Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Układ zabezpieczenia głośników do wzmacniaczy Diora WS-432

Irek_K 16 Gru 2007 17:53 8301 7
  • Przedstawiam schemat ideowy układu zabezpieczenia głośników który
    zastosowałem we wzmacniaczu fabrycznym WS-432.
    Układ zabezpieczenia głośników do wzmacniaczy Diora WS-432
    Zdjęcia sposobu zabudowy tego zabezpieczenia oraz inne ulepszenia tego wzmacniacza opisałem w artykule:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=563587&highlight=
    Układ podzielony jest na dwa moduły:
    - moduł wykonawczy wlutowany w miejsce przeznaczone na fabryczny układ
    zabezpieczenia
    - moduł zasilająco-sygnalizujący (na oddzielnej płytce)
    Mój układ, w stosunku do fabrycznego został mocno zmieniony.
    Układ fabryczny ma bowiem dwie wady:
    1) reaguje tylko na dodatnią składową stałą napięcia
    2) nigdy nie był zabudowywany w krajowych egzemplarzach wzmacniacza :D

    Teraz pokazuję przebiegi napięć i prądów w kilku punktach układu (symulacja w LTSpice).
    Po ok. 3 sekundach od włączenia zasilania załącza się przekaźnik (wykres czerwony).
    Po 6 sekundach zasymulowałem pojawienie się składowej stałej na wejściu (wykres zielony).
    Układ wyłącza głośniki po następnych 0.2 sek.
    Po 8 sek. wyłącza się zasilanie (jeśli przepali się bezpiecznik, inaczej należy ręcznie wyłączyć wzmacniacz).
    Układ zabezpieczenia głośników do wzmacniaczy Diora WS-432
    Parę uwag:
    Rezystor R9* zmniejszyć nawet do kilku kOm jeśli układ wyłącza się przy głośnym graniu (u mnie wcale nie jest potrzebny).
    Rezystor R11* dobrać aby dioda na panelu przednim świeciła z podobną
    jasnością jak diody od wskaźnika mocy (tj. na prąd ok. 12-15mA).
    Tranzystor MOSFET dowolny z napięciem 6V>UgsON>4V, RdsON<1Om
    Uds>50V.
    Większość IRF i BUZ spełnia ten warunek, ja zastosowałem SGSP311.
    Tranzystor ten nie wymaga radiatora.
    Uwaga: dioda D5 (typ 1N4002) i kondensator C9 do niej równoległy co najmniej na napięcie 100V. Dioda D5 na schamcie ma złe oznaczenie
    (na schemacie są elementy które były w bibliotece LTSpice).
    Diody Zenera użyłem C6V8 (a nie 6V2 jak w schemacie).
    C4 - elektrolit na napięcie min. 35V
    C7 - elektrolit na napięcie min. 25V (mozna go pominąć).
    C3,C2,C1 na min. 16V.
    Przekaźnik Pu na napięcie 12V ok. 240 Om (typ RM-2 pasuje do płyty wzmacniacza).
    D3 i R6 zapewniają rozładowanie układu po zaniku napięcia zasilania.
    Pojemności C2 i C3 nie należy zmniejszać (układ będzie wyłączał głośniki przy dużych sygnałach).
    Zwiększanie też nie jest korzystne (układ będzie miał dużą zwłokę). Zwłoka zadziałania dla podanych elementów wynosi ok. 200mS.
    Dioda D7 to po prostu czerwona dioda na płycie czołowej która do tej pory pokazywała napięcie zasilania a teraz pełni ważniejszą funkcję.
    Zgaśnięcie diody świadczy o zadziałaniu układu zabezpieczenia (wyłączeniu głośników).
    W celu adaptacji płyty głównej należało przeciąć jedną ścieżkę (którą normalnie szło zasilanie z +37V wzmacniacza) i wywiercić parę dodatkowych otworów.
    W tym rozwiązaniu napięcie do zasilania pobieram z odczepu ~21V transformatora TS-120/13.
    C4 nie może być dużej pojemności (max. 220uF) aby układ wyłączył się zanim rozładują się kondensatory we wzmacniaczu.
    Filtrowanie napięcia zapewnia stabilizator 15V (z tranzystora Q2).
    Stabilizacja napięcia jest konieczna , przekaźnik bowiem swoim polem magnetycznym powoduje wraźny przydźwięk.
    Tranzystor Q2 BD139 wymaga niewielkiego radiatora (15x20mm).
    Dioda D8 pozornie zbędna, pełni ważną funkcję: chroni przed przebiciem złącze BE tranzystora Q2 (po starcie napięcie w pkt. B przekracza znacznie napięcie bazy) - nie należy jej wyrzucać.
    Tranzystor Q1 dowolny m.cz. z h21e od 100-200.
    Dioda D4 polaryzuje lekko kondensatory elektrolityczne (ja użyłem diody germanowej ostrzowej).
    Mozna z niej zrezygnować a kondensatory same się spolaryzują. Uznałem jednak, że dioda ta wydłuży ich żywotność.


    Fajne!
  • #2 18 Gru 2007 20:39
    dlugi666
    Poziom 20  

    Ciekawy układ. Ale jedna uwaga fabryczny układ (do którego elementy przewinęły się kilkakrotnie na forum) uwzględnia pojawienie się dodatniego i ujemnego napięcia na wyjściu głośnikowym. Co sprawdziłem.

  • #3 19 Gru 2007 19:36
    Irek_K
    Poziom 13  

    Odtworzyłem oryginalny schemat z PCB płytki.
    Układ zabezpieczenia głośników do wzmacniaczy Diora WS-432
    Wartości R i C mogą być trochę inne niż w oryginale, ale schemat ogólny jest identyczny.
    Nie widzę tu, jak układ miałby działać dla ujemnej składowej stałej.
    Chyba że moja płyta jest "wczesna" a potem producent wprowadził modyfikacje.

  • #5 20 Gru 2007 20:43
    Irek_K
    Poziom 13  

    Rzeczywiście przegapiłem go. Kiedy jakiś czas temu projektowałem nowe zabezpieczenie nie rozumiałem do czego R608 służy i pominąłem odtwarzając schemat.
    Wydaje mi się, że R608 to półśrodek a nie prawdziwe zabezpieczenie.
    Układ nie zadziała przy minus kilka Volt. A stała czasowa R608 i C604 jest duża i przekaźnik wyłączy się z opóźnieniem. Dobór R608 jest bardzo krytyczny, wstawiłem go do schematu i próbowałem dobrać wartość w LTSpice ale nie uzyskałem zadowalających rezultatów.
    W wątku który wspomniałeś nikt nie podał wartości tego rezystora.
    Nie ma to jak układ symetryczny dla '+' i '-'.

    Przy okazji widać jak bardzo oszczędnościowy był sprzęt produkowany w PRLu (max 2 dodatkowe tranzystory załatwiłyby problem).
    W samej końcówce mocy także pełno oszczędności (np. brak luster prądowych).

  • #6 21 Gru 2007 10:55
    arek59
    Poziom 29  

    W latach 80 produkowali zarąbiste wzmaki. Przecież unitry, diory i inne nie należą do najgorszych wzmaków. Nieważne czy prowadziły oszczędności. Najważniejsze to aby pożądnie grało. Co do zabezpieczeni wystarczą bezpieczniki. Wiem że zabezpieczenia i inne są to raczej bajery alre z czasem przydatne. Ja wczoraj przywiozłem wzmak toshibe 2*80W RMS i jest to raczej wzmak bez sprężeniowy i bardzo dziwny. Na kanał idzie zaledwie 6 tranów, no i prosty zasilacz oraz preamp bez żadnych tranów.

  • #7 12 Mar 2008 22:29
    Irek_K
    Poziom 13  

    Co do bezpieczników to na płytce WS-ki jest przewidziane miejsce na bezpieczniki głośnikowe, ale "zwarte" drutem. Jednak dalej się upieram że oszędzano na wszystkim, nawet na bezpiecznikach.

  • #8 16 Mar 2008 20:38
    dlugi666
    Poziom 20  

    Irek_K napisał:
    Co do bezpieczników to na płytce WS-ki jest przewidziane miejsce na bezpieczniki głośnikowe, ale "zwarte" drutem. Jednak dalej się upieram że oszędzano na wszystkim, nawet na bezpiecznikach.


    Bezpieczniki były stosowane w WS-418 jako zabezpieczenie przeciwzwarciowe. W WS-432 i WS-442 w tym celu zastosowano układ tranzystorowy więc nie było potrzeby stosowania bezpieczników.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME