Witam!
Dzisiaj w trakcie jazdy nagle wylaczyl mi sie silnik!!!! Przy ponownej probie odpalenia nic sie nie dzialo oprocz mielenia rozrusznika. Jakby zero pradu (oprocz dzialania rozrusznika) i zero paliwa - babskie wrazenie. Nie dzialal alarm, nie palily sie lampki kontrolne, nic nie reagowalo. Po paru minutach auto odpalilo i pojechalam dalej. U celu trasy znowu auto mi zgaslo. Tym razem nie reagowalo kilka godzin. Odpalilo w momencie kiedy pojawil sie pomysl przepchania go do warsztatu. Po kolejnych paru godzinach odpalilo i od razu zgaslo z tymi samymi objawami, wlaczylam stacyjke jeszcze raz, kontrolki sie podswietlily i auto odpalilo. Dojechalam spokojnie do domu.
W sobote jestem umowiona na wizyte u znajomego mechanika - zlotej raczki . Chcialabym zebyscie udzielili mi wskazowek (ktore moge przekazac zlotej raczce) od czego zaczac i co moze byc przyczyna takiego zachowania sie auta? Zakladam ze to alarm.
I drugie pytanie czy mozna do czasu zlozenia wizyty u mechanika odpiac jakos ten alarm zebym nie miala juz takich niespodzianek a mogla do tego czasu jezdzic, czy moze odradzacie takie wyjscie i pozostaje mi autobus?
pozdrawiam
Dzisiaj w trakcie jazdy nagle wylaczyl mi sie silnik!!!! Przy ponownej probie odpalenia nic sie nie dzialo oprocz mielenia rozrusznika. Jakby zero pradu (oprocz dzialania rozrusznika) i zero paliwa - babskie wrazenie. Nie dzialal alarm, nie palily sie lampki kontrolne, nic nie reagowalo. Po paru minutach auto odpalilo i pojechalam dalej. U celu trasy znowu auto mi zgaslo. Tym razem nie reagowalo kilka godzin. Odpalilo w momencie kiedy pojawil sie pomysl przepchania go do warsztatu. Po kolejnych paru godzinach odpalilo i od razu zgaslo z tymi samymi objawami, wlaczylam stacyjke jeszcze raz, kontrolki sie podswietlily i auto odpalilo. Dojechalam spokojnie do domu.
W sobote jestem umowiona na wizyte u znajomego mechanika - zlotej raczki . Chcialabym zebyscie udzielili mi wskazowek (ktore moge przekazac zlotej raczce) od czego zaczac i co moze byc przyczyna takiego zachowania sie auta? Zakladam ze to alarm.
I drugie pytanie czy mozna do czasu zlozenia wizyty u mechanika odpiac jakos ten alarm zebym nie miala juz takich niespodzianek a mogla do tego czasu jezdzic, czy moze odradzacie takie wyjscie i pozostaje mi autobus?
pozdrawiam