Witam,
jestem od kilku miesiecy szczesliwym posiadaczem Toyoty Cariny E z 1996 z alarmem Avital Champion Mark III. I ten wlasnie alarm jest przyczyna moich ostatnich klopotow.
Zaczelo sie od tego, ze zauwazylem, ze nie dziala alarm - dziala wylacznie centralny zamek i swieci sie kontrolka alarmu. Ok - pogooglalem, rozpoznalem temat i wylaczylem tryb serwisowy. Sprawdzilem - czujki dzialaja i wyje w przypadku ich naruszenia.
Okazalo sie jednak, ze problem nie jest tak banalny - po kazdym wlaczeniu stacyjki tryb serwisowy znow sie wlacza. Wiecej - po przekreceniu stacyjki nie da sie go wylaczyc z pilota - nieustannie straszy swoja czerwienia, mozliwosc wylaczenia pojawia sie dopiero po wylaczeniu stacyjki. Niby maly problem - wystarczy pamietac, zeby kazdorazowo po zaparkowaniu wylaczac tryb serwisowy, ale chyba nie o to chodzi?
Przypuszczajac, ze problem rozwiaze "machniecie" przelacznikiem serwisowym, rozpoczalem jego poszukiwania. Niestety, bezskutecznie. Poprzedni wlasciciel tez wyparl sie wiedzy na jego temat. No i mam problem.
Co moge w takiej sytuacji zrobic? Czy rzeczywiscie ide dobrym tropem i machniecie przelacznikiem da pozadany efekt? I jesli tak - to jak ten **** przelacznik wyglada? Zwykly microswitch? Czy tez moze jakis inny? A jesli to nie problem przelacznika - to co moge zrobic? Prosze o pomoc!
jestem od kilku miesiecy szczesliwym posiadaczem Toyoty Cariny E z 1996 z alarmem Avital Champion Mark III. I ten wlasnie alarm jest przyczyna moich ostatnich klopotow.
Zaczelo sie od tego, ze zauwazylem, ze nie dziala alarm - dziala wylacznie centralny zamek i swieci sie kontrolka alarmu. Ok - pogooglalem, rozpoznalem temat i wylaczylem tryb serwisowy. Sprawdzilem - czujki dzialaja i wyje w przypadku ich naruszenia.
Okazalo sie jednak, ze problem nie jest tak banalny - po kazdym wlaczeniu stacyjki tryb serwisowy znow sie wlacza. Wiecej - po przekreceniu stacyjki nie da sie go wylaczyc z pilota - nieustannie straszy swoja czerwienia, mozliwosc wylaczenia pojawia sie dopiero po wylaczeniu stacyjki. Niby maly problem - wystarczy pamietac, zeby kazdorazowo po zaparkowaniu wylaczac tryb serwisowy, ale chyba nie o to chodzi?
Przypuszczajac, ze problem rozwiaze "machniecie" przelacznikiem serwisowym, rozpoczalem jego poszukiwania. Niestety, bezskutecznie. Poprzedni wlasciciel tez wyparl sie wiedzy na jego temat. No i mam problem.
Co moge w takiej sytuacji zrobic? Czy rzeczywiscie ide dobrym tropem i machniecie przelacznikiem da pozadany efekt? I jesli tak - to jak ten **** przelacznik wyglada? Zwykly microswitch? Czy tez moze jakis inny? A jesli to nie problem przelacznika - to co moge zrobic? Prosze o pomoc!