logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Aktywna czy pasywna- zwrotnice do Hi-Fi car audio.

aries_2005 22 Lis 2007 13:34 4988 10
REKLAMA
  • #1 4508250
    aries_2005
    Poziom 12  
    Witajcie!

    Planuje zbudowac zestaw w oparciu o Hi-End'owa jednostke strujaca i wzmacnaicz. Zastanawiam sie nad jednym:
    Co lepsze aktywna czy pasywna zwrotnica elektryczna? Pasywna jest duza ( dobrej jakosci brzmieniowej) w dzrzwi sie nie zmiesci. Natomist aktywna to kolejny klocek w zestawie i moze zle wplywac na brzmienie- thd itp.
    Prosze o Wasze opinie. Moze ktos prowadzil takie proby odsluchowe. Mam nadzieje ze odezwie sie ktos kto szykluje auta na SOUND-OFF.

    Dzieki, Dziek!
  • REKLAMA
  • #2 4508308
    QuakeBass
    Poziom 13  
    Ja jestem zwolennikiem aktywnej, łatwiej można potem modyfikować parametry itp. Wtedy najczęściej wystarczy porządny wzmacniacz na środkowe i wysokie tony, do wzmacniacza basowego (zwłaszcza jak głośnik podróżuj w bagażniku w rurze) nie masz wtedy potrzebnych tak wyśrubowanych parametrów. Do odtwarzania sopranów wzmacniacz nie potrzebuje dużej mocy, stąd łatwiej uzyskać niskie THD z osobnego wzmacniacza. Generalnie zwrotnica aktywna wymaga trochę pracy, ale wg mnie pozwala uzyskać te same efekty końcowe dużo mniejszym kosztem (oszczędzamy na wzmacniaczu basowym i tradycyjnej zwrotnicy). Jest jeszcze jeden efekt przemawiający za zwrotnicą aktywną - w klasycznym rozwiązaniu cewka jest pewną rezystancją włączoną w szereg z głośnikiem. Zwiększa to rezystancje wyjściową wzmacniacza i trochę pogarsza tłumienie niepożądanych drgań membrany. Łatwiej też wyrównać poziom dźwięku z głośników o różnej skuteczności.
    Ja oddaję głos na aktywną zwrotnicę :)
  • REKLAMA
  • #3 4509157
    qstosz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    ja jestem za zwrotką pasywną odpowiednio dobraną

    do głośników i pod dany samochód

    pamiętajmy że istnieją też zwrotnice w radiach
  • #4 4509196
    brati
    Poziom 23  
    aries_2005 napisał:
    Witajcie!

    Planuje zbudowac zestaw w oparciu o Hi-End'owa jednostke strujaca i wzmacnaicz. Zastanawiam sie nad jednym:
    Co lepsze aktywna czy pasywna zwrotnica elektryczna? Pasywna jest duza ( dobrej jakosci brzmieniowej) w dzrzwi sie nie zmiesci. Natomist aktywna to kolejny klocek w zestawie i moze zle wplywac na brzmienie- thd itp.
    Prosze o Wasze opinie. Moze ktos prowadzil takie proby odsluchowe. Mam nadzieje ze odezwie sie ktos kto szykluje auta na SOUND-OFF.

    Dzieki, Dziek!


    Najpierw musial bys sobie odpowiedziec na czym Ci najbardziej zalezy w odtwarzanej muzyce i co w twoim mniemaniu znachy slowo hi-end. Napisz cos wiecej o systemie ktory chcesz stworzyc, jakie komponenty itd..
  • REKLAMA
  • #5 4509478
    QuakeBass
    Poziom 13  
    No właśnie, rodzaj muzyki też jest ważny. Nie oszukujmy się, do zazwyczaj techniawy ważne jest, żeby było głośno i nisko... Raz byłem świadkiem, jak koleś podjechał pod sklep z głośnikami, miał już tubę w bagażniku. Kupił nowy głośnik, który mu sie wizualnie i wykonaniem spodobał, po czym przed sklepem wymienił stary głośnik na nowy, nie przejmując sie litrarzem obudowy, strojeniem BR itp.. :) Szczena opadła mi :) Jak ma być muzyka gitarowa, warto zainwestować przede wszystkim w coś, co dobrze odtwarza przede wszystkim środek pasma, zazwyczaj nie potrzebujemy basu niższego niż 60-70Hz (gitara bassowa 4 struny generuje 82Hz, 5 strunowa 62Hz). Do rockowej muzy sugerowałbym głośniki średnio-nisko tonowe o przyzwoitej skuteczności i układ dwudrożny, zwrotnica na sopran to szeregowo kondensator 2uF. Tłumienie słabe, ale chodzi bardziej o zmniejszenie zniekształceń fazowych. Do muzyki instrumentalnej układ 3drożny, ale nie przesadzić z subem, ma grać a nie dudnić jak w kinie domowym :)
  • #6 4511094
    aries_2005
    Poziom 12  
    Witajcie!
    Dzieki za odpowiedzi. Dla mnie Hi-End to napewno nie techniawa. Elektroakustyka byla dla mnie ulubionym przedmiotem, wiec... Bardzo podoba mi sie brzmienie Alpinek z lat 84-89 tych ktore w torze przetwarzania sygnalu posiadaja przetworniki C/A zasilane napieciem symetrycznym. Basik miekki i fizjologiczny odpowiedno zakreslony w czasoprzestrzeni, dynamiczy. Strodek klarowny, Wysokie delikatnie sypiace piaskiem, uzupelniajace. To dla mnie Hi-End. Wzmaicniacz najllepiej z przedwzmacniaczem w klasie A nieduzej mocy raczej niskie THD. Ciezko mi teraz podac konkretne modele wszystko jescze w teorii.
    Co do zwronic to okresle jeszcze jakie mam dokladnie obawy, ale narazie po Waszych odpowiedziach mysle ze aktywna wygra! Chce wychwycic wszelkie niuanse, bo w nich tkwi diabel!
    Pozdrawiam, Marcin i Dzieki!
  • #7 4511265
    tplewa
    Poziom 39  
    Jesli chodzi o aktywke to zawsze masz obrobke cyfrowa - ktora niestety mozna wyczuc. Ale tutaj to juz bardziej kwestja gustu, niektorym sie podoba innym nie.

    Co do pasywnej zwrotnicy to wcale nie musi byc wielka :)Kwestia jak ja sie robi. Inna sprawa to mozesz zamontowac zwrotki w bagazniku...

    A co HI-END-u to byla ostatnio na ten temat dyskusja - jak dla mnie pojecie bardzo wzgledne...

    Wiec na twoje pytanie odpowiem tak - posluchaj co jak gra i bierz to co ci sie podoba...
  • #8 4511521
    QuakeBass
    Poziom 13  
    No to skoro nie do techniawy, to widze że kolega wie co robi. Chyba więcej już dużo nie doradzę. Mogę co najwyżej zwrócić uwagę na scalaczek LM3886, kolega który robi hi-endowe kolumny (wierny tradycyjnej zwrotnicy i końcówkom mocy na tranzystorach w klasie AB) zbudował na tym wzmacniacz do celów testowych i chwali. Bardzo czysty dźwięk. Najlepszy w swojej klasie cenowej i jeden z najlepszych jeśli idzie o scalone wzmacniacze mocy.
    Pozdrawiam i powodzenia :)
  • REKLAMA
  • #9 4511568
    tplewa
    Poziom 39  
    Cytat:
    Mogę co najwyżej zwrócić uwagę na scalaczek LM3886


    he he i tutaj mamy kolejny paradoks audiofilstwa :) Scalaki serii Overture to nie tylko ten uklad :) Oczywiscie zbudowany wzmacniacz w magiczny sposob czyli tona miedzi i srebra czyni z nich cuda :) A wzmacniecze te zostaly zaprojektowane mozna by powiedziec bardzo dawno, glownie z przeznaczeniem do wzmacniaczy kina domowego :)

    Oweszem jak na scalaki graja fajnie :) jednak nie jest to tez jakas rewelacja :)
  • #10 4522448
    aries_2005
    Poziom 12  
    Witajcie,

    Dzieki, temat ruszyl z kopyta. Mysle ze nie tylko ja skorzystam z tego watku. Teraz chcialbym sie dokladniej okreslic co jest grane bo temat moze sie stac bardziej gleboki, z wynikiem pozytywnym, a wiec:
    Idea pytania bylo to ze elementy polprzewodnikowe wprowadzaja zmainy w brzmieniu, dlatego inaczej graja: Alpine, Pioneer czy Nakamichi. Powstaje pytanie jak zmienia sie brzmnienie za zwrotnica aktywna a jak za pasywna. Dla przylkadu Alpine 3672 aktywna zwrotna na pokladzie posiada przetwornice nap. wzmacniacze operacyjne ale w obwodach RC kondensatory elektrolityczne, ktore miom zdaniem znieksztalcaja brzmienie wysokich. Tutaj mysle np o tunningu ( zmiana kondensatorow) i MOZE wszystko bedzie filsko czyli bez podbarwien [ po przemysleniach dla mnie HI-END to nir reprodukcja dzwieku a jak najwierniejsze jego odtworzenie!] Oczywiscie plusem dla zwrotek jest ich regulacja i srtomosc charakterystyk.
    Kolejny probs to: W zadnym domowym sprzecie nie widzialem zwrotki aktywnej! O co chodzi?
    Za pasywna przemawia to ze sa tam tylko el dyskretne cewa i kondensator. Np sterofleksowe graja ok o do tego mozna zastosowac filter typu NOTCH likwidujacy piki impedancyjne ale to juz wyzsza szkola jazdy- slyszal ktos o tym? Ale znowu pasywne szumia.
    co lepsze???
    dzieki pozdrawiam
  • #11 4524268
    tplewa
    Poziom 39  
    No niestety szumi kazdy element - ale tego sie nie uniknie. Nalezy jednak projektujac uklad te szymu minimalizowac.
    Osobiscie jestem bardziej za zwrotkami analogowymi... dlaczego ??? o tym pozniej.

    Nie jestem tez zwolennikiem "audiofilskich elementow" tzn. jestem za elementami dobrej jakosci z punktu widzenia elektronika. Niestety od dluzszego czasu rynki sa zalewane watpliwej jakosci elementami (zwlaszcza kondensatory). Nie ma tez co ukrywac ze znane firmy pakuja takie lementy do swoich sprzetow (minimalizacja kosztow) - i ot mamy np. populatne wymiany kondensatorow w Morelach Dotech itp.

    Wystarczy zerknac na konstrukcje dobrych wzmacniaczy (poza czesciowa "magia") np. taki Steg Master Stroke ma niby najzwyklejsze wzmacniacze operacyjne Texas Instruments (teraz Bur-Brown)... ot cala magia...
    Poprostu dobrej firmy :) i zero w tym audiofilstwa...

    Co do zwrotek aktywnych to przy obecnym postepie technicznym obrobka cyfrowa jest owiele tansza (praktycznie calosc zalatwia jeden gnat).
    Ale ma to tez swoje wady... niestety ale w sprzecie audio (nawet HI-END)... sama obrobka cyfrowa (procesory DSP) sa dosc mocno zacofane... Niestety ale daleko im do procesorow DSP stosowanych w "profesjonalnych aplikacjach" wymagajacych bardzo dokladnego przetwarzania sygnalow. Powod prosty - niestety zaawansowane procesory DSP jak i przetworniki analog/cyfra i cyfra/analog nadal sporo kosztuja.

    Inna sprawa to aplikacja (doswiadczenie konstruktorow). Dosc czesto ten san przetwornik itp. (scalak) w jednej aplikacji gra rewelacyjnie - w innej beznadziejnie...

    Ososbiscie dlatego jestem za minimalizacja obrobki cyfrowej (jesli jest to na poziomie kierowanym do uzytkownikow... a malo kogo stac i uzywa sprzet studyjny).... Poprostu obrobke cyfrowa mimo ze nie jestem "audiofilem" wyczuwam :)

    Inna sprawa to caly myk "audiofilstwa" powinien uciec podczas masteringu :) Owszem stosuje sie tam najczesciej sprzet bdb jakosci (pomijajac skrajnosci) typu ADAT (probkowanie 24bit/96KHz) itp. Jednak brak tam "audiofilskich" kondensatorow, rezystorow, kabelkow - nie wspomne o coraz bardziej popularnych "audiofilskich" kablach zasilajacych i swiatlowodach :)

    No i co mamy z tego na koniec :) Wszystko upchane na CD Audio z kiepska rozdzielczoscia (bitowa) i czestotliwoscia probkowania ;)

    Zobacz ile osoba przeszkadza kopia plyty CD Audio i te same osoby jaraja sie przetwornikiem 24bit :) A te 24bit czyli oversampling wiecej rozrabia niz szkoda w postaci jitter-a (ktory dla tyczch czestotliwosci mozna pominac). Mial by on znaczenie gdyby probkowanie bylo rzedu 100MHz :) - normalnie i tak przetwornik jest wolniejszy (wiec jitter nie ma dla niego znaczenia)...


    ot tyle od mojej osoby - i to tylko moja opinia co by nie bylo ze wywolam awanture...


    a na pytanie co lepsze ??? musisz sobie sam odpowiedziec :) bo sa gusta i gusta :)
REKLAMA