Witam.
Mam takie pytanie , pewnie trywialne - otóż chcę przelutować kondensatory na płycie. Lutować powiedzmy, że daję radę, ale nie rozumiem, czemu ta cyna na płycie głównej tak ciężko się roztapia? Mam stację Solomon SL-30 i ustawiam temperaturę prawie 450 stopni - tylko, że wtedy uszkadzam laminat zbyt wysoką temperaturą, a i tak punkty lutownicze ciężko "puszczają" - o co chodzi - może jest jakiś patent na to? Może to jakaś specjalna cyna
pozdrawiam
Alex
Mam takie pytanie , pewnie trywialne - otóż chcę przelutować kondensatory na płycie. Lutować powiedzmy, że daję radę, ale nie rozumiem, czemu ta cyna na płycie głównej tak ciężko się roztapia? Mam stację Solomon SL-30 i ustawiam temperaturę prawie 450 stopni - tylko, że wtedy uszkadzam laminat zbyt wysoką temperaturą, a i tak punkty lutownicze ciężko "puszczają" - o co chodzi - może jest jakiś patent na to? Może to jakaś specjalna cyna
pozdrawiam
Alex