Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Toroid, triak, składowa DC, soft start

18 Lis 2007 20:11 3355 4
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    Witam,
    arcu napisał:
    Witam.
    Opracowuje fazowy soft start i niestety poległem :| Kilka pytań...

    Czy składowa stała o prądzie 20mA wystarczy by zabić trafo? Oczywiscie to wartość przy nieobciążonym trafie i przy załączonym już na stałe triaku, nieważne czy było załączane powoli fazowo, czy załączone jednorazowo w szczycie sinusa - zawsze jest 20mA. Z obciążeniem ono maleje i wystarczy 2W by zmalało do 1mA.

    dla dobrego rdzenia toroidalnego wykonanego z blach zimnowalcowanych anizotropowych o tzw. strukturze granatu i o minimalnej szerokości pętli histerezy magnetycznej, to może być aż nad to, jeśli nie jest to transformator o dużej mocy i owe 20mA jest już znaczącą częścią prądu znamionowego uzwojenia pierwotnego.
    Typ zastosowanego rdzenia w transforamtorze toridalnym łatwo jest (z dużym prawdopodobieństwem) zdiagnozować poprzez pomiar procentowej wartości prądu biegu jałowego, ale pod warunkiem zasilania go prawie "czystym" napięciem sinusoidalnym (udział wyższych harmonicznych poniżej 1 - 3 procent).
    Dla rdzeni wykonanych ze zwykłych blach zimnowalcowanych w/w wartość jest rzędu kilku procent, a dla rdzeni z blach o strukturze granatu jest to najczęściej poniżej procenta (również % straty w żelazie są zdecydowanie mniejsze dla tego typu rdzenia).
    Oczywiście pod warunkiem prawidłowo zaprojektowanego uzwojeń (ilość zwoi uzwojenia pierwotnego) względem nominalnej wartości napięcia zasilania.

    arcu napisał:
    Co się dzieje ze strumieniem w rdzeniu, gdy wystepuje nawet niewielka składowa stała? Również będzie miał składową stałą ciągle powoli rosnącą aż do nasycenia rdzenia?

    Strumień magnetyczny zmienia się zgodnie ze znanymi prawami, ale podmagnesowanie rdzenia prądem składowej stałej powoduje przesunięcie się obiegu trajektorii po pętli histerezy magnetycznej rdzenia od obiegu symetrycznego w kierunku części nasyconej, co wywołuje zwiększony przepływ chwilowej wartości prądu i znany już Tobie skutek, oraz oczywiście pojawia się składowa stała strumienia magnetycznego, która tu ulega swoistemu wzmocnieniu poprzez narastającą składową stałą prądu.

    arcu napisał:
    Zdziwiło mnie też, że dwa różne trafa (300 i 400VA) mają rozne składowe DC w pracy jałowej. Dlaczego? Przeciez sterowanie jest takie same - istniejąca minimalna asymetria pozostała bez zmian. Skąd więc to zróżnicowanie?

    Patrz wyżej. Zrób porównanie parametrów syntetycznych - względnych - dla obu tych transformatorów i wyciągnij wnioski.

    arcu napisał:
    Oba trafa - dla ścisłości - załączone bezposrednio do sieci (bez triaka), nie mają skłądowej stałej.

    Z powyższego wynika jeden, oczywisty dla mnie, wniosek: Twój układ sterowania fazowego jest kiepski... i zapewne jest to zwykły układ sterowania analogowego (również na dedykowanym układzie scalonym), który (szczególnie na biegu jałowym) nie daje symetrycznych kątów załączenia triaka i stąd pojawienie się składowej stałej w prądzie uzwojenia pierwotnego.
    Również szeregowe (najczęściej) włączenie owego regulatora fazowego z uzwojeniem pierwotnym tylko tę sprawę pogarsza.
    Proponuję zastosować coś TAKIEGO, gdzie sterownikiem triaka w sterowaniu fazowym jest µCPU, a zasilanie (i synchronizacja z sinusoidą sieci) sterownika triaka jest równoległe.

    Pozdrawiam
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista - oświetlenie sceniczne
    Widze Arcu że wałkujesz podobny temat.
    W innych postach wspominałeś coś, że synchronizujesz sie z siecią za trafem zasilajacym elektronike. Ja robie tak samo i to co zauwazyłem to to ze takie trafo wprowadza asymetrie w synchronizacji procka. Patrzyłeś oscyloskopem jak wygląda sinus na sieci w stosunku do twoich impulsów synchronizacji?. jak nie to polecam.

    A takie regulatory fazowe z triakiem i trafem działają. Swego czasu czasu były na rynku ładowarki do akumulatorow samochodowych- jakoś to działa.