Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat Siena 1.6 HL + LPG - brak zapłonu - nie odpala

maciejpila 25 Sty 2008 08:19 20457 35
  • Pomocny post
    #31 25 Sty 2008 08:19
    Pfemek
    Poziom 22  

    Zacierające się alternatory przy tych silnikach to częsta przypadłość. Pęka obudowa alternatora i wirnik staje na amen bo zacina się o stojan. Jeżeli to jest winą usterki to po prostu trzeba zdjąć pasek wieloklinowy i spróbować uruchomić silnik, powinien zapalić...

  • Pomocny post
    #32 26 Sty 2008 00:31
    kayo30
    Poziom 1  

    witam
    śledzę ten temat od początku, u mnie wystąpił identyczny problem, krok po kroku wszystko sprawdziłem (paliwo jest, iskra jest). Po konsultacji z elektromechanikiem od razu zasugerował żeby na nowo wgrać oprogramowanie:?:, tak tez zrobiłem (250 zł). Samochód pali jak nówka:D. Elektryk powiedział ze to nie jego pierwszy taki przypadek i nie wiadomo z jakiej przyczyny "gubi" sie oprogramowanie w sienie, umnie zaczęło się od rozładowanego akumulatora ale to raczej przypadek. Po naładowaniu za pierwszym razem odpalił, trochę pochodził izaczął przerywać, po wyłączeniu już go nie można było uruchomić.

  • #33 27 Sty 2008 21:31
    maciejpila
    Poziom 9  

    no więc mechanicy wymontowali altka i ponoć zatarty jest na amen :cry: chciałem żeby odpalili autko bez altka, żeby sprawdzić czy to tylko altek jest przyczyną całej awarii, ale powiedzieli, że na samym aku nie będą odpalać auta bo to niby nie jest najlepsze dla całej elektroniki w aucie :?::?::?: i ponoć auto wtedy może się dziwnie zachowywać :?: trochę dla mnie dziwne to tłumaczenie ale niestety z braku lepszych "fachowców" w okolicy muszę zdać się na nich

    altka już zamówiłem za jakieś 200 PLN - na podstawie postów wielu userów stwierdziłem, że nie jest zbyt istotne ile wybulę za nowego altka bo i tak ponoć wszystkie padają szybko, bo nie ma żadnej osłony przed wodą od strony prawego przedniego koła, a tak mądrzy makaroniarze wymyślili jego położenie w aucie, że często się zdarza, że altek dostaje zimny prysznic z wody gdy jest rozgrzany i po prostu pęka mu obudowa (to tylko jedna z teorii) - wniosek - zamontować nowego altka i wykombinować jakąś osłonę dla niego :idea:

    mam tylko nadzieję, że to on jest przyczyną awarii a nie coś jeszcze - np. komputer :|

  • Pomocny post
    #34 28 Sty 2008 08:55
    Pfemek
    Poziom 22  

    Nie wiem co to za mechanicy ale nie mają racji. Można bez problemu odpalić silnik bez paska. Po prostu nie będzie ładowania, nie będzie napędzana pompa wody i pompa wspomagania kierownicy.
    Co do komputera to fakt, zdarzają się usterki wymagające przeprogramowania sterownika, ale wtedy przeważnie ginie sterowanie podwójnego przekaźnika a u Ciebie z tym jest wszystko w porządku. Może być jeszcze tak, że rozjechała Ci się autoadaptacja (przez gaz) i sterownik zalewa silnik zbyt dużą ilością paliwa (za długie czasy wtrysku). Tak jak już wyżej napisałem, usterkę ECU można brać pod uwagę ale do tego jest potrzebna solidna diagnoza. Poczekamy zobaczymy...

  • #35 29 Sty 2008 17:43
    maciejpila
    Poziom 9  

    Pfemek napisał:
    Nie wiem co to za mechanicy ale nie mają racji. Można bez problemu odpalić silnik bez paska. Po prostu nie będzie ładowania, nie będzie napędzana pompa wody i pompa wspomagania kierownicy.


    no też mi się tak wydawało, ale cóż niestety nie ma w okolicy lepszych "fachowców" i jestem skazany na nich :cry:

    właśnie dowiedziałem się, że zamontowali nowego altka i... kicha, silnik teraz nie ma już oporów i ładnie kręci, ale nadal nie odpala :?: :?: :?: normalnie już ręce opadają - nie wiem co go może jeszcze boleć - może świeczki, są okopcone nieco i mają nalatane 20kkm na gazie - nie wiem, już sam - jutro mają sprawdzić świeczki (podmienią na nowe) i zobaczymy co dalej :cry:

  • #36 30 Sty 2008 17:09
    maciejpila
    Poziom 9  

    w końcu :D autko dziś naprawione :D

    trzeba przyznać, że fachowcy stanęli na wysokości zadania i uruchomili auto - znaczy znają się na rzeczy i warto ich polecić :spoko:

    oprócz zatartego altka okazało się, że po wielu testach aku trochę się rozładował, do tego rozrusznik też już jest wymęczony i potrzebuje dużego prądu aby odpalić silnik, a widocznie nie dostawał tyle ile trzeba i nie odpalał - bynajmniej tak to zrozumiałem z rozmowy :idea:

    więc problem był skomplikowany, ale na szczęście w końcu rozwiązany mam nadzieję, że na długo :D bo cała zabawa (aku, altek i mechanik) wyniosła mnie 760 PLN :|

    dzięki za pomoc wszystkim userom :D

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME