Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kiedy alternator może na amen pójść z dymem?

bolek 09 Sty 2008 19:27 2394 19
  • #1 09 Sty 2008 19:27
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    wydawało by sie że to standardowa usterka- regulator, szczotki, może dioda...

    Wykręciłem dziada i z racji braku odpowiednich narzędzi zaniosłem do "śpeca"

    Wczoraj dzwoni i mówi że wymienili diody, ale dalej nie ładuje i okazało się że dodatkowo spalone sa uzwojenia. Łączny koszt naprawy w wysokości dwóch "nowych" ze szrotu.

    I to mi się wydaje ostrym przegięciem, być może ktoś ma ochote na kilka dodatkowych stówek za darmo. Powiedzcie mi proszę, jak alternator musi dostać po tyłku żeby sfajczyły się diody i uzwojenie(a)?
    Ile czasu musiał by pracować na zwarciu i pełnych obrotach??

    Teraz jak doszło do uszkodzenia.
    Auto trochę pojeździło, postało ok 20min. Po ponownym odpaleniu silnika kontrolka od akumulatora juz nie zgasła. Jeśli było jakieś zwarcie w instalcji (które tak załatwi alternator) to chyba odczuł bym jeszcze jakiś szczegół.
    Jaki objawa daje upalone uzwojenie? Alternator nie da pełnego napięcia, czy straci wydajnosć prądową?. Przed zimą z ciekawości mierzyłem napiecie na aku, było w granicach 13,8-14V. Pamietam też jak kilka razy światła pulsowały.No i nie wiele sie myliłem twierdzą że altek pada :) Nie mniej jednak takie zachowanie raczej wskazuje na szczotki.

    0 19
  • Pomocny post
    #2 09 Sty 2008 20:23
    tomasz1122
    Poziom 14  

    alternator zeby spalił uzwojenia musi albo go zablokować na łożyskach albo pracować dłuższy czas z odłączonym akumulatorem w twoim przypadku jaki opisałeś jedyne co mogło się stać to skończenie lub zawieszenie się szczotek dioda jak by poszła to kontrolka by zaczeła jażyć a nie świecić na stałe z pozdrowieniem tomek

    Moderowany przez Błażej:

    Przed napisaniem następnego posta zapoznaj się z takimi pojęciami, jak PISOWNIA, ZDANIE, INTERPUNKCJA!

    0
  • #3 09 Sty 2008 20:26
    lindonerl
    Poziom 17  

    Zwarcie w diodach dodatnich i ujemnych wykończy uzwojenie.

    0
  • #4 09 Sty 2008 20:27
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    OK, dzięki.

    Dodam jeszcze że jest to opel- dieselek isuzu. A z tego co czytałem, sposób w jaki grzane sa świece prowadzi do uwalenia diod. ALE czy też stojana?

    0
  • #5 09 Sty 2008 20:31
    eltron
    Poziom 26  

    Stojana napewno nie. A tak poza tym to po objawach które napisałeś to raczej mostek i w związku z tym falowaniem świateł regulator napięcia. A ten alternator to jest tak prosty w budowie że spokojnie samemu można go w domu pomierzyć i sprawdzić nie trzeba żadnego sprzętu dodatkowego - miernik wystarczy z funkcją pomiaru diód. To jest ten alternator z vaccum pompą z tyłu ?

    pzdr.

    0
  • #6 09 Sty 2008 20:46
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    tak, altek jest z vacu od tyłu. Silnik z zapalona lampką ładowania pracował z 10s na wolnych, raz przegazowałem. Uznałem że trup więc wsteczny i do ogródka.
    Pomierzyć bym go pomierzyl, ale zniechęciły mnie pordzewiałe śruby.

    Jutro wpadne do tych majstrów i każe pokazać domniemaną przerwe w uzwojeniu. Zobaczymy co z tego będzie. Nie moge dać wiary że uzwojenia poszły z dymem.

    BTW pomiar diode na znikomym pradzie (miernik) może dać pozytywny wynik, lepiej dać na diode koło 1A,

    0
  • #7 09 Sty 2008 20:50
    kmitki
    Poziom 22  

    Ten alternato jest strasznie awaryjny,ja w ciągu 6 lat użytkowania auta wymieniałem już 3 razy mostek 2 razy regylator napięcia i 2 razy przewijałem stojan bo sie poprostu spalił. Wszystko można samemu pomierzyć oprócz regulatora napięcia ponieważ jest to płytka elektroniczna i nie ma zabardzo jak to zrobić .Całe szczęście że części do tego alternatora mocno poszły na dół :)

    0
  • #8 09 Sty 2008 20:53
    elektronik system
    Poziom 12  

    te alternatory są dość awaryjne,ale żęby sie spalił to wirnik musiałby obcierac o stojan

    0
  • #9 09 Sty 2008 20:59
    Tomek665
    Poziom 28  

    bolek napisał:

    Jutro wpadne do tych majstrów i każe pokazać domniemaną przerwe w uzwojeniu.

    Uszkodzenie "spalenie" takiego typu uzwojenia rzadko objawia się przerwą.
    Najczęściej jest to zwarcie między zwojami lub do masy.
    I w alternatorach zdarza się dość często.
    To jednak nie oznacza że "śpec" mówi prawdę.

    0
  • #10 09 Sty 2008 21:19
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    Więc jaki objaw da takie zwarcie między zwojowe? Altek nie wydoli prądowo czy nie osiągnie nominalnego napiecia?. W sumie to chyba jedno i drugie, jak nie wydoli prądowo, to przysiadzie i napięcie. Przy jakich obrotach powien 20...30A?

    Jeszcze jedna wskazówka- obrotomierz działa prawdłowo. Sygnał dla niego jest brany z osobnego czujnika w altku?. Uszkodzenie diod, czy uzwojeń nie ma wpływu na wskazania obrotomierza?


    Regulator da się sprawdzić. Trzeba go podłaczyć pod regulowany zasilacz i sprawdzić punkty włączenia/wyłaczenia. Tyle że tutaj jest to calkiem inaczej zorganizowane niż w np maluchu i trzeba by było się chwile zastanowić jak to działa.

    W razie czego mam na oku szrot z gwarancja rozruchową, altek jest za 250zł.

    Jeszcze mam pytanie na temat odłączenia grzania świec gdy silnik jest zinmy i pracuje. Plus tego rozwiazania to odciążenie alternatora. Kilka osób twierdzi że za to silnik dostaje po tyłku. Co zrobić? Zewrzeć te niebiesko-białe kable przy altku czy nie?

    0
  • #11 09 Sty 2008 23:41
    archaniol40
    Poziom 21  

    Nie wiem czy jest sens kupować używany poszukaj nówki z gwarancją. Nie bardzo rozumiem co da ci zwarcie przewodów przy alternatorze.

    0
  • #12 10 Sty 2008 00:25
    małek
    Poziom 20  

    Nielubie takim tonem się wypowiadać ale do kilku osób w tym wątku to aż żal cokolwiek komentować - ludzie czy wy wiecie o czym piszecie ??? Opamiętajcie się !!!

    Do autora : masz parszywe hitashi, w którym wszelkie usterki dozwolone (temat wałkowany na elektrodzie kilkanaście razy), te alternatory potrafią się spalić, zepsuć, mieć humory. Wylatują w nich mostki prostownicze - zazwyczaj razem z regulatorem, palą się stojany/albo puchną od korozji - takie miejsce montażu w aucie. Nie masz co się dziwić że zdechł i myśle że nie masz co mieć pretensji do fachmana co to naprawia bo raczej cie nie naciąga.

    0
  • #13 10 Sty 2008 00:41
    Pawel wawa
    Moderator Samochody

    No cóż, ceny "stolicy", jak będziesz miał wątpliwości co do naprawy, daj znać na PW, podpowiem Ci gdzie kupisz sobie zregenerowany alternator za "normalne" pieniądze!
    Co do uszkodzeń, nie wiem, nie wypowiadam się...
    Kupując alternator ze szrotu, warto go sprawdzić, rozebrać oczyścić i wymienić łożyska, przelutować połączenia, zabezpieczyć lakierem przed korozją, wtedy dopiero masz gwarancję spokoju na dłuższy czas. Ja zawsze tak robię i do tej pory nikt nie był niezadowolony!

    0
  • #14 10 Sty 2008 08:13
    mczapski
    Poziom 38  

    Na wszelki wypadek przypomnę, iżautor pytania twierdzi, że obrotomierz działa. Wprawdzie nie wiemy czy poprawnie. A to sugeruje, że uzwojenia pracują, czyli wytwarzają napięcie.

    0
  • #15 10 Sty 2008 08:14
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    na wolnych, wskazówka pokazywała tyle co zwykle

    0
  • #16 10 Sty 2008 11:51
    viper555
    spec od auto-elektro

    Na szrocie każdy alternator tego typu nie jest lepszy od twojego.P

    0
  • #17 10 Sty 2008 11:58
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    O czym ta dyskusja? Czy o możliwości powstania usterki w każdym alternatorze? Czy o usterkowości alternatorów w danym typie pojazdu? Bo jeśli to drugie, to autor powinien jak najszybciej przeredagować temat!

    0
  • #18 10 Sty 2008 13:42
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    No to finał. Stojan był faktycznie zwarty,przynajmniej do masy. Jednak jego blachy były spuchnięte od rdzy i zaczeły sie rozłazić, więc sądze raczej iż jest to sprawka korozji a nie nadmiernego obciążenia alternatora. Po rozmontowaniu alternatora blachy sie rozeszły uszkadzajac izolacje.
    Tak pozatym to szczelona była także jedna z diod, co raczej jest skutkiem obciążenia.

    Alternator, który padł nie był orginalnym. Czytajac posty z elektrodowej szukajki śmiało można sądzić iż faktycznie są słabym elementem. Wymiana na szrotowca rozłoży nam tylko wydatek na nie wiadomo jak KRÓTKIE raty.
    Zostawiłem stary, dołożyłem 370zł i dostałem nową podróbke, zobaczymy ile pojeździ. Nie widziałem sensownosci innego rozwiązania. Wieczorem zamykam temat, tak że jak ktoś ma coś do dodania to śmiało.

    0
  • #19 10 Sty 2008 21:45
    małek
    Poziom 20  

    Zrobiłeś chyba najlepiej jak mogłeś, stary raczej ci się nie przyda ze względu na powtarzalność tej usterki, niedawno wymiotłem parę sztuk z warsztatu na złom (w końcu kolor nieźle kosztuje).
    Co do przeróbki sposobu dogrzewania silnika to nie mam zdania do końca, dla alternatora to w miarę korzystne, teoretycznie dla silnika bez większej różnicy bo to niby ekologia - ale czy oby napewno??czy nie zasyfi komory spalania sadzą??

    U siebie tak się złożyło że też mam tego parcha w samochodzie, dogrzewanie jak w oryginale - nie przerabiane. Uważam że po pierwsze osłona od spodu - sam widziałeś jak ładnie gniją, po drugie w miarę możliwości w okresie zimowym dbać o kondycję akumulatora (doładowywać itp). U siebie też już 2 razy go robiłem - ale przebiegi mam dość słuszne.

    0
  • #20 10 Sty 2008 22:01
    bolek
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    Panowie, dzięki za treściwe posty. Temat wydaje się być wyczerpany więc go zamykam i zapraszam do dyskusji o problemie, który pojawił się po wymianie na alternatora na nowy: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=4680447#4680447

    Jeśli chodzi o oszukanie sterownika świec. Ten numer nie przejdzie. Wyszło to całkiem przypadkowo i zarazem zaoszczędziło mi prób z tym pomysłem. Zimny silnik (mój miał ok 10st), po zgaśnięciu świec, zaczął pracować conajmniej brzydko,w końcu gasł.

    0