Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kondensatory w starym radiu...

11 Sty 2008 23:05 4831 16
  • Poziom 28  
    Doradźcie koledzy co tu zrobić. Męczę takie radio z 1950 roku. Niemiecki EAK 65..coś tam. Kiedyś już o nim pisałem. Odbiornik tak generalnie lepiej lub gorzej działa, ale...
    Szukając źródła zakłoceń (które w końcu okazały się nie mieć źródła w tym radiu), wpadłem na trop kondensatorów...
    Wyciąłem jeden 0,1uF/630V i zmierzyłem - wykazało ponad 200nF. Zmierzyłem omomierzem na zakresie 200M i okazało się, że wskazanie bardzo powoli rośnie poczynając od jakiegoś 1M5. Nie udało mi się doczekać aż cyferki na mierniku przestaną się poruszać. Uznałem kondensator za uszkodzony i wymieniłem na nowszy. Nowszy - z jakichś lat 70tych ale nie używany - taki foliowy współosiowy. Nie wykazywał on takich objawów.
    Potem z ciekawości wyciąłem jeszcze kondensator 0,05uF/250V i miał on ponad 130nF. Następny 0,01uF/125V - mierzymy - 35nF; następny 0,1uF/250V - mierzymy - 47nF, za każdym razem to powolne ładowanie i rozładowanie przy pomiarach omomierzem.
    Nie lubię ingerować w "oryginalność" ale chcę mieć to radio funkcjonalne i czasem go posłuchać. Mam trochę wyrzutów wycinając te oryginalne kondensatory - kilka ich jeszcze zostało. W zasadzie nie wiem czy traktować je jako złe, czy w tamtych latach to był taki "standard" i taka tolerancja jest wystarczająca?
    Co do elektrolitów - schowane pod chassis - oczywiście wyschnięte - zamontowałem współczesne już na początku, bo nic by z tego nie było.
    Napiszcie jak Wy zapatrujecie się na takie naprawy... Wymianę elementów na współczesne ale bez zmieniania oryginalnego układu połączeń. Barbarzyństwo czy nie?
    Zakup tych elementów sprawnych w oryginale jest raczej niemożliwy.
  • Poziom 28  
    Cześć.
    Dobrze jak radio gra na własnych częściach ale im radio starsze to się to staje niemożliwe. Jeśli ktoś chce mieć orginalne radio to niestety ono nie będzie działać. Mam podobny problem, zdobyłem radio Kosmos z 1934r produkowane w Warszawie. Ja to postępuję w ten sposób: elektrolity staram się delikatnie otworzyć i wkładam już dzisiejszy kondensator a dawne szklane zalewane smołą wyciągam stary wkładam dobry i zalewam smołą. Przynajmniej to wygląda ja w tamtych czasach, ale niestety to trochę oszukuję sam siebie.
  • Poziom 24  
    Witam!

    Z ciekawości - jakie tam są kondensatory? Takie zalewane smołą? Czytałem, że użytkownicy wymieniali wnętrze na ''nowsze'' i je zamykali by radio odzyskało oryginalny wygląd. Masz ten plus, iż u Ciebie widać wartości tych kondensatorów. Ja akurat wymieniałem na nowsze, bez zachowania ''oryginalności'' bo nie miałem ani czasu, ani chęci, ani pomysłu wtedy. Dzisiaj inaczej bym pewnie zrobił.

    Pozdrowienia
    Airnox
  • Poziom 28  
    Tak, to są te zalewane smołą. Pomysł fajny z tym wybebeszeniem - nie wpadłem na to wcześniej :)
    Teraz pewnie nie będzie mi się chciało naprawiać tych starych i jednak zamontuję nowe ale kiedyś wolną chwilą zrobię jak mówicie.
    One i tak są jakieś solidniejsze od tych polskich bo nie są w kruchym dziadowskim szkle, tylko w jakimś tworzywie. Wogóle radio jak na 1950 rok zbudowane bardzo solidnie - naprawdę spora różnica z wyrobami np. polskiej Diorki.

    Najgorsze jest to, że kondenstory zamontowane są na listwie którą ciężko wymontować, nózki przeciągnięte przez otworki i pozaciskane od spodu więc trzeba je wycinać - kolejne odstępstwo od oryginału, które ciężko zatuszować :(
  • Specjalista-oldradio
    Przemyslaw napisał:
    Doradźcie koledzy co tu zrobić. Męczę takie radio z 1950 roku. Niemiecki EAK 65..coś tam. Kiedyś już o nim pisałem. Odbiornik tak generalnie lepiej lub gorzej działa, ale...
    Szukając źródła zakłoceń (które w końcu okazały się nie mieć źródła w tym radiu), wpadłem na trop kondensatorów...
    Wyciąłem jeden 0,1uF/630V i zmierzyłem - wykazało ponad 200nF. Zmierzyłem omomierzem na zakresie 200M i okazało się, że wskazanie bardzo powoli rośnie poczynając od jakiegoś 1M5. Nie udało mi się doczekać aż cyferki na mierniku przestaną się poruszać. Uznałem kondensator za uszkodzony i wymieniłem na nowszy. Nowszy - z jakichś lat 70tych ale nie używany - taki foliowy współosiowy. Nie wykazywał on takich objawów.


    Stare kondensatory mają duży upływ, do tego rosnący z czasem (wynika to ze zmian chemicznych w izolatorze papierowym lub impregnacie). Większość prostych mierników pojemności pokazuje w takiej sytuacji większą pojemność. Generalnie nie jest to problem, ale w przypadku kilku elementów należy zwrócić na nie baczną uwagę:

    - W przypadku kondensatora łączącego anodę stopnie poprzedniego z siatką lampy mocy. Ponieważ w siatce jest duży opór to nawet niewielki upływ może znacząco podnieść napięcie na siatce, a co za tym idzie - prąd lampy, doprowadzając do zniekształceń dźwięku i szybkiego zużycia lampy mocy. Tu trzeba być ostrożnym - wzrost napięcia siatki o więcej niż 1V już jest niedopuszczalny.
    - W przypadku kondensatorów filtrujących napięcie zasilanych dużą opornością, np. w siatkach drugich pentod. Tam upływ powoduje spadek tego napięcia, co może (ale nie musi, zwłaszcza jak spadek jest niewielki) pogarszać parametry układu..
    - Przy filtracji dużych napięć stałych (np. równolegle do elektrolita w zasilaczu) czy zmiennych (po pierwotnej lub wtórnej stronie transformatora). Ale tu uszkodzenie kondensatora jest łatwo wykrywalne - zaczyna on się gotować :)

    Kondensatory w pozostałych miejscach są mniej pod tym względem istotne i pogorszenie ich parametrów nie wpływa na działanie radia.
  • Poziom 28  
    Wymieniam zatem te, ktore radzi Tomek. Maja upływnosc, niewielka ale maja. W siatkach drugich pentod, w ARW, sprzęgające wzmacniacz napięciowy z detektorem, pentodę mocy ze wzm. nap, w gałęziach polaryzujących siatkę triody nap. oraz siatkę pentody. W zasadzie są to wszystkie z serii nanoFaradów. Tych z serii piko- nie będę ruszał bo w sumie heterodyna jakoś działa i stoi w miarę dobrze. Wzmacniacz p.cz. podkręciłem bardzo nieznacznie więc też raczej nie jest rozjechany..

    Przy okazji chcę się podzielić jak sądzę dobrym pomysłem na antenę :)
    Uzyłem w tym celu pętli rozmagnesowującej kineskop ze starego Heliosa - a tak dokładniej to tylko jednej jej połówki. Podłączyłem ją do wejścia antenowego tylko jednym końcem, a radio uziemiłem do kaloryfera. Efekt w moim przypadku naprawdę przeszedł oczekiwania. Antena za free :)
    Nie wiem czy ktoś podobne cacko robił, nie wyczytałem o tym nigdzie - ot tak wpadło mi siedząc na k...u:)
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    daduszeryf napisał:
    Cześć.Dobrze jak radio gra na własnych częściach ale im radio starsze to to się to staje niemożliwe.

    Ee tam.

    daduszeryf napisał:

    Jeśli ktoś chce mieć orginalne radio to niestety ono nie będzie działać.


    Będzie, tylko trzeba do sprawy podejść profesjonalnie.

    daduszeryf napisał:

    Mam podobny problem zdobyłem radio Kosmos z 1934r produkowane w Warszawie.Ja to postępuję w ten sposób elektrolity staram się delikatnie otworzyć i wkładam już dzisiejszy kondensator a dawne szklane zalewane smołą wyciągam stary wkładam dobry i zalewam smołą.Przynajmniej to wygląda ja w tamtych czasach.Ale niestety to trochę oszukuję sam siebie.


    Szkoda, że w nieodwracalny sposób dokonałeś przeróbek. Elementy te można zregenerować przy zachowaniu ich oryginalności.

    Trochę o regeneracji kondensatorów.

    P.S. W 1934 r. nie było firmy Kosmos. Powstała rok później.
  • Poziom 28  
    Cześć.
    Dzięki OTLamp za informację o regeneracji kondensatorów, z tym rokiem radio masz rację. Może posiadasz schemat tego radio bo ja się posługuję schematem Philipsa podobno taki sam.
    Czy nie nie wiesz jaki znaczek logo był z przodu?
  • Poziom 28  
    Wracając do mojego tematu. Kondensatory jednak wymieniłem. Napięcia dość znacznie się zmieniły i w obrębie wzmacniacza mocy stały się właściwe wg schematu. Radio też chyba gra lepiej.
    Jedyne co mnie martwi to zawyżone napięcie anody heterodyny - 118V a powinno być 90V, oraz napięcie siatek heksod w.cz i p.cz - jest 85V a powinno być 60V. Radio to EAK65/51W1 - schemat na fonarze więc nie będę załączał. Ja mam schemat z napięciami i prądami naklejony na tylnej ściance, stąd wiem jakie te napięcia powinny być.
    Rezystor anody (30k) wymieniłem, rezystor siatek (60k) również - sytuacja się nie zmieniła - rezystory były sprawne.
    Czy te zawyżenia napięć szkodzą lampom i dlaczego mogą być zawyżone? Wina zmniejszonej emisji?? Czy obniżać dobierając rezystory czy zostawić?
    W lampiakach raczkuję - wybaczcie być może proste pytania.

    Jeszcze jedno: skala - są niewielkie ubytki - zostawić jak jest, naprawić (jakiś marker może), czy wykonać nową (firmy nadrukowujące na kubkach, laminatach, metalu - może coś by się wymyśliło - rysunek w Corelu mogę zrobić)??
  • Poziom 11  
    witam

    Co do skali to proponuję zostawić, jeżeli oczywiście da sie odczytywać wartości, jeżeli nie to na pewno nie polecałbym reanimacji markerem, a projekt w corelu i nadruk na "jakąś płytkę" to może i dobry pomysł z punktu widzenia estetyki , ale nie będziesz miał wtedy oryginału i tego "ducha przeszłości":D.

    A co do napięć i punktów pracy...jeżeli zacząłeś wymieniać w tym radio jakieś elementy to niestety musisz się liczyć z tym, ze takie zmiany będą następować - większe bądź mniejsze, ale na pewno jakieś tak.
    Stare wypalone lampy działają nie tak samo jak nowe, po zmianie samych lamp będziesz już miał różnicę w napięciach w tym układzie, więc na pewno będzie konieczny dobór elementów o odpowiednich parametrach zapewniających "schematowe" wartości układowi.

    wspominałeś jeszcze o tych za wysokich napięciach - powiem tak, moim zdaniem nie przejmowałbym sie tym aż tak bardzo, ale zniwelować je warto, chociażby z punktu żywotności lamp - przy katalogowych wartościach na pewno posłużą dłużej:)

    A pomysł z tymi kondensatorami uważam za bardzo udany, pomijając "oszukiwanie siebie" jest to bardzo praktyczne.
    Osobiście zdarzyło mi się kupować nos-y ale różnie z nimi bywało niestety...
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Nic nie trzeba wymieniać, dobierać czy ustawiać. Żywotność lamp absolutnie nie ucierpi. Zawyżone wskazania mogą być spowodowane podwyższonym napięciem sieci (obecnie jest 230V zamiast 220V) oraz większą rezystancją wewnętrzną woltomierza, którym mierzyłeś napięcia siatek ekranujących.
  • Poziom 28  
    Heh, na schemacie mierzono woltomierzem 3kohm/V - mam taką notkę. Obecnie większość multimetrów ma 20k/V lub nawet lepiej. Zważywszy, że prąd w obwodzie tych siatek i anody jest bardzo mały i zakładając większą rezystancję woltomierza, to faktycznie... Nie pomyślałem, no...
    W obwodzie pentody prądy są dość duże a tam woltomierz niestety obciążał.
    Co do skali... gdybym ją taką zastał to może i nie był by to problem bo większość da się odczytać. Najgorsze jest to, że sam ją popsułem wilgotną ściereczką i nie mogę w rozpaczy na to patrzeć. Proszę już - oszczędźcie mi krytyki bo sam bym sobie wpier....
    Robiłem próbę na niewidocznych wydrukowanych na rancie numerkach i nic się nie działo. Dotknąłem tylko napisów i pościerały się jak kalkomania ;-(
    Tak czy siak - na razie tak zostanie a jakby ktoś miał skalę do tego radia albo wiedział gdzie można dość wiernie taką wykonać, to zapłacę każde rozsądne pieniądze...
  • Poziom 28  
    Jeśli ktoś zechce mi pomóc, w załączniku jest niedokończony projekt skali. W ramce napisy, które się zatarły. Proszę o podanie nazw stacji, które powinny się tam znajdować.

    Kondensatory w starym radiu...
  • Poziom 34  
    Proponuję zamiast parafiny zastosowac syntetyczną zalewę kablowa.
    Jest ona stosowana w kablach telekomunikacyjnych XZTKMX,
    są w nich przewody w izolacji polietylenowej zanurzone w zalewie kablowej. Znależć monterów z tp i porozmawiać. Jak montują złącza muszą trochę kabli wyciąć, nawet śćinki kabli wieloparowych mogą mieć tej zalewy sporo. Kabel XZTKMX wzdłużnie uszczelniany możę leżeć w wodzie, izolacja praktycznie mierzona na na dobrym kablu możę mieć
    wartość 10 000 Mohm /Upomiarowe =100V- 250V/.
    Parafiny, stearyny były dobre ale nabierają wody po czasie, podobnie asfalty.
    Pozdr.