Witam serdecznie.
Mój kłopot z ww. odtwarzaczem mp3 jest następujący:
Po uruchomieniu pewnego pięknego dnia (czyli dzisiaj; normalny startup, z ładowaniem systemu) pojawił się normalny ekran - wyświetlał się kawałek, który powinien być odtwarzany. I tyle. Nic więcej - player się w tym momencie zawiesił. Ani się nie wyłącza, ani nie gra. I taki stan sobie trwa.
Restart nic nie daje. Po odbudowaniu biblioteki i ponownym uruchomieniu znowu ten sam problem - niby normalny ekran, ale nic nie działa, player nie reaguje na przyciski itd.
Podłączyłem pod usb do komputera. W momencie, kiedy był zawieszony - nie wykrywa. Restartując player przy podłączeniu do peceta - to samo.
Metoda z przytrzymaniem przycisku ON przy podłączaniu do usb nic nie dała
Poczekałem parę godzin, aż padła bateria. Po podłączeniu do peceta dalej jest to samo. Różnica drobna - system kompa wykrył urządzenie pod usb, ale jako nieznane, zatem wszelkie próby zainstalowania nowego firmware'u spełzły na niczym (instalator nie widział playera).
Może jeszcze dodam, że dzień wcześniej wyłączyłem playera najnormalniej na świecie, a przez noc nie spotkały go żadne wstrząsy.
Czy ktoś jest w stanie mi pomóc?
Gwarancji już nie mam, bo player ma ok. 1,5 roku.
Z góry dzięki. Czekam na ewentualne pytania.
Mój kłopot z ww. odtwarzaczem mp3 jest następujący:
Po uruchomieniu pewnego pięknego dnia (czyli dzisiaj; normalny startup, z ładowaniem systemu) pojawił się normalny ekran - wyświetlał się kawałek, który powinien być odtwarzany. I tyle. Nic więcej - player się w tym momencie zawiesił. Ani się nie wyłącza, ani nie gra. I taki stan sobie trwa.
Restart nic nie daje. Po odbudowaniu biblioteki i ponownym uruchomieniu znowu ten sam problem - niby normalny ekran, ale nic nie działa, player nie reaguje na przyciski itd.
Podłączyłem pod usb do komputera. W momencie, kiedy był zawieszony - nie wykrywa. Restartując player przy podłączeniu do peceta - to samo.
Metoda z przytrzymaniem przycisku ON przy podłączaniu do usb nic nie dała
Poczekałem parę godzin, aż padła bateria. Po podłączeniu do peceta dalej jest to samo. Różnica drobna - system kompa wykrył urządzenie pod usb, ale jako nieznane, zatem wszelkie próby zainstalowania nowego firmware'u spełzły na niczym (instalator nie widział playera).
Może jeszcze dodam, że dzień wcześniej wyłączyłem playera najnormalniej na świecie, a przez noc nie spotkały go żadne wstrząsy.
Czy ktoś jest w stanie mi pomóc?
Gwarancji już nie mam, bo player ma ok. 1,5 roku.
Z góry dzięki. Czekam na ewentualne pytania.