Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochody z napędem elektrycznym

mattkap 12 Wrz 2011 01:46 369375 3342
  • #991
    vodiczka
    Poziom 43  
    kybernetes napisał:
    vodiczka napisał:
    Bardzo odkrywcze stwierdzenie że jak coś jest bardzo drogie to potanieje.

    Vodiczka, nie manipuluj, proszę, wyrwanymi z kontekstu cytatami z moich wypowiedzi. Zdawało mi się nawet (parę postów temu), że manipulacją się brzydzisz i z zaangażowaniem godnym prawdziwego czekisty pilnie ją tropisz w wypowiedziach adwersarzy. A tu taki zonk... Ot życie.

    Resztę Twojej wypowiedzi skomentuję jak znajdę chwilę czasu, na razie idę spać.


    Trochę mniej bezczelności Kybernetes, pytam: "czy mogłbyś przybliżyć co wskazuje na to że mocno potanieją?" (fotoogniwa) a Ty wyjeżdzasz z tekstem że jak coś jest drogie to potanieje i to według Ciebie ma być argument czy choćby część argumentu?

    Całą dyskusję na tym forum możemy zamknąć stwierdzeniem:
    EV SĄ BARDZO DROGIE WIĘC KIEDYŚ POTANIEJĄ.
    Pytanie, kiedy?

    Nie pisz że coś wyrwałem z kontekstu bo wprawdzie przytoczyłem tylko fragment Twojej wypowiedzi ale odnioslem się do całości.
    Aby nie było wątpliwości cały sens Twojej wypowiedzi zawarty jest w jednym zdaniu, które cytowałem: "Na to, że mocno potanieją wskazuje fakt, że obecnie są bardzo drogie, ich cena jest niewspółmierna do kosztów ich wytwarzania" Jeżeli nie obalisz danych które przytoczylem i nie udowodnisz że cena fotoogniw naprawdę jest niewspółmierna do kosztów wytwarzania, reszta twojej wypowiedzi nie ma sensu.
    W przyszlości będę cytował całą Twoją wypowiedź, zadowolony?
  • Relpol przekaźniki
  • #992
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #993
    vodiczka
    Poziom 43  
    _arwas_ napisał:
    vodiczka napisał:
    pytam: "czy mogłbyś przybliżyć co wskazuje na to że mocno potanieją?" (fotoogniwa)

    To wskazuje że cały czas tanieją i to coraz szybciej. A prowadzone badania i prace rozwojowe zmierzają właśnie do potanienia technologii przez zastapienie krzemu albo produkcje coraz cieńszych ogniw. I sa prowadzone na całym świecie od USA do Rosji. Umieszczanie produkcji ogniw fotowoltaicznych w Chinach także ma na celu potanienie produkcji i wskazuje na uprzedzanie masowych potrzeb rynku. Coraz więcej firm interesuje się ich produkcją i dystrybucją. Z tego wynika, że solary będą tanieć. Sa na ten temat opracowania w Internecie więc użyj google jesli koniecznie potrzebujesz "autorytetu".
    jest również ogólna prawidłowosć rynku, że im wiekszy wzrost kapitału angażowanego w jakąś produkcję tym wiekszy spadek stopy zwrotu. Czyli cena spada nie tylko z powodu spadku kosztów ale przede wszystkim z powodu wzrostu podaży i konkurencji rynkowej.

    Piszesz pięknie ale ogólnikami, podaj cenę 1 Wata w fotoogniwie w roku 2005, 2008 i 2011 bo dla jednego "tanieją coraz szybciej" oznacza spadek ceny 3% rocznie a dla innego 15%. To że są prowadzone badania i prace rozwojowe zmierzające do potanienia technologii przez zastapienie krzemu albo produkcję coraz cieńszych ogniw nie oznacza że zakończą się sukcesem. Prace rozwojowe zmierzające do potanienia akumulatorów do EV też są prowadzone.

    Dodano po 4 [minuty]:

    _arwas_ napisał:
    Widzę że kiedy sceptykom zabrakło argumentów wątpliwych (za mały zasięg, za mało prądu w sieci) przechodzą na argumenty komiczne ( zwolennik EV nie poradzi sobie bez spalinowozu)


    A co w tym komicznego? Fakt że Alfaton zamiast dwóch EV posiada jeden EV i jeden spalinowóz świadczy że nie może obyć się bez spalinowozu i sam wyjaśnia że ze względu na mały zasięg EV.
  • #994
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • Relpol przekaźniki
  • #995
    alfaton
    Poziom 15  
    Wiecie co jest najpiękniejsze w autkach elektrycznych? :idea: Jazda na kredyt :)Płacę dopiero po 2 miesiącach za to, co wyjeździłem. A na stacji musiałbym zapłacić z góry, by pojechać dalej:) Oczywiście może to niedotyczyć tych, co maja własne stacje benzynowe - a czy jest ktoś na forum taka stację ma?

    Aha było pytanie o ładowanie auta jak ktoś mniejsza w bloku powiedzmy na 3 piętrze i jak to ładować?
    odp. Nie ma problemu, by do spółdzielni napisać pismo o zgdę na wybudowanie gniazdka elektrycznego na taki właśnie cel. Spółdzielnia jak wyrazi zgodę (raczej nie powinno być problemu, jeśli warunki techniczne to umożliwiają) to ze zgodą zgłasza się dostawcy elenergii, że chcemy oddzielny licznik do tego celu i po sprawie, to nic nie kosztuje i cieszymy się własnym zasilaniem dla auta elektrycznego.
    Porobię zdjęcia i pokażę jak u mnie wygląda taki słupek do ładowania auta.

    Dodano po 3 [minuty]:

    vodiczka napisał:
    A co w tym komicznego? Fakt że Alfaton zamiast dwóch EV posiada jeden EV i jeden spalinowóz świadczy że nie może obyć się bez spalinowozu i sam wyjaśnia że ze względu na mały zasięg EV.

    Ależ jestem realistą ale z własnym EV. Przecież koncepcja auta elekrycznego jest taka, że to pozjazd strikte miejski. A nie uniwersalny. Czy tobie vodiczka tak trrruuuuuudno to pojąć???
  • #996
    vodiczka
    Poziom 43  
    _arwas_ napisał:
    gdybyś jeszcze nie zrozumiał to podpowiedź:
    ad.1 - poszukaj sobie sam, na pewno znajdziesz takie prognozy.
    ad.2- Jak chcesz wozić pyry na targ też sie nie obejdziesz bez furgonetki. Więc co takimi fikuśnymi stwierdzeniami chcesz udowodnić?


    Ad 1. Nie mów o prognozach skoro stwierdziłeś że cały czas tanieją, podaj konkrety.Ja pytam jak mocno staniały na przestrzeni ostatnich kilku lat a nie jak będą tanieć w przyszłości. Prognoza ma to do siebie że się sprawdza lub nie.

    Ad.2 Alfaton nie wozi pyrów tylko własną pupę. Ty nie mając EV uparcie twierdzisz że mały zasięg EV nie ma znaczenia a posiadacz tego samochodu przyznaje że ma. To się nazywa zderzenie teorii z praktyką.
  • #997
    alfaton
    Poziom 15  
    Przy obecnych prawie ciągłych korkach na ulicach jeźdzenie spalinowcem to jak krojenie masła piłą motorową. Przykład na trasie autko spala 5l/100km ale w miejście w korkach i 10l/100km może być mało. A autko elektryczne w tym samym czasie zużyje tylko 3-4zł. na 100km - równoważnik 0,7l benzyny !!! Vodiczka obudź się z koszmarnego snu, czas żyć na jawie.
  • #998
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #999
    vodiczka
    Poziom 43  
    alfaton napisał:
    Ależ jestem realistą ale z własnym EV. Przecież koncepcja auta elekrycznego jest taka, że to pozjazd strikte miejski. A nie uniwersalny. Czy tobie vodiczka tak trrruuuuuudno to pojąć???

    Miło mi że jesteś realistą, cenię że zbudowałeś EV ale ja też jestem realistą i widzę że nie każdego stać na dwa pojazdy, pomijam tych którzy mają dwie a nawet trzy używki kupione za 5-8 tysięcy złotych bo kilkuletnia używka EV równa się koniecznosci zakupu nowego akumulatora.
    Pytam poważnie i proszę o poważną odpowiedź - kiedy Twoim zdaniem liczba aut EV w ruchu miejskim przekroczy 10%.
  • #1000
    Tombou
    Poziom 14  
    rzeczywiscie,na początku kariery EV,bardzo ułatwioną sytuację bedą mieli mieszkancy domów jednorodzinnych, z ogrodem,garazem, spora czesc z nich ma 400V, człowiek spac i tak musi,wiec auto moze sie ładować całą noc, wtedy jedynie słuszne rozwiązanie to tansza,nocna taryfa. Nie podkresla sie jeszcze bardzo duzej zalety elektryków - znikomy hałas.Pomijając kwestie spalin, w miescie bedzie sie o wiele łatwiej zyło,poniewaz bedzie nawet w centrach miast znacznie ciszej,mniej protestów mieszkanców, po prostu znacznie przyjemniejsze otoczenie. Niestety,mimo postepu, czy diesle,a nawet benzynowe,przy rozpedzaniu nadal wyraznie hałasują,/przy ruszaniu to nawet bardzo/a w stopniu znosnym jedynie kiedy są w idealnym stanie technicznym,czyli praktycznie poki są nowe. Niestety,oszczednosci wielu kierowców,powodują,ze juz niby ciagle sprawne,ale po ok 100tys km auto,szczególnie nawet nowoczesny diesel, hałasuje. Tutaj bezdyskusyjna zaleta EV-auto urodzone pod cichą,czystą jazde tam,gdzie sie znajduje.A spaliny.łatwiej kontrolowane w jednym,duzym miejscu,poza miejscem przemieszczania sie skoncentrowanej liczby aut,czyli poza miastem.
  • #1001
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1002
    alfaton
    Poziom 15  
    vodiczka napisał:
    Pytam poważnie i proszę o poważną odpowiedź - kiedy Twoim zdaniem liczba aut EV w ruchu miejskim przekroczy 10%.

    Nie jestem janowidzem tylko wizjonerem. 10% aut elektrycznych jest realne dopiero za 10lat, ale ktoś musi je kupić teraz, by za 10lat można było odsprzedać dla tych których nie stać na nowe. Fakt cena musi być atrakcyjniejsza, a cena w okolicach 70-80tyś zł. za auto będzie już ceną realną dla dużej częsci klientów. Myślę, że za około 2-3lata taka cena będzie już realna.
  • #1003
    vodiczka
    Poziom 43  
    _arwas_ napisał:
    POSZUKAJ SOBIE OPRACOWAŃ NA TEN TEMAT jesli chcesz coś kwestionować.

    Przytocz te opracowania jeżeli chcesz kogoś przekonać że masz rację.
    _arwas_ napisał:
    Badania nie tyle nie zakończą się sukcesem co za każdym razem się "zakończają" sukcesami od kilku lat co najmniej

    Konkrety proszę.
  • #1004
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1005
    vodiczka
    Poziom 43  
    alfaton napisał:
    vodiczka napisał:
    Pytam poważnie i proszę o poważną odpowiedź - kiedy Twoim zdaniem liczba aut EV w ruchu miejskim przekroczy 10%.

    Nie jestem janowidzem tylko wizjonerem. 10% aut elektrycznych jest realne dopiero za 10lat, ale ktoś musi je kupić teraz, by za 10lat można było odsprzedać dla tych których nie stać na nowe. Fakt cena musi być atrakcyjniejsza, a cena w okolicach 70-80tyś zł. za auto będzie już ceną realną dla dużej częsci klientów. Myślę, że za około 2-3lata taka cena będzie już realna.


    Nie proszę abyś był jasnowidzę, przyjmuję Twoją prognozę do wiadomosci. Jeżeli za dziesięć lat będzie to forum i obaj będziemy nadal jego uczestnikami zobaczymy na ile się sprawdzi. Jeżeli nawet nie będzie to 10% a tylko 8% uznam że się nie pomyliłeś. Cenę 70-80 tysięcy za czteroosobowe auto za dwa/trzy lata uważam za realną, pytanie jakie będą parametry tego auta?

    W 2008 roku wymieniliśmy poglądy ze Zbyszkiem Kopciem ne temat stanu EV w 2012 roku. Cztery lata prawie minęly, za rok wywołam go do tablicy, podam na tym forum jego i moje prognozy a uczestnicy porównają je ze stanem faktycznym.

    Czy pisząc o odsprzedaży używanego uwzględniłeś moją uwagę o konieczności wymiany akumulatorów? Ilu z tych którzy kupują używki poniżej 8 tysięcy PLN kupi używane EV nawet za 3 tysiące jeżeli będzie musiał wyłożyć 10 -15 tysięcy na akumulatory.

    Dodano po 12 [minuty]:

    _arwas_ napisał:
    Vodiczka jeszcze raz CZYTAJ! Jeśli chcesz dyskutowac na pewnym poziomie wiedzy ekonomicznej to nie pytaj innych o jej podstawy tylko sam je najpierw zdobadź. Po wypowiedziach widze że raczej nie do końca rozumiesz co to są i do czego badania przemysłowe, że o przyczynach kształtowania cen nie wspomnę, bo o tym na pewno nie masz pojęcia.


    Proszę o konkrety, napisałeś że fotoogniwa CAŁY CZAS TANIEJĄ.

    Podaj o ile obniżyły się ceny fotoogniw w ciągu ostatnich trzech lat.

    Jeżeli wolisz pozostać przy stwierdzeniu że BĘDĄ TANIEĆ, proponuję powrót do dyskusji za trzy lata.

    Dodano po 14 [minuty]:

    _arwas_ napisał:
    Vodiczka to ja Tobie zadam podobnie "realistyczne" pytanie:
    Kiedy Twoim zdaniem średni wiek auta w Polsce spadnie poniżej 10 lat ???
    Ma to tyle samo wspólnego z tematem watku co Twoje pytanie o termin wzrostu liczby EV.
    Rozumiem że jak ilość EV przekroczy te 10% to już wtedy będziesz przekonany ze mają wystarczający zasieg i służą do jezdzenia po miescie ?
    W teorię wymarcia dinozaurów też uwierzysz dopiero kiedy ponownie kometa uderzy w zatokę meksykańską ?


    Przyjmuję że jeżeli ilość aut EV w mieście przekroczy 10% to będzie to miało ODCZUWALNY wpływ na poprawę czystości powietrza i halasu. Możesz założyć sobie 2% lub 20% jezeli dziesięć Ci nie odpowiada.

    Dinozaury wymarły, powszechnie dostępny EV jeszcze się nie narodził. To nie kwestia wiary tylko stanu faktycznego które najwyraźniej Cię uwiera i dlatego unikasz konkretów.
  • #1006
    alfaton
    Poziom 15  
    vodiczka napisał:
    Nie proszę abyś był jasnowidzę, przyjmuję Twoją prognozę do wiadomosci. Jeżeli za dziesięć lat będzie to forum i obaj będziemy nadal jego uczestnikami zobaczymy na ile się sprawdzi. Jeżeli nawet nie będzie to 10% a tylko 8% uznam że się nie pomyliłeś.

    Pisałem, że może być realne dopiero za 10lat. Nie cytuj mnie, że za 10 lat. że tak będzie. Czyli napewno wcześniej tego wyniku nie zobaczymy. Ten okres jest tak naprawdę zależny od wielu czynników. Największym czynniem utrudniającym jest ludzka mentalność. Czyli zkorzeniona błedna świadomość, że to jest nie praktyczne i nie opłacalne oraz strach, "co się stanie jak zabraknie mi prądu"?. Czyli ludzie nie są jeszcze przygotowani do zmiany swojej świadomości, a to sprawia, że prawie każdy będzie miał opory przez przyjęciem tej technologii. Jeśli będzie się promowało nową mentalność i koncerny paliwowe nie będą zbyt mocno rzucać kłód pod nogi takim inowacjom to 10 lat będzie realne.
  • #1007
    vodiczka
    Poziom 43  
    alfaton napisał:
    vodiczka napisał:
    Nie proszę abyś był jasnowidzę, przyjmuję Twoją prognozę do wiadomosci. Jeżeli za dziesięć lat będzie to forum i obaj będziemy nadal jego uczestnikami zobaczymy na ile się sprawdzi. Jeżeli nawet nie będzie to 10% a tylko 8% uznam że się nie pomyliłeś.

    Pisałem, że może być realne dopiero za 10lat. Nie cytuj mnie, że za 10 lat. że tak będzie. Czyli napewno wcześniej tego wyniku nie zobaczymy. Ten okres jest tak naprawdę zależny od wielu czynników. Największym czynniem utrudniającym jest ludzka mentalność. Czyli zkorzeniona błedna świadomość, że to jest nie praktyczne i nie opłacalne oraz strach, "co się stanie jak zabraknie mi prądu"?. Czyli ludzie nie są jeszcze przygotowani do zmiany swojej świadomości, a to sprawia, że prawie każdy będzie miał opory przez przyjęciem tej technologii. Jeśli będzie się promowało nową mentalność i koncerny paliwowe nie będą zbyt mocno rzucać kłód pod nogi takim inowacjom to 10 lat będzie realne.


    Napisałeś dokładnie "10% aut elektrycznych jest realne dopiero za 10lat",
    "jest realne" to mocniejsze stwierdzenie niż "może być realne"
    Z ludzką mentalnością przesadzasz, o masowym rozpowszechnieniu się telefonów komórkowych zadecydowała zmiana mentalności czy ceny? Jak coś jest przydatne i po rozsądnej cenie, mentalność ludzka zmienia się szybko. Ja nie mam żadnych oporów przed przyjęciem EV poza ceną i brakiem pewności że zasięg 150 km będzie osiągalny w każdych warunkach pogodowych, przy prędkości nie mniejszej niż 80 km/h. Pomijam sytuację gdy warunki pogodowe nie pozwalają na rozwinięcie tej prędkości.
  • #1008
    Artur k.
    Admin grupy audio
    sonne2 napisał:
    Akurat na Ursynowie w Warszawie jest dużo powierzchni np: dachów w blokach, czy innych miejsc gdzie takie solary można zamontować.

    Zgoda, powierzchni dachów jest bardzo dużo, a jak się to przekłada na ilość mieszkańców?
    Mój blok liczy 12 pięter i 80 mieszkań, myślisz że pokrycie całego dachu ogniwami zapewni prąd dla każdego mieszkania?
    Ja myślę, że zapewni dla góra trzech mieszkań, a co z pozostałymi 77?
    Pewnie właśnie dlatego jeszcze nikt nie zainstalował takich ogniw na żadnym bloku - koszt inwestycji ogromny, a zysk praktycznie żaden.

    kybernetes napisał:
    22,8 TWh x 2,93 = 66,8 TWh (zużycie gospodarstw domowych przy 1 szt. EV na gosp. dom.)
    130,5 TWh - 22,8 TWh = 107,7 TWh (zużycie poza gosp. dom)
    107,7 TWh + 66,8 TWh = 174,5 TWh (zużycie całkowite przy 1 szt. EV na gosp. dom.)
    174,5 TWh / 130,5 TWh X 100% = 133,71%

    Czyli przy założeniu, że na jedno statystyczne gospodarstwo domowe przypada jeden statystyczny samochód elektryczny o rocznym przebiegu 20 tys. km zużycie energii w skali kraju wzrośnie o 33% czyli o jedna trzecią.

    Te obliczenia są matematycznie poprawne, ale niepoprawne praktycznie. Przyjąłeś średnią i to na dodatek roczną. Bez sensu, bo w tym przypadku ważne jest zapotrzebowanie chwilowe, a nie roczne. W inżynierii nie ma czegoś takiego jak średnia, urządzenia projektuje się zawsze dla najgorszego przypadku.
    Jeśli buduję wzmacniacz o mocy 100W, to zasilacz do niego muszę zaprojektować tak, by wzmacniacz mógł te 100W oddać w każdej chwili, a że przez 90% swojego życia nie będzie oddawał takiej mocy, to zupełnie inna historia.

    Odnośnie Waszej aktualnej dyskusji:
    Auta EV nie stanieją dopóki nie będzie tańszej technologii wytwarzania akumulatorów. Obecnie to właśnie akumulatory stanowią znaczną część ceny pojazdu i obawiam się, że jeszcze długo się to nie zmieni.
    Póki co, czas pokazał, że wszystko co ekologiczne, jest nieekonomiczne. Od cyny bezołowiowej począwszy, na źródłach energii odnawialnej skończywszy.
  • #1009
    vodiczka
    Poziom 43  
    Artur k. napisał:
    W inżynierii nie ma czegoś takiego jak średnia, urządzenia projektuje się zawsze dla najgorszego przypadku.

    Nieprawda, sieci zasilającej budynek mieszkalny nie projektuje się ani na maksymalne ani na średnie obciążenie. Przyjmuje się tzw. współczynnik jednoczesności obciążeń.
    Artur k. napisał:
    Auta EV nie stanieją dopóki nie będzie tańszej technologii wytwarzania akumulatorów.

    Prawda, masz 100% racji. Technologia napędu (silnik plus sterowanie) jest dawno dopracowana, tu ewentualny postęp w powiększaniu sprawności i obniżce cen będzie minimalny.
  • #1010
    Artur k.
    Admin grupy audio
    vodiczka napisał:
    Nieprawda, sieci zasilającej budynek mieszkalny nie projektuje się ani na maksymalne ani na średnie obciążenie. Przyjmuje się tzw. współczynnik jednoczesności obciążeń.

    Nie będę się upierał, energetykiem nie jestem. Jednak gdybym miał projektować taką instalację, to do obliczeń przyjąłbym maksymalne wartości obciążeń. Jeśli każde mieszkanie miałoby bezpiecznik przedlicznikowy 20A i mieszkań byłoby 80, to przyjąłbym prąd 160A jako maksymalny i dla takiego prądu bym wyliczył przekroje przewodów oraz łączne zapotrzebowanie budynku.
    Możliwe, że ze względów praktycznych i ekonomicznych robi się to inaczej - nie wiem, ja tak to sobie wyobrażam i taką zasadę stosuję w swojej branży. Jak jadę nagłaśniać, czy oświetlać imprezę masową, to zawsze przeliczam przewidywany maksymalny pobór mocy, a przyłącze zamawiam z zapasem. To samo dotyczy kabli. Jeszcze się na tym nie przejechałem, żadnej awarii nie zaliczyłem.

    Tak, czy inaczej nie można brać do obliczeń średniego rocznego zapotrzebowania na moc.
  • #1011
    vodiczka
    Poziom 43  
    Nie chodzi o dobranie zabezpieczeń a przekrojów przewodów, bezpieczniki to sprawa wtórna.
    Według Twoich założeń powinieneś przyjąć maksymalny prąd 1600A a nie 160A, nierealne.
  • #1013
    _jta_
    Specjalista elektronik
    06 Wrz 2011 18:18 sonne2 napisał:
    Silnik elektryczny o mocy 14-15 kW przekazuje kołom taką samą energię jak spalinowy o mocy 30 lub więcej kW.
    Dlaczego? W silniku spalinowym połowa dostarczanej benzyny idzie w ciepło i tego raczej nie da się odzyskać.

    To by oznaczało, że podawana moc jest mocą cieplną. Z prostego obliczenia wychodzi, że taki silnik spalinowy
    powinien spalać około 2.9 l benzyny na godzinę. To z jaką prędkością musiałby jechać przy pełnej mocy silnika,
    żeby spalać 7 l / 100 km? To też łatwo policzyć - wychodzi 42 km/h. Trochę wolno, jak na pełną moc silnika.

    Najwyraźniej sonne2 to zmyślił, by twierdzić, że EV z silnikiem 15 kW dorównuje spalinowemu...

    06 Wrz 2011 19:03 _arwas_ napisał:
    Ale jakie ma znaczenie dla kosztu pojazdu ile za jednym razem można przejechać???

    Jakieś ma - mały zasięg ogranicza możliwości zastosowania, bo nie pozwala na dalszą podróż, przez co
    pojazd ma mniejszą wartość użytkową. Ale łączy się jeszcze z czymś innym: ilość cykli akumulatora jest
    ograniczona, mniej km na cykl oznacza proporcjonalnie mniej km z tego akumulatora.
    06 Wrz 2011 19:03 _arwas_ napisał:
    Gdyby można taki akumulator naładować w 5 minut to przy kazdej stacji benzynowej ustawisz
    stacje ładowania i śmigasz po całej Polsce bez problemu. I tę wadę trzeba jakoś pokonać.

    Trzeba. I przy tym zapewnić dużą trwałość akumulatorów przy umiarkowanej cenie, żeby to miało sens.
    06 Wrz 2011 19:03 _arwas_ napisał:
    na razie jedyne co mozna zrobić administracyjnie to potraktować EV z przywilejami podobnymi
    do tych dla inwalidów którzy też bardzo czesto korzystają z elektrycznych środków transportu.

    A niby z jakiej racji? Już i tak posiadacze EV są uprzywilejowani, bo nie płacą akcyzy za paliwo.
    Drogi zużywają i posiadacze EV, i spalinowych, a tylko ci ostatni dokładają się do ich remontów.

    06 Wrz 2011 22:25 alfaton napisał:
    Zwóć uwagę ze te baterie mają i 7tys cykli http://www.thunder-sky.com/pdf/2011219141252.pdf

    Link nie działa - firma zwinęła interes, bo za wiele było reklamacji po kilkudziesięciu cyklach?

    07 Wrz 2011 08:41 _arwas_ napisał:
    nikomu nie będzie przeszkadzał zasieg jazdy 150 km na jednym ładowaniu.

    Pod warunkiem, że wyprostują mi drogę tak, by ją skrócić o kilkanaście km - aktualnie mam 160...

    07 Wrz 2011 10:39 alfaton napisał:
    Przekaz energii na odlegmość ok. 10-15cm jest jak najbardziej realny z prawie 100% sprawnością.

    Pokaż konkretne wyliczenia, które by potwierdziły taką możliwość dla samochodu. Chyba, że zmyślasz...

    07 Wrz 2011 14:48 alfaton napisał:
    Rezonans to fenomen powodujący, że obiekt wibruje jeżeli dostarczymy energię o odpowiedniej częstotliwości.

    Wiem, co to jest rezonans. Ale chodzi o wyliczenia dla realnie istniejących materiałów i warunków.

    08 Wrz 2011 13:04 saskia napisał:
    Podatek VAT, akcyza i inne, dotycza tylko i wylacznie produktow wchodzacych (wprowadzonych)
    w obieg handlowy i nigdy nie moze byc nakladana na produkty robione do uzytku wlasnego.

    Z czego więc mają być finansowane remonty dróg i budowa nowych? I dlaczego kosztem tych, którzy
    nie mają samochodów, bądź niewiele nimi jeżdżą, skoro nie oni najbardziej te drogi zużywają?

    08 Wrz 2011 14:34 brandys napisał:
    Poza tym , jakby tu powiedzieć ( żeby wiadomość nie wylądowała w koszu) - ja wierzę, ba jestem 100% pewien,
    że w ciągu kilku - kilkunastu lat EV zasilany z jednego zwykłego akumulatora ołowiowego nie będzie fikcją. To nie tak,
    że nie można zbudować takiego silnika i układu zasilania który by to umożliwił - nikt tak na prawdę tego nie chce !

    Hm... wierzysz, że jak obecnie mamy silniki o sprawności 90%, i do nich potrzeba dużo akumulatorów,
    to się aż tak polepszy, że wystarczy jeden? Czy to nie jest wiara w Perpetuum Mobile? Tak mi wygląda.

    09 Wrz 2011 10:02 Hucul napisał:
    kybernetes napisał:
    ... Cały czas mowa oczywiście o konstrukcjach amatorskich - komercyjne nie używają ołowiowych.
    Tylko komercyjne są poza finansowym zasięgiem przeciętnego "Kowalskiego".

    Jednym z istotnych powodów jest zastosowanie w nich lepszych i droższych akumulatorów.

    09 Wrz 2011 18:19 vodiczka napisał:
    Fakt że elektrownia węglowa najwolniej przestawia się na zmiany zapotrzebowania mocy
    ze wszystkich typów elektrowni ( wodna, gazowa, jądrowa ..)

    Nie - jądrowa o wiele wolniej (godziny), szybkie zmiany powodują utratę stabilności działania stosu.

    09 Wrz 2011 21:39 kybernetes napisał:
    Jankolo, [...] Co do CO2 - kto twierdzi, że jest paskudny?
    Wydawało mi się, że jesteś sceptycznie nastawiony do "paniki CO2"? Mylę się?

    Argumentacja ad personam - zabrakło innych argumentów?

    10 Wrz 2011 13:21 kybernetes napisał:
    Artur k., tak, to wszystko prawda ale od wydatków na te elektrownie warto odjąć to co byśmy musieli
    wydać na paliwa sprowadzane z zagranicy. Myślę, że wtedy bilans nie wyglądałby już tak źle.

    Może należałoby jeszcze policzyć akumulatory sprowadzane z zagranicy? Albo ich produkcję w kraju?

    11 Wrz 2011 09:33 _arwas_ napisał:
    EV sie sprzedaja jakoś mimo wysokiej ceny bo dotychczasowe z nimi doświadczenia pokazują że ludzie chcą nimi jeździć.

    Niezupełnie. Widziałem szwajcarski zegarek jakiejś renomowanej firmy (chyba Patek), który kosztował
    majątek. I są tacy, co takie zegarki kupują - nawet nie wiem po co, bo do mierzenia czasu można mieć
    dużo tańszy, który znakomicie mierzy czas. Na tej samej zasadzie mogą kupować drogie EV.

    11 Wrz 2011 13:17 alfaton napisał:
    Gdyby wszystkie auta były elektryczne (te wymienione 15 milonów szt. co jeździ dziś jako spalinowe)
    dziennie na ich zasilanie trzeba było 750 000Mw.

    Chyba MWh - 750 000 MWh dziennie = 31 250 MW, to blisko 90% całej mocy wszystkich elektrowni,
    jakie są w Polsce. A planujemy zwiększyć dostępną moc o około 15 000 MW - połowę tego, co by
    zużyły te auta, gdyby były elektryczne, i już taka skala inwestycji w energetykę to poważny problem.

    12 Wrz 2011 07:17 _arwas_ napisał:
    W krajach rozwinietych od dawna większosc gospodarstw domowych posiada po dwa samochody.
    W Polsce także już się to coraz częsciej spotyka.

    Ale nie ma gdzie zbudować parkingów (tym bardziej garaży), żeby tyle samochodów pomieścić.
    To nie problem dla właściciela willi postawionej na dużej działce, a dla tego, kto mieszka w bloku.
    Jeśli dojdzie do tego, że prawie każdy będzie miał willę, to można mieć i po dwa samochody.

    12 Wrz 2011 10:24alfaton napisał:
    Wiecie co jest najpiękniejsze w autkach elektrycznych? Jazda na kredyt. Płacę dopiero po 2 miesiącach za to, co wyjeździłem.

    Czyżbyś za akumulatory płacił z dołu, tylko za ich zużycie? Bo to przecież główny składnik kosztów jazdy.

    A co do argumentów, że akumulatory potanieją, że będą lepsze: dobre i tanie akumulatory są potrzebne
    nie tylko do EV, więc ich technologia jest i nadal będzie rozwijana, choćby nikt nie kupił żadnego EV.
    Ta ilość chętnych na EV, jaka jest prawdopodobna, będzie mieć niewielkie znaczenie dla motywacji
    producentów akumulatorów do prac nad ich ulepszeniem i znalezieniem tańszych konstrukcji.
    Planuje się (i nawet robi praktyczne próby) użycia akumulatorów dla zapewnienia całym miastom
    zasilania w razie awarii sieci dostarczającej im energię - będą mogły przełączyć się na akumulatory.

    Co do fotoogniw, to znane mi prognozy przewidują, że nie da się wytworzyć tyle, ile będzie potrzeba.
    I jak na razie nie widać możliwości, by ludzkość uniknęła globalnego niedoboru energii elektrycznej.
  • #1014
    sonne2
    Poziom 21  
    Cytat:

    To by oznaczało, że podawana moc jest mocą cieplną. Z prostego obliczenia wychodzi, że taki silnik spalinowy
    powinien spalać około 2.9 l benzyny na godzinę. To z jaką prędkością musiałby jechać przy pełnej mocy silnika,
    żeby spalać 7 l / 100 km? To też łatwo policzyć - wychodzi 42 km/h. Trochę wolno, jak na pełną moc silnika.

    Najwyraźniej sonne2 to zmyślił, by twierdzić, że EV z silnikiem 15 kW dorównuje spalinowemu...



    Dobrze, że matematyka wróciła na maturę. Sprawność to stosunek w tym wypadku mocy przetworzonej do mocy dostarczonej. Sprawność silników benzynowych to 30, góra 35%. Czyli na chłopski rozum tylko 1/3 benzyny, którą wlewasz idzie na napęd auta, a reszta ulatuje jako ciepło.
    Sprawność silnika elektrycznego to co najmniej 90%, w elektrycznym tylko 10% jest strat.

    Czyli silnik elektryczny o mocy elektrycznej 10 kW i spalinowy o mocy cieplnej 30 kW raczej nie powinny się różnić prędkością.
    Uważasz, że silnik spalinowy i elektryczny powinny mieć taką samą moc, (chociaż mają zdecydowanie inne sprawności) aby osiągać taką samą prędkość??
    Może wyjaśnisz swoje obliczenia. Co ma wspólnego spalanie benzyny z silnikiem elektrycznym?

    Ja nie mówię, że EV miażdżą samochody spalinowe dzisiaj. Nie mówię, że za 10 lat, ale kiedyś na pewno to się stanie. Gdy ludzkość znajdzie źródło energii elektrycznej zdolne napędzać auto przez kilka-kilkanaście godzin i szybko je regenerować to spalinówki odejdą w zapomnienie jak silniki parowe.
    Chociaż spalinowe mogą pozostać w niektórych dziedzinach gospodarki np: rolnictwie.
  • #1015
    vodiczka
    Poziom 43  
    sonne2 napisał:
    Uważasz, że silnik spalinowy i elektryczny powinny mieć taką samą moc, (chociaż mają zdecydowanie inne sprawności) aby osiągać taką samą prędkość??


    Dokładnie tak, jeżeli oba silniki zamontować w dwóch identycznych pojazdach ( ta sama masa, te same straty na przekładni, te same opory toczenia itd..) to rodzaj silnika, spalinowy czy elektryczny nie ma znaczenia. Porównujemy MOC silników a nie ich SPRAWNOŚĆ.

    Już kiedyś Ci wyjaśniłem żebyś nie mylił mocy silnika z jego sprawnością. Silnik EV o tej samej mocy co spalinowy nie przekaże więcej energii lecz tylko mniej jej straci w procesie przetwarzania energii elektrycznej na kinetyczną, niż spalinowy w procesie przetwarzania energii cieplnej (wyzwalanej w procesie spalania paliwa) na kinetyczną. Jeżeli jeszcze Cię nie przekonałem to przypomnij sobie że moc obu rodzajów silników mierzy się na hamowni, może ta podpowiedź wystarczy
  • #1016
    sonne2
    Poziom 21  
    Mam pytanie. Pytać każdy może. Jak wiemy tylko część energii przekazywanej w wyniku wybuchu benzyny jest przekazywane do poruszania auta. Reszta idzie w ciepło. Czyli jak samochód ma np: 50 KM to jest to ta moc, która przekazywana jest na wały korbowe? Pewnie się pomyliłem, ale przy tym nauczyłem się czegoś nowego.
  • #1017
    vodiczka
    Poziom 43  
    sonne2 napisał:
    Ja nie mówię, że EV miażdżą samochody spalinowe dzisiaj. Nie mówię, że za 10 lat, ale kiedyś na pewno to się stanie.

    Kiedyś może powstać spalinowiec z silnikiem ceramicznym, spalający wodór i tlen a produkt spalania będzie smarował silnik bez potrzeby użycia oleju. Samochód będzie ekologiczny, posiadał przyzwoity zasięg i tankował się równie szybko jak LPG. Może spowodować że EV odejdzie w zapomnienie zanim zdąży się rozwinąć.

    Dodano po 2 [minuty]:

    sonne2 napisał:
    Czyli jak samochód ma np: 50 KM to jest to ta moc, która przekazywana jest na wały korbowe?

    Kto pyta nie błądzi, podawana moc silnika np. 50KM to jest moc przekazywana na skrzynię biegów. To co miałeś poprzednio na myśłi to jest moc cieplna.
  • #1018
    sonne2
    Poziom 21  
    Może ta technologia się rozwinie o ile:
    - ropa, gaz ziemny oraz węgiel się nie skończą oraz produkcja tych surowców wystarczy na potrzeby przemysłu, gospodarstw domowych, energetyki itd.
    - uda się wymyślić bardziej wytrzymałe butle do wodoru.

    LO wodoru to 130? Czyli wodór spala się jeszcze mniej wybuchowo niż benzyna?
  • #1019
    vodiczka
    Poziom 43  
    sonne2 napisał:
    Może ta technologia się rozwinie o ile:
    - ropa, gaz ziemny oraz węgiel się nie skończą oraz produkcja tych surowców wystarczy na potrzeby przemysłu, gospodarstw domowych, energetyki itd.

    Miałem na myśli produkcję wodoru poprzez elektrolizę wody.
    Był taki wizjonerski projekt a raczej pomysł produkcji wodoru na różne potrzeby: Tysiące hektarów ogniw słonecznych na Saharze, elektrolizery, tlen wypuszczany do atmosfery a wodór przesyłany podmorskim rurociągiem na kontynent europejski. Projekt prawie się bilansował ale koszty dostarczenia wody go położyły :)
  • #1020
    Rzuuf
    Poziom 43  
    vodiczka !
    Eeech, wpadasz w pułapkę, w którą powpadali już wcześniej różni marzyciele techniczni ...

    Wodór jest dość kłopotliwym paliwem: kilogram ciekłego wodoru (temperatura -270 stopni) przy spalaniu daje 4 razy więcej energii, niż kilogram benzyny, ale zajmuje objętość ponad 10 razy większą, niż benzyna. Tak więc bak ciekłego wodoru ma zmagazynowane prawie 3 razy mniej energii, niż taki sam bak benzyny.
    Tankowanie wodoru też nie jest proste: on cały czas wrze! Również wrze cały czas po zatankowaniu, i jeśli go nie zużyjesz do napędu, to po paru dniach on cały Ci ucieknie.
    Wodór sprężony też nie jest wygodny: aby w litrze paliwa zmieścić tyle samo energii w wodorze, ile jest w litrze benzyny, trzeba ten wodór sprężyć do 2700 atmosfer! Tu małe przypomnienie: 700 atmosfer to ciśnienie gazów w komorze nabojowej armaty podczas strzału ...
    A czy wiesz, ile wodoru może zassać silnik podczas 1 suwu? Oczywiście tylko tyle, ile wynosi jego pojemność skokowa! To teraz policz, ile gramów wodoru "przerobi" silnik napędzany wodorem, a ile gramów benzyny - i porównaj ilości uzyskanej energii.
    Ja też w pierwszej chwili nie wierzyłem: silnik napędzany benzyną ma ok. DWADZIEŚCIA razy większą moc!
    To może ogniwa paliwowe na wodór? Też kiepsko: ogniwa mają jaką taką wydajność dopiero w wyższych temperaturach, a to oznacza, że z parkingu po parogodzinnym postoju ruszasz dopiero wtedy, gdy się ogniwa rozgrzeją - zapomnij o wodorze!
    Co nam pozostaje? Jeśli nie "przesiądziemy się" na napęd jądrowy, to tylko węglowodory - prawdopodobnie produkowane syntetycznie.