Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterowanie przekaźnikiem w włączniku zmierzchowym

LKos 05 Gru 2007 08:41 1613 3
  • #1 05 Gru 2007 08:41
    LKos
    Poziom 9  

    Witam,

    Zbudowałem włącznik zmierzchowy opierając się na poniższym schemacie (tym z prawej strony):
    http://www.elektroda.net/cir/2.html
    Dobrałem parametry elementów tak aby przekaźnik załączał się przy określonym natężeniu światła. Wszystko ładnie się uruchamia, ale jest problem z wyłączeniem. W pomieszczeniu gdzie jest stosowany panuje zbyt małe natężenie światła aby wyłączył się samoczynnie (na 100% działa bo wyłącza się po poświeceniu w fotorezystor latarką)

    Czy można w prosty sposób zmodyfikować ten układ aby zmniejszyć różnicę między natężeniami światła potrzebnymi do załączenia i wyłączenia przekaźnika?
    Wiem, że można rozbudować układ o kolejne tranzystory sterujące przekaźnikiem (znalazłem schematy w opcji Szukaj ;-) ) Zależy mi jednak na prostocie całego rozwiązania.

    Pozdrawiam
    Rex

    0 3
  • Relpol
  • #2 05 Gru 2007 10:08
    hobbyelektronik
    Poziom 27  

    Zrób sobie np. ten układ:
    http://www.eres.alpha.pl/elektronika/readarticle.php?article_id=186
    W Twoim rozwiązanu wystarczy dodać tranzystor podobnie jak w schemacie który jest na stronie przeze mnie wskazanej, dzięki temu uzyskasz histereze.To proste rozwiązanie zastosowane przez Ciebie ma ten minus że jak przekaznik złapie to trzyma po przestrojeniu trymerkiem, albo przy właściwym ustawieniu czułości "klapie" nawet przy nieznacznych zmianach oświetlenia.

    Powodzenia...............

    0
  • Relpol
  • #3 05 Gru 2007 13:47
    LKos
    Poziom 9  

    hobbyelektronik napisał:
    albo przy właściwym ustawieniu czułości "klapie" nawet przy nieznacznych zmianach oświetlenia.

    Właśnie nie reaguje na małe zmiany oświetlenia. Nawet bardziej niż bym sobie tego życzył. Niezależnie od tego na jakim poziomie ustalę moment załączenia, do wyłączenia potrzeba o wiele więcej światła niż będzie w pomieszczeniu (no chyba, że ustawię na włączanie się przy absolutnej ciemni).

    Podany układ oczywiście przestudiuję :-)

    Jeśli ktoś ma jeszcze jakiś pomysł to proszę o podzielenie się nim.

    Pozdrawiam
    Rex

    0
  • #4 05 Gru 2007 15:36
    Molejnic

    Poziom 20  

    Przeanalizujmy działanie układu -zakładam, że wykonałeś ten drugi schemat (załączenie w ciemności)
    Narastająca ciemność powoduje, że fotorezystor zwiększa swoją rezystancję i odkłada sie na nim coraz większe napięcie. Wzrastające napięcie powoduje, że prąd bazy tranzystora rośnie i zaczyna się on otwierać. w momencie gdy spadek napięcia na tranzystorze jest mały to napięcie na cewce przekaźnika jest duże i załącza się on (jest to np napięcie 5V). Teraz następuje oświetlenie fotorezystora i zachodzi sytuacja odwrotna. Napięcie na foto maleje, prąd bazy maleje tranzystor zaczyna się zamykać i rośnie napięcie na nim i automatycznie maleje napięcie na cewce przekaźnika. Teraz jednak żeby przekaźnik puścił to napięcie na jego cewce musi spaść do powiedzmy 2V - dlatego układ Ci się nie wyłącza. Żeby ten problem rozwiązać musiałbyś
    zmniejszyć rezystancję fotorezystora poprzez podłączenie równolegle do niego opornika 1M - po załączeniu przekaźnika jeden z jego wolnych styków podłącza do foto ten opornik (drugi koniec opornika podłączony na stałe do masy). W ten sposób zmniejszysz napięcie na foto i prąd bazy ale nie na tyle żeby puścił przekaźnik a przy narastaniu oświetlenia powinno to zapewnić rozłączeni przekaźnika. Można też do foto podłączyć równolegle kondensator 10u co zapewniłoby też pewną histerezę i zabezpieczy układ przed drganiem styków. Opornik, 1M też należało by dobrać doświadczalnie.

    0