witam,
zamontowany mam alarm "auto watch".chcac go uaktywnic, zamykam samochod pilotem.jesli nie sa wylaczone swiatla lub sa niedomkniete drzwi alarm sygnalizuje to dzwiekiem - najpierw kilkakrotnie cichym, po jakichs 2minutach wlacza pelna moc... do dzisiaj bylo wszystko wporzadku. musialem zamknac samochod na klucz,bez alarmu bo ciagle "wyje". wydaje mi sie,ze moze to miec jakis zwiazek z niegasnacym swiatelkiem w bagazniku (przy ktorym dzis majstrowalem).denerwowal mnie "zwisajacy" przewod.probowalem go wyciagnac ale to nic nie pomoglo,jako ze powstal problem z tym dzwiekiem,totez obcialem przewod:)pytanie brzmi: dlaczego jak tylko polacze ten przewod tak jak byl swiatelko w bagazniku nie chce zgasnac?na jakiej to dziala zasadzie?jak to swiatelko gaslo wczesniej skoro na tym przewodzie od alarmu ciagle jest masa?
zamontowany mam alarm "auto watch".chcac go uaktywnic, zamykam samochod pilotem.jesli nie sa wylaczone swiatla lub sa niedomkniete drzwi alarm sygnalizuje to dzwiekiem - najpierw kilkakrotnie cichym, po jakichs 2minutach wlacza pelna moc... do dzisiaj bylo wszystko wporzadku. musialem zamknac samochod na klucz,bez alarmu bo ciagle "wyje". wydaje mi sie,ze moze to miec jakis zwiazek z niegasnacym swiatelkiem w bagazniku (przy ktorym dzis majstrowalem).denerwowal mnie "zwisajacy" przewod.probowalem go wyciagnac ale to nic nie pomoglo,jako ze powstal problem z tym dzwiekiem,totez obcialem przewod:)pytanie brzmi: dlaczego jak tylko polacze ten przewod tak jak byl swiatelko w bagazniku nie chce zgasnac?na jakiej to dziala zasadzie?jak to swiatelko gaslo wczesniej skoro na tym przewodzie od alarmu ciagle jest masa?
Moderowany przez norbert.s.:Proszę uzupełnić informacje o model i rocznik pojazdu.
Poprawiłem tytuł.