Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

PLC + silnik krokowy -> jak zrobić?

Thomash3 14 Sty 2008 23:13 7961 3
  • #1 14 Sty 2008 23:13
    Thomash3
    Poziom 12  

    Witam!

    Mam za zadanie sterować pewnym prostym układem - mam dużą tarczę z zębami, na tej tarczy jest jakieś tam urządzenie i musi się ono obracać o pewien określony kąt, z dokładnością minimum 1°, w obu kierunkach. Najlepiej będzie nadawał się chyba silnik krokowy. Mam do tego wykorzystać sterownik Siemens S7-200 (CPU 222 - wyjścia tranzystorowe). Nigdy nie sterowałem silnikami krokowymi, więc mam pytanie: czy wystarczy jak zbuduję prosty układzik na tranzystorach sterowanych bezpośrednio (ewentualnie przez driver) ze sterownika (a sekwencja impulsów będzie w programie sterownika), czy lepiej wykorzystać jakiś scalak, który będzie otrzymywał dane ze sterownika (kierunek i impulsy) i odpowiednio sterował silnikem (chyba L297 lub L298 i STEP/DIR). Osobiście wydaje mi się że drugie rozwiązanie jest bardziej realne (podejrzewam nawet że ten pierwszy pomysł w ogóle się nie ma do rzeczywistości;)

    Jaki silnik wybrać (może być dokładność np. 1.8° albo i jeszcze mniejsza - bo tarcza jest dużo większa od zębatki na silniku).

    Jak powinien wyglądać jakiś podstawowy schemat podłączenia takiego silnika?


    PS. Sugerowano mi użycie silnika komutatorowego z przekładnią ślimakową pracującego na wolnych obrotach, ale myślę, że układ pomiaru kąta obrotu, kierunku i położenia byłby wtedy bardziej skomplikowany (zarówno pod względem wykonania jak i ideowym). A co Wy o tym myślicie?


    Pozdrawiam

    0 3
  • PLC Fatek
  • #2 16 Sty 2008 22:03
    multiprojekt_kg
    Poziom 12  

    witam,


    pytanie czy rzeczywiście musi to być SIEMENS.

    do tego typu aplikacji bardzo szybko można napisać program na sterowniku FATEK. (na pewno tańszy i robi to samo co Siemens). oprogramowanie bezpłatne, kabel do programowania nie jest specjalną przejściówką i kosztuje tyle samo)

    również wybierasz tranzystorowy (może nawet seria MA Ci wystarczy - 10 KHz nba wyjściach sterującyh, MA steruje max. 2 osiami).

    w firmie MULTIPROJEKT organizujemy bezpłatne jednodniowe szkolenia na tych sterownikach...

    szkolenia:

    www.multiprojekt.com/szkolenia.php

    i jest tam też omówione tworzenie tego typu apliakcji.

    również opis tworzenia w FATEKU tego typu aplikajcji opisuje artykuł:

    http://www.multiprojekt.pl/publikacje.php
    (3ci na stronie: Sterowanie serwonapędami i napędami krokowymi przy użyciu sterownika PLC firmy FATEK)

    więcej informacji:

    Krzysztof Gołąb

    kgolab(malpa)multiprojekt.com.pl
    501-519-616
    0-12-413-90-58 wew.22

    Dodano po 2 [minuty]:

    aha i jakby MA było mało i jego 10kHz. to wtedy jest jeszcze MC 200 kHz na wyjściach sterujących do krokówek / sewrwonapędów. Wyjścia są w standardowych jednostkach i nie potrzeba kupować dodatkowych specjalizowanych modułów sterujących pracą silników serwo lub krokowych.

    no ewentualnie jest jescze w odwodzie MN (ale ten już dedykowany tylko do serw) 920 kHz na wyjściach różnicowych.


    Krzysztof Gołąb

    1
  • PLC Fatek
  • #4 18 Sty 2008 15:52
    mrrudzin
    Poziom 39  

    Cytat:

    zy wystarczy jak zbuduję prosty układzik na tranzystorach sterowanych bezpośrednio (ewentualnie przez driver) ze sterownika (a sekwencja impulsów będzie w programie sterownika), czy lepiej wykorzystać jakiś scalak, który będzie otrzymywał dane ze sterownika (kierunek i impulsy) i odpowiednio sterował silnikem (chyba L297 lub L298 i STEP/DIR). Osobiście wydaje mi się że drugie rozwiązanie jest bardziej realne (podejrzewam nawet że ten pierwszy pomysł w ogóle się nie ma do rzeczywistości;)


    Przede wszystkim musisz zorientować się jaki silnik skokowy ukręci Ci tą tarcze. Skoro piszesz że jest duża, to pewnie ma też i duży moment bezwładności. Skoro tak, to będziesz potrzebował duży silki skokowy. Duży silnik dużo kosztuje, a sterowania nie zrobisz tak o na jednym scalaczku (chodzi o prąd znamionowy kości i prąd pobierany przez silnik). Podejrzewam że możnaby pomóc kości używając tranzystorów. Druga sprawa. Jest kilka rodzajów silników skokowych. Podstawowe dwa rodzaje to unipolarne i bipolarne. Unipolarne są bardzo łatwe do sterowania (również za pomocą PLC), ale są dużo większe. Bipolarne są trudniejsze w sterowaniu, ale "z mniejszego silnika można wycisnąć dużo więcej".


    Cytat:

    PS. Sugerowano mi użycie silnika komutatorowego z przekładnią ślimakową pracującego na wolnych obrotach, ale myślę, że układ pomiaru kąta obrotu, kierunku i położenia byłby wtedy bardziej skomplikowany (zarówno pod względem wykonania jak i ideowym). A co Wy o tym myślicie?


    Pomysł z przekładnią ślimakową nie jest zły - bo odpada Ci problem z hamowaniem itp. Zauważ że i tak musisz znać kąt obrotu, bo jeśli ktoś zatrzyma na troche tarcze, to silnik skokwy "zgubi" kilka kroków.
    Pomyślałbym o zaprzęgnięciu do pracy enkodera. Pozwoli Ci od dokładnie (enkodery mają różną dokładność) określić położenie. Niektóre sterowniki (ja bawiłem się AB Micrologix 1200) mają szybki licznik który można skonfigurować do pracy z enkoderem.

    0