Narzekam, bo za 500 zł, można kupić już dobry jakościowo używany wzmacniacz, na którym nie będzie może napisane 2000W, ale bedzie miał te 200-300 W rms, co do głośników Wysokiej jakości w zupełności wystarczy, nie mowie tu oczywiscie o Hi-End, ale o głośnikach średniej/wyższej klasy, nawet typu JL, Rockford, i różne mniej znane...Które według MNIE są dużo lepszym rozwiązaniem, niż Boshmany Lanzary I Alfardy, ale POWTARZAM to jest MOJE zdanie, i wiem że zaraz będziecie mowic ze jestem popir.... albo cos, no ale coż, Poprostu chyba nigdy nie mieliście do czynienia z niczym innym, tylko Ciagle Te Budżetówki i głośniki co mają 1000W napisane na obudowie, i to przyciaga ludzi. Zajrzyjcie czasami na profesionalne fora o CA, to sie przekonacie gdzie leży prawda
