Witam!
Mam taki mały problem
Moja drukarka nie była używana od około 1 roku .Nie używałem jej bo miała mało tuszu .Ostatnio kupiłem napełniacz do tuszu .Narazie go nie zalałem bo wyczytałm o udrożneinu głowic.Dostałem w sklepie troche płynu do udrażniania(żółty) .Wlałem go do środka kartidża(Do otworu fabrycznego na uzupełnienie tuszu ) i już 2 dzień leży.Słyszałem ,że gdy głowica jest nie zaschnięta to płyn powinien tryskać na zewnątrz u mnie po zalaniu nic nie tryska dzisiaj zalałem jeszcze i nic .Polalem troche płynu po zewnętrznej częsci głowicy i pojawia mi się po zalaniu tusz czy to źle??
Wypróbuje jeszcze ten myk z wodą gorącą
Słyszałem ,że zwykłym spirytem można zalać albo denaturatem.
Pozdro
Czy możliwe jest to ,że już nie da się jej odetkać???
Mam taki mały problem
Moja drukarka nie była używana od około 1 roku .Nie używałem jej bo miała mało tuszu .Ostatnio kupiłem napełniacz do tuszu .Narazie go nie zalałem bo wyczytałm o udrożneinu głowic.Dostałem w sklepie troche płynu do udrażniania(żółty) .Wlałem go do środka kartidża(Do otworu fabrycznego na uzupełnienie tuszu ) i już 2 dzień leży.Słyszałem ,że gdy głowica jest nie zaschnięta to płyn powinien tryskać na zewnątrz u mnie po zalaniu nic nie tryska dzisiaj zalałem jeszcze i nic .Polalem troche płynu po zewnętrznej częsci głowicy i pojawia mi się po zalaniu tusz czy to źle??
Wypróbuje jeszcze ten myk z wodą gorącą
Słyszałem ,że zwykłym spirytem można zalać albo denaturatem.
Pozdro
Czy możliwe jest to ,że już nie da się jej odetkać???