na cały rok licząc, że wypasiona Fabia kosztuje 75tys!

  • #818 06 Wrz 2011 22:06
    alfaton
    Poziom 15  

    @Artur k.
    Przelicz raz jeszcze, bo 20tys. + 50tys. daje 70

  • #819 06 Wrz 2011 22:07
    vodiczka
    Poziom 42  

    alfaton napisał:
    @vodiczka
    Ja kupowałem wyższy model Fabii kombi w cenniku jest podobny ok. 64400 zł a nawet i ponad 75tyś więc sam sprawdź jakie są ceny, a nie walisz głupotą ile teraz by kosztowała. Za dużo trolujesz. Powinni cię na banicję zesłać.


    Jeżeli kupowałeś wyższy model to nie mogłeś w 2003 zapłacić 45000 z pierwszej ręki, ja zapłaciłem tyle za najmniejszy dwunastozaworowy silnik, lakier metalic, centralny zamek, immobilizer, elektryczne przednie szyby i lusterka plus radio. A ceny sprawdziłem przed napisaniem postu. Fabia kombi Sport bez dopłaty za metalic ale z bogatszym wyposażeniem: ABS, boczne poduszki powietrzne, clima manualna, kosztuje 51 050 PLN. Zanim zaczniesz o trollowaniu spójrz w cennik Skody a potem w lustro.

  • #820 06 Wrz 2011 22:25
    alfaton
    Poziom 15  

    45 tys. to cały zestaw poniżej robiłem na czynniki pierwsze te 45tys.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Artur k. napisał:
    Owszem, te akumulatory mają 90% pojemności w temperaturze -25stC ale przy prądzie rozładowania 0.5C! Czyli przy pojemności 90Ah optymalny prąd rozładowania to 45A.

    Ale tam są i aku nawet 7000Ah i większe :)

    Dodano po 11 [minuty]:

    Zwóć uwagę ze te baterie mają i 7tys cykli http://www.thunder-sky.com/pdf/2011219141252.pdf

  • #821 06 Wrz 2011 22:40
    Artur k.
    Admin grupy audio

    alfaton napisał:
    Ale tam są i aku nawet 7000Ah i większe :)

    Dodano po 11 [minuty]:

    Zwóć uwagę ze te baterie mają i 7tys cykli http://www.thunder-sky.com/pdf/2011219141252.pdf

    No, a widziałeś ile kosztują?
    http://www.ev-power.eu/?p=productsMore&iProdu...me=lfp7000ahc-wb-lyp1000ahc-%283.2v-7000ah%29
    8tys Euro za jeden, a dla napięcia 110V (jak wcześniej zakładałem) potrzeba ich 34, czyli zapłacimy jedyne 272 tysiące Euro, ponad milion złotych!

  • #822 06 Wrz 2011 22:57
    alfaton
    Poziom 15  

    Artur k. napisał:
    No, a widziałeś ile kosztują?
    http://www.ev-power.eu/?p=productsMore&iProdu...me=lfp7000ahc-wb-lyp1000ahc-%283.2v-7000ah%29
    8tys Euro za jeden, a dla napięcia 110V (jak wcześniej zakładałem) potrzeba ich 34, czyli zapłacimy jedyne 272 tysiące Euro, ponad milion złotych!

    Przy tej ilości to jeden aku kosztuje tylko 5847.00 Euro a nie 8000 przy 34 szt. to daje 198 798 Euro

    Dodano po 6 [minuty]:

    Przy aku 400Ah i C3 dają te aku 1200A, więc 34szt dają 132kW mocy ciągłej. Nawet Amper nie generuje swojej 110kW mocy ciągle tylko chwilowo. Inaczej zasięg byłby bardzo mały.

  • Fibaro
  • #823 06 Wrz 2011 23:04
    kybernetes
    Poziom 39  

    Rocky Horror napisał:
    kybernetes napisał:
    tam obowiązują inne kryteria opłacalności, "funkcjonalności" i prawno-administracyjne jak w transporcie indywidualnym, toteż nie mieszajmy pojęć i nie argumentujmy za piernikiem powołując się na wiatraki.
    Czy sugerujesz, że firmy transportowe będą kupować EV, bo im się opłaca? A może więcej odliczą sobie od podatku? Co to za bzdury? Firma transportowa kupi taki pojazd, którego eksploatacja jest całkowicie przewidywalna - czyli przede wszystkim nie nasuwa żadnych obaw o zasięg. Pojazd ma dowieźć towar w rozsądnym czasie, a technologia jest całkowicie drugorzędna. Niestety napęd nie-akumulatorowy daje największą pewność.

    Rocky, bez urazy ale robisz się nudny. Ponieważ sam już pewnie zapomniałeś o co się rozchodzi z tymi ciężarówkami to przypomnę:

    Rocky Horror napisał:
    kybernetes napisał:
    Następnym krokiem będzie uświadamianie społeczeństwu, że zasięgi samochodu w granicach 600-800km są dla niego całkowicie zbędne (lub kosztowne).
    Takie stwierdzenie jest dalekim nadużyciem. Są ludzie, których praca polega na jeżdżeniu, czasami nawet po całym kraju. Nie mówiąc już o TIRach, które przemierzają tysiące kilometrów, w dodatku z kilkudziesięcioma tonami ładunku. Jak zapewnić takiemu potworowi zasięg z pomocą akumulatora?


    Jeśli przeczytasz to uważnie i ze zrozumieniem to stwierdzisz, że moja wypowiedź odnosiła się do sektora prywatnych pojazdów osobowych i działaniach mających skłonić tę grupę konsumentów do przeniesienia się na pojazdy z napędem elektrycznym. Ty zaś odpowiedziałeś argumentacją nijak nie mającą związku z tym o czym pisałem, odwołującą się do transportu ciężarowego. Więc skończ już i nie męcz mnie więcej. Jak chcesz sobie popisać o elektrycznych ciężarówkach to proszę bardzo - ale nie mieszaj tych spraw, które łączy ze sobą tylko to że oba nazywają się "samochód", maja koła i jeżdżą po "tych samych drogach", bo to by dowodziło,że zabierasz głos w temacie, o którym nie masz pojęcia. Ja w każdym razie już tego bicia piany nad tym zdaniem nie podejmę.

    Rocky Horror napisał:
    kybernetes napisał:
    dawnymi czasy ludzie nie posiadali indywidualnych środków transportu i nie przeszkadzało im to w podróżach, również turystycznych. Po prostu korzystano z powozów, podwód, bryczek czy taksówek dostępnych na miejscu.
    Czyli co, mamy cofać się w rozwoju? Co to za rozwój techniki, gdy tak na prawdę wracamy do dawnych, niechcianych już zwyczajów?

    Nie niechcianych lecz zastąpionych wskutek zmienionych okoliczności przez inne. Kiedy okoliczności znów się zmienią to będziemy zastępować obecne obyczaje jeszcze innymi. I tak w nieskończoność. To się nazywa "umiejętność przystosowania się do zmian zaszłych w otoczeniu". I na tym m.in. polega "rozwój", na który się powołujesz.





    Rocky Horror napisał:
    Ty mówisz o popsutym samochodzie, który nie może jechać, bo ma awarię. Ja mówię o sprawnym samochodzie, który nie może jechać, bo się rozładował.

    Człowieka, któremu skończy się paliwo w szczerym polu, nie można określić inaczej jak "nieodpowiedzialnym". Od tego wymyślono różne wskaźniki aby móc kontrolować ile jeszcze możemy przejechać. Jak często zdarza Ci się stanąć z braku paliwa na drodze? Zastanów się czy jest to właściwy argument?


    Rocky Horror napisał:
    kybernetes napisał:
    jaka znów strata, skoro nie ty to finansujesz? Płacisz za energie a nie za akumulator, wiec co cie obchodzi czy on nowy czy stary? Jak kupujesz piwo we flaszce to też dociekasz czy ona nowa z huty czy już używana?
    Ktoś te akumulatory musi kupić. Wierzysz w altruistyczne podejście tych, którzy będą tworzyć tę infrastrukturę, że po prostu zakupią cały sprzęt i będą handlować samym prądem? Bardzo naiwnym jest tak sądzić. To tak, jak z rosnącymi cenami żywności - rosną, bo rosną ceny paliw, a razem z nimi koszty transportu. Jedno wpływa na drugie, a ostatecznie ZAWSZE płaci konsument.


    Rocky, oczywiście, że musisz je kupić. Podobnie musisz kupić butelkę razem z piwem, butlę razem z gazem i podobne towary sprzedawane w opakowaniach zwrotnych. Czy to Cię niepokoi? Nie sądzę. Dlaczego więc tak się wzdragasz przed oddaniem pustego akumulatora na wymianę na pełny? Zapłacisz przecież tylko za zawarty w nim prąd. To czy akumulator będzie stary czy nowy nie ma przecież znaczenia, byle trzymał znamionową pojemność. A o to ostatnie to się będzie martwił dystrybutor akumulatorów, nie Ty.

  • #824 06 Wrz 2011 23:09
    Artur k.
    Admin grupy audio

    alfaton napisał:
    Przy tej ilości to jeden aku kosztuje tylko 5847.00 Euro a nie 8000 przy 34 szt. to daje 198 798 Euro

    Co i tak daje zawrotną kwotę 800tys PLN

    alfaton napisał:
    Przy aku 400Ah i C3 dają te aku 1200A, więc 34szt dają 132kW mocy ciągłej. Nawet Amper nie generuje swojej 110kW mocy ciągle tylko chwilowo.

    To załóżmy 200Ah i 3C, daje to prąd 15 minutowy przy pełnym naładowaniu - 600A i moc 66kW, 3C to i tak już wystarczające przeciążenie.
    Jeden akumulator 200Ah kosztuje 300E, przy 34 sztukach jest rabat 4500E, a całość kosztuje 17450.50, czyli jakieś 70tys PLN i to są same akumulatory. Nadal kwota zawrotna, nikt tego nie kupi.

  • #825 06 Wrz 2011 23:18
    alfaton
    Poziom 15  

    Artur k. napisał:
    Jeden akumulator 200Ah kosztuje 300E, przy 34 sztukach jest rabat 4500E, a całość kosztuje 17450.50, czyli jakieś 70tys PLN i to są same akumulatory. Nadal kwota zawrotna, nikt tego nie kupi.


    Ale cyt. wcześniej Amper kosztuje 180tys. i ma zasięg tylko 80km. Mozna zakupić mocniejsze aku np. o prądzie 25C. Wychodzi tylko 2x dożej od 3C ale dla zasiegu 80km bedzie taniej niz 34szt. 200A. Nie zapominaj, że na 34szt. 200Ah przejedziesz około 200km!

  • #826 06 Wrz 2011 23:29
    Artur k.
    Admin grupy audio

    alfaton napisał:
    Mozna zakupić mocniejsze aku np. o prądzie 25C.

    Owszem i zniszczyć je po jednym dniu jazdy...
    Wskazane przez Ciebie akumulatory mają max prąd wyładowania 20C przez czas nie dłuższy niż 5s. Dla 20C producent nie zamieścił charakterystyk (są max do 5C), więc nie wiadomo w jaki sposób na ich żywotność wpłynie częste przeciążanie.

  • #827 06 Wrz 2011 23:31
    vodiczka
    Poziom 42  

    kybernetes napisał:
    Rocky, oczywiście, że musisz je kupić. Podobnie musisz kupić butelkę razem z piwem, butlę razem z gazem i podobne towary sprzedawane w opakowaniach zwrotnych. Czy to Cię niepokoi? Nie sądzę. Dlaczego więc tak się wzdragasz przed oddaniem pustego akumulatora na wymianę na pełny? Zapłacisz przecież tylko za zawarty w nim prąd. To czy akumulator będzie stary czy nowy nie ma przecież znaczenia, byle trzymał znamionową pojemność. A o to ostatnie to się będzie martwił dystrybutor akumulatorów, nie Ty.

    Teoretycznie masz pelną rację bo takie rozwiązanie z technicznego punktu widzenia jest idealne dla posiadacza pojazdu EV. Nie martwi się o nie swój akumulator czyli jest w takiej sytuacji jakby posiadał dożywotnią gwarancję na swój. Jest jedno ale - w ostatecznym rozrachunku płaci za to konsument i koszt przejechania 100km na tak dystrybuowanym prądzie może być bardzo wysoki. Patrząc na dzisiejsze ceny, o marzeniach o przejechaniu tego dystansu za 8 czy 10 PLN będzie można zapomnieć choć oczywiście maksymalny koszt nie może być wyższy niż na paliwie tradycyjnym, przy założeniu że ceny pojazdu tradycyjnego i EV są równe i koszty ich utrzymania w trakcie eksploatacji też.

  • #828 06 Wrz 2011 23:38
    kybernetes
    Poziom 39  

    Vodiczka, ja myślę, że pierwsze co musi do ludzi dotrzeć to fakt, że docelowo jazda na prądzie wcale nie będzie tańsza jak obecnie na benzynie. O czym już zresztą pisano w tym wątku.

    Artur k. - te akumulatory mają co prawda "nominal voltage 3.2 V" ale producent podaje w przypisie: "operating voltage under load is 3.0 V", czyli na 110 V będzie ich potrzeba jakieś 36-37 sztuk, nie 34.

  • #829 06 Wrz 2011 23:53
    vodiczka
    Poziom 42  

    kybernetes napisał:
    Vodiczka, ja myślę, że pierwsze co musi do ludzi dotrzeć to fakt, że jazda na prądzie wcale nie będzie tańsza jak obecnie na benzynie.

    Niestety nie dociera. Znaczna część forumowiczów uważa że ceny pojazdów będą jak ceny telewizorów plazmowych i LCD, poczatkowo dużo droższe od spalinowozów a po rozkręceniu produkcji i konkurencji spadną dziesięciokrotnie. Tego że ceny prądu będą rosnąć (w stosunku do dochodów) pewnie nie biorą pod uwagę.

  • #830 06 Wrz 2011 23:57
    Artur k.
    Admin grupy audio

    kybernetes napisał:
    Artur k. - te akumulatory mają co prawda "nominal voltage 3.2 V" ale producent podaje w przypisie: "operating voltage under load is 3.0 V", czyli na 110 V będzie ich potrzeba jakieś 36-37 sztuk, nie 34.

    Tak, masz rację - nie doczytałem. Dwie sztuki nie robią moim zdaniem wielkiej różnicy. Nawet jakby tam miało wejść 30 sztuk, to i tak ich koszt jest zbyt wysoki.

  • #831 07 Wrz 2011 00:03
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Panowie, dyskusje na temat EV czy innych PM są bezcelowe: chcecie "wiarę" pokonać "wiedzą"?
    Ludzie bardzo chętnie posługują się wiarą (w "cudowne EV"). Taką wiarę łatwo można posiąść w ciągu paru minut - w przeciwieństwie do wiedzy (mówiącej: "fizyka działa niezależnie od naszych poglądów"), ale wiedza wymaga włożenia wysiłku w naukę w ciągu wielu lat ...

    Niemniej, pożyteczne jest ostrzeganie przed oczywistymi oszustami (zwłaszcza robiących zamęt modnymi hasłami o ekologii)- choć z drugiej strony, może nie warto ratować niedouczonych frajerów? Historia też potrzebuje "nawozu"?

  • #832 07 Wrz 2011 00:12
    alfaton
    Poziom 15  

    Artur k. napisał:
    Wskazane przez Ciebie akumulatory mają max prąd wyładowania 20C przez czas nie dłuższy niż 5s. Dla 20C producent nie zamieścił charakterystyk (są max do 5C), więc nie wiadomo w jaki sposób na ich żywotność wpłynie częste przeciążanie.


    Ja pisałem o innych bateriach wykorzystywanych np. w rowerach elektrycznych czy skuterach. np. http://www.zeva.com.au/tech/headway/

  • #833 07 Wrz 2011 00:22
    vodiczka
    Poziom 42  

    Pseudo ekolodzy to temat na odrębne forum a nawet kilka, doją frajerów i ogłupiają młodzież. Mam wrażenie że niektóre argumenty Zbigniewa Kopcia i Alfatona zostały zapożyczone z ich słownika.

  • #834 07 Wrz 2011 00:30
    Artur k.
    Admin grupy audio

    alfaton napisał:
    Ja pisałem o innych bateriach wykorzystywanych np. w rowerach elektrycznych czy skuterach. np. http://www.zeva.com.au/tech/headway/

    Takie same są (a nawet gorsze), jak te wcześniej omawiane. Akumulator 10Ah, ma prąd ciągły 50A, czyli 5C i prąd w impulsie 100A, czyli 10C.
    O żadnych 20C, czy 25C nie ma tu mowy.

  • #835 07 Wrz 2011 00:33
    alfaton
    Poziom 15  

    vodiczka napisał:
    Pseudo ekolodzy to temat na odrębne forum a nawet kilka, doją frajerów i ogłupiają młodzież. Mam wrażenie że niektóre argumenty Zbigniewa Kopcia i Alfatona zostały zapożyczone z ich słownika.

    I tak w ciągu 20lat co 2 samochód będzie elektryczny. Nawet Ty vodniczka go kupisz i wspomnisz nasze słowa że to jest jedyne rozwiązanie na przyszłość.
    Nie martw się wkrótce się nawrócisz na jedyną właściwą drogę, albo cię inni wykluczą ze społeczeństwa.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Artur k. napisał:
    Takie same są (a nawet gorsze), jak te wcześniej omawiane. Akumulator 10Ah, ma prąd ciągły 50A, czyli 5C i prąd w impulsie 100A, czyli 10C.
    O żadnych 20C, czy 25C nie ma tu mowy.

    Czytaj drugą tabelę 8A ciagły 80A a w piku 160A

  • #836 07 Wrz 2011 00:45
    Artur k.
    Admin grupy audio

    alfaton napisał:
    Czytaj drugą tabelę 8A ciagły 80A a w piku 160A

    No i co? Te poprzednie też miały w piku przez 5s - 20C.
    http://www.ev-power.eu/docs/GWL-LFP-Product-Spec-40AH-200AH.pdf

    alfaton napisał:
    I tak w ciągu 20lat co 2 samochód będzie elektryczny.

    Ja bym nie był tego taki pewny. Poza tym 20 lat to szmat czasu. Poza tym nawet jak będzie co drugi elektryczny, to jazda nim nie będzie tańsza niż na benzynie, bo będzie musiała się zwrócić infrastruktura, a oprócz zwrotu, trzeba jeszcze to utrzymać i na tym zarobić. Nikt charytatywnie nie będzie tego robił.
    Utrzymanie sieci energetycznej jest dużo droższe niż utrzymanie rafinerii, transportu paliwa i na koniec samych stacji paliwowych.

  • #837 07 Wrz 2011 01:26
    alfaton
    Poziom 15  

    Artur k. napisał:
    Utrzymanie sieci energetycznej jest dużo droższe niż utrzymanie rafinerii, transportu paliwa i na koniec samych stacji paliwowych.


    Absolutnie nie. W tej chwili infrastruktura elektryczna jest dość rozbudowana. A w przyszłości będą specjalne autostrady i drogi przystosowane do ładowania samochodów bezprzewodowo w czasie jazdy. Akumulatory w takich autach będą raczej małe, bo ładowanie będą na bierząco. Każdy samochód będzie miał chip z indentyfikatorem (jak np. komórka) i będzie się łączyła podczas ładowania ze stacją drogową podczas ładowania i pobierała opłatę. Ładowanie bezprzewodowe już stosują nie które firmy np. do ładowania elektrycznej szczoteczki Oral B lub myszek czy laptopów. Bezprzewodowy przesył energii to przyszłość i samochody pójdą w tym kierunku niezależnie od producenta samochodu i ilości aku ładowanie będzie uniwersalne dla wszystkich.
    Najpierw będą specjalne pasy ruchu dla takich samochodów i nawet jak samochód zjedzie z takiego pasa to zapas energii w aku będzie na tyle duży, by powrócić na inny pas po nawet kilkudzieisęciu kilometrach. Taki samochód będzie się poruszał na autostradzie nie wolniej niż każdy inny samochód spalinowy obecnie.

  • #838 07 Wrz 2011 01:38
    vodiczka
    Poziom 42  

    Ja go kupię nawet za dwa lata jeżeli będzie to ekonomicznie uzasadnione ale nie pod groźbą wykluczenia. Twoja hipoteza Alfaton że w ciągu 20 lat co drugi samochód będzie EV jest prawdopodobna choć mówienie o tym co będzie w perspektywie dłuższej niż dziesięciolecie to trochę wróżenie z fusów. Czterdzieści lat temu straszono że po dwudziestu latach skończy się ropa i po następnych dwudziestu końca nie widać.

  • #840 07 Wrz 2011 02:19
    Artur k.
    Admin grupy audio

    alfaton napisał:
    A w przyszłości będą specjalne autostrady i drogi przystosowane do ładowania samochodów bezprzewodowo w czasie jazdy. Akumulatory w takich autach będą raczej małe, bo ładowanie będą na bierząco. Każdy samochód będzie miał chip z indentyfikatorem (jak np. komórka) i będzie się łączyła podczas ładowania ze stacją drogową podczas ładowania i pobierała opłatę. (...) Bezprzewodowy przesył energii to przyszłość i samochody pójdą w tym kierunku niezależnie od producenta samochodu i ilości aku ładowanie będzie uniwersalne dla wszystkich.
    Najpierw będą specjalne pasy ruchu dla takich samochodów i nawet jak samochód zjedzie z takiego pasa to zapas energii w aku będzie na tyle duży, by powrócić na inny pas po nawet kilkudzieisęciu kilometrach.


    Za mało Science, za dużo Fiction!

    Coś takiego może i kiedyś będzie, ale nie sądzę by wcześniej niż za jakieś 300 lat. Pomysły z bezprzewodowym przesyłaniem energii są znane od dziesiątek lat - począwszy od pierwszych telegrafów iskrowych. Istotnym problemem jest pobór mocy po stronie odbiornika. Nowoczesne urządzenia elektroniczne potrzebują coraz mniej prądu do działania, są nawet urządzenia, którym wystarczy kilka uW (mikrowatów) i dlatego można je w ten sposób zasilać, no ale... to mikroelektronika, a nie samochody! Elektronika w samochodzie może i będzie pobierała uW, ale silnik nawet gdyby miał sprawność 100%, to i tak musi te kilka kW dostarczyć (a tym samym pobrać), żeby mieć siłę ruszyć przynajmniej ciężar własny + obudowę + pasażera. Dochodzą do tego straty samego przesyłu. To są prawa fizyki i ich przeskoczyć się nie da. Przesyłanie takiej ilości energii na odległość, bez używania przewodów jest nierealne.
    Da się zrobić ładowanie/doładowywanie pojazdu w czasie postoju, ale na pewno nie zasilanie go w ten sposób podczas jazdy.
    O koniecznej infrastrukturze do tego typu rozwiązania nawet nie wspomnę. To jest jeszcze bardziej niewykonalne, niż budowa elektrowni obok stacji ładowania pojazdów.

    Nieco bardziej na temat:
    http://moto.wp.pl/kat,121,title,Ruszyla-produ...3758263,wiadomosc.html?ticaid=1cfaa&_ticrsn=3
    Silnik 82KM, Vmax = 135km/h max, 0-100km/h - 12s, 150km na jednym ładowaniu.
    Dla porównania Octavia Combi spalinowa:
    http://www.skoda-auto.pl/upload/1/File/O2XST12111103B.pdf
    Silnik 80KM (najmniejszy dostępny), Vmax = 174km/h, 0-100km/h - 14.2s, spalanie 6.4l/100km, pojemność zbiornika 55L, co daje zasięg ok. 850km na jednym tankowaniu.
    Cena najbardziej wypasionej wersji ~61kPLN

    Niestety nigdzie nie ma nawet przewidywanej ceny Octavii EV...

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo