Usterka: sprzęt piszczy i się nie włącza.
Sytuacja wygląda tak: kiedyś, po chwilowym zaniku napięcia w sieci, magnetowid zaczął świszczeć i na wyświetlaczu nie było nic - ciemny, żadnej reakcji na cokolwiek. Wyciągnięto wtyczkę z gniazdka, po czym włączono po paru minutach i zadziałał bez piszczenia. To było kilka lat temu.
Ostatnio, po dłuższym zaniku napięcia (skasował się zegar) i powrocie ponownie piszczał. Jednak przestał dopiero wtedy, gdy jakimś cudem udało się go włączyć (czerwona LED świeciła). Pracował jakiś czas i dopiero wtedy można go było przełączyć na czuwanie bez piszczenia.
Przedwczoraj cichutko piszczał już podczas normalnej pracy. Po południu sam z siebie - bez zaniku napięcia - zaczął piszczeć i zgasł wyświetlacz - żadnej reakcji. Po wyciągnięciu wtyczki i ponownym włożeniu to samo. Dopiero po godzinie od wyłączenia z sieci zaskoczył.
Wczoraj sytuacja się powtórzyła, ale podczas normalnej pracy. Piszczał cicho, potem coraz głośniej i nagle zgasło wszystko. Znów godzina bez sieci i działa.
No, ale tak nie można normalnie nic obejrzeć. Od chwili włączenia do pracy do samoczynnego wyłączenia z piszczeniem upływa około 5 minut.
Co się mogło stać? Jak odnaleźć usterkę? Proszę o sugestie.
Pozdrawiam.
Przeniesiono z działu VCR VCP DVD DVIX (ob)
Sytuacja wygląda tak: kiedyś, po chwilowym zaniku napięcia w sieci, magnetowid zaczął świszczeć i na wyświetlaczu nie było nic - ciemny, żadnej reakcji na cokolwiek. Wyciągnięto wtyczkę z gniazdka, po czym włączono po paru minutach i zadziałał bez piszczenia. To było kilka lat temu.
Ostatnio, po dłuższym zaniku napięcia (skasował się zegar) i powrocie ponownie piszczał. Jednak przestał dopiero wtedy, gdy jakimś cudem udało się go włączyć (czerwona LED świeciła). Pracował jakiś czas i dopiero wtedy można go było przełączyć na czuwanie bez piszczenia.
Przedwczoraj cichutko piszczał już podczas normalnej pracy. Po południu sam z siebie - bez zaniku napięcia - zaczął piszczeć i zgasł wyświetlacz - żadnej reakcji. Po wyciągnięciu wtyczki i ponownym włożeniu to samo. Dopiero po godzinie od wyłączenia z sieci zaskoczył.
Wczoraj sytuacja się powtórzyła, ale podczas normalnej pracy. Piszczał cicho, potem coraz głośniej i nagle zgasło wszystko. Znów godzina bez sieci i działa.
No, ale tak nie można normalnie nic obejrzeć. Od chwili włączenia do pracy do samoczynnego wyłączenia z piszczeniem upływa około 5 minut.
Co się mogło stać? Jak odnaleźć usterkę? Proszę o sugestie.
Pozdrawiam.
Przeniesiono z działu VCR VCP DVD DVIX (ob)