logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Seat Cordoba 1,6 1998r (75KM) - problem z rozruchem.

mb_77 23 Gru 2007 17:52 6764 7
REKLAMA
  • #1 4617456
    mb_77
    Poziom 11  
    Witam wszystkich ekspertów;)
    Odkąd nastały chłodniejsze dni mam problem przy rozruchu samochodu.Jak na razie nikt nie potrafi trafnie zdiagnozowac przyczyny.
    A wyglada to tak:
    Po przekreceniu kluczyka nastepuje zryw rozrusznika(slinika)..i dalej nie idzie jakby cos blokowalo (nie jest to blokada mechanieczna - to wiem). Przytrzymanie kluczyka powoduje ze silnik przekreca sie o kolejne "pol" obrotu i dalej sie blokuje. I tak mozna trzymać kluczyk i bedzie sie to powtarzać. Czasem zaskoczy po 5-6 blokadzie.. tzn. silnik przeskakuje kolejne pol obrotu ale juz potem nie blokuje sie tylko z trudem odpala (nierowne obroty, szarpie, trzeba podgazowac zeby nie zgasl). Dlugo tez kluczyka nie mozna trzymac bo akumulator siada przy takim oporze. Udawało sie zapalac stosując system: kluczyk-blokada-pol obrotu-blokada-puscicic kluczyk.... i znowu kluczyk-blokada-pol obrotu-blokada-zaplon.Z czasem jest jednak coraz gorzej.
    A teraz informacje dodatkowe:
    - na cieplo usterka nie wystepuje,
    - rozrusznik jest "prawie nowka" zregenerowany i zmierzony pod katem roznych parametrow (jest ok!),
    - swiece nowe
    - wymieniony niedawno rozrzad, olej.
    - i najlepsze... po odpieciu przewodu od cewki i przekreceniu kluczyka rozrusznik kreci silnikiem jak szalony (nie ma żadnych blokad).. nie odpala oczywiscie ale nic nie blokuje.
    Powiem jeszcze ze jak juz udaje mi się odpalać to auto to mam wrażenie jakby zapłon następwał w momencie puszczania kluczyka (a nie trzymania go w pozycji "rozruch").
    Moim zdaniem to cos z elektryka - tylko co?
    Prosze o podpowiedz w jakim kierunku iść z diagnozami?
    Pozdrawiam:)
  • REKLAMA
  • #2 4617477
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda
    ktoś zamieszał przewody WN
  • REKLAMA
  • #3 4617498
    mb_77
    Poziom 11  
    serio?
    to czemu wczesniej palil bez zarzutu i teraz jak jest cieply to tez odpala.
    A jesli rzeczywiscie to jak powinny byc podpiete?
    1/2/3/4 świeca/cylinder?
  • REKLAMA
  • #4 4617515
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Seat Cordoba 1,6 1998r (75KM) - problem z rozruchem.

    Ale jeżeli wcześniej odpalał to nie tutaj problem (zasugerowałem się tym objawem po odłączeniu cewki)
  • REKLAMA
  • #5 4617543
    mb_77
    Poziom 11  
    sprawdze te kable - ale czekam tez na inne porady...
    (rozumiem ze na rysunku 1-szy cylinder to pierwszy z lewej patrzac od przodu auta a 4-ty jest przy samym aparacie zapłonowym tj. najblizej niego)
  • #6 4622536
    mb_77
    Poziom 11  
    spiesze doniesc ze poswiecilem godzinke z wczorajszego wigilijnego przedpołudnia na zakup i wymiane przewodow WN..... I SUKCES!!!
    Zapala rewelacyjnie bez zadnych negatywnych objawow! Czyli ktorys z kabli mial przebicie/zwarcie (z tego powodu padla mi chyba 3 miesiace temu cewka... dziwne tylko ze potem problem wystepowal tylko na zimnym silniku).Dobrze ze jest OK! :):):)
    A teraz co do schematu i sposobu podpiecia przewodow do aparatu:
    patrzac na kopułkę:
    godz. 11 - drugi cylider (od lewej stojąc przed autem)
    godz. 14 - 4
    godz. 17 - 3
    godz. 20 - 1... wiec chyba troche inaczej niz napisales (goldwinger).
    Ale dzieki za pomoc :)

    pozdrawiam i zycze udanego swietowania :)
    mb
  • #7 4622602
    goldwinger
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Fakt-mój błąd wrzuciłem zdjęcie nie tego silnika
  • #8 11757909
    małorolny
    Poziom 1  
    Temat stary, ale może moja podpowiedź komuś się przyda.
    Otóż miałem identyczny problem z moją cordobą (1,6 ALM). Po zauważeniu,że rozrusznik się jąka, a silnik nie odpala, ( precyzyjniej - odpałał za x razem, ale w chwili puszczenia kluczyka), doszedłem do wniosku, że gdzieś musi być zwarcie. Przy oględzinach przewodów zauważyłem spaloną izolację na kablach dochodzących do cewki zapłonowej. Dodatkowo w kostce przy cewce jeden styk był podpalony. Nie wiem tylko, czy styk podpalił się, że kable robiły zwarcie, czy kable się przegrzały, bo styk podpalony? Wymieniłem trefne odcinki kabli wraz z kostką i wymieniłem (na szczęście miałem w zapasie) cewkę. Awaria usunięta.
    To, że nie odpala zimny, a ciepły pali, może być winą przewodów WN. Na zimnych kablach może być wilgoć i nawet niezauważalna wada izolacji skutecznie utrudni podanie iskry.
    To tyle ode mnie.
REKLAMA