Witam,
Więc tak, proponuję jakąkolwiek składającą się z niezależnego odbiornika i nadajnika radiolinię kilkukanałową, do której można podłączyć normalne zewnętrzne czujki (najlepiej hermetyczne dualne PIR+mikrofale - są bardziej odporne na fałszywe alarmy). Najlepiej zainstalować je gdzieś na podbitce w zadaszonym miejscu, niezbędne jednak będzie żródło prądu 220v i jakiś mały zasilacz 12V którym zasilisz czujki i nadajnik radiolinii. Odbiornik radiolinii zawieszasz przy centrali i wpinasz pod wolne linie, tak jak zwykłe czujniki. Większość radiolinii ma 2 do 4 linii NO lub NC czyli normalnie otwartych lub normalnie zwartych. Musisz zobaczyć jak podpięte są działające już czujki. Chodzi o to czy czujka ma w stanie spoczynku zamykać obwód czy go otwierać. Radiolinia jedynie przekaże drogą radiową sygnał otwarcia lub zamknięcia danej linii.
Zwróć uwagę na oporniki parametryczne na innych liniach, będziesz musiał wpiąć takie same szeregowo lub równolegle, zależnie czy dajesz sygnał NO czy NC, powinny być one wpięte w wolne linie.
Możesz też potrzebować hasła instalatora żeby uaktywnić wolne linie jeśli instalator je wyłączył.
Takie rozwiązanie uchroni cię przed nędzną żywotnością baterii w czujkach bezprzewodowych montowanych na zewnątrz, a pozatym zawiesisz sobie na takiej radiolinii co tylko będziesz chciał
można to kupic:
http://www.volta.com.pl/VPL/ST2BOC.PHP
Niestety nadajnik i odbiornik oddzielnie
Pozdrawiam
tom