Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Izolacja TDA od masy / Spalony TDA7294

22 Lis 2007 11:10 2504 9
  • Poziom 15  
    Witam.

    Na pajaka odpaliłem cały wzmacniacz (preamp,koncowka, zasilacz, glosnik) i smigał jak trzeba. Potem zaczalem brac sie za zrobienie obudowy. Wylutowałem scalaka i przy krecilem do radiatora ktory byl poza calym chasis - zastosowalem tutaj tasme. Zlozylem wszystko, wlaczylem i buum :) Scalak najpierw sie poiskrzył a potem po prostu go wysadziło. Zauwazyłem ze zwęglona jest nóżka od TDA ktora przylutowana do masy powinna byc (2 rzad, 4 od lewej). Co moglo być nie tak? Ta moja przeróbka mogla zrobic gdzieś zwarcie? Jak mam zbadać w ktorym miejscu co jest źle? Mam tylko jeszcze jeden scalak i nie chce go rozwalic bo juz mi budzetu nie starczy.

    W zasilaczu poszły biezpieczniki (fakt ze byly tam chyba 3 amperowe [F6,3AL 250V]). Sprawdzilem potem zasilacz jeszcze raz na sucho i dawał elegancko stały prad +/- 40-41 DCV z trafa zalecanego do calego zestawu DIY.

    Dodam ze izolacja scalaka byla dobra od radiatora - sprawdzalem to miernikiem (pozycja diody).

    Pytanie dodatkowe - czy przy takim wzmacniaczu warto stosowac układ miekkiego startu czy mozna to olać? Ja zastosowałem ale chetnie bym sie tego pozbył.

    Zmieniłem temat bo pewne kwestie juz sie rozwiazały ale powstały nowe. Czytaj niżej.
  • Poziom 12  
    to musiałeś zrobić jakieś większe zwarcie posprawdzaj czy czasem nie masz przebić

    Dodano po 1 [minuty]:

    układ miękkiego startu uważam ze jest potrzebny gdyż wtedy trafo nie dostaje w tyłek i bezpieczniki rzadziej wywala. ja też robiłem ten wzmacniacz i hulał elegancko.
  • Poziom 15  
    A jakie wlozyc bezpieczniki do zasilacza zeby bylo az nad ostroznie?

    Zasilacz sprawdziłem. Daje symetrycznie 41.2 DCV
  • Poziom 16  
    Witam !
    Popatrzałem w "metrykę" TDA7294, - Uzas.= min.±10V, max.±40V. Ty kolego ESP, dałeś ±41,2V, a to już będzie za dużo. Dla pewności daj 2V mniej, a niżeli max. ±40V, czyli ±38V. Pamiętaj że wszystkie półprzewodniki wykańcza albo napięcie, albo temperatura struktury. Jeżeli napięcie nie spowoduje wstępnego przebicia izolacji - a za nim idzie prąd - to przegrzanie struktury półprzewodnikowej, też doprowadza do uszkodzenia scalaka.
    Następny Twój błąd, i to prawdopodobnie wykończyło TDA, to połączenie go z płytką - taśmą przewodową. TDA się wzbudził, czyli stał się generatorem mocy - sam dla siebie. Wówczas prąd nie płynie do głośnika (TDA go "nie widzi"), tylko płynie pomiędzy plusem i minusem zasilania.
    To lawinowo nagrzewa chipa, i w ułamku sekundy:!: ma "pozamiatane":!: - brak ograniczenia prądu. Dlatego stosuje się kondensatory filtrujące zasilanie (przeważnie 100n), połączone pomiędzy masą i głównymi gałęziami zasilania plusa i minusa - przy samych nóżkach scalaków mocy (jak najbliżej). No a Ty dałeś taśmę i scalak odsunąłeś od tych kondensatorów, ponadto sama taśma wytworzyła dodatnie sprzężenie zwrotne - wyjście-wejście (generator).

    PRAKTYCZNA PORADA :!: STOSUJ ZAWSZE :!: Nic by się nie stało, gdybyś zastosował [b]OPORNIKI OGRANICZAJĄCE PRĄD. Ja daję 2x22Ω/5W zamiast bezpieczników. One ograniczą prąd do nie całych 2A w plusie i minusie. Jeżeli coś nie tak z połączeniami, gdzieś zwarcie na płytce - zwłaszcza przy lutowaniu taśmy (linka), albo TDA jest wzbudzony to od razu zauważysz i usłyszysz w głośniku, że coś nie tak. Ale max. na scalak pójdzie 2A (TDA=10A), i nic mu się nie stanie. Jak wzbudzony, albo pójdzie na głośnik napięcie stałe, to usłyszysz to. Przy stałym - głośny stuk i BRUM zasilacza, a przy wzbudzeniu - BRUM zasilacza. Jak będzie cisza, to podłącz "cichy" sygnał na wejście płytki, i posłuchaj czy gra czysto.
    Stosuj to zawsze, a zwłaszcza po każdej modernizacji połączeń, jak i po włożeniu wszystkiego w obudowę. Jak wszystko w porządku to wtedy zamień oporniki na bezpieczniki.
    To wszystko. Mam nadzieję że nie zanudziłem.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 19  
    Bezpieczniki są po to żeby wywalić kiedy jest to konieczne... Piszesz że masz 3A, a potem piszesz F6,3AL 250V - to jest bezpiecznik 6,3A...
    Najprawdopodobniej zrobiłeś gdzieś zwarcie, i układ poszedł z dymem... Nie odpalaj więcej pająków, tylko zrób płytkę - pod 7294 nie jest ona aż tak skomplikowana, a jeśli już musisz to przynajmniej zaizoluj połączenia koszulkami termokurczliwmi... Bezpiecznik może być 6,3A...

    Kolego piniol, autor pisze że wcześniej wzmacniacz grał dobrze, więc zasilanie jest ok - pamiętaj że przy obciążeniu wzmacniacza napięcie przysiądzie o kilka V i powinno być ok... Brum zasialcza nie świadczy o wzbudzeniu się wzmacniacza, wzmacniacz może pracować normalnie a mimo to może być słyszalny brum w głośniku, za to odpowiada złe prowadzenie masy. Jeśli wzmacniacz się wzbudza, nie słychać nic lub słychać pisk, przy którym kostka bardzo się nagrzewa i wkońcu pali, natomiast koledze po prostu wybuchła po podłączeniu zasilania...
    Napięcie stałe na wyjściu zmacniacza nie objawia się stukiem, tylko wciągnięciem lub wypchnięciem membrany głośnika (jeśli jest niskie) a jeśli jest wysokie, głośnik po kilku sekundach po prostu idzie z dymem...

    Pozdrawiam!
  • Poziom 15  
    OK. Kostke wymieniłem, wlutowalem spowrotem do plytki i jest ok - gra. Niestety brumi za bardzo :) Rozumiem ze to jest problem masy jak kolega wyzej wspomniał. Teraz prosze o fachowe rady co z tym zrobic.

    Jak mam sprawdzic czy tył TDA jest dobrze odizolowany? Ja sprawdzalem to zawsze miernikiem na funkcji do diod. I teraz, gdy nie podepne masy do obudowy calego wzmacniacza (wlacznie z preampem) to wzmacniacz gra, przebicia nie ma, miernik wykazuje na wyswietlaczu brak przewodzenia. Jednak gdy tylko podlacze mase pod obudowe (radiator ma stycznosc z obudowa) to na mierniku zaraz pojawia sie przewodzenie z TDA do radiatora? O co tutaj biega? Dlaczego gdy nie mam podpietej masy to nie ma przewodzenia a jak podepne mase to miernik pokazuje ze jest ?!
  • Poziom 37  
    Sprawdzasz przejście miedzy obudową scalaka a radiatorem
  • Poziom 17  
    Nie jestem pewien ale ten TDA nie ma izolowanego "tyłu " znaczy się na radiator jest podawane napięcie i musisz odizolować radiator od obudowy i dopiero podłączyć masę . :) Ale nie gwarantuję że mówię 100% prawdę także niech ktoś potwierdzi moje przypuszczenia .
  • Poziom 15  
    No właśnie w tym problem. Sprawdzam taką sytuację za pomocą miernika na funkcji "dioda" i teraz mam 2 przypadki:

    - miernik wykazuje przejscie (ale tylko wtedy gdy masa jest podłaczona do obudowy, a na niej radiator): Wartosc na mierniku jest > 000
    - miernik nie wykazyje przejscia (masa nie jest podlaczona do obudowy). Wartość na mierniku jest 1.

    Zakładam ze gdyby wartosc wynosiła 000 to było by zwarcie. Tak sie dzieje jak sie koncówki miernika ze soba zetknie.

    Gdy masa nie jest podłączona do obudowy to wzmacniacz gra i troche brumi. Nie podlaczalem go z masa zwarta z obudowa bo sie boje :)

    Sprawdziłem ze pomiędzy masą a plusem i minusem zasilacza zawsze jest jakies przejscie w wartosci >000 (ok. 500-700) Czy to jest poprawne? Czy moge śmiało podłaczyć mase pod chassis i odpalić wzmacniacz?
  • Poziom 19  
    Z tego co pamiętam TDA nie ma izolacji, więc:

    1. Jeśli chcesz umieścić 2 końcówki na jednym radiatorze, lub uziemić radiator, musisz układ odizolować od radiatora podkładką i tulejką izolacyjną na śrubce.
    2. Jeśli każdy TDA ma własny radiator, nie ma sensu go izolować, po prostu nie podczepiaj radiatora do masy (sam miałem taki układ i działał znakomicie).

    Problem brumu to problem masy - najprawdopodobniej masz gdzieś pętlę masy... Najlepiej prowadzić masę do wszystkich członów urządzenia z jednego, centralnego punktu (z reguły są to kondensatory filtu zasilacza. Poza tym masa przewodów sygnałowych - ja robię zawsze tak: biorę przewód w ekranie, ekran łączę z masą jednym końcem, dugi koniec pozostaje niepodłączony, a właściwe połączenie masy prowadzę cinkim przewodem jednożyłowym obok kabelka ekranowanego - wtedy przewód sygnałowy jest jakby w ekranie, a masa płynie sobie obok - takie rozwiązanie też eliminuje zakłócenia...
    Poza tym, gdzie tylko możesz daj kondensatorki odsprzęgające zasilanie (100nF/100V) między plus a masę oraz minus a masę, dobrze też dać je przy mostku prostowniczym (równolegle z każdą diodą mostka) a na wtyczce sieciowej zamontować jakiś kondensator wysokonapięciowy (np. 47nF/630V).
    Te zabiegi napewno pomogą w pozbyciu się wszelkich trzasków, brumów i innych śmieci przedostających się do wzmacniacza.

    Pozdrawiam!