Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Głośnik wirujący -pseudo Leslie w tubie-pytania co do budowy

g00fy 23 Nov 2007 20:48 7423 15
  • #1
    g00fy
    Level 12  
    Po bardzo dobrym wyniku, jaki uzyskałem budując poprzednią tubę (gruby karton) postanowiłem zrobić jeszcze jedną, tym razem monofoniczną, jako piecyk do klawisza. A wiadomo, że jeśli chciałbym uzyskać ciekawy dodatkowy efekt do syntezatora, jak i być może przyszłych organów elektrycznych - zamarzyło mi się zbudować coś, co będzie działać jak Leslie ('wirujący głośnik).

    To, że będzie to w formie tuby nie pozostawia żadnych wątpliwości. Mam jednak problem co do kręcących się łopatek, jak i miejsca, w którym powinien znajdować się wylot.
    Wlasciwie caly problem zobrazowany jest w pliku (patrz załącznik).
    No, prawie cały. Jest jeszcze kwestia kształtu i kąta łopatek - powinny iść prostopadle, czy może pod kątem (jak śmigło) do głośnika?
    Głośnik wirujący -pseudo Leslie w tubie-pytania co do budowy
    Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi (btw - prędkość obrotów będzie regulowana).
  • #2
    El Brovarro
    Level 13  
    z tego co pamiętam to głośniki wirowały w oryginale
    ich częstość wirowania można było regulować płynnie
  • #3
    g00fy
    Level 12  
    El Brovarro wrote:
    z tego co pamiętam to głośniki wirowały w oryginale
    ich częstość wirowania można było regulować płynnie

    Z tego co ja pamietam - nigdy nie wirowal sam glosnik, a jedynie taki wlasnie element. Moze sie myle? W kazdym razie pozniejsze leslie byly na sto procent robione na takiej zasadzie, jak narysowalem.

    EDIT: Przyznaję się do ogromnej gafy - nie wirował głośnik, tylko jego wylot. Nie wiem jakim cudem o tym zapomniałem, przecież tyle razy analizowałem wszystkie możliwości... Nie mniej przydałyby się jakieś podpowiedźi ;)
  • #4
    gófer
    Level 34  
    Mogł by ktoś szerzej opisać o co w tym wszystkim chodzi bo pierwszy raz spotykam sie z czymś takim...
  • #5
    Tremolo
    Level 43  
    Chłopie to nie jest TUBA, tylko rulon. W leslie wirowaly dwa wyloty z głośników wysokotonowych, które były tubowe. Bas był normalnym głośnikiem niskotonowym. Głosniki znajdowały się na skrzyni. Kreciły się dookoła. Efekt dopplera powodował wibracje dźwięku i jego modulacje częstotliwościowo-amplitudową.

    Glośniki wysokotonowe były nad obudowa swobodnie.
  • #6
    g00fy
    Level 12  
    www.hammond.pl/
    Wejdź w dział 'leslie'.
    Był to specjalny wzmacniacz (głośnik) produkowany do organów Hammonda. To dzięki niemu Hammond tak brzmiał. W jednej komorze znajdował się głośnik, z tej komory było jedno wyjście do drugiej. Jednak ten otwór zakończony był dwoma 'wylotami' (wyglądały jak trąbki), które wirowały i wykorzystując efekt Dopplera (inaczej słyszymy dźwięk z bliska i z daleka) wspaniale zmieniało brzmienie. Efekt powstały w Leslie nazywany jest teraz tremolo.
  • #7
    gófer
    Level 34  
    To jak to wkońcu jest bo każdy mówi co innego?? :| A na tej stronce za dużo teorii nie ma...
  • #8
    PANICZKAMIL
    Level 39  
    Dokłądnie potężna 15" na basie grająca twardo i donośnie a na górze w oddzielnej komorze z czegoś a'la ratan zamiast grilla wirował(kręcił sie) głośnik wysokotonowy z dwoma tubkami....

    Waga xx kilo,zniekształcenia duze - dźwięk Vintage a'la brytyjczyk bezcenny:)
  • #9
    bipower
    Level 15  
    Można oczywiście zastosować np. 4 głośniki nieruchome, które będą przełączane sekwencyjnie przełącznikiem elektronicznym, z regulowaną prędkością. Ważne jest jest jednak to że muszą to być głośniki emitujące raczej wyższe częstotliwości przy których fala dźwiękowa propagowana jest kierunkowo. Twoja "tuba niskotonowa" raczej więc odpada.
  • #11
    md
    Level 40  
    bipower wrote:
    Można oczywiście zastosować np. 4 głośniki nieruchome, które będą przełączane sekwencyjnie przełącznikiem elektronicznym, z regulowaną prędkością.

    To nie jest to samo. Zrobiłem dawno taki efekt na bazie schematu z Radioelektronika i wielka kicha. W artykule głośniki rozmieszczone były dookólnie, ja eksperymentowałem również z głośnikami rozmieszczonymi w półokrąg skierowany w stronę słuchacza i na niewiele się to zdało. Nic nie zastąpi oryginalnej konstrukcji na bazie wirujących głośników szerokopasmowych lub wirujących tub.
  • #12
    1szpetny
    Level 10  
    Witam.
    Zacząłem się dopiero zabierać do mojego leslie, jednak konstrukcja którą wybrałem będzie znacznie prostsza. Przyznaję że nie jest ona jeszcze sprawdzona, ale bazuje ona na pierwszych konstrukcjach leslie które znalazłem w internecie. Konstrukcja będzie następująca:
    1. Do eksperymentu używam głośnika tonsil - nie pamiętam symbolu, lecz jest to głośnik dwudrożny.
    2. Głośnik nisko - średniotonowy umieszczony na "sztywno" w skrzyni. Nad tym głośnikiem obraca się tuba (choć może to bardziej przypomina garnek) z otworem wyciętym w bocznej ścianie. Prędkość obracania się tuby regulowana płynnie. Napęd silinkiem 12v prądu stałego, regulowanym impulsowym regulatorem zbudowanym na bazie układu LM555. Mozna na elektrodzie znaleźć dokładnie ten chcemat.
    2. Głośnik wysokotonowy również umieszczony na stałe w tej samej skrzyni co niskotonowy, jednak nad tym głośnikiem obraca się mała tuba z dwoma "roztrąbami" - wybaczcie nie fachowe słownictwo. Wyloty z tuby są rozmieszczone w poziomie na 180stopniach. Napęd - jak wyżej.

    O ile wiem pełny leslie ma wirujący element nad obydwoma głośnikami. Ważne by głośnik nisko-średniotonowy miał jeden wirujący wylot dźwięku, a wysokotonowy - 2.

    To wszystko co wiem do tej pory. Zima idzie więc może zabiorę się wreszcie za dalsze eksperymenty.
    Polecam przejrzenie zdjęć wnętrz firmowych przetworników.

    I na koniec, w niektórych zwłaszcza włoskich konstrukcjach tego typu przetworników zdarzało się że głośnik niskotonowy nie był wyposarzany w wirujący element.
    pozdrawiam
  • #13
    MrKatharsis
    Level 19  
    1szpetny wrote:

    1. Do eksperymentu używam głośnika tonsil - nie pamiętam symbolu, lecz jest to głośnik dwudrożny.

    A co to jest za dwudrożny głośnik??
  • #14
    Tremolo
    Level 43  
    Odnośnie głośnika:

    samochodowy zapewne - chyba tylko kilka takich tonsil miał(ma) w swej ofercie.

    Przełącznik elektroniczny dla statycznie rozmieszczonych głośników:
    Może to by dało się sterować za pomocą po prostu triaków wpietych do generatora sinusa z 4 wyjściami przesunietymi o 90 stopni w fazie. Ale to kwestia dokładnego przerobienia moich fantazji na realne rzeczy. Cała konstrukcja duza i niepewny wynik końcowy.

    miałem kiedyś softwarowo generowane Leslie dla 2 głośników, takie coś dałoby się wygenerować za pomocą procesora audio z 4 wyjsciami i 4 wzmacniaczami mocy.

    Czy robił ktoś ruchomy statyw?: coś takiego jak szczotki z silnika elektrycznego? Dało by się na czymś takim obracać bez "obkręcania" kabla. Można zrobić głosnik na akumulator a sygnałem dostać się do środka za pomocą obwodu elektronicznego z mikrofonu bezprzewodowego... Głośniki powiedzmy 2xARZ 6604 umieszczone w rulonie lub kuli 10-20litrów - są leciutkie wiec nei miałyby dużego mimośrodu przy obracaniu się.

    ... i jeszcze mnóstwo innych szybkich teorii mi przychodzi w tym temacie.
    Mówię tak, gdyż podpiąłem się kiedyś gitarą pod głosniki na baterie NOKII Xpres Music: głośniki owe miały może półtora cala i pasmo od 200Hz. Bardzo fajnie się obracały. I dawały ciekawe efekty falowe przy ruszaniu.
  • #15
    Dziub-Dziub
    Level 28  
    Widzę, że trzeba naprostować informacje i Piecach do hammonda Firmy Leslie :P szczególnie na przykładzie modelu 122.

    Głośnik niskotonowy był osadzony na sztywno membraną do dołu. Zaraz pod spodem znajdował się element wirujący z tego co pamiętam wykonany z drewna. Przypominało to tubę z łopatkami w środku i okrągłymi otworami. Prędkość wirowania w tym modelu była bodajże dwustopniowa

    To samo tyczy się drivera. skierowany był on wylotem do góry. wkręcony w podwójną tubę a'la dawne tuby od adapterów. W tym wypadku również obracała się sama tuba

    Konstrukcja ta wymaga użycia dwóch mikrofonów aby poprawnie zebrać jej brzmienie. Jeden an dole drugi na górze.

    Parę fotek:

    http://mkp.net/organ/122guts.jpg
    http://www.sissybar.net/mielisairaala/images/hammond_joni/Leslie_nude.JPG
    http://b3world.com/images/leslie122d.jpg
  • #16
    1szpetny
    Level 10  
    witajcie!

    Niestety nie udało mi się zrobi mojego przetwornika leslie - jeszcze brak czasu. Ale konstrukcja którą chcę zrealizowac jest właśnie taka jaką opisał Dziub-Dziub. Dzięki kolego za uzupełnienie. Myślę że zała idea powinna się sprowadzac do najprostrzego układu który minimalnie ingeruje w modulację elektroniczną sygnału. Podjąłem jednak pierwsze kroki i skompletowałem właśnie wzmacniacz z gramofonu Bambino na lampce ECL 86. poprawcie mnie jeśli się mylę ale powinienem miec z tego jakieś 2,5 [W] co na warunki pokojowe mnie zaspokaja w pełni:). A zastaw głośnikowy tonsila który użył bym najchętniej to ZG-30 C lub ZGC-30 C, choc nie jestem pewien co do charakterystyk użytych tam głośników - trzeba to sprawdzic. Głośnik testowy który ja zamierzam użyc razem z małym lampiaczkiem, to model TESLA ZG i tutaj tabliczka znamionowa jest już nieczytelna. Zestaw składa się z głośników: GDWK 9/80/1 (8 [Ω] 80 [W]) oraz GDN 12/30/2 (6[Ω] 30 [W]). Tak jak pisałem wcześniej nie wiem czy ta konstrukcja ma szanse na powodzenie, nie sprawdzałem jeszcze charakterystyk głośników, a i sama zwrotnica jest istotna co by nie cięła za wysoko. Dziub-Dziub, dzięki za info o konstrukcji bębna dla głośnika niskotonowego. Tego nie podejrzałem.
    Pozdrawiam wszystkich!