Witajcie , otóz wczoraj zostal uszkodzony moj pilot od autoalarmu serpi star 40, zostal zgnieciony, probowalem naprawic polutowalem pekniete sciezki i wymienilem uszkodzone kondensatorki ceramiczne ,ale pilot nie działa,krecenie trymerem tez nic nie daje.Rozkręcilem dzis centralke i widze ze odbiornik jak i nadajnik są zbudowane ma scalakach MC motoroli.Po odlączeniu i podłączeniu klemy akumulatora alarm uzbraja sie uniemozliwiając uruchomienie auta.znalazlem na to sposob na odłączonym akumulatorze przekrecam stacyjke w pozycje zaplon i alarm nie uzbraja sie po podlaczeniu klemy.Jednak chcialbym dalej kozystac z pilota ,w związku z tym mam pytanie co z tym fantem zrobic ?Nie mam drugiego pilota , niechce zbytnio wymieniac centralki bo wszystko spiete z centralnym zamkiem ,el szybami(ogromna ilosc kabli) .Jaka jest szansa na wymiane pilota i ew odbiornika ?? bede wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam sebeq
Pozdrawiam sebeq