Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lodówka whirlpool ATR 464, sprawdzenie parownika

10 Gru 2007 18:44 5900 8
  • Poziom 14  
    Witam serdecznie, nie znalazłem takiej metody próby , wiec prosze o poradę ( w imieniu żony co to wiecie jak potrafi głowę suszyć ;) ) Otóż popsuła się chłodziarko-zamrażarka do wbudowania whirlpool ATR 464.
    Z racji że znam się na elektryce sprawdziłem agregat tj. silnik padł kompletnie. Wezwałem majstra, przyjechał, pogadał, zalecił najlepiej nowa lodówkę, no bo prawdopodobnie parownik nieszczelny itp..itd. Odłamał zaślepiona rurkę od agregatu i po czasie "syczeni"..stwierdził, że nieszczelna...powiedział, że i tak nie może naprawic, bo nie ma specjalnej złaczni aluminiowo-miedzianej...A przeciez jak go wezwałem to mówiłem jaki model, i co padło. No nic, zapłaciłem za dojazd i szkolenie i pozegnałem pana majstra.
    Jednak nowa lodówka to sporo kasy, a ja nie mam 100% pewnosci, ze parownik nie szczelny. Postanowiłem zrobić próbę powietrzną. Z czasów gdy zrobiłem instalację miedzianą wodną został mi taki układzik , który wykonałem a składający się z miedzianej rurki zakończonej zaworkiem samochodowym, po drodze zaworek jednokierunkowy, manometr na trójniku do 4 barów i całosc wlutowałem w jeden koniec rurki ( pomimo że dalej jest aluminiowa, ale uciełem od agregatu tak blisko, ze do czesci miedzianej wlutowałem bez problemu) . napompowałem do 2 barów, na razie trzyma....ile moge napompować maksymalnie/dopuszczalnie?

    Pozdrawiam

    Wiesiek
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 25  
    1- sze daj w tytule nazwe sprzetu bo trafisz do kosza ( regulamin )
    2- 25 atmosfer !! tyle powinna wytrzymac sprawna instalacja
    3- ryzyko duze z wymiana sprężarki bo one "palą" sie w 99 % na skutek braku czynnika (zwanego gazem)
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 14  
    colcolcol napisał:
    1- sze daj w tytule nazwe sprzetu bo trafisz do kosza ( regulamin )
    2- 25 atmosfer !! tyle powinna wytrzymac sprawna instalacja
    3- ryzyko duze z wymiana sprężarki bo one "palą" sie w 99 % na skutek braku czynnika (zwanego gazem)


    O..to nie sprawdze za bardzo...mam miernik do 4 barów...

    Dzięki ,

    Wiesiek
  • Poziom 27  
    colcolcol napisał:
    1- sze daj w tytule nazwe sprzetu bo trafisz do kosza ( regulamin )
    2- 25 atmosfer !! tyle powinna wytrzymac sprawna instalacja
    3- ryzyko duze z wymiana sprężarki bo one "palą" sie w 99 % na skutek braku czynnika (zwanego gazem)


    Chyba spora przesada kolego. O ile parownik rurowy wytrzyma to ciśnienie < choć niektóre np. ardo maja parownik schładzarki za ścianą z rurki o ściance 0,5mm> mogą wytrzymać, o tyle parownik płytowy mało który wytrzyma.
    No ale w takim wypadku zawsze można powiedzieć klientowi że był nieszczelny. <Zgłoś się do ukrytej kamery>.
  • Specjalista AGD
    To najpierw nastąpiła nieszczelność, a potem padł agregat ? Pisz trochę jaśniej.
  • Poziom 22  
    Cześć!
    Po pierwsze.
    kolega serwisant nie potrafił poradzić sobie ze złączką wiec powiedział ci że jest nieszczelność (za to ty sobie poradziłeś z tą złączką doskonale, jak w serwisie nie mamy pod ręką złączek to właśnie ucina się rurkę miedzianą przy sprężarce i lutuje się miedź do miedzi tylko trzeba uważać aby nie przegrzać samej złączki, bo jest klejona)
    Druga sprawa to jak ten pan rozciął układ i "syczało" to znaczy że gaz w układzie był, a to raczej przeczy nieszczelności.
    Po trzecie problem może być z tym twoim badaniem ciśnieniowym powietrzem. Do tego używa się azotu (czasem suchego powietrza), powietrze atmosferyczne ma za dużo wilgoci i może być przyczyną przytykania układu (gdy wilgoć zamarznie).
    na twoim miejscu znalazł bym lepszego fachowca i spróbował bym wymienić sprężarkę.
  • Poziom 14  
    nares napisał:
    To najpierw nastąpiła nieszczelność, a potem padł agregat ? Pisz trochę jaśniej.


    Wiesz, pojęcia nie mam, co najpierw, w pewnym momencie lodówka przestała pracowac, wyjełem z szawki, odłaczyłem kable od spręzarki , pomierzyłem, podłaczyłem bezpośrednio do pradu ( bez termostatu) tylko sam agregat i rozruch i nic, nie działa silnik, termik wyłacza. No to po hamsku bez termika i rozruch na krótko ...niestety padnięte, to stwierdziłem na 100%. jaka przyczyna awarii agregatu..trudno powiedzieć..moze poprostu, padł ot tak..przegrzał się. Może i nieszczelnosć..dlatego szukam. Mógł agregat poprostu się zepsuć a parownik jest OK? Prawda?

    Wiesiek

    Dodano po 3 [minuty]:

    bronek1806 napisał:
    Cześć!
    Po pierwsze.
    kolega serwisant nie potrafił poradzić sobie ze złączką wiec powiedział ci że jest nieszczelność (za to ty sobie poradziłeś z tą złączką doskonale, jak w serwisie nie mamy pod ręką złączek to właśnie ucina się rurkę miedzianą przy sprężarce i lutuje się miedź do miedzi tylko trzeba uważać aby nie przegrzać samej złączki, bo jest klejona)
    Druga sprawa to jak ten pan rozciął układ i "syczało" to znaczy że gaz w układzie był, a to raczej przeczy nieszczelności.
    Po trzecie problem może być z tym twoim badaniem ciśnieniowym powietrzem. Do tego używa się azotu (czasem suchego powietrza), powietrze atmosferyczne ma za dużo wilgoci i może być przyczyną przytykania układu (gdy wilgoć zamarznie).
    na twoim miejscu znalazł bym lepszego fachowca i spróbował bym wymienić sprężarkę.



    Dziękuje za radę, własnie miałem wątpliwości co do spręzania powietrza.., że może to byyc szkodliwe...no ale miałem do wyboru, albo wywalam całą lodówkę..albo próbuje cos kombinować;) Żeby jeszcze dzisiejsze lodówki były nowe lepszej jakosci..a tu wydam 2kzł i po 4 latach znowu złom.

    Pewnie zaryzykuję zakup spręzarki i wezwę fachowca. Może jeszcze pochodzi, bo jak na razie cisnienie trzyma.

    Pozdrawiam

    Wiesiek

    Dodano po 32 [sekundy]:

    bronek1806 napisał:
    Cześć!
    Po pierwsze.
    kolega serwisant nie potrafił poradzić sobie ze złączką wiec powiedział ci że jest nieszczelność (za to ty sobie poradziłeś z tą złączką doskonale, jak w serwisie nie mamy pod ręką złączek to właśnie ucina się rurkę miedzianą przy sprężarce i lutuje się miedź do miedzi tylko trzeba uważać aby nie przegrzać samej złączki, bo jest klejona)
    Druga sprawa to jak ten pan rozciął układ i "syczało" to znaczy że gaz w układzie był, a to raczej przeczy nieszczelności.
    Po trzecie problem może być z tym twoim badaniem ciśnieniowym powietrzem. Do tego używa się azotu (czasem suchego powietrza), powietrze atmosferyczne ma za dużo wilgoci i może być przyczyną przytykania układu (gdy wilgoć zamarznie).
    na twoim miejscu znalazł bym lepszego fachowca i spróbował bym wymienić sprężarkę.



    Dziękuje za radę, własnie miałem wątpliwości co do spręzania powietrza.., że może to byyc szkodliwe...no ale miałem do wyboru, albo wywalam całą lodówkę..albo próbuje cos kombinować;) Żeby jeszcze dzisiejsze lodówki były nowe lepszej jakosci..a tu wydam 2kzł i po 4 latach znowu złom.

    Pewnie zaryzykuję zakup spręzarki i wezwę fachowca. Może jeszcze pochodzi, bo jak na razie cisnienie trzyma.

    Pozdrawiam

    Wiesiek

    Dodano po 2 [minuty]:


    Po trzecie problem może być z tym twoim badaniem ciśnieniowym powietrzem. Do tego używa się azotu (czasem suchego powietrza), powietrze atmosferyczne ma za dużo wilgoci i może być przyczyną przytykania układu (gdy wilgoć zamarznie).

    Ale jak się napełnia czynnikiem ( tu r600) to najpierw robi sie próznię..to może cała wilgoć zostanie najpierw wyssana? ;)

    Wiesiek
  • Poziom 27  
    rudzik6 napisał:
    nares napisał:
    To najpierw nastąpiła nieszczelność, a potem padł agregat ? Pisz trochę jaśniej.


    Wiesz, pojęcia nie mam, co najpierw, w pewnym momencie lodówka przestała pracowac, wyjełem z szawki, odłaczyłem kable od spręzarki , pomierzyłem, podłaczyłem bezpośrednio do pradu ( bez termostatu) tylko sam agregat i rozruch i nic, nie działa silnik, termik wyłacza. No to po hamsku bez termika i rozruch na krótko ...niestety padnięte, to stwierdziłem na 100%. jaka przyczyna awarii agregatu..trudno powiedzieć..moze poprostu, padł ot tak..przegrzał się. Może i nieszczelnosć..dlatego szukam. Mógł agregat poprostu się zepsuć a parownik jest OK? Prawda?

    Wiesiek

    Dodano po 3 [minuty]:

    bronek1806 napisał:
    Cześć!
    Po pierwsze.
    kolega serwisant nie potrafił poradzić sobie ze złączką wiec powiedział ci że jest nieszczelność (za to ty sobie poradziłeś z tą złączką doskonale, jak w serwisie nie mamy pod ręką złączek to właśnie ucina się rurkę miedzianą przy sprężarce i lutuje się miedź do miedzi tylko trzeba uważać aby nie przegrzać samej złączki, bo jest klejona)
    Druga sprawa to jak ten pan rozciął układ i "syczało" to znaczy że gaz w układzie był, a to raczej przeczy nieszczelności.
    Po trzecie problem może być z tym twoim badaniem ciśnieniowym powietrzem. Do tego używa się azotu (czasem suchego powietrza), powietrze atmosferyczne ma za dużo wilgoci i może być przyczyną przytykania układu (gdy wilgoć zamarznie).
    na twoim miejscu znalazł bym lepszego fachowca i spróbował bym wymienić sprężarkę.



    Dziękuje za radę, własnie miałem wątpliwości co do spręzania powietrza.., że może to byyc szkodliwe...no ale miałem do wyboru, albo wywalam całą lodówkę..albo próbuje cos kombinować;) Żeby jeszcze dzisiejsze lodówki były nowe lepszej jakosci..a tu wydam 2kzł i po 4 latach znowu złom.

    Pewnie zaryzykuję zakup spręzarki i wezwę fachowca. Może jeszcze pochodzi, bo jak na razie cisnienie trzyma.

    Pozdrawiam

    Wiesiek

    Dodano po 32 [sekundy]:

    bronek1806 napisał:
    Cześć!
    Po pierwsze.
    kolega serwisant nie potrafił poradzić sobie ze złączką wiec powiedział ci że jest nieszczelność (za to ty sobie poradziłeś z tą złączką doskonale, jak w serwisie nie mamy pod ręką złączek to właśnie ucina się rurkę miedzianą przy sprężarce i lutuje się miedź do miedzi tylko trzeba uważać aby nie przegrzać samej złączki, bo jest klejona)
    Druga sprawa to jak ten pan rozciął układ i "syczało" to znaczy że gaz w układzie był, a to raczej przeczy nieszczelności.
    Po trzecie problem może być z tym twoim badaniem ciśnieniowym powietrzem. Do tego używa się azotu (czasem suchego powietrza), powietrze atmosferyczne ma za dużo wilgoci i może być przyczyną przytykania układu (gdy wilgoć zamarznie).
    na twoim miejscu znalazł bym lepszego fachowca i spróbował bym wymienić sprężarkę.



    Dziękuje za radę, własnie miałem wątpliwości co do spręzania powietrza.., że może to byyc szkodliwe...no ale miałem do wyboru, albo wywalam całą lodówkę..albo próbuje cos kombinować;) Żeby jeszcze dzisiejsze lodówki były nowe lepszej jakosci..a tu wydam 2kzł i po 4 latach znowu złom.

    Pewnie zaryzykuję zakup spręzarki i wezwę fachowca. Może jeszcze pochodzi, bo jak na razie cisnienie trzyma.

    Pozdrawiam

    Wiesiek

    Dodano po 2 [minuty]:


    Po trzecie problem może być z tym twoim badaniem ciśnieniowym powietrzem. Do tego używa się azotu (czasem suchego powietrza), powietrze atmosferyczne ma za dużo wilgoci i może być przyczyną przytykania układu (gdy wilgoć zamarznie).

    Ale jak się napełnia czynnikiem ( tu r600) to najpierw robi sie próznię..to może cała wilgoć zostanie najpierw wyssana? ;)

    Wiesiek



    Próżnia trochę osusza ale jeśli nabijałeś powietrzem to może nie wystarczyć. Dobry fachowiec powinien mieć azot. Gdy wymieniam sprężarkę od ręki to nie przedmuchuję ale gdy jest trochę zabawy z układem to tak. Natomiast w przypadku większych urządzeń<chłodnie do mleka , jakieś lady czy komory to zawsze.
  • Poziom 24  
    tym ze sprawdziłes szczelość powietrzem to nie problem,przeciez w tym powietrzu nie było szkalnki wody.próznia i wymiana filtra załatwi sprawe wilgoci. wracając do sprężarki to jeżeli lodówka do awarii sprężarki chodziła bezproblemowo,tzn wyłączała sie i nie zbierał sie nadmiar lodu na tylej scianie chłodziarki to układ można uznac za szczelny i z powodzeniem wymieniać sprężarke.