Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tyrystorowy układ regulacji do elektronarzędzi

04 Gru 2007 21:03 8664 15
  • Poziom 16  
    W bardzo archiwalnym numerze Radioelektronika(lub podobnego pisma) był schemat regulatora prędkości obrotowej do elektronarzędzi. Układ był bardzo prosty, zawierał: tyrystor, dwie diody 1N..., dwa potencjometry po ok 1,5kΩ, dwa kondensatory po 10 µF. Gdyby ktoś mógł mi taki schemat wrzucić ....
    -doro
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Przeniosłem z: Schematu/instrukcji…
  • Poziom 16  
    Panowie, przeczytajcie dokładnie mój post. Nie napisałem nic o ...diaku i triaku. Zależy mi na schemacie o jaki prosiłem(z tyrystorem diodami, kondensatorami ....., to ma być do sterowania n.p. zabawki(napięcie bezpieczne).
    -doro
  • Poziom 43  
    Witam,
    dorotata napisał:
    Panowie, przeczytajcie dokładnie mój post. Nie napisałem nic o ...diaku i triaku. Zależy mi na schemacie o jaki prosiłem(z tyrystorem diodami, kondensatorami ....., to ma być do sterowania n.p. zabawki(napięcie bezpieczne).
    -doro

    to chyba gdzieś pomiędzy wierszami jest napisane, zobacz to chyba Twoja wypowiedź:

    Cytat:
    dorotata napisał:
    W bardzo archiwalnym numerze Radioelektronika(lub podobnego pisma) był schemat regulatora prędkości obrotowej do elektronarzędzi. Układ był bardzo prosty, zawierał: tyrystor, dwie diody 1N..., dwa potencjometry po ok 1,5kΩ, dwa kondensatory po 10 µF. Gdyby ktoś mógł mi taki schemat wrzucić ....
    -doro

    ... a Wieszcz kiedyś był napisał: 'bo chodzi o to by język giętki wypowiedział to, co pomyśli głowa...'
    Elektronarzędzia bywają zasilane z sieci energetycznej prądu przemiennego (większość), ale również mogą być zasilane z napięcia bezpiecznego i prądu stałego, lecz tych raczej za pomocą tyrystora regulować łatwo (wymuszona komutacja tyrystora) nie da się... :cry:

    Pozdrawiam
  • Poziom 16  
    cyt. Układ był bardzo prosty, zawierał: tyrystor, dwie diody 1N..., dwa potencjometry po ok 1,5kΩ, dwa kondensatory po 10 µF.

    Co w tym poście jest niezrozumiałego? Za to ja jakoś nie mogę pojąć o co tobie w tej wypowiedzi chodzi i czy jesteś pewny swojego wywodu. cyt. ale również mogą być zasilane z napięcia bezpiecznego i prądu stałego, lecz tych raczej za pomocą tyrystora regulować łatwo (wymuszona komutacja tyrystora) nie da się... Nerwowy jakiś kolega ...czy co? Mam cichą nadzieję, że któryś z kolegów natrafił na ten schemacik i mi go .....
    -doro
  • Poziom 43  
    dorotata napisał:
    Znalazłem, więc się dzielę. Schemat idealnie nadaje się do budowy n.p. regulowanego prostownika accu samochodowych i motocyklowych.(Radioelektronik 10/84)

    Tyrystorowy układ regulacji do elektronarzędzi
    Układ zasilany (bezpiecznie) z uzwojenia wtórnego transformatora, ale to wcale nie znaczy, iż jest bezpieczny dla samego transformatora... :cry:
    Prostownik jest sterowany ale jednopołówkowo, co spowoduje przepływ składowej stałej przez uzwojenie wtórne transformatora... a jakie będą tego skutki, to "rasowym elektrykom" tłumaczyć nie muszę... :D

    dorotata napisał:
    pozdrawiam nerwowych
    doro
    Kolego dorotata, swoje złośliwe uwagi proszę zachować dla siebie... i do książek po nauki... :twisted: :evil: ... zamiast tu prawić mi impertynencje... :cry:
  • Poziom 37  
    Wszystko zależy tak naprawdę od izolacji drutu trafa. Jeśli masz dobry drut (z dobrą emalią) to choć będzie się grzał wytrzyma wiele. Ale jeśli będzie to tani chińczyk nawinięty masowo to zapomnij o swoich prostownikach sprzed lat :). Wystarczy kilkanaście ładowań i dowidzenia. Po stronie wtórnej jest to oczywiście bezpieczniejsze ale trafo grzeje się dość równomiernie w całej objętości i padnie oczywiście pierwotne. Poparte jest niestety własnymi smutnymi doświadczeniami. Zawsze możesz oczywiście dać mostek i symetria poprawi się znacząco :)
  • Poziom 16  
    elek555 napisał:
    Wszystko zależy tak naprawdę od izolacji drutu trafa. Jeśli masz dobry drut (z dobrą emalią) to choć będzie się grzał wytrzyma wiele. Ale jeśli będzie to tani chińczyk nawinięty masowo to zapomnij o swoich prostownikach sprzed lat :). Wystarczy kilkanaście ładowań i dowidzenia. Po stronie wtórnej jest to oczywiście bezpieczniejsze ale trafo grzeje się dość równomiernie w całej objętości i padnie oczywiście pierwotne. Poparte jest niestety własnymi smutnymi doświadczeniami. Zawsze możesz oczywiście dać mostek i symetria poprawi się znacząco :)


    Masz kolego rację do końca. Nigdy nie pisałem, że chcę, chciałem zastosować
    trafochińszczyznę. Prostownik najbezpieczniejszy jest na "trafie bezpieczeństwa". Nigdy nie stosuję tanich traf gdy idzie o ciągłą pracę bez dozoru. Ale za uwagi dziękuję
  • Poziom 37  
    Jeśli chodzi o trafo bezpieczeństwa jest to dobra koncepcja bo z reguły są wykonywane dość porządnie. Zdejmij tylko część wtórnego do około 17-18V i załóż ten mostek bo dzięki temu temat grzania sam zniknie :). Śmiejemy się trochę z wracających jak bumerang pytań o to samo i prowokujemy pytających do samodzielnego myślenia (co musisz wybaczyć bo wynika z niechęci pytających do wyszukiwarki- post Qarza :) ) ale życzymy byście nie wdeptywali w to co my paaarę lat temu i napisaliśmy to też juz po parę razy.
    pozdr
  • Poziom 16  
    elek555 napisał:
    Zdejmij tylko część wtórnego do około 17-18V i załóż ten mostek bo dzięki temu temat grzania sam zniknie :). .........
    pozdr

    Odwinięcie wtórnego to podstawa no i dobre trafo
    doro
  • Poziom 43  
    dorotata napisał:
    elek555 napisał:
    Zdejmij tylko część wtórnego do około 17-18V i załóż ten mostek bo dzięki temu temat grzania sam zniknie :). .........
    pozdr

    Odwinięcie wtórnego to podstawa no i dobre trafo
    Raczej jednak kiepskie ... :D - w sensie parametrów elektrycznych; duże procentowe napięcie zwarcia, i takie tam podobne parametry.
    Proponuję spróbować to samo na transformatorze toroidalnym i porządnym (takim o praktycznie niemierzalnym prądzie biegu jałowego).. :D
    Ostrzegam jednak: Będzie "dym" i to dość szybko... :twisted:
  • Poziom 16  
    Quarz, trochę mnie zelektryzowałeś swoimi spostrzeżeniami. Sprawdziłem u kilku ludzi którzy takie wykonane przeze mnie prostowniki użytkują od lat 80-tych i oprócz pożółkłych(rdza) obudów żadnych innych minusów nie stwierdziłem. Wszystkie, oczywiście biegają na odwiniętych 24-ro voltowych trafach bezpieczeństwa. Więc chyba trochę przesadziłeś.
    doro
  • Poziom 43  
    dorotata napisał:
    Quarz, trochę mnie zelektryzowałeś swoimi spostrzeżeniami. Sprawdziłem u kilku ludzi którzy takie wykonane przeze mnie prostowniki użytkują od lat 80-tych i oprócz pożółkłych(rdza) obudów żadnych innych minusów nie stwierdziłem. Wszystkie, oczywiście biegają na odwiniętych 24-ro voltowych trafach bezpieczeństwa. Więc chyba trochę przesadziłeś.
    Nic nie przesadziłem, ale też Twoja umiejętność czytania, i ze zrozumiem, mocna nie jest... :cry:
    Czego dałeś tu wyraz, nie tylko w swoich wypowiedziach, ale również w niewykonaniu polecenia Moderatora... ZOBACZ

    No cóż, com był tu napisał wcześniej i jakich to tyczyło (a dziś powszechnie dostępnych) transformatorów, tego powtarzał nie będę.
    Napisałem to przede wszystkim jako sygnał - ostrzeżenie - dla innych czytających ten temat, ponieważ to jest tu moim głównym przesłaniem, a że i (przy okazji) odpowiadam Tobie - tak wyszło, toć inaczej nie da się... :shocked!: :?: