Mój problem wydaje się być banalny i pewnie w jakiś sposób był na forum poruszony - ale słabo kojarząc elektronikę nie potrafię znaleźć rozwiązania.
Mianowicie podłączam czujniki cofania. Zasilanie zgodnie z logiką biorę z lampy cofania. I oczywiście wszystko działa, ale .... okazało się, że w moim samochodzie po wyłączeniu świateł a na włączonym zapłonie cały czas na żarówkach jest ok 2V (chyba wykrywanie usterki żarówki, albo coś?). Te 2V powodują, że centralka czujnika zamiast się wyłączyć pika beeperem. No i teraz pytanie - co wstawić przed centralkę aby przy spadku napięcia do powiedzmy 5V nastąpiło jego odcięcie? Myślałem o przekaźniku, ale o ile faktycznie przy spadku prawdopodobnie wyłączy główny obwód to przez obwód sterujący dalej jakiś prąd może płynąć a tego wolałbym uniknąć...
Dzięki i pozdrawiam
Maciek
Mianowicie podłączam czujniki cofania. Zasilanie zgodnie z logiką biorę z lampy cofania. I oczywiście wszystko działa, ale .... okazało się, że w moim samochodzie po wyłączeniu świateł a na włączonym zapłonie cały czas na żarówkach jest ok 2V (chyba wykrywanie usterki żarówki, albo coś?). Te 2V powodują, że centralka czujnika zamiast się wyłączyć pika beeperem. No i teraz pytanie - co wstawić przed centralkę aby przy spadku napięcia do powiedzmy 5V nastąpiło jego odcięcie? Myślałem o przekaźniku, ale o ile faktycznie przy spadku prawdopodobnie wyłączy główny obwód to przez obwód sterujący dalej jakiś prąd może płynąć a tego wolałbym uniknąć...
Dzięki i pozdrawiam
Maciek
