Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lutowanie kondensatorów na płycie głównej - nie rozumiem?

19 Gru 2007 10:18 4634 13
  • Poziom 11  
    Witam.
    Mam takie pytanie , pewnie trywialne - otóż chcę przelutować kondensatory na płycie. Lutować powiedzmy, że daję radę, ale nie rozumiem, czemu ta cyna na płycie głównej tak ciężko się roztapia? Mam stację Solomon SL-30 i ustawiam temperaturę prawie 450 stopni - tylko, że wtedy uszkadzam laminat zbyt wysoką temperaturą, a i tak punkty lutownicze ciężko "puszczają" - o co chodzi - może jest jakiś patent na to? Może to jakaś specjalna cyna :)

    pozdrawiam
    Alex
  • TermopastyTermopasty
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 39  
    Mój patent wygląda tak : grzeję płytę hotairem 300°C i kolbą roztapiam lutowie na nóżkach kondensatorów .

    Oczywiście używam dużo topnika do bezołowiówki .
  • Poziom 11  
    Dzięki za szybką dopowiedź - otóż jaka płyta nie ma znaczenia, bo wziąłem inny laminat (zepsutą płytę) i efekt był identyczny...
    Spróbuję z hotairem :) pozdr
  • Poziom 22  
    Przed lutowaniem rozgrzanym grotem nakładam roztopioną kalafonie na luty, dopierro później rozgrzewam luty przechylając kondensator.
    Pozdrawiam
  • Poziom 17  
    Cyna na płycie ciężko sie topi prawdopodobnie dla tego, że jest to lut bezołowiowy. Potrzebne są do niego inne topniki niż kalafonia ponieważ ma wyższą temperaturę topienia od stopu SnPb
  • Moderator Samochody
    Ja używam płynu "Lutol", najpierw nakładam odrobinę płynu na każdy punkt lutowniczy, później wylutowuje. Można też nałożyć trochę zwykłej "cyny" LC-60.
    Ostatnio jak robiłem to najpierw powyrywałem wszystkie kondensatory z płyty i potem wylutowywałem tylko pojedyncze nóżki. Następnie odsysaczem udrażniałem otwory i wkładałem nowe kondensatory, lutując je świeżym stopem lutowniczym (LC-60).
  • Poziom 11  
    mazzji napisał:
    Cyna na płycie ciężko sie topi prawdopodobnie dla tego, że jest to lut bezołowiowy. Potrzebne są do niego inne topniki niż kalafonia ponieważ ma wyższą temperaturę topienia od stopu SnPb


    ok w takim razie jakiego topnika użyć? Jakiś konkretny?

    pozdr
    Alex
  • Poziom 37  
    tzok napisał:
    Ja używam płynu "Lutol", najpierw nakładam odrobinę płynu na każdy punkt lutowniczy, później wylutowuje. Można też nałożyć trochę zwykłej "cyny" LC-60.


    alexhawk napisał:
    ok w takim razie jakiego topnika użyć? Jakiś konkretny?

    pozdr
    Alex


    Czytanie nie boli
  • Spec od komputerów
    Moze za mala moc lutownicy? Plyta zabiera duzo ciepla.
  • Poziom 14  
    użyj odsysacza to pomaga w takich sytuacjach ja używam i jak na razie nie miałem problemów chociaż używam zwykłej lutownicy :D
  • Użytkownik obserwowany
    Hucul napisał:
    Mój patent wygląda tak : grzeję płytę hotairem 300°C i kolbą roztapiam lutowie na nóżkach kondensatorów .

    Oczywiście używam dużo topnika do bezołowiówki .

    Można podgrzać Preheater AOYUE 853A, również grzałką Hot air i narobić wiecej szkód w płycie.
    Dlatego nie używam chińskiego badziewia.
    Preheater mam własnej roboty, grzałki z lampy kwarcowej (tak, tak tej do opalania 20zł dałem na giełdzie) z regulacją od starego odkurzacza ,"wampir"jak ustawie 215 C to mam, a nie czasówka 853a ze ma być, a cyna twarda.
    Zamiast grzalki hot air własnej roboty grzałke IR (taką jak na filmie). Zakup odpowiedniej żarówki IR (może drogo ok 330 zł), ale nic mi nie zdmuchuje cyny.
    Proste, tanie, skuteczne. Środki topniki najbardziej sobie chwale "Cynel". Choć teraz mam próby w osłonie azotu.

    Ale do tematu kondensatory - odessać cyne, nanieść L60, dobra oporowa lutownica i wylut.
    Powiedzmy, ze mam za 400zł coś podobnego własnej roboty.
    Stołu, obudów elektoniki, swojego wkładu pracy nie licze.

    Link
  • Poziom 14  
    A ja robię to zwykłą lutownicą transformatorową. Podgrzewam nóżki z tyłu na przemian (na 3 razy) i go wyciągam. Z kolei lutując nowy kondensator najpierw rozgrzewam cynę i wciskam (też na 3 razy). Oczywiście co chwilę 'moczę' lutownicę w kalafonii. Na końcu szczotką usuwam resztki kalafonii i tyle. Nie do rozpoznania dla laika w porównaniu z oryginalnym lutem. Nigdy nie stosuję dodatkowej cyny, wykorzystuję tylko tę, która zostaje na laminacie.
  • Poziom 39  
    Dość ryzykowna metoda - przegrzana cyna po dwukrotnym dłuższym (na 6 razy jak piszesz) lutowaniu transformatorówką, i przy częstotliwościach i zmiennych temperaturach panujących w tym miejscu, może dać śliczne zimne luty po jakimś czasie.