Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Siemens C75 - odmowa naprawy w ramach gwarancji?

tolo05 09 Gru 2007 21:04 3139 10
  • #1 09 Gru 2007 21:04
    tolo05
    Poziom 10  

    Witam Kolegów,
    przejdę od razu do rzeczy. Roczny w/w aparat, który użytkuje syn, od ok. dwóch miesięcy miewał "napady" wyłaczania się. Wreszcie pewnego dnia zgasł na dobre. Ponieważ, był jeszcze na gwarancji, wylądował w serwisie. Po ok. dwóch tygodniach wrócił nie naprawiony z serwisu z adnotacją: "Uszkodzenie aparatu powstało w wyniku działania cieczy lub użytkowania w warunkach nadmiernej wilgotności. Świadczą o tym ślady cieczy i elektrokorozji na elementach elektronicznych w okolicach złącz akcesoriów. Telefon trwale uszkodzony, brak możliwości wykonania skutecznej naprawy. Odmowa naprawy w ramach gwarancji". Syn twierdzi, że fon nie przechodził nauki pływania, a kieszenie ma zazwyczaj suche:-). Mam w związku z tym pytania: - czy to przypadkiem nie jest zwykła zciema serwisu (brak umiejętności, a klient i tak niczego nie udowodni) - czy ktoś, miał podobną sytucję? I drugie, jeżeli rzeczywiście trochę w tym prawdy, to czy ma sens ew. kąpiel w izopropanolu?.
    Pozdrawiam i liczę na rzucenie odrobiny światła w tym temacie:|

    0 10
  • Relpol
  • #2 09 Gru 2007 21:10
    KamBys
    Poziom 23  

    wiele osob twierdzi ze to sciemy serwisu, ale prawda jest taka ze nawet 1 zawilgocony element to utrata gwarancji - takie maja przepisy i nawet jak jest uszkodzona koncowka mocy a zawilogocona byla klawiatura to utrata gwarancji

    z doswiadczenia moge powiedziec ze prawie zaden uzytkownik sie nie przyzna do zawilgocenia telefonu. a o to nie jest trudno - rozmowa na deszczu, mokre spodnie itd

    czy kapiel ma sens - najpierw trzeba obejrzec plyte telefonu, bo moze potrzeba przelutowac procka lub go wymienic. stanowczo odradzam szkole kapania kazdego zalanego telefonu

    0
  • Relpol
  • #3 09 Gru 2007 21:23
    tolo05
    Poziom 10  

    Dzięki za szybką reakcję, hmm, czyli ew."walkę" z serwisem, moge sobie raczej odpuścić. W tym przypadku, rzeczywiście zacznę działania od śrubokręta i lupy...

    0
  • #4 09 Gru 2007 22:50
    epol
    Poziom 26  

    Dokładnie szkoda czasu na walkę z nimi. Też bym powiedział że jeśli stwierdzili zalanie to może syn gdzieś rozmawiał na deszczu jak już kolega wspomniał wcześniej. Sam byłem zdziwiony jak kupiłem sobie nokie i od razu wymieniłem w niej głośnik to nie była nigdzie zalana, a po niecałym roku używania znów wymiana głośnika i niestety w niej zauważyłem ślady zawilgocenia a głowę bym dał (i ją stracił) że nigdzie nie była zalana.

    0
  • #5 09 Gru 2007 23:11
    kamiltelefony
    Poziom 20  

    Wszystko zalezy od tego jakim zapleczem serwisowym dysponujesz...Przyjelo sie ze zalany telefon sie kompie ale jezeli zalanie jest niewielkie to nie ma sensu kmpac calej sluchawki...Jezeli nie masz HA i jakiegos boxa to nie masz co sie brac za naprawe...

    0
  • #6 10 Gru 2007 08:16
    Nosek1
    Poziom 28  

    Ja bym jeszcze do rzeczy ktore wymienil kolega kamiltelefony dodal zdolnosci.Dokladnie wczoraj znajomy klucil sie ze mna ze naprawil by sobie sam siemensa C65 gdyby mial sprzet (trzeba było podgrzac plyte ew.przekulkowac uklady) byl tak uparty ze az zgodzilem sie i pozwolilem mu uzyc mojego hota i wiecie co??Podgrzal tak pamiec i procka ze na bank by juz nie chodzily i jak spojrzal od boku to wydawalo mu sie ze uklady musza scisle przylegac do plyty i je podociskał :) kulki wyplynely spod procka a pamiec tak mocno chcial docisnac ze az mu poplynela przez pol plyty i pozamiatal plyte Ps:Przed naprawa kolegi mialem wymienic sobie grzalke w hocie bo mi sie upalila ale dobrze ze sie wstrzymalem bo by mi upalił ta nowa :)

    0
  • #7 10 Gru 2007 19:23
    tolo05
    Poziom 10  

    Witam ponownie,
    dzięki za fachowe podpowiedzi, co prawda jestem z zawodu elektronikiem, ale pracuję jako automatyk. Moje doświadczenie z serwisem fonów komórkowych jest raczej żadne, chociaż oczywiście przed serwisem pomierzyłem ładowarkę, akku, piny zasilające, jednak bez ingerencji w bebechy (gwarancja). Wertuję jednak powyższe forum i spróbuję coś z tym fantem zrobić, bardziej go już nie uwalę:)), a czas tu również nie odgrywa drastycznej roli (jakby nie było okazja na wymiankę na nowszy model;-)) Postaram się o ewentualnych "sukcesach" kolegów powiadomić, a na razie pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!

    0
  • #8 10 Gru 2007 20:07
    MoDerato
    Poziom 16  

    Najgorsze jest to że firma oddział firmy Siemens zajmujący sie produkcją telefonów tejże marki już od dawna nie istnieje, zaopatrzenie w rynek części też słabiutkie. Więc serwisy gwarancyjne z byle powodu będą odrzucały naprawy gwarancyjne aby uniknąć sytuacji że same by czekały na części do nieszczęśliwego modelu po 4 miesiące czy dłużej. Znam przypadek że Siemensa C75 serwis z braku części przetrzymał ponad 5 miesięcy!!!

    0
  • #9 10 Gru 2007 20:28
    Nosek1
    Poziom 28  

    Ogolnie mowiac producenci w bardzo duzym stopniu sa nastawieni na sprzedaz nowych telefonow a nie podtrzymywaniu starych przy zyciu.Swoja droga dla chcacego nic trudnego mogli by zrobic z cala pewnoscia telefon ktorego nie rusza ani ciecz ani upadek z duza sila ale po co??Telefony musza sie psuc zeby byl popyt na nowe.PROSTE.Pozdtawiam

    0
  • #10 12 Gru 2007 09:48
    studencik22
    Poziom 12  

    Czesc
    Bylo o tym nie raz. Jak zima wyjdziesz ze sklepu np na mroz to skropli sie para wodna ktora wczesniej zlapales np w tym sklepie wlasnie. To samo jak wychodzisz z domu i syn od kolegi. Nie musial wcale sie z nim kapac, zeby w serwisie stwierdzili wilgoc.

    Firmy produkujace telefony zyja ze sprzedazy telefonow a serwisy z platnych napraw. Gwarancje wykonuja jak nie moga sie wykrecic.
    Pozdro

    0
  • #11 12 Gru 2007 10:02
    FranekDolas
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Serwisy które robią Siemensa na gwarancji masowo odmawiają napraw i anulują gwarancje z wiadomych względów.Nie wiem jak wygląda sytuacja dokładnie ale czuję że mają problem z płatnościami za usługi.Miałem kilku klientów m.in. z CF75 gdzie nawet pod mikroskopem nie było śladu cieczy a jednak na tej podstawie anulowali gwarancję klientowi.Walka z nimi oczywiście nie ma sensu natomiast co do tego C75 to skuteczna naprawa musiałaby polegać na wymianie płyty gdyż zwykle pady są powyrywane pod procem i po podgrzaniu będzie działał jakiś czas a potem i tak wróci niezależnie czy go tylko podgrzejemy czy przekulkujemy a nawet jak procki wymieniałem to nic to nie dawało i odpuściłem sobie te telefony bo tylko utrapienie z tym było.

    0
  Szukaj w 5mln produktów