Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Podświetlenie schodów na ledach i sterowanie tym

pawelj 29 Gru 2007 18:20 9700 10
  • #1 29 Gru 2007 18:20
    pawelj
    Poziom 15  

    Witam. Zastanawiam się nad rozwiązaniem podświetlenia schodów w moim domu. Zostało dobudowane poddasze do którego prowadzą schody, tyle że na etapie projektowania i domu i potem poddasza umknęło mi oświetlenie. Dorobić teraz wyłączniki to byłby spory problem. Wpadłem na pomysł dość efektownego oświetlenia.

    Najprostszy wariant to taki że fotokomórki byłyby umieszczone na pierwszym i ostatnim schodku. Jeżeli ktoś wejdzie na pierwszy schodek to się zaświecają wszystkie światła i świecą chwile dłużej niż zejście z ostatniego.
    Oświetlenie schodów to w zamyśle LED-y białe. SMD. Planuję ich dać co ok 15 cm. Laminat o szerokości 1 cm przyklejony od spodu każdego "trepa". Ledy połączone równolegle na każdym stopniu . ok 8-12 LEDów na schodka. Wszystkie schodki połączone również równolegle. czyli ok 100 diod równolegle.


    Pytanie pierwsze. Czy połączenie równoległe tylu diod to dobry pomysł? trzeba by to zasilić z jakiegoś źródła prądowego. Można gdzieś namierzyć schemat takiego czegoś w miarę gotowego?

    Pytanie drugie. Jak wykonać "fotokomórkę"? Chciałbym, żeby to było światło podczerwone, ale jednocześnie nie chciałbym bariery na zasadzie oświetlacza i czujnika tylko coś jednostronnego. Czy coś takiego jak jest w myszkach zdałoby egzamin? W zasadzie to nie wiem czego szukać.

    Następna modyfikacja jaka mi przyszła do głowy to każdy stopień podświetlany osobno. Ale to wszystko zależy od tego jak mogę rozwiązać fotokomórkę. Jeżeli ktoś mi zaproponuje tanie i proste rozwiązanie to się pokuszę o wykonanie takiego czegoś.

    Jeszcze jeden bajer który mi przyszedł do głowy to zaświecanie każdego stopnia po kolei. Wykombinowałem to tak, że przy każdym stopniu byłby jakiś mikrokontroler, który liczyłby impulsy nadchodzące od pierwszego stopnia. Impulsy powiedzmy co sekundę. a potem następne wyłączające podawane od ostatniego stopnia.

    Cały czas chodzi o to, żeby między stopniami było jak najmniej przewodów, a we wszystkich trzech przypadkach mam ich dwa lub trzy -to w sam raz.

    Mam nadzieję że w miarę czytelnie to opisałem. A opisuję to po to, że liczę na waszą pomoc. być może ktoś z was już takie coś robił lub robił coś podobnego i podeśle jakiś pomysł na rozwiązanie.

    Nawet nie wiem czy LEDy muszą być jakieś superjasne czy wystarczą zwykłe.

    Czekam na Wasze opinie i sugestie

    pozdrawiam

    PawełJ

    0 10
  • Sklep HeluKabel
  • #2 01 Sty 2008 03:23
    magik128
    Poziom 22  

    Ja bym proponował odpowiednie ich połączenie w szereg i z dodatkową dioda do 220V

    0
  • #3 01 Sty 2008 11:24
    pawelj
    Poziom 15  

    magik128 napisał:
    Ja bym proponował odpowiednie ich połączenie w szereg i z dodatkową dioda do 220V

    A dlaczego?

    Jak dam szeregowo to jak mi się którakolwiek spali to żadna nie świeci. Poza tym nie podłącze do schodów 230 V bo tam jednak będą ludzie chodzić. Zwłaszcza małe i dość pomysłowe.

    Poza tym szereg byłby dobry pod warunkiem, że zaświecam wszystko jednocześnie, a ja mam zamiar robić to po kolei

    0
  • #4 01 Sty 2008 15:20
    magik128
    Poziom 22  

    Jeżeli chodzi o to że któraś się spali to diody led raczej rzadko się palą. Ale jeżeli mają tam chodzić dzieci to rzeczywiście był by to głupi pomysł. Ja bym proponował zasilić je z 12 woltowego źródła. Na jeden trep wypadało by to jako połączenie 4 grup diod led równolegle,a każda grupa to 3 ledy szeregowo+rezystor. Daje to prąd o wartości około 0,66A na całość. Co do podświetlania każdego trepa po kolei to nie wiem czy jest to doby pomysł. Jeżeli masz małe dzieci, to wyobraź sobie że będzie ono zaspane chciało zejść z tych schodów. świecące po kolei trepy mogą dziecko "rozproszyć" a o wypadek nie ciężko. Jeżeli nie wierzysz to sprawdź sam na sobie.Gdy schodzisz w nocy ze schodów to nie patrzysz na każdy stopień tylko najczęściej na jeden punkt odniesienia.Jeżeli chcesz żeby wyglądało to bardziej efektownie to raczej już w ten sposób,żeby wszystkie trepy się świeciły,z tym że jeden (następny) świecił by mocniej. Co do czujnika obecności to każdy ma swoje zalety jak i wady. Jeżeli chciałbyś to robić w podczerwieni to polecam diode led podczerwoną i czujnik scalony podczerwieni np TFMS5630.

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #5 01 Sty 2008 15:33
    avatar
    Poziom 35  

    Ja tez proponowal bym zasilanie z nisko-napieciowego zrodla - mamy pewnosc ze po transformatorze nikogo nasza konstrukcja zabic nie powinna
    ...czy foto komorka i uC jest potrzebna ?..ja bym wykonal to na prostym czujniku "drgan" opartym na blaszce piezoelektrycznej ...od takiej kartki grajacej ..gdzies w internecie widzalem schemat takiego wylacznika

    0
  • #6 01 Sty 2008 15:55
    magik128
    Poziom 22  

    też myślałem nad blaszką piezo pod każdym trepem,ale niestety autor postu nic nie pisał na temat materiału z jakiego są wykonane trepy.Jeżeli jest to w miarę twarde drewno które sprężynuje to było by ok,ale jeżeli trep praktycznie nie przenosi drgań to raczej nie wypaliło by to.Poza tym z racji pełnionej funkcji układ włączania powinien być raczej niezawodny

    0
  • #8 01 Sty 2008 16:21
    magik128
    Poziom 22  

    Normalnie tak,ale autor chciał bajer z podświetlaniem następnego schodka gdy mamy na niego wchodzić. Odmierzanie czasu raczej odpoda( rózne tempo schodzenia).


    Ale mi się trafiło:) Użytkownicy z Tarnobrzega i Gdańska :). W Tarnobrzegu robiłem prawko...było ciekawie:). A w Gdańsku spędziłem wakacje....i to miasto jest super! No może tylko te remonty i cuda z komunikacją miejską ;P

    0
  • #9 02 Sty 2008 22:20
    pawelj
    Poziom 15  

    magik128 napisał:
    też myślałem nad blaszką piezo pod każdym trepem,ale niestety autor postu nic nie pisał na temat materiału z jakiego są wykonane trepy.


    Schody są drewniane - drewno sosnowe. Obłożone jest boazerią. Rozebranie nie wchodzi w grę. Mogę jedynie montować od góry i na jednej ścianie bo drugiej nie ma - to klatka schodowa i są drugie schody w dół.

    Ta blaszka piezo to ma generować drgania podczas ruchu czy np zmieniać napięcie?

    Dodano po 3 [minuty]:

    avatar napisał:
    Ja tez proponowal bym zasilanie z nisko-napieciowego zrodla - mamy pewnosc ze po transformatorze nikogo nasza konstrukcja zabic nie powinna


    Było by miło :)
    avatar napisał:


    ...czy foto komorka i uC jest potrzebna ?..ja bym wykonal to na prostym czujniku "drgan" opartym na blaszce piezoelektrycznej


    uC wg mnie będzie najprostsze do rozwiązania podświetlenia każdego schoda osobno - a dokładniej to trzech jednocześnie - jednego na którym się stoi i dwóch sąsiednich

    Dodano po 2 [minuty]:

    magik128 napisał:
    Jeżeli nie wierzysz to sprawdź sam na sobie.Gdy schodzisz w nocy ze schodów to nie patrzysz na każdy stopień tylko najczęściej na jeden punkt odniesienia.Jeżeli chcesz żeby wyglądało to bardziej efektownie to raczej już w ten sposób,żeby wszystkie trepy się świeciły,z tym że jeden (następny) świecił by mocniej. Co do czujnika obecności to każdy ma swoje zalety jak i wady. Jeżeli chciałbyś to robić w podczerwieni to polecam diode led podczerwoną i czujnik scalony podczerwieni np TFMS5630.


    Masz całkowitą rację. Pomysł jest dobry. Zmieniam projekt. Świecą wszystkie a jeden mocniej.

    Dodano po 6 [minuty]:

    magik128 napisał:
    Normalnie tak,ale autor chciał bajer z podświetlaniem następnego schodka gdy mamy na niego wchodzić. Odmierzanie czasu raczej odpoda( rózne tempo schodzenia).

    Odmierzanie czasu zupełnie odpadło. Każdy czasem idąc na dół przypomni sobie że jeszcze coś trzeba na górze zrobić. I przy pomyśle z odmierzaniem czasu schody mi świecą w dół a ja po ciemku na górę idę. Nie o takie podświetlenie mi chodziło :):)

    magik128 napisał:

    Ale mi się trafiło:) Użytkownicy z Tarnobrzega i Gdańska :). W Tarnobrzegu robiłem prawko...było ciekawie:).

    Ty tak głośno tym się nie chwal. :D Bo kierowców z Tbg do szało doprowadzają "Elki". W niedzielę na trasie 2,5 km widziałem 13 "L" i 2 normalne auta :) To się nazywa jeżdżenie.

    A mam pytanie pozakonkursowe. Jest w Stalowej jakiś sklep z częsciami godny polecenia? Może w Nisku coś jest?

    pozdrawiam

    0
  • #10 02 Sty 2008 22:30
    magik128
    Poziom 22  

    Mam taki pomysł...zrób zdjęcie tej klatki i schodów:) Wtefy będzie najszybciej znaleźć proste i nieszpecące rozwiązanie.

    Blaszka Gdy ktoś stanie na stopniu generuje impuls(gdy drga wytwarza napięcie)

    Jeżeli chciałbyś stosować mikrokontroler,to jasność można by sterować przebiegiem PWM,a do niego jakiś demultiplekser rozdzielający sygnał na poszczególne stopnie...Tylko teraz problem z kablami:/ Do każdego trepa musiały by iść dwa od zasilania i przynajmniej jeden sterujący. (to daje w sumie ilość przewodów równą ilości stopni.Wszystko zależy od ilości stopni,bo w przypadku grupowania po trzy,mamy trzy razy mniej przewodów.Pomyśle jeszcze nad jakimś innym rozwiązaniem..

    W Stalowej jest Romar (to chyba kryptoreklama :) ) Jak będziesz chciał adres to pisz na PW. Co do zaopatrzenia to jest to chyba najlepszy w okolicy. W Nisku nie słyszałem o jakimś elektronicznym, ale to pewnie dlatego że tam byłem może 3 razy. Co do Tbg... to ja Cię doskonale rozumie i rozumie reakcję kierowców. To po prostu męczy. Po STW jeździ tego mniej a i tak nie jest różowo...

    0
  • #11 05 Sty 2008 20:19
    pawelj
    Poziom 15  

    magik128 napisał:
    Mam taki pomysł...zrób zdjęcie tej klatki i schodów:) Wtefy będzie najszybciej znaleźć proste i nieszpecące rozwiązanie.

    Blaszka Gdy ktoś stanie na stopniu generuje impuls(gdy drga wytwarza napięcie)

    Jeżeli chciałbyś stosować mikrokontroler,to jasność można by sterować przebiegiem PWM,a do niego jakiś demultiplekser rozdzielający sygnał na poszczególne stopnie...Tylko teraz problem z kablami:/ Do każdego trepa musiały by iść dwa od zasilania i przynajmniej jeden sterujący. (to daje w sumie ilość przewodów równą ilości stopni.Wszystko zależy od ilości stopni,bo w przypadku grupowania po trzy,mamy trzy razy mniej przewodów.Pomyśle jeszcze nad jakimś innym rozwiązaniem..



    Fotkę wrzucę jutro. Blaszka jako czujnik chyba odpada. Musiałbym ją przykleić na schodach. A tu byłby zaraz problem bo młode by ciekawiło co to a i przy myciu...

    Po przemyśleniu wszystkich za i przeciw rezygnuję z czujnika na każdym stopniu. Układ będzie działał tak, że będzie miał dwa czujniki na górze i na dole. Czujniki najprawdopodobniej podczerwień na górze i na dole. Włączenie - nie gwałtowne - powolne rożświecenie - podobnie wyłączenie - powolne gaśnięcie. Wyłączenie po dojściu na drugi koniec, ale nie wcześniej niż po xx sekundach - musze zmierzyć ile. Chodzi o to, żeby ktoś kto np wchodzi nie wyłączył schodzącemu światła. Do tego wyłączniki ręczne - dotykowe. To na wypadek gdyby ktoś chciał coś robić na schodach. Ostatnio w modzie jest właśnie na tych schodach siadanie i np czytanie bajek.

    Tak więc zostaje mi do pociągnięcia 4 kable. Minus, plus zasilania stopni, sygnałowy od czujnika z dołu, wyłącznika dotykowego.

    Pozostaje mi tylko dorwać jakieś fotoelementy i zrobić prototyp.

    Mniej więcej wszystko mam przemyślane więc powinno być ok.
    Jakby ktoś miał jeszcze jakieś sugestie / pomysły to proszę.

    0